Witam Cię z północnej Polski! Masz intelekt Einsteina, serce Matki Teresy i ciało Adonisa albo - co o wiele ważniejsze - piękną duszę? Jeśli tak - czuj się adresatem mojego bloga.
RSS
niedziela, 16 czerwca 2013

 

Prezent z dedykacją

 

LISTY z głębi DUSZY. Skarby światowej epistolografii, red. Ben Alex, prezent od Adama.

http://antykwariat-internetowy.pl/listy-glebi-duszy-skarby-swiatowej-epistolografii-p-18985.html

06:05, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 20.09.2010

 Zwróć uwage na słowa..chyba już sie do mnie nie odezwie.. Dopóki nie powiesz mu jasno i kategorycznie, żeby się odczepił, nie odczepi się.   


 Napisałem mu ze mam dziewczyne A masz?

 Nie mam dziewczyny..chcialem zeby sie odczepil. Jak sie czujesz..?

 Napisałem mu zeby do mnie nie pisal juz kiedys..zeby skasowal wszystkie wiadomosci ode mnie i zdjecia...ale i tak sie odezwal.

Mysle, ze teraz juz sie do mnie nie aktywuje..

 Twoj M

 

Dzis mialem w miare dobry dzien.Wrocilem wczesniej a mialem byc
dlugo..to juz jeden plus.

Udalo mi sie wynegocjowac pare dodatkowych dni na zdanie projektu to
kolejny plus.. teraz tylko trzeba dokonczyc projekt.

Calus

Twoj M

 

Biedny Mis.... jak sie czujesz..???
Chcialbym sie Toba opiekowac ..

Ktos ci pomaga ..ktos robi zakupy..?
Co dzis jadles..?/

Pij duzo !!

Twoj M

21.09.2010

 A wiesz ze w Filipie to tez zrobilo na mnie duze wrazenie.. nie wiem czy
ci o tym mowilem. Moja korespondencja z nim na poczatku nie rozwijala
sie jakos wyjatkowo Wlasciwie mialem wrazenie ze umrze.. chyba czesciowo
z mojej winy. On zarzucal mnie listami dlugie laboraty..bylem w szoku..
ale w ktoryms momencie przeczytalem ze On byl w zwiazku z mezczyzna 7
lat... do dzis nie wiem czy to byla prawda czy nie.. ale to zrobilo na
mnie wrazenie. Spytalem sie jego czy byl wierny a On ze tak wierny jak
pies..
Wiem jestem naiwny ... ale wlasnie na to wtedy zwrocilem uwage i
zaczalem pisac wiecej do niego...

Twoj M

 Tu całkowicie zgadzam się z Antonią. Moje doświadczenie pokazuje, że geje uwielbiają partnerów innych ludzi. Jakby przez sam fakt, że są związani z kimś innym, nabierali w ich oczach szczególnej atrakcyjności.

Dlatego tez napisalem Filipowi ze jestem z kobieta..oklamalem go ale mysle ze teraz przestane byc dla niego atrakcyjny.... Gdybym napisal ze jestem z mezczyzna na pewno bylby bardziej podekscytowany..a teraz stalem sie dla niego mniej atrakcyjny tak mysle. Poza tym widziales jaka piosenke mi wyslal hahah

 Homoseksualiści zdają się rozumować tak: Jeśli X kogoś ma, to znaczy, że jest interesujący i byłoby dobrze mieć go dla siebie. Jeśli zaś jest sam, to oznacza, że nie zasługuje na zainteresowanie.

 Słuchając dialogu Antonii i Mikele, widz ma dojść do wniosku, że zmarły Massimo kochał ich oboje. Przypomina mi się, jak Marcin mówił w Radiu Toruń o niebezpieczeństwach wynikających ze związania się z biseksualistą – nigdy nie wiadomo, kiedy jedna płeć przestanie takiemu wystarczać. A co Ty o tym sądzisz, Misiek?

Nie wiem nie mam zdania.. naprawde...nie wiem. 

 Twoj M

 

Misiu... a jak Ty sie dzisiaj czujesz..?/

Miales temperature podwyzszona..??

Lezales w łożku..?Lepiej sie czujesz?

Twoj Leżałeś

 

22.09.2010

Dlatego tez napisalem Filipowi ze jestem z kobieta.. Poznałeś go jako "gej", a teraz nagle stałeś się hetero? Myślisz, że on to kupi?

Wiedział, że nie byłem nigdy związany z mężczyzną ..powiedziałem mu tym... wiec moglem sie nie zdecydowac na bycie z facetem..;)

 oklamalem go ale mysle ze teraz przestane byc dla niego atrakcyjny.... A może właśnie teraz staniesz się dla niego podwójnie intrygujący, bo "odbić" geja gejowi to dla nich pikuś, ale odebrać heteryka kobiecie to już wyższa szkoła jazdy.

hahaha mysle ze nie jestem juz dla niego atrakcyjny.. skoro jestem z kobieta.. poza tym nie odzywa sie do mne a to dobrze wrozy..Odbic kobiecie faceta no ale skoro jest z kobieta to moze jednak faceci go nie kreca.. to chyba nie ma sensu..

 Oj, Misiek, Misiek. Ten cały Twój Filip był Ci potrzebny jak dziura w moście.

Nie poznalibysmy sie gdyby nie on....poza tym moze i bym go calkiem olal i nie odpisawyal nawet grzecznosciowo tylko ze pisalem z nim jednak bardzo dlugo i jakos trudno  mi go calkiem olac..

napisalem do niego kiedys zeby juz nie pisal  ale jednak sie odzywa co jakis czas. Mysle ze teraz juz sie nie odezwie..

   ale w ktoryms momencie przeczytalem ze On byl w zwiazku z mezczyzna 7
> > lat... do dzis nie wiem czy to byla prawda czy nie..
>

Ale Ty jesteś naiwny. Może i był z kimś 7 lat, ale licząc w latach
> gejowskich. :)
>

Co znaczy w latach gejowskich..?

Jestem naiwny bo nie zakladalem ze moze klamac.. ale nacialem sie i
nawet nie wiem co bylo prawda. Z drugiej strony jak kogos poznajesz nie
moze mu nie ufac i podejrzewac o wszystko co zle.. zdrade klamstwa
itd....

Jabys powiedzial mi ze mam nie reagowac ..nie odpowiadac na zaczepki pewnie bym tak zrobil..

A nie jest przypadkiem trochę tak, że Ty – może nie do końca świadomie – grasz w jego grę? Filipek milknie, kiedy chce, więc i Ty milczysz, a potem – ni z tego, ni z owego – odzywa się do Ciebie i Ty mu odpowiadasz. Czy to nie on pisze scenariusz tej znajomości? Może sprawia Ci przyjemność, że on „nie może” o Tobie zapomnieć? Naprawdę nie ma sposobu na to, żeby niemile widziana osoba odczepiła się raz na zawsze?!

 Ja przestałem odpowiadać na zaczepki Marcina – tak jak sobie tego życzyłeś – więc dał sobie spokój.

 Gdybyśmy mieszkali razem, też odpowiadałbyś na zaczepki Filipa?

 M.

A ja mysle ze wlasnie sprawilem ze Filip nie napisze juz do mnie...

Nie obraź się za to porównanie, ale Twoje postępowanie z Filipem coś mi przypomina. Od Marcina słyszałem ciągle: „Nie potrafię sprawić, żeby moja mama się od nas odczepiła”, „Nie potrafię sprawić, żeby Geograf mnie nie nachodził”, „Nie potrafię sprawić, żeby Dieter przestał się wtrącać w nasze życie”…

 Nie rób mi tego…

 Twój M.

 Nie obraz sie Misiu ale dwa lata to krotko. Podziwiam ludzi ktorzy sa ze soba np 5...10 lat i przede wszystkim sa ze soba szczesliwi...i nadal sie  kochaja.

2 lata to krotko ja tak uwazam....

Faktem jest ze jedni zyja bardziej intensywnie..maja wiele problemow ktore np przezywaja przez dwa lata bycia w zwiazku a inni bedac ze soba np 5 lat maja sielankowe zycie bez wiekszych  problemow .. ale jedni i drudzy moga sie rozstac.. Ci po 5 latach tez moga sie zdradzic i klocic nawet jesli tych problemow nie maja..  Wiesz to nie takie proste..wszystko zalezy od tych dwojga ludzi..

Powiedzmy ze zazdroszcze innym takich dlugich zwiazkow.. jesli oczywiscie nadal sa ze soba a nie opowiadaja o tym w czasie przeszlym..

Twoj M

Dlatego tez napisalem Filipowi ze jestem z kobieta.. Poznałeś go jako "gej", a teraz nagle stałeś się hetero? Myślisz, że on to kupi?”  

..ale ja nigdy nie bylem z mezczyzna...czy potrafie byc z drugim mezczyzna w zwiazku..nie wiem tego do dzis...

Poznalem go jako gej... wlasciwie nie bylem z mezczyzna.. wszedlem na strone gejowa i napisalem do niego....no wlasnie a kto to jest gej.. czy ktos kto nie byl nigdy z mezczyzna jest na 100 % gejem ? 

 

 

3 lipca 2010

Misiek,

 zawsze gdy mijam jakiegoś przystojniaka, myślę sobie, że Ty jesteś pewnie równie przystojny, albo nawet bardziej, i przenika mnie dreszcz. Czy to możliwe, by ktoś tak niedoskonały, jak ja mógł wzbudzić sympatię kogoś takiego, jak Ty? W Tobie wszystko jest jak uszyte na miarę, we mnie wszystko jest nieudane. „Kiedy człowiek osiągnie swoje lata, musi zrozumieć, że nie może się podobać młodej i ładnej kobiecie. Cóż, kiedy serce rwie się do uciechy, której za młodu nie zaznało!” – mówi Bogumił Niechcic. Nasze spotkanie byłoby jak zderzenie światów.

 M.

A gdy tych przystojniakow mijasz... jestem zazdrosny!!!

 Nie miewam snów erotycznych, ale dziś śniło mi się, że jestem intymnie z kuzynem! W dodatku ja byłem inicjatorem! Co za nonsens! Nie lubię tego człowieka. W życiu, nawet przez sekundę, nie pomyślałem o nim jako o obiekcie erotycznym. Ale we śnie wydawał mi się pociągający. Poczytałem ulotkę od Acataru i tam znalazłem wyjaśnienie – lek może powodować dziwne sny. Nie bez znaczenia jest też zapewne to, że niedawno czytałem list od Eli, w którym opisywała miłość do kuzyna.

 Twój M.

sen erotyczny no no a co Ty z nim robiles..? Opowiedz mi ten sen.. No ze z kuzynem to niefart..

 Moze tez kupie ten Acatar.. na katar rzecz jasna;)

 Twoj M

 

Ciagle pytasz o Filipa...

Dla mnie Filip jest osoba dosc zawzieta  tak go odbieram i sadze ze jest bardzo pamietliwy.. Nigdy sie z nim nie spotkalem ale z tego video wygladal na zniewiescialego faceta... dosc niesmialego.

On na pewno lubil by pisac scenariusze w koncu jest urodzonym klamca ahahh

Czy sprawia mi przyjemnosc ze on nie moze o mnie zapomniec... Jesli faktycznie tak mozna to nazwac ..ze 'nie moze zapomniec' czy bardziej kieruje nim msciwosc chcialby mi dopiec w jakis sposob..bo sie z nim nie spotkalem . Wiesz dla mnie to troche jak niedokonczona historia.. bo tak dlugo pisalismy i nigdy sie nie spotkalismy.. Gdyby nie pisal faktycznie bym o nim zappmnial ale on sie przypomina.. zastanawiam sie tylko o co mu chodzi.  Teraz mysle ze sie nie odezwie wiec juz o nim nie rozmawiajmy ok?

 Twoj M

Misiu a co Ty w tym snie robiles.. czy sen stal sie rzeczywistoscia hhah obudziles sie pobudzony..... ;)

A moze ja zazyje acatar i pomysle o Tobie.. przysnisz mi sie i bedziesz inicjatorem naszego zlizenia...

Twoj niegrzeczny M

Misiu a tak juz powaznie jak sie czujesz???

Twoj M

 

 Moja pytanie:  "Od dawna jestes sam..?"

 I jego odpowiedz:

 Moje życie zawsze toczyło się skomplikowanymi drogami, więc nawet tak z pozoru proste pytanie, jak "Od dawna jestes sam?'" wydaje mi się trudne. Mimo to spróbuję.

Zawsze czułem się samotny -czy to przebywając wśród/obok ludzi, czy też zamknięty w swoim małym azylu. Dlatego, tak bardzo lubię góry -nie tyle ekspansywne zdobywanie ich, ile ucieczkę w nie (i tak zostałem alpinistom).. Arka poznałem po mojej kolejnej samotnej ucieczce w Czarnohorę. Było to wczesną wiosną, -kiedy śniegi jeszcze nie stopniały a krokusy już przebijały się do życia.

Wróciłem.. Nasze pierwsze spotkanie poprzedził kilkutygodniowy okres korespondencji. Obaj byliśmy zgodni, że była to miłość od pierwszego listu. W zasadzie jego ogłoszenie niczym szczególnym się nie wyróżniało: nie było ani długie, ani krótkie; ani oschłe, ani wylewne; ani proste, ani skomplikowane. Arek też nie pisał o sobie - jak to czyni większość homoseksualistów - w superlatywach. Niczego nie obiecywał ani nie proponował. Raczej nie widział szans na "poważne zaangażowanie", jak to określił. Z całą pewnością ogłoszenie to wyróżniało się perfekcyjną polszczyzną (ale bez tak modnych u gejów stylistycznych udziwnień obliczonych na robienie wrażenia, a świadczących o głupim snobizmie i żywą interpunkcją. Byłem nieprzytomnie zakochany, choć wmawiałem sobie, że to nieprawda, że to objaw skrajnej niedojrzałości emocjonalnej, że to czyste szaleństwo. Odpowiedziałem czym prędzej, a potem liczyłem godziny do otrzymania listu od niego. Starałem się nadać mojemu listowi możliwie beznamiętny ton; nie chciałem, aby odczuł, że oszalałem na jego punkcie - po prostu najzwyczajniej postradałem zmysły. Ja lekko kontuzjowany (wiązadło), z pamiątką po Czarnohorze, ale za to przepełniony energią tych miejsc, próbowałem się nią z nim podzielić.. Spotkaliśmy się w Łazienkach, jak zakochana para książęca, która ukrywa przed światem swoją miłość. - Łukasz? (to moje pierwsze imię - Łukasz Krzystof Filip )- zapytało z ogromnym przejęciem i słodyczą w głosie moje 176cm szczęścia. - Arek? - odparłem z niemniejszym przejęciem. Następne spotkanie było już u Niego, pod Warszawą. Przyjechałem.. Usiadłem na łóżku i oparłem się o ścianę, a moje szczęście wskoczyło mi na kolana i przylgnęło do mnie całym ciałem. Poczułem cudowny zapach i miękkie ciało. Nagle to ciało zaczęło dygotać, a ja poczułem na szyi coś wilgotnego i ciepłego - to były... łzy. Przycisnąłem go mocno do siebie i zapytałem - Arku, Ty płaczesz? Podniósł głowę i spojrzał mi głęboko w oczy. Mimo że twarz rozpromieniał mu uśmiech od ucha do ucha, łzy nie przestawały płynąć. - To ze szczęścia - powiedział. - Całe życie na Ciebie czekałem. Trzymaj mnie mocno w ramionach, mój Ty Mały, i już nigdy z nich nie wypuszczaj - W tym momencie żaden z nas nie miał wątpliwości, jaka była przyczyna stworzenia świata: Świat powstał po to, by mogła nadejść ta chwila. Powstał z naszego powodu - dla nas. Był dodatkiem do nas i do naszego szczęścia. W myślach powtarzałem zaklęcie Fausta "Zatrzymaj się, chwilo, jesteś piękna". Poszedłem pod prysznic. Zapytałem czy pójdzie ze mną - Kapałem się przed twoim przyjściem - skłamał niewinnie. Wróciłem w samych majteczkach, nieco zawstydzony. - Przepraszam, ale nie mogę powstrzymać erekcji - powiedziałem przepraszająco. To wyznanie niewymownie go wzruszyło. - Jesteś pierwszym człowiekiem, który widzi mnie nago. I mam nadzieję, że ostatnim - powiedziałem. Położyliśmy się obok siebie i wtuliliśmy się w siebie tak mocno, jakbyśmy chcieli wtopić się w jedno. - Chciałbym, aby ta chwila trwała wiecznie - wyznałem. - Przed nami całe życie - odrzekł mój bóg. Do 2. nad ranem leżeliśmy, patrząc sobie w oczy, a potem zmorzył nas sen..

Ale czy ja odpowiedziałem na Twoje pytanie? -może zrobie to matematycznie: 2003(wiosna)+5=2008(wiosna/kwiecień) - czyli wychodzi jakies 6 miesięcy, jesli dobrze liczę - ale to były miesiace ucieczki (Armenia, Gruzja, Rumunia).

Ale już jestem - sam dla siebie (oczywiscie NIKIM).

Dobranoc!

Łukasz Krzysztof Filip K.

 No dobra chyba jednak ja jestem pamietliwy...Po prostu nadal nie moge w to uwierzyc ze ktos mogl mnie tak oszukiwac z tymi listami.. Jakbym mial sie z nim spotkac to chyba bym mu przypieprzyl.. wiem pewnie tego nie rozumiesz.. ale ja nadal nie wiem jak mozna bawic sie uczuciami innych.........robic kopiuj-wklej z czyjegos bloga! wklejajac jakies tam chyba swoje fragmenty... ze swojego zycia..moze..

No dobra to moja wina ze o nim piszemy..

Twoj M

 

 No i jeszcze to:
wierny jak pies........

"nie czuję się ani zagubiony w świecie ani z nim zintegrowany/natomiast
jestem samotny wiec jestem wolny/nigdy nikomu nie odbiorę wolności i
tylko chciałbym móc być wiernym jak pies nie mam założenia człowieka
drugiego ale za nim tęsknię

wiesz Marku
gdzieś po drodze w życiu bardzo zacząłem sobie cenić prostotę/długo się
z nią obwąchiwałem/długo byłem wobec niej nieufny/ale dała się
poznać/wiesz? ona jest jak trawa
późną wiosną o świcie na szczycie Lubania w Gorcach/można się w niej
przejrzeć prawie jest cicha i piękna a jeśli coś mówi to szepcze nie
krzyczy/raczej szlocha niż płacze/i raczej się uśmiecha niż rży w
konwulsjach//ale jeśli się nie bać w niej przejrzeć to powoli z tej
ciszy wyłania się wschód słońca i nagle lśni i widać jak na dłoni, że
jest cenniejsza niż złoto, czyli cenniejsza niż (słuszna skądinąd) chęć
ustalenia wszystkiego wszędzie wyartykułowania

ta prostota to także samotność i pokora, i wolność.
w niej jest i zgoda na zwierzaka w sobie i nieufność wobec niego,
jest słuchanie z zainteresowaniem co mówi kobieta w moherze do drugiej
kiedy jadą rano do pracy, nie ma b e z r a d n o ś c i
nie ma p o g o d z e n i a s i ę z ż y c i e m ale jest chęć pokornego
wsłuchania w te wszystkie dziwne odgłosy które wydaje świat
i zrozumienia w inny może mniej werbalny sposób
tego co n i e j e s t m n ą

chciałbym -tak swoją drogą-móc pokazać Ci kiedyś wschód słońca na
Lubaniu i trawę o której mówiłem też"


..ale jestes dociekliwy....

 http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zmarl_tworca_pierwszego_polskiego_magazynu_dla_gejow_26546.html

nie to zebym sie czepial ale Déjà vu;) tak mi brzydko ten wyraz wygladal;)

Słonce co Ty robisz...?? Spisz..???

Twój M

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1025895,title,Szpiedzy-pisali-listy-sperma-ale...-brzydko-pachnialy,wid,12692675,wiadomosc.html

no usmiałem się;)

 Najczęściej zastanawiając się nad naszą przyszłością wpatrujemy się w
dłoń i linie na niej występujące. Tymczasem nasze palce również są w
stanie powiedzieć wiele o nas samych.

Zacznijmy od oceny długości palców. Długie świadczą o masz artystycznym
usposobieniu, ale też dużej dokładności. Ludzie o krótkich palcach są
natomiast bardziej praktyczni, ale też bardziej niecierpliwi. Gdy do
tego twoje palce są grube, jesteś osobą pełną energii, ale też nie
przywiązujesz wagi do porządku. Osoby o palcach cienkich mają naturę
dyplomatyczną ,są trzeźwo myślący i precyzyjni.
O naszej naturze dużo mówi sam sposób ułożenia palców. Gdy przylegają
one do siebie -oznacza to poglądy nie ulegające zmianie i nie
przyjmujące żadnych argumentów. Jeśli nasza dłoń w stanie rozluźnienia
przyjmuje kształt miseczki (palce zetknięte i zakrzywione do środka),
świadczy to o chciwości i skąpstwie.
Duże znaczenie w interpretacji naszego charakteru odgrywa wygląd

poszczególnych palców.



Palec wskazujący - informuje nas o poglądach osobistych i religijnych.

Gładki i bez wystających stawów świadczy, że duże znaczenie mają dla nas

sprawy materialne. Gdy stawy są widoczne ? to oznaka skupienia na

świecie wewnętrznym, duchowym i religijnym.

Długi palec wskazujący, równy wręcz z palcem środkowym, oznacza chęć

dominacji, pychę a nawet zapędy dyktatorskie. Gdy jest krotki mówi nam o

szczerości i niecierpliwości w podejmowanych działaniach.
Palec środkowy - mówi o naszym podejściu do pracy czy finansów. Jego
łopatkowaty kształt świadczy o zdolnościach manualnych .Gdy jego
zakończenie jest kwadratowe oznacza to bardzo dobre zorganizowanie w
pracy. Krótki palec środkowy może oznaczać problemy finansowe i brak
sukcesów w życiu zawodowym.
Palec serdeczny - mówi nam o przyjemnościach osobistych i hobby.
Symbolizuje też miłość dlatego to właśnie na nim noszony jest
pierścionek zaręczynowy.
Jeśli palec ten jest wyjątkowo krótki, a co gorsza zakrzywiony należy
omijać jego właściciela gdyż może posiadać on skłonności przestępcze.
Jeśli palec serdeczny jest długi oznacza to dobry gust i zainteresowanie
sztuką .Gdy jednak jego długość znacznie odchodzi od standardów może
oznaczać zamiłowanie do hazardu.

Palec mały - odpowiada za komunikację, a przede wszystkim za nasze

talenty w mowie i piśmie. Jeśli palec ten jest zakończony kwadratowo ?

jego właściciel to ścisły umysł. Krótki świadczy niezdolności do

podejmowania samodzielnych decyzji i podatności na wpływy. Długi to znak
silnego charakteru i zdolnościach retorycznych. Ten najczęściej
spotykany jest u polityków, dziennikarzy czy prawników.
Kciuk - odzwierciedla nasze emocje. Jeżeli przy ruchliwej dłoni jest on
sztywny - mamy do czynienia z człowiekiem bardzo upartym, nie znoszącym
sprzeciwu i nie przyjmującym w dyskusji żadnych argumentów. Ruchliwy
kciuk mówi o osobie dowcipnej.
Krótki i zakończony kwadratowo charakteryzuje osobę pracowitą lecz
czasami małostkową. Kciuk długi mówi o perfekcyjności. Jego posiadacze

nie znoszą monotonii i rutyny, uwielbiają podróżować.

Gdy przy dużej ręce zobaczymy duży kciuk ? nie starajmy się narzucać tej

osobie swoich poglądów, gdyż i tak nie ulegną one zmianie. Ludzie z

grubym i krótkim kciukiem są bardzo impulsywni ,a im kciuk jest krótszy,
szerszy i grubszy tym bardziej jego posiadacz jest nastawiony na dobra
materialne i skupia się on raczej na potrzebach ciała niż ducha.
Ważny jest też kształt kciuka. Zakończony okrągło mówi o przewadze
wartości duchowych. Ostre zakończenie charakteryzuje ludzi o
idealistycznych, często wręcz utrudniających życie poglądach,
łopatkowaty to znamię artystycznej natury.
Natomiast im większy kąt odchylenia kciuka, tym większe jest dążenie do
samodzielności i niezależności.


 Fragmenty moich listów zaznaczono na niebiesko - przyp. red.

05:10, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 5.09.2010

Misiu mialem kaca gigant!!!
Adrian awansowal i nie skonczylo sie na jednym piwie...

Z tego spotkania zrobila sie impreza do 5 nad ranem..

Z Filipem nie pisze...

Dzis funkcjonuje juz normalnie ale wczoraj umieralem..
Nie pije za czesto i chyba tez nie mam mocnej glowy .

Twoj M

Kotku, jesteś dla mnie bez serca. Tyle razy Ci mówiłem, że bardzo źle znoszę, gdy nie wiem, co się z Tobą dzieje. Dlaczego tak nagle zamilkłeś? Zrobiłem coś złego? Przez cały dzień zaglądam na GG i do skrzynki, a Ciebie nie ma. To takie uczucie, jakby w środku dnia zaszło słońce.

 Twój M.

Bylem przez chwile na gg wczoraj ale Ciebie nie bylo.. no zle sie wczoraj czulem wiec nie wlaczalem kompa.

Przepraszam

 Twoj M

 

Misiu co dzis porabiasz..?

Calus

Twoj M

 

Kochany tylko dwa dni sie nie odzywalem...

 Co porabiales przez te dwa dni..??

 Twoj M

 

Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz
się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć
jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz,
że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie
minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz
się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy
godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz
to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i
poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A
Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość."

6.09.2010

To ja, dziś na spacerze.

I jak tu byc grzecznym... ale z Ciebie przystojniak.. fajna kurtka:)))

7.09.2010


Zdolny, mądry, odważny chłopak. Będzie z niego wielki historyk, jeśli go nie zniszczą.

 http://fakty.interia.pl/raport/przeszlosc_walesy/news/zyzak-krytykuje-walese-i-broni-kaczynskich,1528411,0,0,1#comments

a co on moze  o tym wiedziec ..mlody chlopak.. wie tyle ile przeczyta w ksiazkach.

Mlody i przystojny owszem

 Wiemy dużo o cywilizacji egipskiej, chociaż nie żyliśmy w starożytnym Egipcie.                    

No i ciekawe ile z tego co nam sie wydaje.. i co czytamy w ksiazkach historycznych jest wyssane z palca.. nazwijmy to nadinterpretacja ;)

 Historyk tym się różni od nie-historyka, że dysponuje narzędziami  badania przeszłości bez konieczności uczestniczenia w niej.

Najlepszy byłby wehikul czasu.. sadze ze niektore z wydarzen moga byc obarczone duzym bledem w interpretacji.. Ponoc z faktami sie nie dyskutuje ale czy naprawde wszystko to co czytamy jest prawda.. ja watpie.. 

Znalem np Edelmana i pamietam jak opowiadal o przeklamanych historiach..o tym jak tworzylo sie mity..legendy..  tzn to byl jego punkt widzenia hahah

M.

misiek nie zgadzam sie z Toba.bede w domu okolo 21 ej to napisze wiecej moze niekoniecznie o walesie .

A konkretnie z czym?

Czesc Misiu... pamietasz jak pisalem ci o tym, ze czesc wyjazdow
przeloze na przyszly tydzien...

I dlatego teraz tak mniej pisze.. mecza mnie takie dluzsze wyjazdy tzn
dalsze wyjazdy wraz z powrotem do domu..
A co TY parabiasz..?

Twoj M

 8.09.2010

A co TY parabiasz..?

>

> Czekam na telefony od chętnych na lekcje. Mam tylko dwie sosby. Może

> już nikt więcej się nie zgłosi? Większość pewniaków milczy. Najbardziej

> zadziwia mnie milczenie Małgosi. I jak tu ufać ludziom???

 

Misiu a moze ona ma problemy..moze nie ma kasy...

Moze to nie zawsze tak ze ktos cos obiecal ale nie spelnil bo nie chcial.. moze ma problemy..

 > Twoj M

 

"Mlody i przystojny owszem"

Gdyby był gejem, pewnie miałbyś u niego duże szanse.

no juz bez przesady;)

9.09.2010

Apartamencik jak marzenie. Jedna z łódzkich kamienic.. zrobiłem to zdjecie w niedziele.

Przygnębiający widok.

 wiem sam bylem w szoku!!! I tam mieszkaja ludzie !

Misiu co u Ciebie slychac..?

 Doszedl ten mail ktory przeslalem drugi raz... ?

Właśnie skończyłem moją drugą lekcję w tym roku szkolnym.
> > 

> > Misiek a moze jeszcze wszystko sie rozkreci co..?
> > Slonce czy Ty masz jeszcze jakies zzrodlo dochodow..przepraszam za to
pytanie jesli jestem zbyt wscibski..
> >
> > 
> > Marta zapowiedziała, że
będzie do mnie przychodziła w kratkę, bo moje zajęcia kolidują z innymi.
To znaczy, że nie będę miał nawet 2 lekcji tygodniowo.
> >
> >
> > A nie moze wybrac innego dnia zeby nie kolidowalo.. czy ma juz tyle
zajec ze nie ma kiedy..?
> >
> >
> > 
> > Przed wakacjami mówiła, że u jej ojca wykryto raka. TWIERDZIŁA, że bardzo tatę
kocha. Okazało się, że ojciec zmarł w wakacje, a ona 
tryska radością życia! Ja bym tak nie mógł. Po utracie
bliskiej osoby rozpaczam wiele lat, a ona tak szybko odzyskała
równowagę.  
> > 

> > Moze ona tylko udaje ze jest wszystko ok.. ukrywa to przed innymi.. a
moze do niej to nie dotarlo...
> >
> >
> > 
> > Lubię ją, choć nie ma na mnie dobrego wpływu. Gdy schodzi do mojej
krypty, też chciałbym zmartwychwstać, poczuć się choć raz w centrum
wydarzeń, ale nie wiem, jak tego dokonać. Jej barwne życie, w którym nie
marnuje się ani sekunda, sprawia, że moje wydaje mi się jeszcze
nędzniejsze. Ona miałaby czas na bezbarwną egzystencję, bo jest bardzo
młoda, a ja już go nie mam, mimo  to moje dni na tym świecie upływają bez
celu, sensu i radości.
> > 

> > a ja czasami chcialbym miec chwile a mkze wiecej niz chwile takiego
blogiego lenistwa.. tak bym mogl sie zastanowic co by tu zrobic..
> > Kiedys mi sie tak zdarzalo..w liceum.. czasami na studiach...a teraz
moze sam sie przed tym bronie a jednoczesnie tego mi brakuje...
> > ..ale wiesz kiedy mieszkasz sam.. codziennie jestes sam to taka praca
troche pomaga..
 

Misiu jestem na gg wejdziesz..? No co Ty nie unikam cie.. jadlem teraz
wszedlem dopiero na gg.

Wejdziesz..?

10.09.2010

 Misiu zniknales z gg..gdzie jestes..? ja jestem ciagle ..a Ty nic nie
piszesz..

12.09.2010

 Hej Misiu..za chwile wyjezdzam do Ozorkowa...

 troche jestem przeziebiony, boli mnie gardlo.Pilem herbate z cytryna i miodem i wzialem aspiryne..moze mi przejdzie.

 Twoj M.

 P.S Dziekuje za fotke..ladna ta opalenizna..podoba mi sie :)) A gdzie jeszcze sie tak opaliles..ramiona..?  Chodziles bez koszulki ..?

Kotku,

 martwię się, co z Tobą. Wyjechałeś do Ozorkowa? Jesteś chory? Jak ja nie lubię nie wiedzieć, co się z Tobą dzieje!...

 Twój M.

 

 Witaj, Marcinie, przepraszam, ale wczoraj musialem leciec na spotkanie z moja przyjaciolka (przyjaciolka - najlepsza, tak musze o niej mowic, niestety nie dziewczyna, bo staram sie o nia juz od dawna, ale nie jest to latwe, bardzo mi na niej zalezy, lubie z nia spedzac czas, a ona ze mna - wybralem taka droge, moze z tej przyjazni zrodzi sie jakies uczucie, mam nadzieje i wierze). Wiec jesli chodzi o mnie, to studia na UL sa dosc ciekawe, wlasciwie chyba daje sie jednak odczuc jakas roznice miedzy Akademia Jana Dlugosza w Czestochowie, a UL - ale nie chce oceniac, uwazam ze wszedzie moze byc dobrze, wszystko zalezne od nas samych. Powoli zbieram literature do pracy mgr, plan ramowy i mam zamiar wkrotce zaczac pisac - ostatnio stalem sie mniej systematyczny, rozleniwilem sie, nie poswiecam zbyt duzo czasu nauce, raczej wiecej rozmyslam nad tym "co robic dalej" poniewaz, nie zamierzam do konca zycia pracowac jako konsultant IT... wciaz tam pracuje, pieniadze pewne, stale, jak dla mnie nie najgorsze - juz ponad rok doswiadczenia - mysle, ze rok jeszcze tam wytrzymam - perspektywa awansu, rozwoju raczej nikla, dlatego nie wiaze z ta firma przyszlosci, ale moze cos sie zmieni. Od pewnego czasu probuje pracowac nad swoim angielskim - wlasciwie udaje sie, chcialbym opanowac go na poziomie przynajmniej zaawanoswanym. Poza tym praca, czasami znajomi i przyjaciolka - w sumie gdyby nie ona, to duzo nudniejsze byloby mje zycie w Lodzi. Nie wiem czy Ci sie chwalilem - kupilem sobie auto za wlasne pieniadze - wydalem prawie wszystko... dopiero co wychodze z malych dlugow, okazuje sie wiec, ze nie jest latwo mi utrzymac siebie samego, oplacic mieszkanie oraz auto plus minimum przyjemnosci i nie zostaje ani zl - mam nadzieje, ze to sie zmieni:)

Mysle wlasnie tez nad praca jako lektor j. niemieckiego w prywatnych szkolach, ale poki co niczego nie zmianiam, musze napisac prace mgr, obronic sie, dbac o swoje zdrowie no i nie ukrywam, ze przydalalby sie osoba, z kotra moglbym sie rano budzic.:)

ps. a moje ukochane auto, ktore traktuje jakby bylo moja "kobieta" niestety probwano ukrasc w nocy z czwartku na piatek, uszkodzone mam zamki, stacyjke, wyrwany schowek - na szczescie zlodzieje nie zdolali uruchomic silnika - znajomy mechanik zaraz po zakupie zainstalowal mi "odciecie zalopnu" i chyba to mnie uratowalo.

Piotr

 PS Wysyłam Ci to, żebyś nie myślał, że mam przed Tobą tajemnice. To list od mojego "wirtualnego" studenta, bardzo sympatycznego chłopaka.

Twój M.

 

Dzieki Kochany.. Wiesz kiedys ogladalem taki film nie pamietam tytuly ale pokazywal jak ludzie zyjac gdzies tam w swoim miesie mijaja sie.. Jak losy ludzkie dziownie sie splataja.. to byla historia ludzi ktorzy nigdy sie nie znali ale wplywali na swoje zycia .. Tak jakos mi sie ten film przypomnial... Przeciez Piotr mieszka w tym samym miescie co ja a nie znam go..

 Calus

 Twoj M

 Małgosia nie będzie chodziła, bo się rozbudowuje. Kupiła domek i urządza ogród. Mieszka sama w 90-metrowym mieszkaniu i jeszcze jej mało? A może budowa ogrodu to tylko wykręt? Ciekaw jestem, czy zrezygnowała z lekcji jazdy konnej…

 Wszyscy wokół inwestują, a ja?... Ja nawet nie stoję w miejscu, tylko idę na dno. Potrzebuję 10 lekcji, żeby związać koniec z końcem, a mam tylko 2…W zeszłym roku o tej porze miałem wszystkie godziny zajęte, a chętni wciąż się zgłaszali. Było ich tyle, że wielu musiałem odprawić.

 Miałem nadzieję, że dziś ktoś się odezwie, bo w sobotę ludzie zwykle czytają gazety, ale moja nadzieja okazała się płonna. Coraz bardziej się boję…

 Twój M.

 

Misiu jakbys mial jakies problemy daj mi znac.. pomagam Gosi i jak ona ma jakis problem to po prostu mi mowi..

 Twoj M

W okularach jeszcze mnie nie widziałeś.

seksownie.... zdjalbym te okulary... ;)

 A widziales moje zdjecie w okularach.. widziales bo mam nawet na facebooku.. ale ja ich nie uzywam..zgubilem je..

 O moim plaskostopiu na pierwszej stronie wp.pl az musialem
przeczytac..jak narazie bola mnie tylko stopy hahah

http://fitness.wp.pl/zdrowie/wirtualny-poradnik/art420,jak-powstaje-plaskostopie.html


Czesc Misiu..wrocilem..padam.. BYlo milo.. jestem przejedzony!!
Po drodze w kaufrandzie kupilem sobie jeszcze miod bo mi sie konczyl i
zapas cytryn :)))

Odezwe sie jutro..Calus

Twoj M

14.09.2010

czesc Misiu...
Raczej odwrptnie.. uraz mogl byc spowodowany tym plaskostopiem... Wiesz
czasami bola mnie stopy wiec moze czasami dziwnie je stawiam.. mniejsza
z tym..
Mam plaskostopie juz od dawna..   nie cwicze ale moze pownieniem.

Bylem dzis i wczoraj na badaniach okresowych.. jak ja tego nie lubie...

Twoj M

 

 hahahah no to ładnie...
Ciekawie beda sie czuli ci faceci... kochankow ciekawe ilu ich bylo hahah

http://www.wideoportal.pl/site/items/4121

Misiu srode mam luzniejsza to napisze wiuecej... wien]m ze zastanawiasz
sie nad Toruniem.. moze byc Torun nigdy nie spedzialem w tym miastu
wiecej czasu. Wlasciwie tylko przejezdzalem przez Torun.

Buziak

Twoj M

 

http://www.youtube.com/watch?v=ZoR-xR1jLM4

....kawałek jego..co wieczór tak possać..kawałeczek...

Twój M

 16.09.2010

 Pytałeś Twojego instruktora na siłowni, czy wolno Ci ćwiczyć z płaskostopiem? Może nie wszystkie ćwiczenia wolno Ci wykonywać? Z drugiej strony, może on by Ci doradził, jakie są szczególnie wskazane? Myślę, że dobrze byłoby powiedzieć mu o tym.

 Twój M.

 

Pewnie masz racje. Nie pytałem, spytam sie.

  • aseksualista typu A odczuwa podniecenie, ale nie uważa za atrakcyjne innych osób płci męskiej ani żeńskiej,
  • typ B uważa ludzi za atrakcyjnych, jednak nie odczuwa do nich pociągu fizycznego (ceni romantyczne związki, ale nie aktywność seksualną),
  • typ C zarówno odczuwa podniecenie jak i uważa ludzi za atrakcyjnych, lecz nigdy nie łączy w związku emocji z fizycznością,
  • typ D nie odczuwa podniecenia ani pociągu seksualnego.

Jak myślisz - do którego ja należę?

 Wiesz dzis mialem fatalny dzien..koszmarny!!

 No co do pytania.. to mam nadzieje ze nie D..

moze B..?

Ja bym wolal zebys nie byl aseksualista ;)

Poza tym z definicji aseksualista nie odczuwa pociagu seksualnego ..podniecenia wiec co ma oznaczac typ A..? Czym spowodowane jest podniecenie typu A skoro nie uwaza za atrakcyjnych ani mezczyzn ani kobiet..?

Jestem typ B.

19.09. 2010

 Nie rozumiem Cię. Nie rozumiem Twojej obojętności! Gdyby Gosia albo Twój tata prosili Cię o kontakt, też nie zaszczyciłbyś ich ani słowem?! Nie rozumiesz, że ja nie traktuję naszej znajomości „zabawowo” – jak inni geje – tylko uważam Cię za członka rodziny, i to najbliższego? Jesteś dla mnie tak samo ważny, jak Gosia dla Ciebie, i chciałbym wiedzieć na bieżąco, co się z Tobą dzieje. Myślisz, że ja tu sobie siedzę cały spokojny i beztroski, gdy Ty być może cierpisz?! W takim razie mnie nie znasz. Czuję się jak mąż/żona, której/którego małżonek nie wrócił na noc do domu. Myślisz, że nie mam prawa się tak czuć? A ja myślę, że mam, bo przecież nie wiem, gdzie jesteś i co się z Tobą dzieje. Nie chcę być ani mężem, ani przyjacielem na pół etatu! Chcę być integralną częścią Twojego życia, tak w dobrych, jak i w trudnych chwilach. Gdy ukrywasz się za parawanem milczenia, nie mam ochoty do walki o następny dzień…

 Bardzo smutny i zaniepokojony

 Twój M.

Kochany..pisałem ci, że miałem fatalny dzien..

Nasza pani architekt skłóciła sie z jednym z pracownikow i zlozyla wypowiedzenie, a na dodatek powiedziala ze nie wrocij uz do pracy i nie ma zamaru sie pojawiac.

Poszlo prawie na noze....

 Ona jest i byla taka humorzasta .. Problem polega na tym, ze my musimy skonczyc projekt bo jak nie to czekaja nas kary umowne..

Nie potrafie z nia rozmawioac.. poza tym z gosciem, ktory sie z nia z kłócił ostatnio tez nie potrafie rozmawiac...Dowiedziałem się od innych, że oni po prostu romansowali i sie skłócili..

 ..poniewaz ona odchodzi rzuciła mi wypowiedzenie na biurko w piatek.... a on tez sporo namieszal postanowilem pozegnac sie rownież z nim..

 W rezultacie wczoraj pojechałem do głównej siedziby bo brakuje mi architekta.. a projekt musimy skończyć.. spedziłem tam wczoraj cały dzien ale znalazłem osoby krtóre w siedzibie warszwskiej maja mniej obecnie pracy i dokończą projekt w Łodzi.. nie zmienia to faktu, że musze rozpisać dwa konkursy..

 Ona powinna niby jeszcze odpracowac miesiac ale znajac humorki archotekto to ona nie pojawi sie w poniedziałek w pracy...  a jego nie chce juz widziec..

 Nawet nie wiesz jaka była awantura w piątek.. własciwie wiedziałem już jakiś czas temu, że coś nie gra między nimi ale nie przypuszczałem o co chodzi i że tak się to skończy..W czwartek tez nie było miło.. ale jeszcze myslalem ze bedzie ok..

 Twoj M

Jestem dzisiaj po prostu zmeczony... jeszcze wczoraj dzwonil do mnie
Inwestor i pyta sie kiedy projekt bedzie skonczony ..bo termin juz sie
zbliza wielkimi krokami.. A oni czyli Inwestor tez musza sie tłumaczyc
szefostwu jak cos jest nie tak.. czy cos sie opoznia.. wiesz kazdy musi
sie t;umaczyc z kasy i jej gispodarowania.. oni tam poobstawiani sa
prawnikami wiec to dla nich nie problem.. Poza tym kazda umowa mowi o
karach umownych jesli czegos nie zrobimy na czas to my palcimy za to..za
kzdy dzien opoznienia..

Co wczoraj porabiales..?
Ja wrocilem bardzo pozno do domu...

Twoj M

Nie znoszę Wojewódzkiego.

 
a ja lubie Anke Przybylksa jest zabawna.. Wojewodzki tez bywa
smieszny..nic do niego nie mam.

Od dziś w telegazecie ukazuje się moje ogłoszenie. Ciekawe, czy zgłosi się choć jedna osoba...

wow super ciesze sie !!!!

 Ciekawie beda sie czuli ci faceci... kochankow ciekawe ilu ich bylo hahah
>
> Czy to on miał być tym ideałem wierności, którym się tak zachwycałeś?!
>
> Po tym wystąpieniu jest dla mnie szeregowym pedałem.
>
> Jego książkę pewnie też kupisz?
>
> M.

Maja miec zmienione imiona... Ty tez opisujesz swojego bylego na stronie..

Dla mnie takie pisanie ksiazek o sobie takie uzewnetrznianie sie
publiczne to tylko parcie na szkło..

Moze pisze o swoich kochnkach tych przed tym dlugim zwiazkiem... no sam
nie wiem. Jak kogos nie znasz to niestety mozna sie sporo pomylic..

..ale to co pisal o swoim dlugim 18 letnim zwiazku robilo na mnie
wrazenie...

M.

Czy cały czas po pracy oglądałeś w Internecie filmiki o idolach z podtekstami erotycznymi?

Nie nie caly czas.. ogladam..czytam w necie rozne rzeczy nie tylko z podtekstami...

 Twój M.

 To kiedy  Poniedziałek był w tym "wieloletnim, wiernym związku", skoro zdążył zaliczyć tylu kochanków?! To się nazywa wierność w stereo - geje są mistrzami świata w tej kategorii.

 Powiedział w tym filmiku, że nie wiedział, że jest gejem, bo... była komuna. Ja też przeżyłem 19 lat w tamtym systemie, ale od dziecka wiedziałem, kim jestem.

 http://www.mareno.pl/205620,Ksiazki_Polska_Wiernosc-w-stereo-.html?utm_source=nokaut&utm_medium=cpc&utm_content=link&utm_campaign=porownywarki&utm_term=Polska

 No ja tez nie potrafilem nazwac tego co czulem do tego chlopaka o ktorym kiedys ci pisalem.. to chyba nie tylko kwestia tego w jakich sie czasach zyje.. ale tez w jakiej rodzinie.. co sie widzi wokol.. i tego na ile siebie znasz..i czy sie sam tego co czujesz boisz..

 Co do kochankow to nie wiemy ilu ich bylo i kto dla niego jest kochankiem.. no nie chce go bronic ale tez nie mozna kogos oceniac jesli sie nie wie o czym on mowi.

Z tym tylko ze facet ma parcie na szklo hahah

 Ty tez opisujesz swojego bylego na stronie..
>
> Widzę zasadniczą różnicę.
>

jaka roznice Misiu...??

hahah nie... przeciez on wydaje ksiazke a Ty piszesz blog..on ja
reklamuje w TV ..
jedno i drugie to uzewnetrznianie sie ale on wg mnie robi to po to by
pojawiac sie czesciej w tv ..teraz tzn za chwile po wydaniu ksiazki
wszyscy dziennikarze beda go o to pytac..

On oczywiscie powiedzial o tym w innym kontekscie.. jakis zakonczony
rozdzial w zyciu itd.. mysle ze nie do konca o to chodzi..

Przykro mi z powodu Twoich problemów. To musi ogromnie rzutować na Twoje
> samopoczucie, także poza pracą. Mając tak odpowiedzialne i stresujące
> stanowisko, chyba nie ma się zbyt wiele czasu na życie osobiste.
>
>
>  Twoj M

Na nastój w jakims stopniu tez...

Dzis jestem w domku..dzis odpoczywam... a wczoraj niestety musialem
dzialac bo terminy gonia..

Wiesz jest mase niepowaznych osob...jak ja sie do czegos zobowiazuje to
staram sie to wykonac.. a nie tak ze trzaskam drzwiami i wychodze ...tak
jak ona to zrobila..

Twoj M

http://lifestyle.wp.tv/i,Pokaz-Sweet-Fantasy,mid,497079,index.html?ticaid=5ae9b

Przerazajaco chude!!

 > przeciez on wydaje ksiazke a Ty piszesz blog..on ja
>

> Czytelnicy uważają, że robię błąd, pisząc bloga; namawiają mnie do
> napisania
> powieści autobiograficznej. Ostatnio przekonuje mnie do tego pewna
> nauczycielka z Warszawy, a wcześniej Marcin, pisarz z Katowic, moja
> profesor
> z Niemiec i wielu innych. Nie mam głowy do pisania książek - to wymaga
> spokoju
> i poczucia bezpieczeństwa. Zresztą, czy oni wszyscy nie rozumieją, że nie
> jestem Dodą ani Wojewódzkim i nikogo nie obchodzi moja biografia?
>
> Mimo temperatury i przeziębienia spróbuję się jakoś doczłapać na obiad.
>
> Miłej niedzieli!
>
> Twój M.
>
 

Pisalem do Ciebie wiadomosc i wszystko mi zniklo.. nacisnalem wyslij ale
nie wiem czy otrzymasz..

Pisalem zebys na siebie uwazal... kupil..miod..cytryne to pomaga w
przeziebieniach ...no i jakies leki. I lez w łozku !!

Bedziesz drugim Poniedzialkiem jak napiszesz ksiazke;)Nie rob tego;)
Ja uwazam ze takie uzewnetrznianie sie przed innymi jest destrukcyjne..
tak napraswde nigdy nie wiesz jak odbiora ta inne osoby..czy uda ci sie
to co chcesz przekazac w taki sposob by inni zrozumielico
czules..myslales i dlaczego zrobiles tak a nie inaczej. Ludzie szybko
oceniaja innych ..szyfladkujac ich.. Dlatego ja jednak daruje sobie
ocene pana J.Poniedzialka.. przeciez ja go nie znam.. nie powinienem go
oceniac..

Twoj M

Wróciłem z obiadu. Jadałem na siłę, nie mam apetytu.
>
> Tobie imponują ludzie sukcesu, przebojowi, odważni, emanujący seksapilem,
> mający luzacki stosunek do życia. Ja taki nie jestem. Nie mam nawet
> imponującej listy kochanków. Praktycznie w ogóle nie mam kochanków, bo
> Marcina i Elę trudno za takich uznać.

Czy ja wiem.. w Jacku P. imponowalo mi to ze byl 18 lat w zwiazzku.. zakladam ze byl wierny ..choc moze zalozenie jest zle. Nie znam go i nie wiem jaki jest i co robil przez te 18 lat  bycia z tym Kims..

 Gdyby nie ta jego wypowiedz o 18 letnim zwiazku pewnie nie zwrocilbym jakos szczegolnie na niego uwagi..

 To nie chodzi o to ze jest aktorem..ze osiagnal jakis tam sukces ..jakby to jest drugi plan i chyba takich ludzi jest sporo ktore osiagnely sukses ..gorzej z zyciem prywatnym i relacjami w zwiazku.. ze staloscia uczuc.. z miloscia. Osob ktorym udalo sie osiagnac sukces w zyciu prywatnym i jednoczenie sa szczesliwi z druga polowa jest malo..

 ja tez nie mam kochankow hahah


>
> Nie chciałbym, żeby mnie teraz, takiego zakatarzonego i zachrypniętego,
> widział ktoś bliski.
>
> Jak się dziś relaksujesz?
>
> > Twój M
>

 

Relaksuje sie gotujac...robie risotto ..lubisz..?

Jakie leki bierzesz ..??


Twoj M

 

http://tosiewytnie.pl/i,Uniseks,vid,14461,index.html?skipd=yes&smgfjticaid=6aea0#n71736085-v14461-tPR

troche za dlugie ;)

 

Zobacz co mi wysłał Filip tzn Łukasz:
http://www.youtube.com/watch?v=aqcGAcLSOQA&feature=player_embedded#!

Zwróć uwage na słowa..chyba już sie do mnie nie odezwie..
Napisałem mu ze mam dziewczyne.. a on wysłał mi ten link co
powyzej..chyba mam juz z nim spokoj..

Twój M

 

Nie sadzisz, ze ten cały Filip jest pieprzniety hahah

Nic a nic tego faceta nie rozumiem... jak dobrze ze ja sie z nim nie
spotkałem!

Twój M

 

Misiu a co TY robisz..? Moze spisz..?

Twoj M

 

Misiu ..wejdziesz dzisiaj na gg a moze chociaz sprawdzisz poczte...

Twój M

 Niebieski kolor oznacza fragmenty moich listów - przyp. red.

 

04:30, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

  29.08.2010

 MISIU! Goska do mnie zadzwonila i okazalo sie ze pojechala innym pociagiem i bedzie wczesniej.Za chwile pojade ja odebrac.Bede pozniej na gg.



Korespondowaliśmy przez 4 lata. Nie planowałem się z nią spotkać, ale nie dała za wygraną. W listach była słodziutka, a w rzeczywistości okazała się  nudna jak faki z olejem, a do tego obrażalska. Spotykaliśmy się przez rok. Dopiero po „zerwaniu” przekonałem się, że potrafi mówić.

 

Własnie tego sie boje.. ze moglbys dojsc do wniosku ze w rzeczywistosci jestem nudny..beznadziejny..

 Głupatasku!!! Zabraniam Ci tak myśleć! Jesteś fascynującym człowiekiem!

 Jak długo Gosia będzie?

 Twój M.

 

 Moja rozmowa z Anią:

 Ania: Dorotka Cię nienawidzi, bo czuje się odtrącona

Ja: Ty zawsze widzisz rzeczy, których nie ma. Nie może się czuć odtrącona, bo nigdy jej niczego nie obiecywałem.

Ania: Myślisz, że ona tak bezinteresownie zainwestowała w Ciebie 4 lata? Ty to jesteś jednak, jak sam mówisz, dziecko.

 

Kochany wejdz na gg to porozmawiamy

 Misiu bedziesz na gg...????

30.08.2010

Zauważyłeś, że ostatnio rozmawiamy prawie wyłącznie o wyglądzie? Niczym dwie gimnazjalistki. Czuję się jak łysy rozprawiający o fryzurach.

 Nie lubię słowa „chemia”, bo ono sprowadza uczucia do reakcji fizjologicznych. Dawniej nazywano to inaczej: zakochanie. Mówiłem Ci wiele razy razy, jak to u mnie wygląda: albo zakochuję się w listach, albo w ogóle.

 We mnie może się zakochać tylko ktoś bardzo specyficzny. Jestem dzieckiem, które trochę za bardzo wyrosło: zagubionym, bojaźliwym, niepewnym, bojącym się własnego cienia. Trzeba mieć bujną wyobraźnię, by w kimś takim widzieć mężczyznę. Zakochiwali się we mnie tylko ci, którzy mieli rozwinięty instynkt macierzyński.

 Nie byłem z kobietą, bo nie traktowałem Eli jak kobiety. Była moją powierniczką, przyjaciółką, trochę siostrą, a trochę pielęgniarką, która opatrywała mi rany. Gdy zaczęła patrzeć na mnie seksualnie, wszystko między nami zaczęło się psuć, cudowne porozumienie gdzieś się ulotniło. To był początek końca.

 Nie jestem ani trochę przystojny! Chyba tylko dla Ani, ale ona traktuje mnie jak syna, a dla matki jej dziecko zawsze będzie najpiękniejsze, choćby było kulawe i garbate.

 Giertych jest moim rówieśnikiem. Radek Sikorki również (co myślisz o jego amerykańskiej żonie?). Niestety tak wyglądają panowie w moim wieku… Polska to nie Francja. U nas trudno znaleźć mężczyznę po 35 roku życia, który byłby przystojny. Nie bez kozery A. Osiecka napisała piosenkę: „Szpetni czterdziestoletni”. Czy gdyby Giertych miał interesujące wnętrze, przekreśliłbyś go za wygląd?

 Badania mówią, że Napieralski uzyskał tak dobry wynik wyborczy, ponieważ Polacy głosują na aparycję, a zatem – zdaniem naszych rodaków – Napieralski jest przystojny. Na pewno przystojniejszy ode mnie.

 Igor ma ładną budowę. Chciałbym mieć taką. Pochodzi z rodziny WF-istów, którzy do starości biegają, pływają i wyginają się na drążkach.

 Marcin chudy?! Gdy się poznaliśmy, mięliśmy podobną wagę przy dużej różnicy wzrostu, więc jeśli on był chudy, to co powiedziałbyś o mnie? Potem wzajemnie się utuczyliśmy – jemu było z tym bardzo do twarzy, ale ja tyję bardzo nierównomiernie – tkanka tłuszczowa „idzie” mi w brzuch. Jestem typowy dysplastyk…

 Wiesz, to w ogóle cud, że mam dwie w miarę kształtne ręce i dwie nogi. Mogło mnie nie być na świecie lub mogłem się urodzić z ciężkimi wadami rozwojowymi. Moja mama bardzo cierpiała w tym krótkim małżeństwie. On pił, zdradzał ją, prawie nie pracował, tylko się byczył i trwonił dorobek jej życia. Mama ze zgryzoty zachorowała na ciężką depresję. Przestała jeść i pić, całe dnie przepłakała. On nie wracał do domu, włóczył się gdzieś nocami, rozbijał motocykle. W końcu zaczął romansować z mamy kuzynką! Wtedy przyplątała się gruźlica. Mama musiała iść do szpitala. Szansa na powrót do zdrowia była znikoma. Szprycowano ją antybiotykami i innymi świństwami, które płód – czyli ja – tak samo absorbował przez krew. Zaraz po urodzeniu zabrano mnie do sierocińca, bo mama była chora. W przytułku doprowadzono do tego, że wyglądałem jak dziecko z Oświęcimia – wychudzony, płaczliwy, znerwicowany. Gdy mama wyzdrowiała, zabrała mnie do domu. Tam dopiero było piekło! Dziadek z mamą skakali sobie do oczu, mama odreagowywała frustrację na mnie, co drugi dzień chodziła się „topić” lub „powiesić”. Beata powiedziała kiedyś: „To cud, że taki jesteś po tym, co przeszedłeś. Inny na twoim miejscu dawno gryzłby ziemię lub siedział u czubków”. Ania mówi podobnie: „Musiałeś mieć silne geny, że to wszystko wytrzymałeś”. To prawda, jestem… prawie normalny…

 Twój M.

Misiu ..wrocilem... Pogoda fatalna na jazde samochodem..pada i pada.

Wyjechalem bardzo wczesnie rano i udalo mi sie wrocic wczesniej.

 Co do naszej wczorajszej rozmowy to wszystko dlatego, ze ja upieralem sie ze jestes przystojny bo mnie sie podobasz, a Ty na przekor mowiles ze jest inaczej.. 

Moze ten temat zostawimy na rzeczywiste spotkanie.. jak powiem ci w cztery oczy, ze jestes dla mnie przystojny i pociagajacy to bedziesz musial mi uwierzyć !!!!

 Chwilę odsapne i napiszę cos więcej... może coś zjem i napiję się kawy..chce mi sie spac!!

 Calus

 Twoj M

 

Jasne ze tak...wszedzie cie poznam !!!!
I jeszcze jedna beznadziejna fotka..zebys wiedzial ze kazdy moze
wygladac na zdkeciu dobrze i zle...kolejna glupkowata mina..

Aleś Ty męski! :) A kontury Twojej twarzy wyglądają tak, jakby wyszła spod dłuta Michała Anioła...

Nikt nie powiedzial mi tylu komplementow co Ty !! Piszesz o tym glupkowatym zdjeciu..???

Jestes kochany !!!

 Dopiero co wrocilem z pracy..cos zjem.. i napisze

 Calus

 

 ale jestem mięski;)

http://www.youtube.com/watch?v=NOFNklGypRA&feature=related

calus

Twoj M

 

Wiesz, czasem w moim tunelu rozpaczy rozbłyska światełko i wtedy myślę: „Czuję, że Marek mnie polubi, gdy się zobaczymy. Przecież są brzydsi i głupsi ode mnie! Ale światełko szybko gaśnie i znów myślę: „Chyba całkowicie straciłeś zdolność do obiektywnej samooceny. Z czym do ludzi?!”.

W czerwcowe noce morze jest takie piękne, znacznie piękniejsze niż w czerwcowe dnie. Jaka szkoda, że nie ma tu Ciebie! Chciałbyś siedzieć ze mną na plaży i do białego rana wsłuchiwać się w szum fal? Pewnie zasnąłbyś z nudów. Ty pewnie preferujesz tzw. aktywne formy wypoczynku – tak sobie wyobrażam.

 Dobranoc, Słodki.

 Twój M.

Misiu ta wiadomosc dotarla do mnie o 13 tej..a napisales Dobranoc.. o ktorej wysylales mi tego maila..?

Mysle ze ta pierwsza czesc maila jest ok.... Marek na pewno bardzo cie polubi nie ma innej opcji.. zebys tylko Ty polubil Marka;)

 W czerwcowe noce...? Kiedy Ty to pisales..? Glupie pytanie pisales to w czerwcu!!

 Tak chcialbym siedziec z Toba na plazy.. byloby super..nie zasnalbym nie jestem az takim szalencem ktory nieustannie gdzies biega... potrzebuje tez takiego wyciszenia...

 Ja preferuje zroznicowany wypoczynek.. czasami chce po prostu odpoczac od ludzi ..pojechalbym na bezludna wyspe ..fajnie by bylo jeszcze z Kims;)

 Twoj M

 

http://polonia.wp.pl/kat,1010249,title,Zarloczne-mewy-atakuja-ludzi-i-pozeraja-golebie,wid,12621383,wiadomosc.html

BYlem wtedy maly  kiedy pierwszy raz ogladalem 'Ptaki' Hitchcock'a ..jak
ja sie balem... ogladalem ten film jeszcze w bialo-czarnym telewizorze
..pozniej mielismy taki duzy kolorowy-rubin..

Calus :)

 

widziales to wczoraj..?

http://www.youtube.com/watch?v=RPp4CkNUIzs&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=tSg6DjPHj1Q&feature=related

co o tym myslisz..?

 

Nic nie napisales o mailu Filipa...wkurzyles sie, ze wyslalem ci
kolejnego maila..??
Nie chcesz zebym o nim pisal... choc wlasciwie nie ma o czym ani o kim..

http://www.youtube.com/watch?v=R-5r3KDcpeI

 

 Marcin a moze wy za dluzgo rozmawialiscie ..za dlugo zwlekaliscie ze spotkaniem...

Ze zdjecia wyglada na sympatycznego faceta..

4 lata to cholernie dlugo!!!

12 godzin to bym chyba umarl rozmawiajac z kims przez tel... lepiej sie spotkac i rozmawiac normalnie w cztery oczy...

 Masz z nim kontakt..? Poznal kogos ..?

skad pisal..? Dzielila was duza odleglosc..?

 Goska czuje sie juz lepiej.. Moze nie rewelacyjnie bo jest ciagle
oslabiona ale dzis jest juz lepiej.Nie ma podwyzszonej temperatury.

A jak Ty sie czujesz..? Wyspales sie..? W poniedzialek  miales
pierwszego ucznia..? A kto to jest chlopak czy dziewczyna ..licealista..?

Calus

Twoj M

Pamietasz ta debate..? Na kogo glosowales..?

http://www.youtube.com/watch?v=iqByeUsSTUo

Tak troche napisalem pol zartem pol serio ale tak naprawde to jej
wspolczuje..

http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,14-latka-ma-206-metra-wzrostu-i-ciagle-rosnie,wid,12621359,wiadomosc.html?ticaid=5acdb

nie chcialbym miec tyle wzrostu !

Co dzis robiles..??
U Ciebie tez pada..??

Caaaaaaaaaaaaaaaaaaałuss:))))

Misiek, trochę się głupio czuję, wysyłając Ci takie zdjęcia. Mam nadzieję, że zaspokoiłeś swoją ciekawość i nie będziesz już chciał oglądać moich stóp, bo nie lubię ich pokazywać. Wszystkie zdjęcia pochodzą z wakacji.

hej a czemu robiles sobie zdjecia stop..? Myslalem ze to dla mnie na zamowienie..?

Slonce ale ja nie chce zdjec w butach..bez butow prosze...

Ja to jestem spragniony przytulania..pocalonkow i w ogole... juz tyle czasu nikt mnie nie przytulal...

Calus

Twoj M

1.09.2010

Zmartwiło mnie to, że powiedziałeś, iż nie jestem fotogeniczny. :(

Na zdjęciach zawsze wyglądam lepiej niż w rzeczywistości. No to już jestem prawie pewny, że nie będę Ci się podobał. Ciągle mówisz, że spotkania z różnymi osobami były koszmarne. Pewnie o naszym spotkaniu też tak powiesz…

 Twój M.

 Misiu nie  martw sie..ja pomyslalem ze moze jestes niezadowolony ze zdjec bo moze jestes malo fotogeniczny i zle wypadasz na fotkach..

Prawie pewny..nie mow tak.. dlaczego mialbys mi sie nie podobac. Powiedzialem, ze moze jestes malo fotogeniczny.moze a nie ze jestes... .chcialem cie pocieszyc ze moze nie zawsze wypadasz na zdjeciach dobrze .

 Spotkania byly koszmarne bo nie mialem o czym rozmawiac np z ta dziewczyna od pocalunku..

Ona miala ochote calowac sie.. moze cos wiecej ale niekoniecznie rozmwiac..

 Ja tez nie potrafilbym przytulic sie do kogos kogo nie znam..do kogo nic nie czuje..

 ja akurat lubie jedno i drugie.. w sumie zyje bez przytulania i bez sexu ale mysle ze jakbysmy przebywali ze soba non stop to chyba bym nie wytrzymal..

Nie jestes do niczego..jestes kochany:)

 Owszem, lubię bliskość fizyczną, lecz niekoniecznie seks…I potrzebuję dużo czasu, by dać się oswoić. Nie umiałbym przytulić się do człowieka, którego uczuć nie byłbym pewny, a Ty?

 Aha, i raczej nie lubię swoich stóp…

 Wiem, jestem do niczego…

 Dobranoc

 

 Kotku, ja się nie nadaję do seksu. Ile razy mam Ci o tym przypominać? Jeśli chcesz posłuchać dobrej muzyki, idziesz do filharmonii, a nie na wiejską dyskotekę. Jeśli chcesz dobrze zjeść, idziesz do francuskiej restauracji, a nie do dworcowego baru w Łodzi Kaliskiej. Jeśli chcesz seksu, potrzebujesz dobrego ciała. Szczytem moich marzeń jest, żebyś tolerował moją zewnętrzną powłokę, żeby Cię ona nie odpychała. Na blogu zawsze piszę, że nie jestem homoseksualistą, lecz homoEMOCJONALISTĄ. Znam lepsze sposoby okazania bliskości niż seks, Ty nie?

 To nie bedziemy sie kochac...nigdy..??

 Znam rozne sposoby okazywania uczyc..

Partner spod znaku Koziorożca
 Bywa chłodny, za to w domu jest wesoły, dowcipny i towarzyski. To jest dopiero jego Cechuje go obowiązkowość, pracowitość i praktycyzm życiowy. W pracy czy na ulicy naturalny sposób bycia gdzieś znika. Panuje opinia, że Koziorożec jest wstrzemięźliwy w życiu erotycznym i jakby oziębły. Rzecz w tym, że przywiązuje on dużą wagę do przeżyć psychicznych. Nawet nie jest w stanie oddzielić seksu od uczucia. Wybraną osobę kocha przede wszystkim emocjonalnie, a doznania fizyczne są tylko tego uzupełnieniem. Jeżeli Koziorożec jest zadurzony w swojej wybrance, nie może być mowy o przygodach pozamałżeńskich. Szkopuł tylko w tym, że kobieta nie zawsze przeżywa tak jak on i być może chciałby więcej doznań fizycznych, nieraz nawet prymitywnego seksu, a nie adoracji. Dlatego wiele związków z Koziorożcem rozpada się, a on pozostaje nieszczęśliwy.

 

Czesc wyjazdow przelozylismy na przyszly tydzien...
Ciesze sie bardzo bo do konca tego tygodnia bede juz tylko w Łodzi:)
Za to wyjezdzam we wtorek i czwartek w przyszlym tygodniu :(((

Co dzis robiles..? Jestem jakis spiacy ....

Calus

Twoj M

http://www.youtube.com/watch?v=k3Fa4lOQfbA

http://www.youtube.com/watch?v=t9Bm7PZyDtA&feature=related

Misiu a do Kogo ty tak piszesz:

" Mogę Ci wysyłać notatki z wakacji, tylko pytanie, czy te subiektywne,
zdominowane przez moje osobiste problemy, zapiski nie znudzą Cię bądź nie

zdenerwują."


"Nie ma nic bardziej romantyczniejszego niż spacer brzegiem morza nocą. Ja nigdy

bym się na to nie odważył w samotności, zwłaszcza na dzikim Helu. Bardzo
Ci zazdroszczę, bo uwielbiam ten półwysep. Byłem tam tylko raz i czuję
ogromny niedosyt. Moje marzenie: pobyć tam jesienią, w porze sztormów"

Pracujesz nad dysertacja doktorska..? tak napisales tzzn napisales
dysertacja tylko! czemu nic mi nie napisales.. Misiek :((((

 Fragmenty moich listów zostały zaznaczone na niebiesko - przyp. red.

03:36, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 czerwca 2013

 

Kochający i mądry ojciec – gwarancja idyllicznego dzieciństwa i szczęśliwej dorosłości

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 

26.08.2010

Kotku,

 o wpół do ósmej obudził mnie hałas pił motorowych. W sąsiednim bloku remontują balkony, a za moim powstaje kort tenisowy, oprócz tego kładą kostkę brukową. Trochę dalej budują przedszkole. Ja już nawet nie rozróżniam, który odgłos pochodzi z którego placu budowy. Za dużo tego.

Poszedłem spać o północy, ale zasnąłem dopiero o 3 nad ranem. Słaniam się ze zmęczenia. Drżą mi ręce i nogi. Pocę się z osłabienia.

Ledwo przyjechałem i nie zdążyłem jeszcze odpocząć po podróży, a już chciałbym stąd wyjechać. Niestety nie mogę, bo już w poniedziałek mam pierwszego ucznia.

Ty sobie nawet nie wyobrażasz, co ja przeżywam, bo nigdy nie byłeś w takiej sytuacji. Lekarze każą mi spać 9 godzin na dobę, tymczasem sypiam 3 do 5, a w czasie których męczy mnie refluks i przerażające sny.

Czuję się schwytany w pułapkę. To straszne, kiedy w swoim domu nie decydujesz o tym, ile i kiedy śpisz. Od czterech lat chodzę wiecznie niewyspany i rozdrażniony. Jak już jestem tak wyczerpany, że nie wiem, jak się nazywam, to biorę tabletkę nasenną. Po dużej dawce mogę spać mimo hałasu. Nie chcę się truć, ale muszę.

W normalnym mieście można by gdzieś ten hałas przeczekać – pochodzić po starówce, wstąpić do galerii, pooglądać nowości w księgarniach, posiedzieć w parku itp. Np. w Gdańsku nigdy się nie nudzę. Tu nie wyjdziesz na miasto. Nikt nie spaceruje po rynku, więc nie wtopisz się w tłum. Gdy chodzisz bez celu, to rzucasz się w oczy, a bywa, że zaczepia Cię policja. Zresztą gdzie tu chodzić, skoro całe miasto można obejść w 20 minut?

Postarzałem się w tych Polkowicach strasznie. Pamiętasz film „Słodki listopad”? Bohaterka porzuca Keanu Reevesa, bo nie chce, by widział, jak wyniszcza ją rak. Ja też unikam ludzi, bo nie chcę, by widzieli mnie w takim stanie. Niestety uczniów nie mogę uniknąć, dlatego staram się nie dać po sobie poznać, w jakim jestem stanie, ale coraz trudniej mi trzymać fason. Często gubię wątek, zamyślam się. Oni widzą, że coś jest nie w porządku, choć zapewne nie domyślają się, jak bardzo cierpię. Kiedyś byłem inny, teraz jestem kłębkiem nerwów.

Ty jesteś młody i piękny, w pełni sił witalnych, a ze mnie te Polkowice zrobiły cień człowieka. Boję się, co sobie pomyślisz, jak mnie takiego zobaczysz. Stan ducha i ciała bardziej kwalifikuje mnie do jakiegoś sanatorium niż na randkę...

Przepraszam, że Ci się zwierzam z takich rzeczy. Z Twojej perspektywy moje życie wygląda pewnie jak kosmos.  

 Twój M.

 Słońce o której porozmawiamy dzis na gg..?

A ten pierwszy uczen to z niemieckiego czy angielskiego..? Lubisz go.?? Pisz do mnie wszystko...

 Nie lubie malych miast chyba ze na chwile na urlop.. chyba ze sa gory..morze to calkiem co innego...

Tak pamietam Słodki listopad to bardzo smutny film...

Ty jesteś młody i piękny, w pełni sił witalnych, a ze mnie te Polkowice zrobiły cień człowieka. Boję się, co sobie pomyślisz, jak mnie takiego zobaczysz. Stan ducha i ciała bardziej kwalifikuje mnie do jakiegoś sanatorium niż na randkę...

Juz nie taki mlody..a piekny to chyba zalezy kto mi sie przyglada i jak mnie postrzega .

Randka brzmi stresujaco.. nie lubie tego slowa.

 Twoj M

 

No i odpisal ..wiesz ten Filip.. Przesle ci to co napisal..
Tylko to brzmi tak jakby pisal do swojego starego znajomego..nie wiem
moze przyjaciela.. Moze mi to przetlumaczysz bo nie wiem o co biega..

"Polska, Słowacja, Ukraina... Michał
boi sie lotów samolotem :( Ale ostatnio stwierdzam, że to nie miejsce
wypoczynku jest najważniejsze, tylko towarzystwo. Wiec wakacje badzo
miłe. Dobrze, że Ty również odpocząłeś.
Ja teraz małe problemy - muszę zwolnić mieszkanie, bo właściciele
wracają ze Szwecji, a swojego jeszcze nie zdążę kupić, bo nie ma takiego
co by mnie/Nas interesowało (kamienica na starej Pradze - tak sobie
wymarzyliśmy, jako chłopy z Galicji, żeby przypominało nam Kraków i Lwów
taka namiastka), wiec czeka mnie teraz poszukiwanie coś na wynajem, a to
jest trochę męczące.
A wiesz, kiedy oglądałem film "Oczy szeroko otwarte", to ten główny
bohater trochę przypominał mi Ciebie; oczywiście nie był podobny, ale
tak bi wyobrażałem :)
A własnie - nie planujesz się zakochać? :)
Buźka"

Najlepsze jest zakonczenie maila...


 Misiek nie pamietam hasla do tamtego gg..probowalem swoich paru ale nie
ruszylo.
Moj nowy nr gg: 25967618
i haslo: soleil1

Moze jak ja zapomne to chociaz TY bedziesz pamietal hahah

Twoj M

 

A moze spales w ciagu dnia..? Wypoczales jednak troche..??

Ciekawe co teraz robisz..? U Ciebie tez pada..?

Twoj M

 Misiu gdzie jestes ..............???????????????????????????????????
O ktorej bedziesz na gg..? ja mam wlaczony komp i gadulec tez !!!!!!

Calus

Ciekawe czy bedziesz dzisiaj na gg.... mysle o Tobie:))

Oj cos czuje ze jak sie pojawisz to ja juz bede spal :(((((

27.08.2010

Oto, jaki list dostałem:


Cześć Stary,

 Sorry z góry, że z lekka cię dziś zdołuję. Jak pewnie pamiętasz, włamałem się do kompa Łukasza. To bardzo proste, jeśli zna się kilka sztuczek. Mam wszystkie jego hasła, mogę czytac jego korespondencję i śledzić całą jego twórczość w necie. Od dłuższego czasu wiem, że nie jest lojalny, ale wczoraj tak dostałem w dupe, że mam już dość. Łukaszek flirtował na czacie, jakiś koleś spytał go czy jest z kimś związany a on powiedział, że nie ma NIKOGO!!!!!!!! To tak, jakby dał mi w pysk, więc okazało się, zejestem dla niego nikt. Marcin, to (niecenzuralne słowo – przyp. red.) boli!!! Ja powiedziałem rodzinie i znajomym, że mam chłopaka, spotkamy się i zamieszkamy we WRocku, a okazało się, że miałem go tylko w wyobraźni. Dla niego byłem nikim!!! Pewnie szukał kogoś lepszego, a ja byłem kołem zapasowym!!!! Głupio mi będzie odkręcić to przed rodziną. Gośka pyta kiedy mi przedstawisz tego swojego chłopaka i co ja jej teraz powiem??????????????? Nie ważne, cos tam wymyślę, nie chcę już znać tego skur……. Miałeś rację, gaye bawią się w życie. Grzegorz był schizolem, Adam biseksem i maminsynkiem, Łukasz z Wrocka psychopatą, a ten Łukasz jest oszustem. Marcin, powiem to tylko raz, dlatego zapamiętaj to dobrze. Mimo twojego nienormalnego dla mnie stosunku do seksu Ze wszystkich homo facetów jesteś najnormalniejszy! Mogliśmy się spotkać 10 lat temu, ale ty nie chciałeś, wolałeś opłakiwać Marcina. Spoko, nie oczekuję, że będziesz mnie pocieszał. Z gayami koniec!!! Zapiszę się na kurs yogi, nauczę się grać w warcaby, jakoś dam se radę. Dobrze, że chociaż ty trafiłeś na porządnego człowieka. Co tam u M?

Co z hałasem? Dalej taki sam? Mógłbyś zamieszkać w moim mieszkaniu, bo i tak stoi puste, ale co byś tam robił? To jeszcze większa dziura niż Polkowice. W każdym razie pomyśl nad tym. Pozdro. W.

wow..ale wlamywanie sie do kompa to przestepstwo... On o tym wie..?

Wlamal sie na jego poczte internetowa..?

Sledzil  jego IP w necie..? A jeli z tego kompa korzystal ktos inny..?

Uwazasz ze to w porzadku..?

A nie moga normalnie porozmawiac...? Jesli nie ma do niego w pelni zafania to moze niech go poprosi o haslo na jego poczte.. nie moga tego jakos normalnie rozwiazac..?

A jesli zbyt pochonie go ocenil..? Wiesz czasami mozna sie pomylic.. i co wtedy..

On pyta sie o M to o mnie..?

Dlaczego nie chciales sie z nim spotkac 10 lat temu..?

Cos ci w nim nie pasowalo..? Czy nie byles gotowy..? Podoba ci sie on..? Jak do niego podchodzisz to twoj przyjaciel...?

 Twoj M

Znowu napisał:

Zastanawiam się, jak poznałeś swoją
Miłość, i że to nie było w ten sposób:
http://www.youtube.com/watch?v=V19xcmn8Iz8&feature=player_embedded
Jak na imię?
A moje dziewczyny zakochały się w Marokańczykach, a właściwie to oni w
nich i znowu tam wracają :)
Miłego weekendu!
Ł.

Misiu bedziesz dzis na gg..??

Ledwo żyję. Zasnąłem o 3, a o 7.30 obudził mnie hałas. Bolą mnie wszystkie mięśnie, bardziej niż Ciebie po siłowni, oddycham płytko i z trudem, jak astmatyk. Teraz jest 9.38. Jak ja tu wytrzymam do lunchu?! Bez snu nie da się żyć na dłuższą metę. Czuję, że któregoś dnia wykorkuję na zawał lub wylew, i tak się skończy moja przygoda z Polkowicami…

Dostałem smutny list od Wojtka (tego, który odkrył, że Grześ nie jest żadnym rockmanem, tylko sprzedawcą w sex shopie – mówiłem Ci o nim wczoraj).

 Twój M.

A ten W. ci sie nie wlamal na facebooka..? Moze sie zalogowac na facebooku..sprawdzales..?

 http://showbiznes.wp.tv/i,Zapadl-wyrok-ws-znanej-piosenkarki,mid,629095,index.html?ticaid=5ac79

Hej.. co dzis robiłes..???

Spales spokojnie..? Udalo ci sie wyspac...???

BBedziesz na gg......???

 Twoj M

 Myślę, że Boże Narodzenie to dobry pomysł, chyba że wolałbyś spędzić je z rodziną, to ja to oczywiście zrozumiem. Czy się boję? Umieram z przerażenia! Od dawna mi na nikim tak nie zależało, mam wiele do stracenia, stąd ten lęk. Gdyby tak można było zostawić ciało… :) Jeszcze bardziej niż samego spotkania boję się tego, co będzie potem; nie mogę znieść myśli, że jeśli Cię rozczaruję, to wrócę tutaj i już nigdy do mnie nie napiszesz – to byłoby straszne.

 To ile czasu ze sobą spedzimy..? Ile Ty chciałbys czasu ze mna spedzic..? Gdzie chciałbys pojechac..? Jestes gotowy na spotkanie..? I pewny ze tego chcesz..? A jesli sie Tobie nie spodobam..powiesz mi to ..? napiszesz..?

 Nie obawiam się tego, że źle byś na mnie działał. Dobrze wiem, że ludzie są inni, niż ich sobie wyobrażamy, trzeba się z tym liczyć, ale inni nie znaczy gorsi. Poznałem przez listy Marcina, Elę, Sylwię, Dietera – żadne z nich mnie nie rozczarowało.

 Cały czas mam wrażenie, że ja sobie Ciebie wyobrażam obiektywnie, a Ty mnie –  subiektywnie, bo ja mam doświadczenie w wyobrażaniu sobie ludzi, a Ty nie. :) Głęboko tkwi we mnie przekonanie, że nie mogę się podobać, a już zwłaszcza takiemu księciu z bajki, jak Ty. Czasem robię w głowie zestawienia porównawcze: Twoje zalety kontra moje zalety, Twoje wady konta moje wady, i wychodzi mi, że nie mam żadnych zalet, a Ty nie masz prawie żadnych wad. No i ciągle zadaję sobie pytanie, czy jest coś, co mógłbym Ci dać, i wychodzi mi, że mam psute ręce. Boję się, w jaki sposób mi powiesz, że Ci się nie podobam (jakich użyjesz słów), albo że mi tego nie powiesz, a zobaczę to w Twoich oczach. Chyba umrę na zawał, zanim się zobaczymy. :)

 Twoje półtora nieszczęścia

 Wczoraj sie mnie pytales ile osob liczy moja firma.. faktycznie ze sto ale sa tez przedstawiciele handlowi.. sa tez kierownicy budowy itd.. Ja w sumie wspolpracuje tak przez caly czas z 30 osobami a z reszta to od czasu do czasu sie widuje .

 Teraz mam takie stanowisko ze wlasciwie mam duzo rzeczy na glowie bo decyduje o calej firmie tutaj w Łodzi .. ale cos za cos;)

 M.

28.08.2010

Nie potrafilem nazwac ..bo nie znalem tych wszystkich pojec..Moge ci wskazac ;

 

  • amathofobia - lęk przed kurzem, O
  • kancerofobia - lęk przed zachorowaniem na raka, S
  • ochlofobia - lęk przed tłokiem, O-L
  • antofobia - lęk przed kwiatami, O
  • nyktofobia - lęk przed ciemnością, O-L
  • apiofobia - lęk przed pszczołami, O-L

 

L – lęk

S – strach

O – obojętne

 

Ide do manu po ser i twarozek

Calus

wzmaga agresję i pobudliwość;

jestes agresywny..?

Wychodze do manu..calus :))

Twoj M

 

Misiek,

 jeszcze 4 lata temu budziłem się około południa! Pierwszych uczniów mam późnym popołudniem, więc po co mam wstawać wcześnie? I tak nie ma co tutaj robić. Teraz budzę się punktualnie o 7.30, bo o tej godzinie zaczyna się praca na budowach. Nawet w niedziele i wakacje budzę się punkt 7.30 – tak zaprogramował mnie długotrwały hałas. To on rządzi moim życiem, nie ja! Tak więc nie ma mowy, żebym w niedzielę pospał dłużej. Wczoraj myślałem, że wykorkuję. Zasłabłem. Przez cały dzień miałem tętno 120/min., a norma w spoczynku wynosi 70 do 90. Ty pewnie 120 nawet na siłowni nie masz.

Hałas nie tylko nie pozwala mi odpoczywać, zrelaksować się, spać, myśleć, pracować, ale wywołuje we mnie paniczny strach! Lekarze mówią, że po tylu latach przebywania w nim to normalne, że organizm reaguje lękiem. Jeden boi się śmierci, inny pająków, a ja z wszystkich znanych mi rzeczy najbardziej boję się hałasu! Chyba bardziej niż śmierci! Gdy słyszę koparki, wiertarki, piły lub młoty, ciśnienie błyskawicznie pnie się w górę, pocę się, drżę, tracę oddech, a w głowie łomocze mi tylko jedno pytanie: Dokąd uciec? Lekarze od dawna mówią, że nie wolno mi przebywać w hałasie. W załączeniu opinia kierownika Kliniki Kardiologii we Wrocławiu. (…)

 Wczoraj nie było Cię po siłowni… Pewnie uciąłeś sobie pogawędkę z kolorowowłosą adoratorką. Gosia przyjechała? Jeśli tak, to dziś Cię nie będzie…

 Twój nieszczęśliwy M.

Misiu ..byłem wczoraj.. nie było Cie.. Czekałem.. Poźniej wziąłem prysznic i połozyłem sie spac...

 A dzis jak sie czujesz..? Nadal jest hałas..? Powinni zrobic sobie przerwe w tych remontach na weekend..tzn mysle ze maja przerwe..

 Nie bylo tej kolorowej wczoraj... wiesz spotkac sie tam w silowni w tym samym gronie osob nie nalzey do latwych..ja sie ciesze ze jej nie spotkalem

 Bedziesz dzis na gg..?

Manu tzn manufaktura

Twoj M

 A jak długo chciałbyś? Może będziesz chciał uciec od razu? Może będę dla Ciebie nudny albo odpychający? Może uznasz, że jestem stratą czasu?

Tak naprawde to chciałbym sie z Toba spotkac jeszcze przed gwiazdka..Te swieta to taki odlegly termin..

A w swieta... nie wiem tydzien..? Chcialbys spedzic ze mna tydzien..?Nie wiem jeszcze dokladnieile bede mogl wziasc sobie wolnego ale chciabym spedzoc z Toba jak najwiecej czasu.

Dlaczego nudny.... Teraz nie jestes nudny wiec dlaczego mialbys byc kiedy si spotkamy..

Odpychajacy to straszne slowo..

Myslisz ze ja moglbym sie Tobie wydac odpychajacy..?

Dlaczego uzyles takiego slowa.. nie rozumiem.

Nie uznam ze jestes strata czasu.. a myslisz ze Ty moglbys tak o mnie pomyslec..?

Przeciez teraz swietnie nam sie rozmawia.. i chyba razem chcemy sie spotkac ..

 Najlepiej całe zycie. :) Nie lubię spotkań, bo spotkania oznaczają rozstania. Nie lubię powitań, bo one pociągają za sobą pożegnania. Najgorszy jest ten moment, gdy ktoś zamyka za sobą drzwi i nastaje głucha cisza.

Tak rozstanie to cos strasznego..bede sie zastanawial co mnie pomyslales..

Marcin a dlaczego TY nie zastanawiasz sie nad tym co bedzie jesli ja Tobie  sie nie spodobam..Nie myslisz o tym..?

Masz jakieś życzenia/sugestie co do miejsca i standardu hotelu? Czy sam mam zdecydować?

Nie wiem..moze razem cos wybierzemy.. a jaki kierunek obieramy..?

 W pewnym sensie to byłoby moje pierwsze spotknie. Jeśli chodzi o Elę i Marcina, to te spotkania tak naprawdę nie były spotkaniami, tyko pierwszym dniem bycia razem. Spotkania, tak jak je rozumieją geje, kojarzą mi się z... giełdą samochodową. Oto stają naprzeciw siebie dwa samochody z wywieszką "Buy me". Dobiją targu i odjadą do wspólnego garażu albo rozjadą się w swoje strony. W tym drugim przypadku co najmniej jeden z nich będzie czuł się jak złom...

A jesli spotkamy sie i ja bede ciebie derwowal swoim zachowaniem.. nie wiem moze sposobem bycia..To co wtedy...? 

 Pewny jestem tylko tego, że chcę Ciebie, natomiast spotkania się boję. Patrz wyżej.

 Kotku, wg mnie to pytanie jest źle zadane. Gdy kobieta spodziewa się dziecka, czy zastanawia się, czy ono jej się spodoba?! Nie, ponieważ kocha je PRAWDZIWIE, zanim je zobaczy. Ja też chcę kochać prawdziwie, czyli dojrzale. Dla mnie nie ma takiej opcji, że mi się nie spodobasz, bo Ty już mi się podobasz. Inaczej nie pisałbym do Ciebie tak często i czule i nie myślałbym o spotkaniu. Oczywiście dobrze wiem, że okażesz się inny, niż sobie Ciebie mimowolnie wyobrażam. Nikt nie może sobie wyobrazić człowieka, którego nie widział. Ale nie o to chodzi, żebyś odpowiadał kropka w kropkę moim wyobrażeniom. Jeśli ktoś chce przyjaciela na miarę, powinien zamówić sobie człekokształtnego robota.

No tak ale zdjecie to nie to samo co rzeczywistosc.. jest jeszcze sposob bycie..zachowanie..

Uwazasz ze mnie znasz..masz takie poczucie ze znasz mnie dobrze..?

Zaskakuje cie czasami w mailach.. ale tak na minus.. ze czyms cie zawiodlem..

 Od 1998 roku nikt nie namówił mnie na spotkanie, a lista tych, którzy próbowali, jest długa. Więc Ty jesteś pierwszy, któremu się to udało!

No chyba jestem gejem ..tak mysle;)

 Proszę, nie urywajmy tej dyskusji szybko, tylko kontynuujmy ją. Rozmawiając o tym, czego obaj się boimy (choć ja chyba bardziej), oswajamy lęk.

 Teraz ja Ci zadam pytanie, które na pierwszy rzut oka wyda Ci się głupie, ale moim zdaniem jest bardzo zasadne: Jaki - według Ciebie - jest cel i sens takiego spotkania? I drugie pytanie: wczoraj rozmawialiśmy o zaufaniu. Mówiłeś, że nie do końca Ci ufam. Myślę, że nie ma w tej chwili nikogo na świecie, komu ufałbym bardziej. A Ty mi ufasz?!

Jaki jest cel.. chyba bycie razem.. Nie wiem nigdy sie tak nie spotkalem.. nie wiem co o tym myslec. Chcialbym z Toba przebywac.. i nie byc z Toba wirtualnie.. Tylko tak normalnie..

wiesz budzic sie razem i zasypiac..... 

A ufasz mi tak bezgranicznie... sam nie wiem czy takie zaufanie istnieje..

Moze to przez moj byly zwiazek tak mysle.. w koncu zylem przez jakis czas nie wiedzac ze ona mnie oszukuje..

Czy ci ufam... chyba tak.

 Twoje zalety kontra moje zalety, Twoje wady konta moje wady, i wychodzi mi, że nie mam żadnych zalet, a Ty nie masz prawie żadnych wad…

Prawie zadnych wad..mam duzo wad..

Co jakis czas siegam po papierosy.. niestety jestem nalogowcem i z tym walcze. 

Czasami jest tak, ze dlugo nie pale ale kiey wkurze sie w pracy kupuje paczke papierosow.. wypaam i pozniej starma sie znowu z tym walczyc i nie palic.

Straszna ze mnie maruda. Jestem spiochem... I  lakomczuchem..

Poza tym duzo gadam...i jestem czesto bardzo glosny..

chyba moglbym jeszcze duzo wymieniac...

 No i ciągle zadaję sobie pytanie, czy jest coś, co mógłbym Ci dać, i wychodzi mi, że mam psute ręce. Boję się, w jaki sposób mi powiesz, że Ci się nie podobam (jakich użyjesz słów), albo że mi tego nie powiesz, a zobaczę to w Twoich oczach… Chyba umrę na zawał, zanim się zobaczymy.

A Ty powiedzialbys mi ze ci sie nie podobam.. ze myslales ze jestem inny.. ze cie denerwuje swoim zachowaniem. A jak nie bedziemy mieli o czym rozmawiac..??

  Kotku, moim zdaniem ten ich związek to dziecinada. Wiesz przecież, co ja myślę o gejowskich związkach – to zabawa w życie. W normalnych związkach "włamywanie się" do komputera nie jest potrzebne.

Ale dlaczego nie akurat nie spotkałeś sie z nim..?

Dlaczego się z nim nie spotkałem? A dlaczego miałbym? Czy Ty myślisz, że spotykam się z każdym, z kim koresponduję czy telefonuję?

  Jest cos co ci sie w nim nie podoba..? Jego podejscie do zycia..?

A dlaczego ja..?

 W. jest świetnym informatykiem. Pomógł mi parę razy, gdy polkowiccy "specjaliści" nie potrafili bądź próbowali mnie oskubać, wmawiając mi, że jest poważna awaria, której naprawa będzie kosztowna. Muszę przyznać, że w sprawach „komputerowych” zawsze mogę na nim polegać.  

Dlaczego miałby się włamywać do mojego komputera? Przecież jestem dla niego jednym z wielu znajomych. To byłoby bez sensu. Nie posunąłby się do czegoś takiego. Konto na Facebooku dalej mam zablokowane. Jesteś pewien, że próba włamania to jedyne wytłumaczenie zaistniałej sytuacji?

 Jasne, ze nie jestem pewien ze to proba wlamania sie.. skad moge to wiedziec.. Po prostu tak sobie pomyslalem w pierwszej chwili..szczegolnie ze napisales o nim i o tym ze sie wlamal do kompa tego chlopaka.. wlascwiie sledzil go..

to chyba wlasnie brak zaufania.. jakby nie mogli porozmawoac normalnie. Czy nawet on poprosilby chlopaka o haslo do poczty jesli mial jakies watpliwosci ale wiadomo ze to juz zamieszaloby w ich zwiazku. To tak jak powiedzoec komus nie ufam ci...mysle ze mnie oszukujesz...

Z drugiej strony sprawdzanie Kogos to tez dziwne zachowanie.. A jesli on sie pomylil ..jesli ten chlopak byl w porzadku..

 Myślę, że pytał o Ciebie. Wie o Tobie co nieco, ale przecież nie zwierzamy się sobie ze szczegółów.

Twój M.

 Kotku, moim zdaniem ten ich związek to dziecinada.

A nasz zwiazek jaki bedzi e... tez gejowski ..przeciez nie inny..?

 24.04 2009 r..tak widnieje na tym pismie.....

Dlaczego sie leczyles na serce..?

Jak tam trafiles..?

Dlaczego Wroclaw..?

Z depresji chyba nie da sie wyleczyc...

Twoj M

 Jestem wściekły! Napisałem do Ciebie długi list i już miałem go wysłać, gdy nagle wyłączyli prąd. Tyle roboty na nic! To już druga awaria elektryczności w tym tygodniu. Teraz idę robić kolację. Jakbyś chciał porozmawiać godzinkę, to postaram się być on line, chyba że znów wyłączą światło. Myślałem, że będziesz zajęty Gośką. Chyba nie przyjechała?

 Twój M.

WSpolczuje... mnie sie kiedys zawiesil komp...ot tak.. A pisalem do Ciebie maila.. Tez bylem wsciekly !!!

 Jutro Goska przyjezdza..mam po nia pojechac na dworzec..

 Misiu a moze jutro porozmawiamy... o ktorej masz czas spotkac sie na gg..?

Goska przyjezdza o 18 tej wiec o tej godzinie pojade na dworzec ja odebrac.

Ja zaraz poloze sie spac..ze mnie jest taki spioch.. nie bedzie ci to przeszkadzac..?

 Calus

 Twoj M

 nasz zwiazek jaki bedzie... tez gejowski ..przeciez nie inny..?

 Nasz nie będzie gejowski, bo my jesteśmy wyjątkowi - mądrzy i inni niż inni! :) Nasz nie będzie się różnił od związku kobiety i mężczyzny! :)

 Czyli bedzie jaki..? Nikt z nas nie jest kobieta..

Wiesz kobieta i mezczyzna tez moga siebie nawzajem zdradzac...

 Na niebiesko zaznaczono fragmenty moich listów do Marka - przyp. red.

02:46, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 czerwca 2013

 

Madeleine Thérèse Amélie Joséphine, Księżna Hälsingland i Gästrikland

Wczoraj wyszła za mąż księżniczka Madeleine (30), młodsza córka szwedzkiej pary królewskiej. Jej wybranek to 38-letni Amerykanin, bogaty finansista z Nowego Jorku, do którego Madeleine wyjechała, by leczyć złamane serce, co jej się najwidoczniej udało. Wszystko wskazuje na to, że to małżeństwo z miłości, ponieważ ani Madeleine nie potrzebuje do szczęścia fortuny męża (ma własną), ani on nie jest łasy na tytuł szlachecki, z którego świadomie zrezygnował, bo jego przyjęcie wymagałoby od bankiera rezygnacji z pracy i amerykańskiego oraz brytyjskiego obywatelstwa, czego zrobić nie zamierza. Oddając serce innemu, moja ulubiona królewna skazała mnie na życie w stanie bezżennym... :(

http://plejada.onet.pl/slub-szwedzkiej-ksiezniczki-madeleine-i-chrisa-o-neilla-piekna-panna-mloda-w-sukni-od/nfyfz

 Więcej zdjęć szwedzkiej rodziny królewskiej tutaj:

http://svspb.net/sverige/royal-family-of-sweden-photo-gallery.php

 

 Królewski Sztokholm – miasto, które mnie inspiruje

06:31, narcyzpierwszy
Link Komentarze (1) »
czwartek, 06 czerwca 2013

Gentleman z łasiczką :)

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 15.08.2010

 Kotku,

 napisałeś kiedyś, że do 50 lat jest się młodym. Naprawdę tak myślisz? W takim razie ja za 10 lat będę stary, a Ty wciąż będziesz młody… Chciałbyś starego męża?!

Czuję, że przykładasz dużą wagę do wyglądu, choć nie mówisz o tym wprost, bo jesteś taktowny. Załóżmy, że rzeczywiście mam dość ładne dłonie, ale na tym koniec ładnych części ciała u mnie. Wierz mnie, a nie zdjęciom! Nie nastawiaj się na to, że jestem przystojny czy seksowny, bo się rozczarujesz i wtedy będzie przykro i Tobie, i mnie. Nie wolałbyś kogoś urodziwego? Nie marzysz o kimś takim? W Twoim świecie są sami ładni ludzie. Chyba byłbym najbrzydszy w tym elitarnym klubie. Myślisz, że potrafiłbyś zaakceptować kogoś tak beznadziejnie nieudanego? Młody i przystojny ze starym i brzydkim – nie wydaje Ci się, że wyglądalibyśmy razem dziwnie? Każdy chce partnera reprezentacyjnego. Po co Ci takie brzydkie kaczątko?

 Misiu..czy Ty probujesz mnie zniechecic do siebie..?

Podobasz mi sie.. z tego co widze jestes przystojny! Dlaczego ciegle piszesz to samo..

Uwazasz ze jestem dla Ciebie za mlody..?

Tak bylem w silowni ale wczoraj.. dzis wlasciwie nic ciekawego nie robilem..

 Twoj M

16.08.2010

Myślę, że na moje kompleksy jest pewna rada: jeśli na naszym spotkaniu zobaczę w Twoich oczach pełną akceptację, to narodzę się no nowo, jako człowiek wolny od kompleksów. You can save my life, do you know?

 M.

Jak minal ci dzien..

U nas w Łodzi co chwile pada.. rano bylo chłodno a pozniej okolo 11.00 byl upall.. od 16 tej  pada !!!

Twoj M

Kotku,

 ja się po prostu dzielę z Tobą swoimi wątpliwościami. Czy moje refleksje sprawiają Ci przykrość? Wiesz, chciałbym atrakcyjnie wyglądać, ale nawet nie dla siebie, nie dla zaspokojenia własnej próżności, tylko dla Ciebie, żebyś mógł się mną cieszyć. Pamiętasz Michaela J.? On nigdy się sobie nie podobał, ani przed operacjami, ani po (moim zdaniem nie były mu potrzebne). Chyba jestem takim samym ciężkim przypadkiem jak on…

 Miśku, nie nudzą Cię te moje „kartki z pamiętnika”? Wysyłam Ci je wciąż, a nawet nie spytałem, czy chcesz je dostawać.

 Ja wiem, że dużo marudzę, ale naprawdę mam powody. Np. wczoraj byłem taki załamany zachowaniem mojej macochy, że sobie nie wyobrażasz. Mam nadzieję, że kiedyś moje życie wyjdzie jeszcze na prostą, i wtedy będę mniej marudny. :)

 Lubię Cię, bardzo, bardzo, bardzo!!!

 M.

Mnie sie podobasz.. jestes wysoki.. dobrze zbudowany tzn nie jakis wychudzony... masz ladne usta.. piekne dlonie.. sexowny tors ..no tylek tez masz sexowny hahah Fajne wlosy masz.. :) Dla mnie jestes przystojny.

 A masz jakies bardziej wyrazne zdjecie oczu.. wiesz oczy sa zwierciadlem duszy..

Hej

Twoja Ania jest bardzo humorzasta.. mam jedna taka osobe w pracy.. ale
wiesz to nie to samo bo w pracy zawsze jest jakis dystans i ludzie znaja
granice i ich nieprzekraczaja. Inaczej jest w rodzinie tutaj ludzie
pozwalaja sobie na wiecej moze dlatego, ze wiedza ze i tak sobie
wybaczycie..

Misiu napisze w czwartek.. jutro jade na jeden dzien do Poznania ..mamy
tam jeden projekt..pewnie bede nocowal w hotelu chyba ze spotkanie
bedzie jakiej krotsze wtedy wroce wieczorem

Calus

Twoj M



17.08.2010

Misiu a pamietasz ta fotke ktora mi wyslales.. jak nic masz sexy tylek hahah od razu zauwazylem :)

 Dzieki za te dwa dodatkowe zdjecia..:) A zdjecie oczu... prosze..........prosze,prosze, prosze:)))

 I znowu wyjechales..tylko chwila nieuwagi i Ty znikasz.. ja to na jeden dzien a Ty na tak dlugo !!!

 Ostatnie dni wolne to chociaz spedzisz je przyjemnie..ale bede tesknil !!!

 Ja dopiero co wrocilem..jestem zmeczony..poloze sie wczesniej spac.

 Calus i dzieki jeszcze raz za fotki..moglbys reklamowac bielizne.. :)

Twoj M

18.08.2010

heja przesyłam fotkę z Poznania.. z prezentacji .
Głupio wyszedłem ale trudno, inaczej jest jak są fotki pozowane, a tutaj
zrobili z zaskoczenia.Chyba jakoś byłem w ruchu .To była chwila przerwy,
a facet zapraszał wszystkich na kawe i takie tam.. a później po przerwie
mówiłem dalej.
Omawiałem projekty, które prowadzimy i te które już zakończyliśmy bo
poprosili mnie o takie omówienie.
Hotel był taki sobie, pierwszy raz w hotelu były bardzo małe opakowania
zeli pod prysznic.. całe szczeście, że zabrałem swój szampon do włosów i
w tym się myłem. Wiem, ze sie teraz smiejesz ale po prostu nie mialem
sie w czym umyc. Byłem zaskoczoby !
Do włosów to zawsze coś zabieram ale pod prysznic to myłem sie w tym co
było akurat nie mam z tym problemów i moge umyc sie we wszystkim co jest
dlatego tez nigdy nic nie zabieram. Poza tym we wszystkich hotelach
zawsze jest mydlo w płynie pod prysznic do oporu. Moze kiedys juz tez
tak mialem ale wtedy spedzalem w hotelu pare dni i mialem czas na zakup
mydla a teraz w zasadzie mielismy do dyspozycji hotele na noc. Ja
załozyłem, że wroce do domu tego samego dnia ale chciałem wejsc sobie
przed podróża pod prysznic ..
Ciekawe jakie lokum Ty bedzoesz mial..
A jakie fotki zabrales ze soba..przerzuciles na komorke tak?Ciekawy
jestem które zabrałes...
No z tej co dołaczam nie smiej sie za bardzo wiem, ze jakos glupio
wyszedlem ale trudno wysylam.

TY chyba jestes bardzo spontaniczny..? Ot tak spakowales sie i
pojechales.. czy myslales nad tym dłuzej..?

Twoj M

I mimo tego, że oboje mieszkamy w najpaskudniejszej okolicy Polkowic., myślenie o Marcinie ma na Ciebie gorszy wpływ, niż to, co dzieje się u nas na podwórku.

Domyslasz sie kto to mógł napisac..?Czy ten ktos nadal pisze...??

Szkoda, że jesteś taki samotny... Może jakieś zwierzątko? Do którego możnaby czasem buzię otworzyć? No nie mów mi, że w wieżowcach ludzie nie mają zwierząt :))

Zwierzatko ..???

 Odpiszesz, jak będziesz chciał. 

Odpisales..?

 Twoj M 

 

Jeszcze raz sobie popatrze na te fotki..slodko wygladasz gdy sie usmiechasz...

Myslisz o mnie...??

 Twoj M

20.08.2010

A ta fotke ci wysylalem..?

Kiedy wracasz..??

Tesknie..

Jutro napisze wiecej...

 Calus

Twoj M

25.08.2010

Kto Ci robił zdjęcie w Poznaniu? Będąc z Tobą na co dzień, stale czułbym się zagrożony. Mówi się, że kto ma ładnego męża/żonę, ten nigdy nie ma go/jej tylko dla siebie… Smutne, ale chyba prawdziwe? Czy Ty przypadkiem nie poszedłeś na to budownictwo, by przebywać w męskim towarzystwie? J

 Bywam spontaniczny w decyzjach, w zachowaniu jestem sztywniakiem.

 Mój akademik w Gdańsku miał wyższy standard niż niejeden hotel trójgwiazdkowy. Z zewnątrz wyglądał jak średniowieczny zamek w Szkocji. W środku było sterylnie czysto, wszystko pachniało świeżością, były piękne parkiety, meble bez jednego zarysowania, TV kablowa itd. Żadnej prowizorki, wszystko solidne, w najlepszym gatunku. To był najlepszy akademik, w jakim byłem, w dodatku 5 minut piechotą od Starego Miasta. Zażartowałem do portierki, że jeśli studenci AM w Gdańsku mieszkają w takich warunkach, to od października zapisuję się na studia muzyczne. Niestety moje okno wychodziło na przystanek tramwajowy, więc o spaniu mogłem zapomnieć.

 Twój M.

Misiek to jedno z gorszych zdjec jakie mi zrobili.. W vivaldim w tym hotelu nie działała klima a ja załozyłem koszule z dlugim rekawem i bylo mi potwornie goraco!!

 W innych hotelach jest tak ze wlaczaja klime na full i trzeba wlasnie ubrac sie cieplej zeby nie marznac a tu bylo odwrotnie !!

Kto zrobil zdjecie..kumpel z pracy.. on zawsze takie akcje uwiecznia ..

Czemu czu;lbys sie zagrozony ..nie zartuj... ,mnie nie czesto ktos sie podoba wiec mysle ze nie powinienes tak sie czuc.

 Chcialem studiowac jakis konkretny kierunek.. zeby cos konstruowac ..;.tworzyc.

No te twoje decyzje wyjazdowe sa wyjatkowo spontaniczne.. wlaczam poczte i czytam ze np rano wyjazdzasz hahah

Wiesz, ze znowu odezwal sie do mnie Filip.. chyba wrocil z urlopu. Napisal co slychac po wakacjach..? Jak myslisz o co mu chodzi..?

 Twoj M

Misiek,

niczego nie mógłbym reklamować, co najwyżej skrajnie beznadziejne życie...

A co do zdjęcia - zawsze można zrobić korzystne ujęcie, trzeba tylko próbować do skutku. Zdjęcia z apartów analogowych były bardziej wiarygodne, a technologia cyforowa pozwala na skasowanie każdej fotografii, którą uważa się za nieudaną.

Twoj M

Misiek czy TY myslisz ze ci modele i modelki sa tacy idealni..? Watpie.. kazdy cos tam ma z czego nie jest zadowolony..

Nie doluj sie tak.. moglbys reklamowac bielizne.. i nie tylko .Jestes ladnie zbudowany!

Twoj M

 Calus i dzieki jeszcze raz za fotki..moglbys reklamowac bielizne.. :)

 Chyba to lubisz.. tzn lubisz jak pisza do Ciebie nieznajomi..? Chyba o to chodzi w blogach.. liczysz sie z tym ze kazdy moze to przeczytac.. kazdy moze skomentowac to co piszesz i kazdy moze do Ciebie napisac...

 Domyslasz sie kto to mógł napisac..? Nie mam pojęcia, ale czuję się źle, wiedząc, że zna mnie tu wielu ludzi, których ja nie znam.

 Czy ten ktos nadal pisze...?? Nie, bo nie odpowiedziałem, i pewnie się obraziła.

 Zwierzatko ..??? Tu nie ma miejsca nawet dla mnie, a cóż dopiero zwierzątko! Najwyżej muchę mogę sobie hodować.

 Twoj M 

Wróciłem. Po kilku dniach spędzonych w Gdańsku jeszcze bardziej nienawidzę tej dziury. Wszystko mnie boli, nie spałem cztery noce, wymęczyła mnie jazda autobusami, a tu jest hałas i nie mogę zasnąć...

 Skąd Ty bierzesz co rusz innego adoratora???!!! Jak sie ich szuka? Może sprzedasz mi swój patent?

Twoj M.

Misiek tesknilem ! A Ty..? Ktore zdjecia zabrales..?

 Mnie tez wszystko boli przesadzilem na silowni.

O jakim adoratorze piszesz..? Na silowni doczepila sie do mnie ale dziewczyna.. wlosy ma bardzo kolorowe nawet nie wiem czy jest blondynka czy brunetka bo ma blond i czarne wlosy hahah

 ..sle ja  chodze w rozne dni i o roznych godzinach raz po pracy a czasami np okolo 20 tej czasami w weekend tez o roznych godzinach...wiec trudno mnie namierzyc..

 Pewnie teraz odpoczywasz po podrozy...

 yslales o wymianie okien mowie w nawiazaniu o tym halasie o ktorym piszesz ...

 Ile masz okien..? Ja mam dwukomorowe dzwiekochlonne i mam klime w salonie..Okna zamkniete klima wlaczona ..cisza.. chlodno..Wiesz ja niby mam okna na park ale tak naprawde mieszkam i tak dosc blisko ulicy.. dlatego tez wymienilem okna!

 Wlasciwie ostatnio pomyslalem, ze powinienem miec klime w sypialni to dwa miejsca gdzie tak naprawde klima latem jest niezastapiona.

Dlatego tez ostatnio jak byly te upaly spalem na kanapie w salonie..

 Twoj M

 Napisała do mnie jakas kobieta na facebooku: Magdalena Rembek. Przyjalem
ja do kontaktow ale za bardzo nie wiem kim jest a teraz napisala tak:

"Witam!
Dzięki za przyjęcie mnie do grona swoich znajomych. Może zdecydowałbyś
się na mniej witualną formę kontaktu...
Pozdrawiam. Magda "

Normalnie jakby byla wiosna cos ludzie jacys pobudzeni sa hahah

Calus

Twoj M
P.S Byłeś grzeczny na wyjezdzie..?


Konto na Facebooku ma się po to, żeby poznawać nowych ludzi, czyż nie? Ona
> na pewno uważa, że jesteś wolny, więc co się dziwić dziewczynie? Pewnie
> masz
> tam już niezłą galeryjkę znajomych... A gdyby Jacek P. zaproponował Ci
> "mniej wirtualną formę kontaktu"?
>
> Twój M.

Wiesz wydaje mi sie ze facebook to miejsce glownie dla znajomych.. masz
w kontaktach swoich znajomych i wymieniasz sie roznymi
linkami..plikami.. np umieszczasz zdjecia z urlopu ..
Sa znajomi ktorzy widuja sie raz na jakis czas.. a dzieki facebookowi
maja lepszy kontakt..
Owszem mozna pewnie i kogos tu poznac np znajomych swoich znajomych
hahah albo odnalezc kogos z kim sie dawno nie widziales..
Jacek P powiadasz hahah

Sam nie wiem czy chcialbym z kims poznanym przez facebooka nawiazac
znajomosc taka nie wirtualna.. Jacek wydaje mi sie osoba ciekawa
chociazby dlatego, ze jest aktorem..aktorem teatralnym tzn bardziej
teatralnym niz filmowym .. znam tylko dwie osoby ktore trudnia sie
aktorstwem.. to ciekawi majacy duzo do powiedzenia ludzie.. Niestety tez
wyjatkowo rozrywkowi i raczej bardzo kochliwi i to jest dla mnie minus.
Sam nie wiem jak bym zareagowal..gdyby taki Jacek P napisal.. zalezy co
by napisal.. ale jakos tego nie widze...

Twoj M

Do mnie tylko ta jedna osoba z facebooka tak napisala..nie wiem skad sie urwala...

Ja tez bylem dla Ciebie nudny na poczatku..?

 Chyba to lubisz.. tzn lubisz jak pisza do Ciebie nieznajomi..?

 Nie lubię tego, naprawdę. Wszyscy zadają te same pytania, trzeba w kółko to samo wyjaśniać. Po prostu chcę, żeby moje doświadczenia były przestrogą dla innych. Poza tym nikt mi nie proponuje żadnych "mniej wirtualnych form kontaktu".

 Twój M.

 mnie nie czesto ktos sie podoba Wiem o tym. Przystojniacy zawsze są wybredni. I dlatego tak trudno mi wyobrazić sobie, że ja mógłbym się Tobie podobać. Niby dlaczego akurat ja? Ciało mam do niczego, a charakter też nieżyciowy...

A Tobie duzo osob sie podoba..? Ciało masz super a charakter no czasami marudzisz hahah Zartuje..

 Jak myslisz o co mu chodzi..? Pewnie o Ciebie. Niektórzy są tym bardziej natarczywi, im bardziej się ich odtrąca. Może rajcuje go niezdobyte trofeum, jakim jesteś?

Myslisz, ze znowu nawiaze do spotkania.. dziwny jest . Gdyby do mnie nie pisal co jakis czas zapomnialbym o nim... Poza tym on ma kogos w kim jak twoerdzi jest zakochany...

Nie chce sie z nim spotkac ..nawet jesli on chce w jakims stopniu zaspokoic swoja ciekawosc.. Moze faktycznie tylko to nie daje mu spokoju..

 Ja wiem co nieco o Filipie, a czy on coś wie o mnie?

Czy on wie.. on przeciez zna twojego bloga na pamiec sam go przerabial.

Kiedy poprzednim razem..a moze jeszcze wczesniej napisalem mu ze jest oszustem bo to nie jego slowa to on nic nie skomentowal..zmienil temat a wlasciwie urwal znajomosc..no do czasu jak napisal po raz kolejny tak calkiem z innej beczki..

Nie mam z nim teraz takiej normalnej wymiany mysli.. raczej to jakies dziwne urwane zdania..

On ostatnio napisal tzn zaproponowal spotkanie przy piwie.. podkreslajac ze to byloby normalne spotkanie znajomych nic wiecej... Kiedy napisalem ze nie mam czasu a wlasciwie spytalem sie o czym bedziemy rozmawiac i czy w ogole potrafimy rozmawiac . Odpowiedzial jednym zdaniem: jesli nie bedziemy potrafili powiemy sobie czesc i tyle.

Nie kontynułowalem tego.. on zakonczyl tylko ze wyjezdza z lubym w jakas egzotyczna podroz i do napisania kiedys tam..tak zakonczyl. Ja napisalem powodzenia i tyle

Wiesz Marcin to nie jest normalna korespondencja.. On za kazdym razem zaczyna jakgdyby nigdy nic.. pozniej pisze pare zdan chwalac sie jaki to on jest szczesliwy w zwiazku hahah a pozniej ot tak proponuje spotkania hahah

A Ty walczyłbyś o kogoś, kto by Cię odtrącał? Czuję, że nie - jesteś zbyt dumny...

Jesli by mi na kims zalezalo tak jak najbardziej ! Jesli bym kochal to na 100 procent!

naprawde myslisz ze bym nie walczyl... jak mozesz :(

 Twoj M

 Misiek to jedno z gorszych zdjec jakie mi zrobili.. To czemu wysłałeś mi właśnie to?

Bo bylo z konferencji.. poza tym co mam nie wysylac..nie kazdy zawsze wychodzi dobrze na zdjeciach. Kazdy czasami wyglada paskudnie..

Jedyne co mnie moze ciekawic w Filipie to kim jest naprawde.. jakim
jest czlowiekiem.. Chyba malo pewnym siebie .. wyobrazam sobie ze
wysiaduje w necie godzinami i czyta czyjes przemyslenia.. I czy
faktycznie jest tak szczesliwy..? Jego facet ponoc przeprowadzil sie do
niego az z Krakowa..ciekawe czy tamten wie ze on pisze do mnie co jakis
czas.. Mysle ze jest klamca.. fantazjuje.. nigdy nie mialbym do niego
zaufania. Bo nie wiedzialbym czy mowi prawde.. co mysli..co robi itd..
Sadze tez ze jest msciwy .. i dosc zawziety..Dlatego od jakiegos czasu
nawet na te zaczepki staram sie nie duzo pisac.. bo po co..
A wiesz ze on napisal ze chce mnie z kims zapoznac z jakims
chlopakiem..chcial chyba w ten sposob dowiedziec sie czy kogos mam hahah

Mysle tez ze jest rozwiazly.. kochliwy.. Kiedys mi napisal ze robi sobie
co miesiac badania na hiv.. Bylem zaskoczony .. a on zareagowal jakos
agresywnie ze nawet lekarka sie dopytywala czemu tak czesto to robi...zy
ma jakies powody..podejrzenia..On twierdzil ze byl tylko chyba z dwiema
osobami tak intymnie .. ale pozniej kiedys napisal ze po rozstaniu
wyjechal za granice i poznal mlodego chlopaka ..pisal tak jakby byl z
nim w lozku..jakby tylko mial z nim jedna przygode .. no ale oczywiscie
pisal ze to wszystko przez rozstanie z tamta poprzednia miloscia haha

ciekawy jestem czy on tez do Ciebie pisal..wiesz czy Filip do Ciebie
pisal..czy tylko kopiowal twojego bloga bo spodobalo mu sie to co
piszesz i w jaki sposob..moze bylo to bliskie jego zyciu choc troche
podobne wydarzenia....a moze wrecz przeciwnie..

Pytalem sie kiedys o to Ciebie ale nie potrafiles odpowiedziec..czy
znasz go wirtualnie..Myslalem nawet przez chwile ze moze on sie z Toba
spotykal ale chyba to byl bledny trop .. Widocznie twoj blog zostal
wybrany z wielu blogow przypadkowo.. ale dlaczego akurat twoj blog nie
wiem..
..ale dosc o nim..

Twoj M

> >  "Chyba malo pewnym siebie .."

 Mało pewnym siebie bo zawsze podkreslal ze nie jest przystojny..z drugiej strony czesto pisal ze np ktos tam to go uwielbia..albo ze ktos sie w nim kocha ..podkochuje . ..albo ze jakas dziewczyna sie w nim kocha i ze on o tym wie ale ona ukrywa swoje uczucia.

Wiesz ja mysle ze on moglby byc ciekawym przypadkiem dla psychiatry hahh

>

> W takim razie ciekawe, co powiedziałbyś o mnie... :)

 

 Jak dla mnie Ty sam sobie nie zaprzeczasz.. nie twierdzisz pol swiata sie w Tobie kocha hahha

wiesz no kazdy ma jakies kompleksy... ja tez mam..

 > Ale po co on Ci pisze takie sprawy? Czy uważa może, że tym Cię zachęci?!

 Nie wiem dlazego o tym pisal..wiesz czesc tego co pisal to byl twoj blog rozne teksty pomiedzy wtracal.. to chyba byla bardziej on.. i jego zycie..

Moze byl przerazony..ze wynik potwierdz hiv i tak jakos wyskoczyl z tym..

Sam nie wiem..pozniej probowal mi wmowic ze on musi sobie robic takie badania bo chodzi po gorach ..a ten rodzaj sportu wymaga czestych badan krwi ..

>

Oj nie zgadzam sie ..mysle ze kazdy moze wygladac paskudnie lub odpowiednim strojem fryzura poprawic wyglad...

A moze jestem tylko fotogeniczny;)

 nie kazdy zawsze wychodzi dobrze na zdjeciach. Kazdy czasami wyglada paskudnie..

 Nieprawda, przystojniak zawsze wychodzi dobrze, nawet jak byłby brudny, niewyspany i spocony, a Ty jesteś rasowy przystojniak. Gdybyś żył w średniowieczu, kazaliby Ci sie oszpecić, żebyś nie kusił ludzi do "bliższych form kontaktu". :) 

wiesz ze wszystko mnie boli po ostatniej silowni..dzis ledwo co
schodzilem ze schodow..
Przesadzilem !!! Chodzilem dzisiaj bardzo pokracznie.. az kolezanka
zwrocila uwage i spytala sie mnie czy cos mijest hahah

Czy ja tez bylem dla ciebie nudny gdy napisalem pierwszy raz do Ciebie..?
Moglem ci sie taki wydawac.. w koncu co mozna powiedziec o kims kto
pisze pierwszy raz...

A wiesz ze duzo nie brakowalo a nie kontynulowalbym znajomosci na
poczatku z Filipem.. zaskoczyl mnie jego wylewny pierwszy mail..tzn
bedacy odpowiedzia na mojego zapoznawczego .. Jakbym z nim nie pisal nie
poznalbym Ciebie.. wlasciwie powinienem mu podziekowac hahah

Nie masz pojęcia, jakie to typowe dla wielu gejów: "Jestem beznadziejny, ale pół świata mnie uwielbia".

Niestety nie wiem co jest typowe a co nie..moze ja tez mieszcze sie w jakims typie ..

>

Daj spokój, Misiek, a jakie Ty możesz mieć kompleksy!? Coś tam kiedyś mówiłeś o nosie, ale nosek masz wyjątkowo kształtny. Gdyby był mniejszy, nie komponowałby się tak dobrze z resztą twarzy.

oj nos mam koszmarny..poza tym wory pod oczami jak jestem zmeczony ale to u nas rodzinne hahah

 Totalna ściema z tymi badaniami. Owszem, chodzenie po górach (wyvczynowe) wymaga badań, ale poziomu HEMOGLOBINY, a nie na obecność HIV!!!

wiem ze sciemnial.. probowal cos tam odkrecic bo za duzo chlapnal.. mysle ze faktycznie poszedl z kims do lozka i mial jakies watpliwosci..no moze nawet nie z jednym przypadkowo..

A moze wejdziesz na facebooka i porozmawiamy..?

Marek wysłał(a) Ci wiadomość.

 

 

Marek Roński26 sierpień 2010 o 06:15

wejdziesz na chwile...???

 

 

Kotuś, bardzo chętnie, ale jutro, dobrze? Dziś jestem juz bardzo
> zmęczony i
> gadałbym bzdury. Nie gniewasz się?
>
> A nie wolisz na GG?
>
> Twój M.
>

Jasne nie ma problemu..poprostu chcialem skorzystac z okazji ze jestesmy
razem w jednym czasie..
Odpocznij sobie.
Moze byc i gg dla mnie to obojetne..

ale wyslij mi prosze moj nr gg bo ostatnio znowu kombinowalem cos z
laptopem i nie mam gg .Odinstalowalem mase programow bo probowalem
ratowac kompa.. wydawalo mi sie ze zapchalem go pierdolami i dlatego
wolno dziala.. a oazalo sie ze to antywirus byl do dupy !
Mam nadzieje ze pamietam haslo do gg hahah a jak nie to nasteonym razem
podam ci haslo to moze Ty spamietasz hahha

Calus i dobranoc

Twoj spamiętasz

 

wow ..nic nie rozumiem

 Na stronie majacej wygladac jak facebook..? nie kumam..

 Nic nie rozumiem, zobacz, co mi się pokazało, jak próbowąłem wejść:

 

 phishing..? to akurat wiem co znaczy..

Twoje konto zostało tymczasowo zawieszone

Na Twoim koncie wykryto podejrzane działania i zostało ono tymczasowo zawieszone ze względów bezpieczeństwa. Prawdopodobnie Twoje konto zostało narażone w wyniku wpisania hasła na stronie mającej wyglądać, tak jak Facebook. Taki rodzaj ataku nazywany jest phishingiem.

 

dziekuje..zainstaluje gg i umawiamy sie na jutro ok..?

 Moze ktos ci sie probuje wlamac na kompa..?

 No facebook moze byc miejscem atakow hakerow.

Jaki masz program antywirusowy..? Moj byl do dupy teraz mam lepszy TVG !!!

Ale ja mam pecha: najpierw zawiesili mi bloga, a teraz Facebooka.

 Misiek, tylko bądź grzeczny na tym Facebooku, bo nie dostaniesz całusa na dobranoc! :)

Kochany a moze zle wpisujesz haslo..? ja czesto zapominam.

Ile razy wpisywales haslo.. moze nie to wpisujesz ..

 Juz wyszedlem z facebooka bo Ciebie nie ma :(

NOD 32 - do tej pory dobrze się sprawdzał.

 Tylko kto miałby sie włamać??? I po co???

 Idę zrobić sobie coś do jedzenia, bo umieram z głodu.

 Jasne, w takim razie do jutra na GG!

 Kotuś, długo tam będeziesz siedział na tym Facebooku? Jestem zazdrosny....

 Twój M.

Słobce a czytales dzis w necie o facebooku widac rozni ludzie sie interesuja ta strona.. zaraz podesle ci linka.

 

Calus i dobranoc..

No i mialo byc Slonce a nie Slobce hahah

Nie trafilem w literke

Calus Słońce :)))))

 Nie, kotku, wpisuję dobre hasło, ale pokazuje się ta sama plansza.

 Spóbuję jutro, a jak się nie uda, to przecież mamy GG! Wydaje mi się, że na GG jest jakoś tak intymniej. Na Facebooku mam wrażenie, że jestem w dużym pokoju pełnym ludzi.

 Uwialbiam Cię!

 Dobrej nocy!

 Twój M.

 Na niebiesko zaznaczono fragmenty moich lisów - przyp. red.

20:13, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 

13.08.2010

 Moje ulubione spodnie. Są już tak wytarte, że aż wstyd, ale co ja poradzę? Mam 8 par innych, ale w żadnych nie czuję się tak dobrze.

ale Ty jestes sexy...spodnie tez ładne :) A jaka masz bielizne pod tymi spodniami...poprosze o załacznik graficzny..prezentacja na modelu hahah  I jak tu byc przy Tobie grzecznym;)

 Wróciłem z siłowni..padam.. a byłem tam tylko godzine. Po drodze kupiłem sobie duza butelke tonicu i wody mineralnej ;)))

eee  tam...ja widziałek klate.. sexowną klate i ładną dłoń.. 

Misiek, Ty masz bardzo bogatą wyobraźnię. Na jednym z moich zdjęć zobaczyłeś jakąś "klatę", a tymczasem był tam tylko sutek i ręka... Klatę to będziesz miał Ty po tej siłowni.

Już się boję, co jeszcze podpowie Ci fantazja. Prawda jest taka, że jestem cały niedorobiony. Lepiej się zastanów, czy chcesz się spotkać z takim wadliwym egzemplarzem, gdy po świecie chodzi tylu normalnych i przystojnych...

Jak mozesz napisac zze jestes niedorobiony ..nie mow tak!! Jestes sexowny!!!

Ja już powiedziałem, czego się boję, a Ty czego się boisz?

Boje sie, ze ci sie nie spodobam... ze bedzie miedzy nami dystans..ze bedziemy zachowywac sie jak obcy dla siebie ludzie...

 Moze bedziesz zaskoczony..ale negatywnie.. i co wtedy..

 > Kotku, ja nie mam predyspozycji ani warunków do seksu!!! Zresztą o czym my gadamy, i tak byś nie chciał ze mną tego robić... Na razie to ja nie potrafię sobie wyobrazić, że dotykam Twojej dłoni, a cóż dopiero czegoś innego...

 a czego innego ahhahh

>

> Wiesz, wydaje mi się, że taki człowiek jak Ty, który stale jest wśród

> ludzi,

> musi mieć gigantyczne wymagania, bo ma ogromną skalę porównawczą, i to

> mnie

> dodatkowo onieśmiela. Gdybym miał się spotkać z Marsjaninem, to bałbym się

> mniej, bo wiedziałbym, że jestem pierwszym człowiekiem, którego on

> widzi. Spotykając się z Tobą, będę się czuł, jakbym spotykał się

> równocześnie z Łodzią, Warszawą i Paryżem. Wiem, Tobie te moje obawy muszą

> wydawać się śmieszne...

>

no co TY.. jestem normalnym chłopakiem wychowanym w Łodzi a wlasciwie na jednym z łodzkich podwórkow..wsrod starych 19 wiecznych kamienic..

 Tak, tylko że ten "zwykły chłopak" osiągnął ogromny awans społeczny...

 "Twarożek" - jak to seksownie brzmi! No i ta dieta: mleko, owoce, jogurty - jak Ty możesz nie być przystojny! Do tego dużo snu i jeszcze siłownia…

uwielbiam twarozek ze szczypiorkiem ale takim swiezo pokrojonym i do tego jeszcze rzodkiewka  ..pyszny !!!

 Rozum mówi mi: „Chyba oszalałeś. Absolutnie nie będziesz mu się podobał. Bądź realistą. Skompromitujesz się, ośmieszysz i w ogóle zrobisz z siebie błazna”, a serce mówi: „Przecież nie możesz bez niego żyć. Jeśli stchórzysz, do końca życia sobie tego nie wybaczysz”. Gdybym miał to przedstawić za pomocą karykatury, to wyglądałoby to tak: rozum krzyczałby mi do prawego ucha, a serce darłoby się do lewego.

Boje sie naszego spotkania... bo jesli ja ci sie nie spodobam.. to co wtedy..Jestem bardzo gadatliwy.. czasami bardzo hałaśliwy ..choc tez troche zalezy od dnia.. czy jestem zmeczony jaki mam humor..

 Wiesz, czego się boję? Tego, że uznasz mnie za pomyłkę, że pomyślisz: „Ale ja byłem głupi!”. Marcin powiedział mi w 2002, że byłem „pomyłką”. Nie chciałbym być już nigdy niczyją pomyłką, a zwłaszcza Twoją.

Wiesz chyba trzeba z kims byc non stop zeby ta osobe poznac.. Jeszcze nigdy nie myslalem o kims ze jest pomylka.. Moja narzeczona mnie oklamywala ale gdyby byla szczera nigdy bym nie czul sie zawiedziony..poza tym ciegla sie zastanawiam ile bylo w tym mojej winy..

 Wiesz, jak zażyję lek przeciwdepresyjny, to przez chwilę myślę, że jest 50% szansy, że będziesz mnie lubił „na żywo”, a gdy on przestaje działać, myślę, że ta szansa wynosi 0%.

Oj nie bierz takich swinstw

 Ania powiedziała dzisiaj: „Związek to same wyrzeczenia i kompromisy. Tylko ten, kogo kochają rodzice, może być pewien, że jest prawdziwie kochany”. A co Ty o tym myślisz?

ee tam wyrzeczenia..jak ludzie lubia spedzac tak samo czas..jak lubia ze soba rozmawiac..przebywac.. to gdzie tu wyrzeczenia..sama przyjemnosc.. Kompromisy  tu sie zgodze ale nie tak zeby powiedziec ze sa to same kompromisy!!

Tylko ten kogo kochaja rodzice..no tak to co ze mna jesli mnie raczej rodzice nie zauwazali...

Chodziłem już wczesiej..miałem status członka klubu.
Kiedy jestes klubowiczem masz możliwośc przychodzenia na siłownie od
godziny 6.30 do 22.30 bez ograniczen..mozesz przychodzic codziennie lub
wcale. Rózni się tylko tym,że płacisz troszkę wiecej niż normalnie ale
za to wykupujesz członkowstwo na 2 lata i jak porównasz opłate np
miesieczna a opłate członka klubu to okazuje się, że bardziej się to
opłaca jest taniej.. Poza tym będac klubowiczem nie musisz chodzic na
siłownie jeśli nie masz humoru lub zrezygnujesz nie chodzisz- pieniedzy
tez ci oczywiscie nie zwracaja. Faktem jest, ze jak raz nie było mnie
przez dwa tygodnie to zaczeli do mnie dzwonic czy nic mi sie nie stalo
czy wszystko ok...i czy moze cos mi nie odpowiada na silowni i dlatego
przestalem chodzic hahah
Po prostu jakos wtedy bardziej zwracaja na Ciebie uwage.. bedac
klubowiczem mozesz miec takie jakies dodatkowwe badania..mozesz miec
zajecia tylko z trenerem..opracowane indywidualne zajecia ale ja z tego
nie korzystalem...dla mnie byl tylko taki plus ze jesli mialem chec to
chodzilem np 3 razy w tygodniu, a jesli nie to bylem tylko raz w
tygodniu..
Teraz tez zapłaciłem za bycie klubowiczem czyli na dwa lata... raptem
320 zlotych - to cala oplata na dwa lata i korzystasz bez ograniczen.
Jest tez sauna.. jazzuzi jesli ktos lubi itd.Nie ma tylko basenu..a
szkoda.
Raczej z sauny nie korzystam z jazzuzi tez nie..
Sale sa rozne..mniejsze wieksze .. Jest oczywiscie klima latem..
prysznice normalnie zamykane kabiny ..jest oczywiscie plyn do mycioe nie
trzeba niczego nosic prucz spodenek koszulki..budtow sportowych i
prysznica. Napoje zimne sa tez za darmo.

Zaczalem chodzic wczesniej zeby zabic troche nude w dlugie zimowe
wieczory .. i troche sie poruszac bo wiekszosc czasu spedzam przed
kompem.. i etraz w sumie tez przyda mi sie troche ruchu ! Poza tym tym
razem mam blizej bo ten klub jest w manufakturze a wczesniej byl tylko w
galerii..rozwineli sie i maja tez siedzibe w manufakturze!

Zaluje ze nie mam z kim chodzic... chcialbys sie troche poruszac.. ?
Lubisz czasami spedzac tak czas..?
Twoj M


> Będziesz wyglądał jak cud natury. Wcześniej chodziłeś? Kiedy? Dlaczego
> przerwałeś? Tam się nie ćwiczy samemu, jeszcze Cię ktoś poderwie... Teraz
> wszyscy chodzą na siłownię. Ja bym też chętnie pochodził, ale obecność
> innych by mnie krępowała.
>
> Twoj M

Chciałem napisac jacuzzi i oczywiscie 'procz'.. cos juz jestem zmeczony
hahah

Chodziłem na siłownie jak nie pracowałem w Wawie tylko w łodzi czyli
przed 2008r przez dwa lata .. teraz miałem przerwę ale ponieważ znowyu
pracujęw Łodzi to mam więcej czasu.

Twój M

Wziąłem tam prysznic..tylko ja wchodze w klapkach wiesz zeby jakiejs grzybicy nie złapac..

 Padam !! Byłem tam tylko godzine ale nie mam sily!

Jestes sexy - ja to widze!!

Twoj M

  Nie jestem sexy, tylko zdjęcie dość fajnie wyszło - kwestia ujęcia i światła.

Po siłowni dobrze się śpi, mój Ty siłaczu. :) Zwłaszcza na początku, dopóki organizm nie zaadoptuje się do wysiłku. Wziąłeś tam prysznic? Może ktoś Cię podglądał? Czy wykąpałeś się w domu?

PS Poszedłem na łatwiznę i zostawiam Twoje "Twój M." :)

Twój M

   Chciałbym słyszeć, jak wymawiasz słowo "twarożek". Chciałbym zobaczyć, jak jesteś umazany twarożkiem...

wow a co to za fantazja...

 

Jestes sexowny..przeciez widze!!

 Myslę, że połozę się dzisiaj wczesniej spać !! Widzisz ze mnie takich śpioch jest!!

 Twój M

 

Przeslij jeszcze jakieś swoje zdjęcie to sobie na Ciebie popatrze przed snem.

 Twój M

 Jak mozesz napisac zze jestes niedorobiony ..nie mow tak!! Jestes sexowny!!!

 Misiek, nie osłabiaj mnie! Nie jestem seksowny! Nie chwal dnia przed zachodem słońca! To tylko statyczny obraz!!! Jak się nastawisz, że jestem seksowny, to ja już zupełnie umrę ze strachu, że Cię rozczaruję...

 Cos tam mi się udało, może dlatego, że nikt nie kierował moim życiem.Nikt nie pomagał ale i nikt sie nie wtracał.

 Jak wygląda ta "hałaśliwość"? W listach nie wydajesz się szczególnie gadatliwy, wręcz przeciwnie.

Ja chyba nie wiem, jaki jestem - z jednymi rozmowny, z innymi wręcz gadatliwy, ale najczęsciej chyba jednak małomówny. Jeśli kogoś mało znam, mówię albo za dużo (żeby zrobić wrażenie), albo za mało.

hałasliwy bo często się śmieje i dużo gadam.. taka ze mnie gaduła.

 No to szykuje nam się zderzenie światów - smutas kontra wesołek.          

 OJ bujasz w obłokach hahah  No troche sie tam nachodziłem przez dwa
lata. Miałem lepszą kondycje to na pewno.


> > Chodziłem już wczesiej..miałem status członka klubu.
> >
>
> No to ja już sobie wyobrażam Twoją klatę...
>

 

 

 Jak kogos nie znam jest już trochę inaczej.. zależy złapię z kimś kontakt ale i tak raczej mniej mówię niż do Kogoś kogo bym świetnie znał

A mnie zaliczasz do tych, których znasz, czy do tych, których nie znasz?

Jasne, że cie znam !!!!!!!

Dużo przystojniaków ćwiczyło tam z Tobą?     

 Nie patrzyłem nie wiem... troche osób widziałem. Windą wjezdzał ze mna taki drobniitki facet w garniturze i w okularkach a póżniej szalał na bieżni    . Było też w tle gdzies tam dalej cwiczacych paru osiłków.

Sporo tam chodzi kobiet na idywidualne zajęcia - bo w innych salach jest np aerobik i jakies tam inne ćwiczenia.

  Myslisz, że bedzie cie to denerwować, że jestem taki hałasliwy ..no i dużo śpię taki ze mnie spioch. Widze, że Ty piszesz czesto do mnie o 2 w nocy a ja kłade się w najlepszym przypadku okolo pólnocy spać a częściej dużo wczesniej ..

 Nie męczę Cię dłużej, wyśpij się, bo będziesz miał zakwasy.

Twój M.

Mojej klaty chcesz porównać za pare miesięcy hahah

No nie wiem... tak w koszulce czy bez..??


> Misiu, a cyknąłbyś mi zdjęcie swojej klaty, zanim pójdziesz spać?
>

 Ja troche dla zabicia czasu...

 Marcin też mi się pochwalił, że chodzi na siłownię. Podobno do jakiejś supersnobistycznej. Mam wrażenie, że chyba wszyscy naokoło chodzą, w Polkowicach też.

 Ty i bez siłowni jesteś boski, a mi naprawdę by się przydało...

 zrobiłem sobie fotke ale sie wstydze hahah

Nie jestem jakis napakowany ...

No nie wiem czy jak ci nie wysle czy nie bede sie wstydzil tego

 Teraz sie pochwalil..masz z nim kontakt??

 Nie, kotku. O siłowni powiedział mi już dawno. Nie mamy normalnego kontaktu. Nawet do mnie nie pisze, bo obraził się, że wyłączyłem możliwość komentowania. A ja w tym roku zapomniałem o nim nawet w jego urodziny, tzn. pamiętałem, ale celowo nawet nie złożyłem mu życzeń.

hej.. nie jestem w cale taki napakowany jak myslisz.

przesyłam w sepii bo przy tym swietle z lampa wyszly ajkies pomaranczowe kolory a tak nie jest w rzeczywistosci..

No i mam uszkodzona kanape tak jak widac...muszę ją wymienić albo oddac do obicia.

Troche sie wstydze ..

 Mój kochany,

 wyślesz, jeśli będzisz miał ochotę. Nie zmuszaj się do niczego. Pamiętaj, że lubię Cię w każdej postaci, z klatą i bez. AKCEPTUJĘ CIĘ W CAŁOŚCI, TAKIM, JAKI JESTEŚ.

 Przepraszam, że tak Cię zagaduję, bo Ty, biedaku, chcesz już się położyć, ale trudno mi się z Tobą rozstać...

 Twój i tylko Twój Marcin

wysłałem drugi raz... powino dojsc..

Głupio wygladam..?


> Misiu, ale ja nie dostałem załącznika! :(

zyjesz po tej fotce czy uciekles..?

Chyba az takich ogromnych kłaków nie mam ...

Nie lubie tych wlosow na torsie..

 Levisy. Podobaja ci sie..?Sa granatowe , dosc ciemne.

 Twoj M

 Wow! Jesteś super, w ubraniu czy bez. Masz ładne, kształtne ręce, ładne ramiona. Myślałem, że będziesz bardziej owłosiony, bo czarnowłosi zwykle mają ogromne kłaki, a ty masz takie fajne włoski na torsie! Ładnie leżą te jeansy - co to za marka?

 Uciekam spac Misiu.. a Ty co bedziesz robil..?

Twoj M

Teraz to chyba nie zasne tak szybko...

Moze mi sie przysni, ze mnie całujesz i obejmujesz...

 Calus

Twoj M

 Tak myślałem, że Levisy - Misiek ma wszystko z najwyższej półki - i ciało, i ubranie. Włoski są ładne. mógłbym Cię po nich całować.

 Zmykaj do łóżeczka! Tak chciałbym Cię objąć...

Przeczytam juz rano

Calus
> Jak to co będę robił - marzył o Tobie! Potem jeszcze coś napiszę!
>
> > Twoj M

 

14.08.2010

Poniżej 500 zł nie schodzę"

"Zależało mi na pieniądzach. Tylko jako koleś do towarzystwa mogę
zarobić tak dużo. Nie będę nosił cegieł na budowie czy harował w barze.
Zadowalam starsze panie, niektóre to świetne laski i co najważniejsze -
bogate. Układ jest prosty. Płacą mi za to, o czym one marzą - za młode,
wysportowane ciało. Ceny są różne, zawsze się targuję. Ale generalnie
poniżej 500 zł nie schodzę. Mam wolne tylko weekendy" - napisał nam
Mariusz, studiuje ekonomię w Sopocie.

Mariusz pochodzi z niedużej miejscowości, w Sopocie studiuje i wynajmuje
kawalerkę wraz z współlokatorem. Kolega na wakacje pojechał do
rodzinnego domu, Mariusz został i ma całe mieszkanie dla siebie. To jego
miejsce pracy. Bo jak twierdzi, zdarzają się mężatki, którym zależy na
dyskrecji. Rodzicom powiedział, że dorabia jako kelner w jednym z
nadmorskich klubów. Zamierza pracować przez całe wakacje.

http://praca.wp.pl/kat,18453,title,Rodzicom-mowia-ze-sprzedaja-lody-Robia-cos-innego-za-5-tys-zl-i-wiecej,wid,12479653,wiadomosc.html


To był fragment artykułu z wp.pl... jestem w szoku!

dzieki za fotki..jaki TY opalony jestes.. i dla mnie b. przystojny !!!

 Calus

 Twoj M

http://www.youtube.com/watch?v=2AzpHvLWFUM&feature=player_embedded#!

http://www.youtube.com/watch?v=7qyNenw2yQo&feature=player_embedded

Niebieski kolor oznacza fragmenty moich tekstów, zaś na różowo zaznaczyłem artykuł z Internetu, który przysłał mi Marek - przyp. red.

01:00, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 czerwca 2013

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

6.08.2010

Fajnie sie ubrałeś..a dlaczego nie dorzuciłeś fotki z przodu.. Misiek nie dołuj się fajnie wygladasz:)

 M.

  Złośliwy mógłby skomentować to moje najnowsze foto tak: Z tyłu liceum, a z przodu muzeum.

 Dzięki za fotki, które mi wczoraj przysłałeś - są super, ale najseksowniej wyglądasz ze średniej długości włoskami. A poza tym z roku na rok jesteś coraz przystojniejszy. Czas się Ciebie nie ima.

 Nikt nie pytal mnie o zdaanie... dziadkowie nalegali i przekonali moja mame ze tak trzeba.

 .. dodatkowo zdradzilby mnie wyglad..obrzezanie chyba bym nie uciekl...

 Myślisz, że oni sprawdzali, czy ktoś jest obrzezany? Ja też bym chętnie sprawdził, czy Ty jesteś. Żartuję :). A swoją drogą, to makabryczne, żeby ingerować tak bardzo w intymność dziecka. Dorośli powinni decydować, czy chcą się temu poddać, ale żeby robić coś takiego niemowlęciu?! Obrzezanie ze względów religijnych to totalna głupota (mam nadzieję, że nie uraziłem Twoich uczuć).  

Będę cierpiał, ale zrozumiem. Człowiek, który nie ma nic do dania, jak ja, nie ma prawa się obrażać, gdy jest zastępowany kimś bardziej odpowiednim.

 co to znaczy zastepowany Kims innym ..przeciez to nie zakupy w markecie !!!

 Gdy mówisz mi, że jesteś na mnie zły, to od razu wytłumacz mi, o co, i powiedz, co mam zrobić, żeby naprawić mój błąd. To się nazywa konstruktywna krytyka i tylko taka buduje związek.

> > eee  nie zgodze sie.. z kims kogo sie kocha to naprawde niesamowite
> > przezycie..nie wyobrazam sobie innej sytuacji..
>
> Mnie nie grozi to, że sie we mnie zakochasz, więc i seks mi się upiecze.
> Idę na obiad.
>
> Twój M.

 nie badz tego taki pewny ;)

 Nie pokazuje bo sie wstydze heheheh

  http://www.youtube.com/watch?v=7pKrVB5f2W0&feature=player_embedded

ja tez ide cos zjesc...

odezwe sie wiczorem:))))

Twoj M

 Z tym obrzezaniem to niekoniecznie jest to norma... tak jak ci pisalem to moi dziadkowie chcieli zeby mama wychowala mnie w takiej wierze i tradycji..mama w sumie czesto zmieniala zdanie i raczej bedac osoba mloda nie chciala postepowac tak jak jej to rodzice sugerowali wiec wlasciwie to postepowala bardzo roznie ..

 Nie lubie publicznych toalet i jesli nie musze to staram sie z nich nie korzystac.

Jak nauczyłeś się francuskiego? Przez osłuchanie z żywym językiem czy metodą szkolną? To trudny język?

http://www.youtube.com/watch?v=7pKrVB5f2W0&feature=player_embedded

uczylem sie francuskiego juz w szkole podstawowej.. pozniej w liceum bo wybralem sobie klase jezykowa wlasnie z francuskim..Mama mnie tez uczyla..mowila do mnie juz od dziecka po francusku zebym mogl porozumiec sie z ojcem ..chyba przez jakis czas myslala ze bedziemy mieszkac na stale we Francji...poza tym jako dzieciak bywalem z ojcem no od czasu do czasu ale jednak...Spedzilem tam troche czasu wiec mialem okazje sie tez podszkolic ..

 I co dzis robiles..? Co jadles..?

Jak spedziles dzien..???

Twoj M

 

8.08.2010

dziekuje Kochany za zyczenia urodzonowe i za te oryginalne
muzyczne..jestes cudowny!!!

Jestem sam Gosia przyjedzie w przyszlym tygodniiu..jak narazie dostalem
sporo zyczen smsem.. mailem... i telefonicznych:)
Nic ciekawego dzisiaj nie robie.. wczoraj wzialem sie do pracy i 
wymienialem sedes w łazience bo tamten poprzedni byl uszkodzony.. tzn
sam go uszkodzilem niechcaco bo uderzylem w niego wanna ktora niedawno
kupilem i wstawialem do łazienki..

Bylem wczoraj w markecie i kupilem sedes..i dzis i wczoraj wojowalem w
łazience .
Jeszcze parę rzeczy muszę zrobić zeby juz na jutro nic nie miec do
pracy.. JUtro przeciez normalny dzien no i ide do pracy.

Bede mial teraz i wannne i prysznic..co Ty na to..? Teraz dopiero
zainstalowalem wannne na gotowo..No i nowy sedes hhahah

tak wlasnie spedzam urodziny haahh

Twoj M

  Ciekawy film, takie dwa skrajnie różne oblicza tego samego miasta.

 http://www.youtube.com/watch?v=orALwyCTa74&feature=related

Niestety tak wlasnie wyglada Łódź..sa miejsca bardzo zaniedbane.. fatalne wrecz..

i miejsca  pieknie odrestaurowane.

Co do mieszkan to tez tak jak bylo pokazane dwie skrajnowsci..apartamety i doslownie slamsy stare zaniedbane kaamienice gdzioe toaleta jest na zewnatrz !!

Nic dodac nic ujac niestety:(((

Misiek a jak czesto dzwoni do Ciebie mama..???

 Twoj M

 

10.08.2010

Jasne, ze mam duzo do powiedzenia! Odpowiem na wszystkie twoje pytania !!

 Bylem w pn pierwszy dzien w pracy... koszmar ! We wtorek nie bylo lepiej !!!

Musialem pojechac do Wawy w pn i wrocilem dosc pozno.. chcieli zebym pojechal do glownej siedziby ..  pare rzeczy pouzganialismy i jest ok !!!

 Odpowiem jutro na twoje pytania..mam nadzieje ze bedzie spokojniej jutro w pracy i moze uda mi sie odpisac wczesniej do Ciebie.

 Nie jestem zly ! Calus

 Twoj M

Lenny jest swietnym muzykiem... to jego tworczosc mnie fascynuje..obrazy, dzwieki.. glos.. to podziwiam, Jacek P byl jesli to prawda w 18 letnim zwiazku.. i jesli byl wierny i kochal a moze nawet nadal kocha ..to mnie do jego osoby przyciaglo.. nie jego wyglad, A Małaszynski niesamowicie zaspiewal z Justyna S.  .. w tym videoclipie razem emanowali sexem..to znowu byla muzyka ..no nie jest brzydki ale nie wiem jak wyglada w rzeczywistosci ..wiesz jak to jest z aktorami ..piosenkarzami photoshop czyni cuda !

Nigdy nie zwrocilbym uwagi na kogos za sam wyglad!

 UCiekam spac ..jutro odpisze wiecej

 Twoj M

 

Słucham tego czesto w samochodzie jak jade ...

Calus i juz uciekam spac


http://www.youtube.com/watch?v=c2McXklwnqQ&feature=related

Twoj M

 

12.08.2010

 Misiu..przepraszam, ze nie napisałem wczoraj ale dzis juz sie poprawiam :)))

 Wczoraj wróciłem jednak dosc pozno .. wracajac zatrzymalem sie jeszcze w manufakturze i utchnalem na zakupach spozywczych kupujac sobie twarozek..mleko..jogurty..mandarynki..banany i winogrona :)))

 Twoj M

 Jasne, że chciałbym się z Tobą zobaczyć. Już od jakiegoś czasu o tym myślę :)

 Sadziłem, że uda nam sie spotkac w lipcu lub sierpniu ..ale Ty wyjezdzałeś.. poźniej ja wyjechałem..i nie udało nam sie o tym porozmawiać..... A gdzie Ty chciałbyś się ze mną spotkać..? Myśle, że nie chcesz przyjechać do Łodzi bo wcześniej pisałes o jakis neutralnym miejscu.. możemy spotkać się całkiem gdzieś indziej ani u Ciebie ani u mnie...Ile czasu ...może spędzilibysmy ze soba pare dni..co Ty na to..?

Co byś zrobił, gdybym od pierwszego wejrzenia działał na Ciebie jak Kożuchowska?

Dlaczego jesteś pesymistą i zakładasz że tak mogłoby się stać... nie myslałem o tym.. Nie wyobra azam sobie takiej sytuacji, że działałbys na mnie jakos negatywnie..

 Chciałbyś spotkać się w Boże Narodzenie?

 Czemu nie ;)))

 Boisz się tego?

Trochę a Ty..?

 Proszę odpowiedz szczerze na każde pytanie.

  To były szczere odpowiedzi.

Twój M.   I nawet podpisu nie musze zmieniać :)))))

 Tak myślałem, że pewnie masz kierat w pracy. Jak się używało świata, to teraz trzeba za to odpokutować. :) 

Oj tam mam kierat... ale nie jest źle...mysle że do końca tygodnia jakoś się wyrobię i będzie spokojniej.. teraz jest troche mniej pracy..sezon urlopowy.. 

 Misiek, a Ty obrabiasz swoje zdjęcia Photoshopem? Ty nie wymagasz żadnej obróbki, wszystko masz idealne… Nie mógłbyś być choć trochę mniej przystojny? Strasznie mnie onieśmielasz.

 Nie obrabiam ..no co Ty.. Naprawde uwazasz że jestem bardzo przystony.. normalnie wyglądam.

Troche mniej przystojny to pewnie bede  z wiekiem wiesz każdy się zmienia..starzeje..Naprawdę cie onieśmielam.. a jak będę cię oniesmielał jak się spotkamy..?

Opowiedałem ci jak kiedys zaprosiłem dziewczynę na randke.. byłem wtedy wolny i na imprezie poznałem sympatyczną dziewczynę..

Byam trochę speszona.. mnie też sie podobała więc ja tez byłem oniesmielony.... Umówilismy się na randkę.. była tam spieta, że w cafejce wszystko wypadało jej z rąk..rozbiła filiżankę z kawą..poplamiła sobie bluzkę i było bardo dziwnie ..Była tak spęta ,że czułem się naprawdę nie komfortowo... Zaprosiłem ja na druga randkę ale nie kleiła nam sie rozmowa.. apóźniej spotkaliśmy się jeszcze z parę razy ale za kazdym razem było tak samo...Chyba źle na nia działałem..paralizowałem ja..

wiesz to było kiedyś byłem wtedy bardzo młody i ona również wiec pewnie dlatego tak było...

 Twój Marek

 AA i zapisałem sie wczoraj na siłownie.. nie smiej sie tylko prosze..
pewnie silownia kojarzy ci sie z takimi napakowanymi osilkami.. ale ja
juz wczesniej tez tam chodzilem.. jest i bieznia i sporo roznego
sprzetu... Musze sie troche poruszac chociaz raz na jakis czas.. wiesz
ja tyle godzin siedze przy biurku.. a jak nie siedze jade w teren ale
tez wtedy czesc czasu spedzam w samochodzie siedzac..

Bede chodzil raz w tygodniu..jutro ide zaraz po pracy. Wiesz
wykupujesz karnet i mozesz wejsc w kazdym momencie ..kazdego dnia wtedy
kiedy ci pasuje od 6.30 do 22.30 .

Ja mam do manufaktury blisko wiec nie ma problemu..przejde przez park
przez ulice i juz jestem :))

Calus
Twoj M

 A Ty Słonce co porabiasz od momentu powrotu do Polkowic..???

 Naprawdę z nikim się nie widziałeś od przyjazdu?! 

z nikim.. siostra prawdopodobnie przyjedzie w nastepny weekend nie w ten tylko 21-22.. teraz pojechała z kolezanka nad morze .

 Twój M.

A wiesz ze uwielbiam ten film ... tez go ogladalem.. czyli ogladalismy go razem. Moja rodzina jest wlasnie taka jak rodzina tej greczynki.. taka kolorowa... i krzyczaca. Moje siostry przyrodnie tak samo jak te druchny.. tez sie maluja... pacukuja i takie tam. Jak bylem we Francji to moja siostra zgubila doczepiane wlosy hahah

 Jakie te kobiety sa smieszne.. teraz jest taka moda na takie kolorowe wloski.(tak tłumaczyła mi siostra). i takie dlugie doczepiane i wyobraz sobie moje zdziwnienie jak znalazlem w toalecie gruby kosmyk brazowych wlosow.. Bylem w szoku.. Podnioslem te wlosy z podlogi i sie przygladam..po chwili wpada moja siostra i krzyczy : Masz moje włosy !! oddaj ! I wybiegła. Byłem w szoku !!

 

Podejrzewam, że w Twoich oczach tez byłbym takim sucharem bez marmolady. W końcu w Tobie też płynie krew południowca.

eee tam ! Czemu tak myslisz.. ja nie jestem az taki szalony jak moja rodzinka.. chyba jestem troche spokojniejszy niz oni !!

Calus

http://www.youtube.com/watch?v=J0j3-tmQLjg

 Dzis spalem jakos wyjatkowo zujnie.. obudzialem sie o 5 tej i nie moglem pozniej zasnac a Ty jak spales..?

 O moich wakacjach i pobycie we Francji opowiem ci jutro ok..???

A co Ty dzisiaj porabiales..? jak spedziles dzien..?

Myslales o mnie..?

Twoj M

 

Mialo byc czujnie a nie zujnie hahahh

 Misiek a Ty nie chcialbys spotkac sie ze mna wczesniej.. czy wolisz grudzien ..?

 Twoj M

 No tak do namietnosci i bliskosci...


> >A nie chcesz w praktyce... tylko ze ja to jestem zielony w seksie
> > mesko-meskim hahha
> > Taki prawiczek ze mnie:(((
>
> Seks to seks, męski czy damski, zawsze sprowadza się do tego
> samego – nie moja bajka.
>

Po ciemku.
Leśmian Bolesław

 Wiedzą ciała, do kogo należą,
Gdy po ciemku, obok siebie leżą!
Warga - wardze, a dłoń dłoni sprzyja -
Noc nad nimi niechętnie przemija.
Świat się trwali, ale tak niepewnie!...
Drzewa szumią, ale pozadrzewnie!...
A nad borem, nad dalekim borem
Bóg porusza wichrem i przestworem.
I powiada wicher do przestworu:
"Już nie wrócę tej nocy do boru!" -
Bór się mroczy, a gwiazdy weń świecą,
A nad morzem białe mewy lecą.
Jedna mówi: "Widziałam gwiazd losy!"
Druga mówi: "Widziałam niebiosy!" -
A ta trzecia milczy, bo widziała
Dwa po ciemku pałające ciała...
Mrok, co wsnuł się w ich ściśliwe sploty,
Nic nie znalazł w ciałach, prócz pieszczoty!


P.S jestem grzeczny ..czytam nocą poezje... :)))

 http://www.youtube.com/watch?v=IO1evhvjJZs


Uciekam spac..dobranoc całus...


Twój M

P.S ciekawe co teraz porabiasz .........????

 

Nie daje mi to spokoju....
"PS Pragnę zaznaczyć, że powyższy apel nie zawiera żadnych "podtekstów"  - szukam tylko i wyłącznie bezinteresownej pomocy, bo człowieka do
kochania już mam. Czy jestem naiwny, wierząc uparcie, że są jeszcze na
świecie ludzie dobrej woli?"

szukasz bezinteresownej pomocy a masz kogos do kochania.. bez sensu...
moze ja moge ci pomoc.. Jak to czytam to zastanawiam sie co to za osoba
do kochania skoro potrzebujesz pomocy od obcych ludzi...


Uciekam spac...

Twoj M

 Na niebiesko zaznaczono fragmenty moich listów - przyp. red.

 

03:38, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 31 maja 2013

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 

26.07.2010

Wrociles..?
M.
P.S jestem zly na ciebie.. bo znalazlem strone na ktorej podajesz swoj
nr tel.. i wlasciwie wygalada na to ze z checia zamieszkasz sobie z
kims..z kimkolwiek i  gdziekolwiek byle nie w Polkowicach...

Zadzwonil ktos do ciebie..otrzymales odpowiedz na swoj anons..?
Wyprowadzasz sie.. ??Duzo osob pisze..........?

M.

 

Marek wysłał(a) Ci wiadomość.

 

 

Marek R.27 lipiec 2010 o 03:08

(bez tematu)

wróciłes?

 

 

 

4.08.2010

Misiek,nie zabralem kompa ze soba.w czwartek bede w LDZ.CALUS

Wyobraz sobie ze zgubilem po drodze ladowarke i mam tel kom na wykonczeniu..ale i tak juz wracam.tesknie

 

5.08.2010

Mój kochany dan mar dał znak życia! :) Szoda, że nie napisał, że nie jest
> zły...



Misiek wrocilem.... i nadal jestem na Ciebie zly !!!!

Przespie sie tylko z pare godzin bo jestem padniety i jak sie obudze
napisze wiecej!

Jak minal ci urlop Słońce..???

M.

 Misiek przesyłam 3 fotki..nie smiejsie tylko za głośno;)
Wyobraz sobie, ze ja sam ich nie mialem tzn mial je moj
ojciec..poprosilem wiec zeby mi zeskanowal i zabralem na pendrivie.
Teraz dopiero widze ze jedna fotka zeskanowala sie razem z jakims wlosem.

Nie smiej sie tylko z tego szczawia na zdjeciu hahah
Jak ci sie podoba taka fryzura??
Sciagaja mi sie na dysk twoje fotki...zaraz bede ogladall.

M.

 Oj tak nie lubie jej..choc to tylko takie wrazenie jak ogladam jej zdjecia lub widza ja w TV..jej glos zachowanie dziala na mnie jakos wyjatkowo negatywnie.

 Mam wrazenie ze to taka napompowana lala ..nie wiem czy mialbym takie odczucia gdybym ja poznal w rzeczywistosci . Dla niektorych bardzo atrakcyjna kobieta ..np dla mojego kumpla z pracy to ideal kobiety.

 Nie wiedzialem ile ma lat...

 M.

 Wiem, nie lubisz tej pani... Jej ojciec, pracownik naukowy UMK, prowadzi swój własny program w Radiu Maryja. Wiesz, że ona jest moją rówieśniczką?

 Oj tak nie lubie jej..choc to tylko takie wrazenie jak ogladam jej zdjecia lub widza ja w TV..jej glos zachowanie dziala na mnie jakos wyjatkowo negatywnie.

wynika ze złego wyboru..tak było napisanie tak..?

 Kaznodzieja werbujący do Kościoła Zielonoświątkowego, podający się za Amerykania, wygłaszał płomienne kazania na Szerokiej. Mówił, że homoseksualizm to kwestia wyboru. Zapytałem go, skąd to wie. Nie umiał podać przekonujących argumentów na poparcie swojej idiotycznej tezy.

 widac widzial  ze wie ale nie wiedzial skad hahah

 Musial byc smieszny;)

ciesze sie, ze o mnie myslales ale  jestem na Ciebie zly !!! Wyjezdzajac z PL bylem na Coebie wsciekly !!! Nie zamierzalem dzwonic na ten tel..bo nie lubie sie narzucac poza tym TY sam mi nr tel nie dałeś ...dales go innym;)

 

 Przechodząc obok, myślałem o Tobie szczególnie intensywnie.

co najczesciej jadales..???

Co ci tam smakowalo..?

 Tu często chodziłem na kolacje. Dominują klienci między 20 a 30 rokiem życia, wielu cudzoziemców, głównie Japończyków.

a moze byli prawdziwi tylko szli do fotografa ..byl tak gdzies fotograf..?

 To chyba nie była prawdziwa para młoda, tylko taka "atrakcja turystyczna".

Zmiana tematu. Ja tak do końca nie wiem, o co jesteś na mnie zły. Myślisz może, że nie chciałbym z Tobą mieszkać? Oczywiście, że chciałbym, gdybym tylko wiedział, że mogę coś Ci dać. Ale Ty masz wszystko – jesteś młody, przystojny, dobrze sytuowany, obyty towarzysko, światowy, przystosowany. A ja nie mam nic. Jest takie powiedzenie: „Z czym do gości?”, które wydaje mi się adekwatne do sytuacji. Twoje życie to taka polsko-francuska wersja „Mody na sukces”, a moje to katastrofa.

Jak to nie wiesz..jestem zły bo dałeś ogłoszenie w necie podajac nr tel..

Myslisz, ze Ktos sam z siebie zaoferuje ci mieszkanie i prace.. chyba ze Komus bedzie na Tobie bardzo zalezało i bedzie chcial ci pomoc ale nie sadze zeby bylo to bezinteresowne..ot tak Ktos chciałby cie zaprosic do siebie... przeciez w to nie wierzysz..? To raczej ogloszenie z podtekstem . jak szukasz pracy wysylasz CV ..ewentualnie odzywasz sie do znajomych czy moze slyszeli ze gdzies kogos szukaja..

Jak szukasz mieszkania to zagladasz do gazet lub internetu i sam czytasz ogloszenia.. Oczywiscie mowa o ogloszeniach w rubryce: mieszkanie  a nie innych;)

A jesli dajesz ogloszenie tej tresci to bardziej szukasz Kogos..

widze ze zablokowales dostep do bloga "Dostęp do tego blogu został zastrzeżony przez jego właściciela. Jeżeli masz do niego prawo dostępu i chcesz go zobaczyć, musisz się zalogowac"  - dlaczego tak zrobiles..?

Nikt ci nie zablokowal bloga sam to zrobiles...

Mam sie zalogowac jesli chce odwiedzac twoj blog..Nie chcesz zebym go czytal..?A dlaczego nie zastrzegles drugiego..?

Mysle,ze szanse na zdobycie pracy w miescie uniwersyteckim sa duze.. owszem jest duzo absolwentow ale nie wszyscy zostaja w szkolnictwie.. poza tym ci ktorzy ucza innych nie zawsze ciesza sie popularnoscia.. nie kazdy chce np wrocic do jakiegos korepetytora bo nie jest z zajec zadowolony... sa lepsi i gorsi nauczyciele..ci ktorzy potrafia przekazac wiedze i ci ktorzy tylko licza na kase i im nie zalezy...

Poza tym w miescie akademickim masz duzo studentow..uczniow..tych ktorzy szukaja korepetycji..

Chcialbys ze mna mieszkac..ale nie mozesz mi nic dac... a co uwazasz ze powinienes mi dac..zaoferowac..?

Juz taki mlody to ja nie jestem..czy przystojny to kwestia upodoban..dobrze sytuowany czy ja wiem..zawsze mozna wszystko stracic to tylko pieniadze  ..latwiej sie z nimi zyje z tym sie zgodze ...Poza tym czym wiecej zarabiasz tym wiecj pracujesz...tym wiecej sie stresujesz.. No tak teraz pomyslisz ze chce wspolczucia hahah

Wiesz kiedys nie mialem kasy... i naprawde jest to przyjemna odmiana teraz miec pieniadze.. ale pomysl ze w druga strone jest juz nie co gorzej... bo zawsze czlowiek przywyczaja sie do dobrego wiec kazda zmiana na gorsze bardziej boli..bardziej niz wtedy kiedy nie mailem kasy i zylem w malym gownianym mieszkaniu bez pieniedzy...

wiesz jak chcesz sie unieszczesliwic zawsze sie cos znajdzie wystarczy zaczac sie martwic..o to co moze sie wydarzyc w przyszlosci...

Poza tym kiedys mniej balem sie zmian bo kazda zmiana mogla przyniesc cos lepszego.. bo gorzej juz byc nie moglo... no a teraz wiele decyzji podejmuje zastanawiajac sie nad tym wielokrotnie..

Polsko-francuska moda na sukces hahah   nie zartuj...

Moze Ty w ogole nie planujesz ze mna przyszlosci..? Jestem tylko dla Ciebie jakas atrakcja ..jak Moda na sukces..

ja nie wyceniam drugiej osoby.. nie w sensie tego co ma.. czy ma to duze znaczenie..?

Po prostu zawsze uwazalem ze pieniadze i dobra maerialne moga zniknac ..duzo zalezy od szczescia..sytuacji w ktorej sie znajdujesz.. a czasem tego braku szczescia.. 

No a taka prawdziwa milosc... to moze nie ulatnia sie ot tak.. Moze to jednak zbyt idealistyczne..

"Teraz jestem sam, moja sytuacja materialna jest nieco lepsza w tym sensie, że mam większą samodzielność, którą każdego dnia ciężko okupuję, ale nadal nie jestem w stanie sprostać wyzwaniom, które stawia przede mną życie, a które przerosłyby niejednego zdrowego i mającego oparcie w rodzinie. "

co znaczy fizycznie sam..? nie sypisz z nikim ...nie mieszkasz z nikim.. wiec mozesz dac sie zaprosic nieznajomemu z ogłoszenia ..ot tak  I myslisz ze na ogloszenie odpowie Ktos kto jest z kims zwiazany i chce pomagac innym...

Mysle ze bardziej odezwie sie ktos kto jest sam..i szuka moze bratniej duszy...to wersja bardziej optymistyczna lub ktos kto chcialby czegos w zamian... np sexu.. bo przeciez nie rozmowy...

Wiesz przeciez  ile ogloszen w kontekscie sexualnym jest w necie..

Źle się dziś czuję. W nocy nie zmrużyłem oka, a po sałatce hawajskiej, zjedzonej w restauracji na lunch, potwornie rozbolał mnie brzuch. Mam już tak dość restauracyjnego jedzenia… Ale tu się nie da gotować. Kiedyś próbowałem, potem dałem sobie spokój i już chyba nie mam siły, by znów próbować.

ja sie zle czulem jak to przeczytalem... bo bylem na Ciebie wsciekly...a teraz jestem tylko zly bo troche mi przeszlo...

Oj da sie gotowac w bardzo malych pomieszczeniach tylko ze nie jest to proste bo pewnie nie masz miejsca na garnki i takie tam... sam mieszkalem kiedys w malym lokum wiec wiem ze bylo to upierdliwe.. ale jak nie mialem kasy na jedzenie w knajpach to jadlem to co sam sobie ugotowalem  i jadlem to przez tydzien i zylem ..hahah

Proszę odezwij się. Nawet jeśli masz mnie już dość, to napisz choć parę słów. Przecież masz tam dostęp do komputera. Nawet nie wiem, kiedy wyjechałeś. Sądziłem, że zaraz po moim wyjeździe, ale coś mi się nie zgadza, bo miałeś tam być tylko dwa tygodnie.

Nie zabralem laptopa.. nie mailem dostepu do netu.. w paryzu bylem w  sumie 3 dni.. pozniej pojechalismy razem na lazurowe wybrzeze...

Tak dwa tygodnie mnie nie bylo.. wyjechalem jednak pozniej bo musialem cos dokonczyc w pracy i wszystko mi sie przesunelo .. dlatego tez bylem tylko 3 dni w paryzu a mialem byc dluzej...za to dluzej zostalem z rodzina na lazurowym wybrzezu ..oni tam beda 3 tygodniewiec i tak mieli zostac dluzej to ja mialem sie szybciej zbierac do domu ..wiec zostalem dluzej..

 Duzo czasu spedzilem z rodzina... bylo sympatycznie...

Za to zgubilem ladowarke i jeszcze pare innych rzeczy bylem jakis rozkojarzony przez caly ten wyjazd...

Nie lubisz mnie juz..?

 M.

Wiesz jak sie zaczyna gdzies pracowac zawsze daja ci najnizsza pensje.. czym dluzej pracujesz tym masz szanse zarabiac wiecej...

Oczywiscie to ze masz szanse nie oznacza ze bedziesz na 100 % zarabial wiecej...

 Jak np nauczyciel stazysta a nauczyciel mianowany.. jakas roznica jest.

Poza tym w mojej ocenie ci ktorzy ucza jezykow obcych maja duza szanse na zarabianie wiekszych pieniedzy niz np nauczyciel matematyki...

Mam kumpla ktory ma szkole jezykowa i nie zle na tym wszystkim wychodzi.. a pasjonuje sie podrozami i to raczej kosztowne hobby a stac go na  dalekie podroze..

Jakis czas temu byl w Meksyku..wlasciwie wyjezdza dwa razy do roku i to raczej wybiera sie w rozne dalekie zakatki swiata...

 Jest po filologii angielskiej a szkola oczywiscie zatrudnia wielu nauczycieli nie tylko angielskiego bo przeciez z tego by sie nie utrzymali nie tylko z nauki angielskiego..

Moglbys powiedziec ze szkol jezykowych jest przeciez duzo... no i jest duzo i jakos zarabia...jak zakladal ta szkole to przyznam sie ze nie wierzylem ze bedzie szlo mu tak dobrze... wlasnie dlatego ze szkol jezykowych jest od cholery!

 On oczywiscie szczesliwy nie jest bo ciagle narzeka ze ma duzo pracy..no i chcialby zyc jeszcze lepiej niz zyje teaz np zmienic samochod na lepszy itd.. zawsze sie cos znajdzie do narzekania...

 .ale w moim odczuciu nie zyje mu sie zle.. no zawsze moglby lepiej przeciez hahh

M.

 wiesz w moim mniemaniu to Ty masz naprawde dobry fach w reku.. tak mowiac kolokwialnie. Moze jestem niepoprawnym optymista ale jak dla mnie to Ty wlasnie w wiekszym miescie akademickim powinienes funkcjonowac bez problemu...

 Pomysl co maja zrobic absolwenci np filozofii.. albo wspomnianej przeze mnie wczesniej matematyki...

 M.

Nie chce mi się żyć, gdy piszesz mi, że jesteś na mnie zły. Przecież ja nic złego nie zrobiłem… Nie dopuściłem się żadnej nielojalności. Ja tylko próbuję odbić się od dna, dlatego szukałem miejsca do godnego mieszkania i pracy. No i marzę o jakiejś zastępczej rodzinie. Pewnie myślisz, że zwariowałem, bo w tym wieku nikogo takiego nie znajdę. I pewnie masz rację. Ale ja nie potrafię pogodzić się z myślą, że nigdy nie będę mógł powiedzieć do nikogo „bracie”, ” siostro”, „tato” itp. Ty masz rodzinę, więc powinieneś mnie rozumieć.

 Ja mam zastepcza rodzine..pisze tu o ojcu... Jego przeciez nigdy nie bylo przy mnie kiedy bylem maly...

Mial ozenic sie z mama ale byl stan wojenny.. a przeciez pozniej mogli sie zejsc.. ale on juz jej nie chcial. W sumie miala trudny charakter... ale nikt nie kazal mu plodzic dzieci z ta kobieta..mogl lepiej ja poznac zanim poszedl z nia do lozka..

Wiesz to ze on chce miec ze mna kontakt dzisiaj to chyba bardziej wyrzuty sumienia ze nie bylo go wczesniej...

przeciez ja z nim nie mam wielu wspomnien z dziecinstwa..nawet jak jezdzilem do niego jako dziecko to jego nie bylo bo pracowal..byl zajety roznymi sprawami... Nigdy go nie bylo.

Kiedys mielismy taka bardziej ostra rozmowe.. powiedzialem mu wielokrotnie ze mogl przeciez zyc inaczej i ze to jego wybor wiec niech sie nie dziwi ze mnie nie zna..

Moze troche to przemyslal .. ale nie jestesmy taka zgrana kochajaca sie rodzina bo tego sie nie da nadrobic.. On bardziej jest jak kumpel nie jak ojciec..mial okazje byc ojcem ale go wtedy nie bylo... a teraz mamy okazje sie poznac.. zaprzyjaznic..ale jakby budowac cos od poczatku.. 

Powiedzmy ze moge nazwac ich zastepcza rodzina..Do ojca mowie po imieniu..a o nim mowie ze to moj tata ...ale tylko jak o nim mowie a nie do niego..kiedysmowilem chyba bardziej krzywdzaco ze to moj biologiczny ojciec ...podkrslalem ze biologiczny ..kiedys nawet to uslyszal i chyba bardzo go to zabolalo. Mialem przeciez ojczyma.. i jakis  innych dziwnych ludzi ktorzy pojawiai sie w zyciu mamy..Mowilem tak o moim ojcu nieswiadomie.. nie wiedzialem ze to go rani.. pozniej sie  zorientowalem..

Wiesz jak czegos sie nie przezylo czy nie doswiadczylo w dzoecinstwie to nie ma szansy zeby przezyc  to pozniej.. to juz nie wroci.. Moze szuka sie podswiadomie pewnych relacji, ktorych nigdy sie nie mialo ale to chyba bardziej dziala negatywnie i destrukcyjnie..

W zwiazku powinno szukac sie partera nie ojca czy matki.. to samo dotyczy innych relacji... Myslisz ze z kobieta ktora jest dla Ciebie obca w sensie wiezi rodzinnych mozesz byc jak jej brat... chyba ze jest lesbijka to moze.. ale jesli bedzioe hetero to wczesniej czy pozniej spojrzy na Ciebie jak na mezczyzne...

czyli moze byc twoja partnerka ..

Mam dwie siostry. ..kocham je ale sa to calkiem inne relacje niz np moja relacja z partnerka...pisze tu o bylej dziewczynie. Wiesz ze ja znam mase przypadkow gdzie relacje siostrzano-braterskie przegrywaja z relacja partner-partnerka. Ty akurat jestes tutaj wyjatkiem.. ale naprawde znam duzo takich przykladow...

Nie wiem moze w zwiazku mesko-damskim jest latwiej...

np wspomniany przeze mnie gosc od szkoly jezykowej- Darek.. nie byl lubiany przez swoja przyszla tesciowa ..pozniej nie byl tez lubiany przez reszte rodziny tak nastawila matka tej dziewczyny wszystkich ze nikt juz go nie akceptowal.... i jego zona wybrala Darka.. do dzis nie widziala sie ze swoim bratem i matka...

Pytalem sie jej nawet jakis czas temu czy widziala sie z bratem a ona mowi ze nie.. ze jesli oni czyli cala jej rodzina nie akceptuja Darka to nie akceptuja tez jej i jesli tak to ona nie chce ich znac. Spytalem sie jej tak w cztery oczy czy nie chcialaby czasem porozmawiac z bratem, mama ..no przeciez zna ich od zawsze a ona mi na to ze tak ale kocha Darka i nie popusci

A wszystko poszlo o to ze Darek jest po rozwodzie.. no i rodzina Kaski tzn matka stwierdzila ze jak Darek jest rozwodnikiem to

nic z tego nie bedzie i on ja zostawi. Poza tym nie mozna juz wziasc slubu koscielnego..

No slubu koscielnego nie wzieli..ale sa razem..

Darek nie ma dzieci z poprzedniego zwiazku.. czy to ze jest po rozwodzie skresla go..

Wiesz oni  sa bardzoza soba!! No mam nadzieje ze moja idealistyczna wizja milosci nie upadnie i ze oni beda szczesliwi ;)

..naprawde znam wlasnie takie przypadki gdzie rodzina zostaje gdzies tam na uboczu jesli pojawia sie ten Ktos.. ta milosc.. dlatego uwazam ze np mpoja rodzina nie ma nic do mojego jakiegos tam zwiazku.. tak samo uwazam ze oni nie musza akceptowac mojego wyboru..bo to moj wybor. Jesli beda to akceptowac to lepiej dla nich..

Moze jestem egoista .. nigdy wczesniej nie mialem rodziny w sensie tata ..mama ..doceniam to ze moj ojciec stara sie jakos to odbudowac... chociaz on bo przeciez moja mama ma mnie gdzies...

 Co do siostr to z kim one beda jest ich wyborem... Marzena jest po rozwodzie przeciez.. ona ma raczej bogate zycie w niepowodzenia szczegolnie mesko-damskie.. ale ja sie nie wtracam w to.. Pomoge jej jesli bede potrafil ale uwazam ze nie mam prawa sie w jej zycie wcinac... to samo dotyczy Gosi.. z tym ze ja tez nie zaakceptuje tego jesli one beda probowaly "pomoc' mi na sile w moim zyciu...

M.

 Pędziłem tu z tego Torunia, bo miałem nadzieję, że wrócimy razem do domów – Ty z Lazurowego Wybrzeża, a ja z Kujaw. Jest mi tak pusto bez Ciebie… Przeklęte życie.

 Dobranoc. Chciałbym napisać „całuję”, ale całus od takiej takiej niewydarzonej kreatury to wątpliwa przyjemność.

 PS Pod tym ogłoszeniem, którym się tak przejąłeś, jest telefon Ani, bo to ona mnie namówiła do jego napisania. Ty myślałeś, że to mój numer, a nawet nie byłeś ciekaw, żeby sprawdzić, jak brzmi mój głos…

M.

 "Długo wydawało mi się, że życie -prawdziwe życie- dopiero kiedyś się
zacznie. Tymczasem na mojej drodze ciągle pojawiały sie jakieś
przeszkody, zawsze było coś, co wymagało załatwienia, czas, który
należało komuś poświęcić, dług, który trzeba było spłacić. Dopiero potem
miało się zacząć prawdziwe życie. Aż wreszcie zdałem sobie sprawę, że
moje życie to owe przeszkody"
Alfred D'Souza

Szczęście to podróż a nie cel. Dlatego mówi się: pracuj, jakbyś nie
potrzebował pieniędzy, kochaj, jakbyś nigdy nie był zraniony i tańcz
tak, jakby nikt nie patrzył.

 chcesz sie posmiac poczytaj ;)
Bylo na pierwszej stronie wp.pl

http://odkrywcy.pl/kat,111394,title,Test-na-meskie-dziewictwo,wid,12541585,wiadomosc.html?smg4sticaid=6aa6c

http://odkrywcy.pl/kat,111394,title,Randki-zgodne-z-grupa-krwi,wid,12219865,wiadomosc.html

a Ty jaka masz grupe krwi..???

'stan zakochania to ostra psychoza na tle seksualnym. ' hahah

 ok zezłościłem sie czytajac to ogłoszenie..pomyslalem ze cie znudzilem soba...

  Nie wiedzialem ze Admin zablokowal ci blogi..przed wyjazdem moglem jescze na nie wejsc .. Nie dotarlo to twoje wyjasnienie odnosnie zablokowania blogow. Przepraszam ale bylem pewien ze sam zablokowales tego bloga..

 Atrakcyjność fizyczną, seks, możliwość samodzielnego zarabiania na siebie - na początek przynajmniej tyle powinienem mieć. Można by to nazwać kapitałem założycielskim związku. W końcu nie może się on opierać tylko na pobożnych życzeniach, bo to kiepski fundament pod wspólne życie.

A propos pieniędzy - nasz koloński znajomy mawiał: „Z pieniędzmi nie żyje się tak dobrze, jak źle żyje się bez nich”.

Przeciez zarabiasz na siebie..a atrakcyjnosc to kwestia upodoban tak jak pisalem.Mnie sie podobasz i nie dyskutuj ze mna ja wiem lepiej kto mi sie podoba a kto nie!

Zaraz bedziesz ze mna polemizowal ze sam sie sobie nie podobasz.. ale mnie sie podobasz.

PS Czy poczułbyś się lepiej, gdybym zdjął to ogłoszenie z bloga? Dla mnie to żaden problem. Gdybym wiedział, że tak zareagujesz, nie umieściłbym go. Tylko powiedz – Twoja wola jest dla mnie rozkazem. :)

 I tak juz sie dzisiaj wyjatkowo madruje..zrobisz jak uwazasz..

 M.

Co teraz porabiasz Misiek..??

Ty chyba nie myslisz ze ja bogaty jestem co..?
Nie jestem!

Po prostu stac mnie na wyjazdy.. samochod..mieszkanie itd...

..ale bogaty to ja nie jestem...

M.

 Misiek no tak to jest ze oprocz wiedzy trzeba umiec to sprzedac...nie
lubie tego slowa ale tak jest.
Bylem bardzo zaskoczony wyborem na stanowisko kierownicze goscia ktory
wg mnie jest totalnym karierowiczem nie majacym wg mnie wystarczajacej
wiedzy na to stanowisko co ciekawe przegral z dzoewczyna ktora jest
swietna..z ktora rowniez pracowalem i wiedzialem o tym ze od tego
chlopaka jest o niebo lepsza ..przede wszystkim jest osoba ktora ma
wiedze i jest bardzo uczciwa.. ale ci ktorzy dokonywali wyboru nie
wiedzieli tego. Poznali w tym samym czasie i ja i jego..byl konkurs i
ten chlopak wygral..a dla mnie to po prostu oszust ..i wiem ze za jakis
czas szefowie moga miec z nim problemy...bo sam z nim pracowalem i wiem
jakie numery robil...sam poprawialem po nim projekty..
Oni startowali do konkurencyjnej firmy ..naprawde bylem zaskoczony ich
wyborem..

Liczy sie to ak sie pokazesz pozniej to jaka masz wiedze bo wlasciwie
jak jestes kiepski to wczesniej czy pozniej wszystko sie wyda.. jesli
ktos sobie nie radzi lub jest malo solidny..pracowity itd..

Poza tym ja teraz dopiero dogonilem niektorych znajomych jesli chodzi o
pieniedze czy stanowisko..kumpel ktorego rodzice po studiach pchali go
na rozne stanowiska ..byl zaraz po studiach no powiedzmy dwa lata po
studiach dyrektorem co Ty na to..? Architekt ktory nie zdarzyl niczego
zaprojektowac byl dyrektorem hhaahh
Dyrektorem projektantow ktorzy projektowali od lat dobre nie..??
..ale fakt potrafil sie pokazac.. sprzedac projekt sprzedac wiele
roznych pomyslow i znal angielski... dzieki temu ydalo mis ie wiele
rzeczy przeforsowac.. a merytorycznie wypowiadali sie juz ci ktorzy
pracowali od lat w branzy bo on nie mial nic do powiedzenia haah
Spotkalem sie z nim wlasnie dwa lata po studiachjakos tak

Pytam co robbisz a on mi na to jade do do Hiszpani reprezenowac firme
jestem dyrektorem.. normalnie kopara miopadla i pozniej faktycznie
potwierdzilo sie to od innych byl dyrektorem !
wlasciwie on byl od zawsze na to skazany.. rok po studiach starzy
wyslali go zagranice zeby podszkolil jezyk.. wyjechal do UK i spedzil
tam rok a pozniejczekalo na niego stanowisko dyrektora...
ale takie jest zycie... ja przez dlugi czas nie moglem w to uwierzyc jak
mozna byc dyrektorem zaraz po studiach..ale jednak mozna.. wystarczy
miec ustawionych rodzicow..ktorzy pachaja cie na sile.. no a jak cos
jeszcze potrafisz tak przy okazji to lepiej dla ciebie..
On zawsze byl pewny siebie..zdecydowany ale trudno nie byc majac
bogatych starych..
Nie bylem z nim na roku bo on byl na architekturze a ja na budownictwie
ale i tak sie wiele osob znalo z innych kierunkow na tym samym wydziele
przez znajomych znajomych...
On zawsze jezdzil wypasionycm wozkiem.. i widac bylo ze nie pochodzi z
biednej rodziny..

M.

 Pamietam jeszcze jednosmieszne wydarzenie..jaki ja bylem glupi..
Pisalismy prace mgr .. kumpela zalila mi sie ze ma tak malo czasu.. ze
jest bardzo neiszczesliwa bo ojciec zalatwil jej prace stanowisko
kierownicze w firmie jakiegos kumpla... kolejny absurd kierownik zaraz
po studiach..
pamietam ze jej wspolczulem ona byla kiepska strasznie na studiach..
zaliczala wszystko po 10 razy.. doslownie..cud ze nie powtarzala roku..
ale byla atrakcyjna bardzo i chyba wyludzala kolejne terminy...

Wspolczulem jej wtedy ze jest jej tak ciezko bo i praca mgr i ta nowa
praca ..
Ze mna to bez dyplomu nikt nie chcial rozmawiac a styanowisko
kierownicze dostalem dopiero po paru latach hhahah

...ale ona tym kierownikiem jest do dzis... tak jak jej ojciec zalatwil
tak do dzis tam pracuje i nadal na tym stanowisku...

zabawne to wszystko... szczegolne ze ona na starcie zarabiala tyle co ja
dopiero za pare lat moglem zarabiac a na poczatku to dostalem tak
smieszne pieniadze ze sam az w to nie moglem uwierzyc hahah

M.

P.S spisz juz..? co robisz..???

 

A masz watpliwosci..? Co mialem pomyslec jak zobaczylem te ogloszenia.....

Nie lubisz mnie juz i chcesz poznac Kogos....

 Ktos napisal..? odpowiedzial na ten anons..?

 

A nie chcesz w praktyce... tylko ze ja to jestem zielony w seksie
mesko-meskim hahha
Taki prawiczek ze mnie:(((

Uciekam spac..

Na pewnopraktykowales nie krec...

Ide pod prysznic bede grzeczny... no chyba bede grzeczny;)

wyszedlem spod prysznica... zaraz ide spac...

 No za czasow Hitlera to ja bym byl pierwszy do odstrzalu za pochodzenie... dodatkowo zdradzilby mnie wyglad..obrzezanie chyba bym nie uciekl... albo kulka w lep albo do gazu...w najlepszym przypadku albo getto..moi dziadkowie byli w gettcie..

 

Ja mam grupe 0 tak jak moj ojciec.

Tak tylko czytam..czasami sie smieje..

dobranoc:))))

 Na niebiesko zaznaczono cytaty z moich listów - przyp. red.

06:47, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »