Witam Cię z północnej Polski! Masz intelekt Einsteina, serce Matki Teresy i ciało Adonisa albo - co o wiele ważniejsze - piękną duszę? Jeśli tak - czuj się adresatem mojego bloga.
RSS
czwartek, 16 maja 2013

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 

6.05.2010

Tak zle sie czuje bo boli mnie noga a musialem isc do pracy:(

 Misiek mam skrecona noge w kostce.. Postaram sie wziasc moze pare dni wolnych w przyszlym tygodniu .

Matrcinku byłem wczoraj na  na przeswietleniu bo musieli zrobic zdjecie zeby wykluczyc zlamanie.

 Jednak wzialem leki przeciwbolowe dzis bo nie dalem rady inaczej

 Fatalnie sie czuje. Przepraszam ze nie napisze dzis nic wiecej..wiem ze obiecalem. Przepraszam.

 Caluje

 Twoj M

 

Najgorsze jest to ze prowadze zajecia w ten weekend ;(((
Nie chce ich odwolywac bo to sa zjazdy dla zaocznych i musialbym podac
date kiedy mozna to odrobic. Nikt mnie nie zastapi w tym tygodniu bo
dzwonilem do kumpla i tez prowadzi zajeciaw tym tygodniu.
Fatalnie:((((((((((

Twoj M

 

10.05.2010

JESTEM !!!! PO PROSTU PRACOWALEM W WEEKEND A PRZEZ TA NOGE WSZYSTKO ROBIE WOLNIEJ BO WOLNO SIE PORUSZAM !!!!

 

Wzialem sobie wolne od srody ale jeszcze jutro kochany musze isc do pracy...

 zjem cos i nasze . calus !!!!!

13.05.2010

 Nie jestes mi obojetny ..po prostu ledwo zyje !!!

 Misiu nie zlosc sie na mnie... przez ta noge teraz robie wszystko dwa razy dluzej.

Mialem isc na urlop ale nie moglem isc ... tzn nie puscili mnie.. nie puscil mnie moj szef hahahh

Moze powinienem isc na zwolnienie zwyczajnie wtedy jakos by sobie musieli poradzic.

Po prostu ktos musialby mnie zastapic .. i to bylby glowny dyrektor ale on ma mase takich zajec zwizanych z reprezentowaniem firmy ..on raczej sporadycznie bywa na miejscu...

 Co porabiales ostatnio..??

 Twoj M

 

zjem cos i nasze . calus !!!!!

Czekałem, czekałem i zakwitłem. Naprawdę jestem Ci aż tak obojętny?

14.03.2010

"Je n'ai alors rien su comprendre ! J'aurais dű la juger sur les actes
et non sur les
mots. Elle m'embaumait et m'éclairait. Je n'aurais jamais dű m'enfuir !
J'aurais dű deviner sa tendresse derričre ses pauvres ruses. Les fleurs
sont si contradictoires ! Mais j étais trop jeune pour savoir l'aimer."

'Tu sais... ma fleur... j'en suis responsable ! Et elle
est tellement faible ! Et elle est tellement naďve. Elle a
quatre épines de rien du tout pour la protéger contre
le monde..'

Twój M


 'Un jour, j'ai vu le soleil se coucher quarante-trois
fois!
Et un peu plus tard tu ajoutais :
— Tu sais... quand on est tellement triste on aime les
couchers de soleil...
— Le jour des quarante-trois fois tu étais donc tellement
triste ?
Mais le petit prince ne répondit pas'

 

19.05.2010

 Cześć,

Ta osoba zaprosiła Cię do grona znajomych na Facebooku.

 

Marek R.
Wysłano zaproszenie:
Apr 3, 2010

 

Mna niestety tez nikt sie nie opiekuje... staram się jakoś sobie radzić z ta nogą ale nie jest łatwo. 

Nie chcesz się mna zaopiekować...

 Nie wziąłem w kocu urlopu ale przyznam ci się że padam dołownie ledwo co żyje

 Dużo teraz udzielasz tych korepetycji..ilu zostało ci uczniów..?

 Jak spedzasz czas wolny...?

M

 

Ostatnio duzo czasu marnuję na bzdurne rzeczy... Wczoraj byłem tak padniety że po przyjściu do dou połozyłem sie od razu spać.. nic nie jadłem bo nie miałem juz siły..poza tym miałem pustą lodówke:(((

 Zalezy mi na Tobie tylko ostatnio mam masę różnych problemów...

 I to niektóre bardzo prozaiczne...

M.

Misiu, dlaczego my z sobą nie rozmawiamy? Czuję się, jakby między nami wyrósł mur. Jestem Ci obojętny? Ja już nie wiem, co mam myśleć. Mówisz mi, że Ci na mnie zależy, a zachowujesz się tak, jakbym nie istniał. Chce mi się płakać.

 Marcin

 

 To z Małego Księcia...

> > "Je n'ai alors rien su comprendre ! J'aurais dű la juger sur les actes
> > et non sur les
> > mots. Elle m'embaumait et m'éclairait. Je n'aurais jamais dű m'enfuir !
> > J'aurais dű deviner sa tendresse derričre ses pauvres ruses. Les fleurs
> > sont si contradictoires ! Mais j étais trop jeune pour savoir l'aimer."
>
>
> Czemu piszesz do mnie po franacusku? Przecież wiesz, że nie rozumiem.

 Pewnego dnia oglądalem zachod słonca czterdzieści trzy razy - powiedział
Maly
Książę a w chwile pozniej dodal:
- Wiesz... gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody slońca.
- Wiec wowczas gdy oglądaleś je czterdzieści trzy razy, byleś aż tak
bardzo smutny? -
zapytalem.
Ale Maly Ksiaze nie odpowiedzial.

 Kochany ..... napiszę więcej w piatek..nie złośc się na mnie. Jutro wrócę do domu okoloło dwudziestej.. bdęde po prostu w biurze .. A piatek planuje wziąśc wolne :)

 Lubisz  Ty mnie jeszcze ...???

 Ja zasypiam od razu..tzn kłade się spać i padaam.. poza tym ze mnie jest śpioch więc nawet jesli kładę się spać wczesnie to i tak nie lubie i nie chce mi się wstawać rano;)

Twoj M

 Fragmenty moich listów do autora wyróżnino kolorem niebieskim - przyp. red.

 

02:23, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 30.04.2010

Wybrałeś fatalne zdjęcie..akurat z pogrzebu.

Podoba Ci się Marta Kaczyńska? Ja tam się nie znam, ale myślę, że jest bardzo zgrabna, po mamie, a twarz też ma sympatyczną. A może bardziej podoba Ci się jej mąż Marcin Dubiniecki?

Bardziej jej mąż.

Ona mi sie nie podoba .

 Ja tez nie czytuje blogow dla mnie to anonimowe osoby...

 To troche sie ciesze ze nie wszyscy chcca sie z Toba zenc :)

hej:)))

 Obejrzałem te zdjecia wczoraj rano przed pracą i nie mogłem się skupić przez reszte dnia hahah

 Dziekuje bardzo za zdjecia.. Bardzo sexi wygladasz na tym srodkowym tzn na tym na którym siedzisz jestes troche z boku :))))

Nie pisalem wczoraj bo jakos przedluzyl mi sie dzien pracy pracy. Mialem spotkanie od 13 tej z prawniczka, ktore przedluzylo sie do 17 tej a mialo gora trwac do 16 tej.Wlasciwie czekalismy na telefon od prawniczki o ktorej mozemy do niej wejsc zeby na miejscu nie czekac

 Z prawniczka mielismy spotkanie w jej kancelarii a pozniej przespacerowalem sie do swojej pracy..

 Pozniej wrocilem sie do pracy. A sama prace skonczylem o 19 tej..

 Twoj M

 

Zaraz wychodze do pracy... ale mysle ze nie bede tam dluzej niz z 3
godzinki.

Caaalus.

Twoj M

 

Oj wyslij jeszcze jakies ...proszeeeeeeeee.

 Wtedy troche mnie zaskoczyles ale to dlateego ze krotko sie znalismy...

 Wyslij jakies....

 Musze wychodzoc do pracy :(((((((((((((((

 Calus:)

Twoj M

 P.S TY JESTES PRZYSTOJNY.  TO MOJE ZDANIE ..NO MOZESZ MIEC INNE HAHAH

ALE MOJEGO  NIE ZMIENISZ !!!

  Nie jestescie do siebie podobni. Twoj tata wyglada na takiego urwisa.

Nie mecze... tak tylko chcialem zobaczyc. Gdybys mi o nich nie napisal to nie wiedzialbym ze zrobiles sobie takie fotki.

 Prosze wyslij........

 Wiem, ze oswietlenie ..swiatlo itd to wszystko jest wazne i moze duzo zmienic ale Ty robisz sobie zwykle fotki wiec nie ma tu 'klamstwa' . Ja czasami robic zdjecia siostrze troche 'oszukuje'.. np na zdjeciu tym bialo-czarnym..kiedys ci wysylalem takie zdjecia - Gosia ma mase pryszczy na twarzy (tak jakos ja wtedy obsypalo) ..chyba nie bylo widac..?

Prosze wyslij fotke..........

 Te  ktore wyslales podobaja mi sie. Najbardziej to z numerem 1 :)))

 Twoj M

 

Mysle, ze to juz przesada.. wciaganie w to Marty ..

 Nie glosowalem na Kaczynskiego i na tego tez nie bede glosowal..

 W trakcie tej prezydentury przekonalem sie tylko do Marii Kaczynskiej ..

 http://fakty.interia.pl/raport/wybory-2010/news/marta-kaczynska-stanie-w-kampanii-za-stryjem,1472070,6587

 

Z imprezy w Paryżu

 

 Misiu co dzisiej porabiasz..?

gdzie jestes..??

Nie wiem czy ci ja wysylalem..?

Co będziesz robił jutro..??

Moze porozmawiamy przez gg..?
Z tym ze ja nie pamietam swojego nr gadu wiec moze zaloze nowy nr.

Chcialbys ze mna porozmawiac..??
Tylko musialbys mi dac znac mniej wiecej kiedy bedziesz przy kompie..

Twoj Paryżu

 

Misiuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu  gdzie
jeeeeeeeeesteeeeeeeeeeeeees?????????

U mnie pada a u Ciebie..??
A mialem jezdzic jutro na rowerze !! Oby nie padalo!!

Calus

 

hahah fotomodelem nie zartuj ;))) A moje piegi i nos hahha No i wory pod oczami.

 co do włosow to nic nie robie ..nie sa chyba takie blyszczace moze takie wrazenie jest bo zdjecia prawie wszystkie robione byly z lampa.

Myje wlosy szamponem nivea for men cool kick  jak tego nie ma to kupuje inny z serii nivea, a Ty..?

 Duzo czasu w ciagu dnia spedzasz z Ania..??

 Mowiles jej o mnie..??

 To zajrze jutro na gg ;)))

 Co bedziesz teraz robil jesli wszyscy twoi uczniowie odejda..? Jak bedzie wygladal teraz twoj dzien..?

 Calus ;))))))

 Twoj M

1.05.2010

 Nie było cię na gg..:(((

Misia nie bylo aaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

Kochany to co Ty jadles dzisiaj ..? Nie byles glodny..?
Ja dzis sobie sam ugotowalem jedzonko !!

Calus

Twoj M


> Ale już jestem. Pewnie jeszcze jakiś czas bedę, a potem może wezmę coś na
> sen, jak Ciebie nie będzie.

 http://www.youtube.com/watch?v=aFmYBNRDBSs

Je t'attends (czekam na ciebie) Axelle Red
 
Wszyscy ci ludzie ktorzy mnie mijaja
w miescie
ludzie, ktorzy biegna, nie ida,
dokad zmierzaja?

 

2.05.2010

 ja ciebie tez ..calus :)

Slodkich snow..dobranoc:)))

 

Dzien dobry Misiu..
I co Ci sie sniło..??

 

Misiu mam nadzieje ze dobrze ci sie ze mna rozmawialo na gg..??

Chcialbym jeszcze z Toba porozmawiac na gg :)
Mam nadzieje, ze nie zachowywalem sie zbyt dziecinnie ..czasami mi
odbija haha

Twoj M

 4.05.2010

Skreciłem wczoraj noge :(( Dlatego tez wczoraj nie pisalem. Jezdzilem na rowerze z Adrianem.  Wlasciwie to skrecilem noge przez dziure w chodniku hahah I to oczywiscie nie jadac tylko idac . Wpadlem doslownie w chodnik..chodnik wygladal normalnie ale jak stanalem noga to wpadlem do srodka hahah Kiedys widziałem cos takiego ..facet idacy przede mna tak samo wpadł w chodnik ale jemu nic sie nie stało.

 Teraz sie smieje ale wczoraj bylem wsciekly.

 Twoj M

 

Miśku,

 czemu nie odezwałeś się ani słówkiem? Nie zaglądałeś do poczty?

 Myślę o Tobie.

 Twój M.

 http://www.youtube.com/watch?v=hu_Ww8dvUQw&playnext_from=TL&videos=11vN6pYlTdw

 

 Dziekuje za calusa !!!!!!!

To ja wygadywalem bzdury..odbilo mi . Czasami tam mam ale pozniej na szczescie troche mi przechodzi haahh

. O czym rozmawiam z Adrianem ..prawie o wszystkim... Czasami o samochodach.. o pracy... on o swojej nowej milosci hahah Pyta sie o Gosie..

W sumie zawsze mamy o czym rozmawiac.

 Misiek a co Ty dzisiaj porabiales..?

Wiesz ze nigdy nie slyszalem tej piosenki ktora mi wyslales !!!

Twoj M

 Misiek... ten tekst po niemieckiu na twpim blogu to czego dotyczy... o
czym jest.. To twpoja odpowiedz na jaki list..? Czyj list..???
jak jestem za bardzo ciekawski to daj mi znac ze cie to wkurza.

Tak tylko z ciekawosci zerkam na twoj blog.. eaz na jakis czas zagladam
co tam piszesz :)
Zlosci cie to..??

Twoj M

 5.05.2010

Misiek jutro odpowiem na twoje maile.. bo dzis nie czuje sie jakos za dobrze.

 Zajrzyj tutaj. Tylko obejrzyj do konca:

 http://www.youtube.com/watch?v=HZgyDy6I9Ko&feature=player_embedded

 calus Twoj M

 Jakos nie moge zebrac mysli bo boli mnie noga ale pewnie jutro bedzie
lepiej.
Nie chce brac nic przeciwbolowego bo bedzie mnie bolal zoladek.
Wysle ci jeszcze cos:

 ARTYKUŁ

Mamy swój typ mężczyzny, zwracamy uwagę na wysokich brunetów, albo
niebieskookich blondynów, a wychodzimy za mąż za niskiego bruneta. Czy
można zakochać się w kimś, kto mocno odbiega od naszych wyobrażeń
przystojnego faceta? Na ile wygląd ma znaczenie? Która z nas nie marzyła
o przystojniaku jak z plakatu. Na ulicy oglądamy się za wysokim
brunetem. Chciałybyśmy, żeby tak właśnie wyglądał nasz przyszły partner.
A jednak budzimy się z kimś, kto ma niewiele wspólnego z naszymi
wyobrażeniami. Przy tym wcale nie jesteśmy z tego powodu nieszczęśliwe.
Wygląd zewnętrzny, nasze preferencje z tym związane są istotne przy
doborze partnera. Okazuje się jednak, że sprawa nie jest taka prosta.
Działa bowiem na nas wiele rzeczy u płci przeciwnej, a wygląd jest tylko
jedną z nich, z czego najczęściej nie zdajemy sobie sprawy.

Może nas zauroczyć tembr głosu. Według badań brytyjskich naukowców,
opublikowanych w "Psychology Today", jest on silnym bodźcem seksualnym.
Okazuje się, że osoby o głosie uznawanym za seksowny, mają więcej
partnerów, niż Ci, którzy nie posiadają tego waloru. Poza tym o
przyspieszone bicie serca może przyprawić sposób, w jaki ktoś mówi,
gestykuluje, czy się uśmiecha.

Nawet jeśli w pierwszym momencie zwracamy uwagę na przystojniaka, to za
chwilę odwrócimy się od niego, żeby rozmawiać z mężczyzną, który tryska
pomysłami, imponuje nam wiedzą, czy osiągnięciami. A do tego potrafi
wysłuchać, poradzić, czy zwyczajnie przytulić. W tej sytuacji zaczyna
nam się podobać jego zbyt długi nos, mówimy, że wcale nie jest taki
niski, a przy tym dostrzegamy piękne oczy. I nawet lubimy jego za duży
brzuch.

Psycholodzy zaobserwowali też, że często dostrzegamy w wyglądzie jakiś
element, który nasuwa nam pozytywnie skojarzenia. Np. lubimy
szpakowatych mężczyzn, bo kojarzą nam się z równowagą i dojrzałością.
Wtedy mniejsze ma znaczenie, czy jest wysoki, czy niski.

Inna znana teoria psychologiczna mówi, że kobiety swoich życiowych
partnerów upatrują w mężczyznach przypominających im ich ojców, pod
względem wyglądu, ale przede wszystkim cech charakteru. Dzieje się tak,
bo podświadomie wybieramy to, co znamy, wydaje nam się, że umiemy już
sobie radzić z określonymi cechami charakteru, np. jeśli ojciec był
uparty i bezkompromisowy i taki też jest partner, to mamy już oswojony
ten problem.

Mężczyzna podobny do ojca wydaje nam się bliski, mówimy wtedy, że
rozumiemy się od pierwszej chwili, czy rozumiemy się bez słów. Na tej
samej zasadzie często dorosłe dzieci alkoholików wiążą się z
alkoholikami.

Wiele przeprowadzonych badań nad miłością dowiodło też, że najbardziej
pociągają nas Ci, którzy są do nas podobni. Każda wspólna cecha powoduje
tzw. "wzmocnienie". Osoba podobna jest jakby naszym odbiciem, potwierdza
słuszność naszych poglądów, wzmacnia poczucie własnej wartości. Poza tym
szybciej jest w stanie zrozumieć nasze wybory, ale też błędy. Czujemy
się rozumiani i akceptowani.

Tym samym nie sprawdza się teoria o przyciąganiu przeciwieństw. Jak
widać zakochanie to dość skomplikowany proces i jest wiele powodów, dla
których wybieramy tę, a nie inną osobę. I wygląd nie jest w tym
przypadku najważniejszy. A partner na resztę życia zamiast brunetem z
dziewczęcych marzeń, jest rudzielcem i jesteśmy z nim szczęśliwe.



A JAKI JEST TWOJ TYP POD WZGLEDEM URODY I CHARAKTERU..?

A JAK KTOS NIE WYCHOWYWAL SIE Z OJCEM TO KOGO WYBIERZE HAHAH

Myslisz ze jestesmy do soebie podobni..?

Twoj M

 

Położę się spać ..jutro się odezwę.

CAAAAAAŁUUUUSS

Twoj M


Na niebiesko zaznaczono cytaty z moich listów - przyp. red.

 

01:57, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

28.04.2010

Hej :)))))

 'Nie dziwię się, że jesteś wciąż „padnięty”, skoro w tej pracy masz takie urwanie głowy. Przenosisz swoje problemy do domu? Potrafisz się od nich odciąć, nie myśleć, co było w pracy i co trzeba będzie zrobić jutro? '

Wiesz to zależy..nie zawsze potrafię się odciąć od tego co dzieje się w pracy. Są czasami takie sytuacje kiedy po powrociue do domu zastanawiam sie jak rozwiązać jakiś problem. ..szczególnie wtedy kiedy mam na to mało czasu...lub kiedy ktoś mnie bardzo wkurzy...

Jutro np mam spotkanie z naszym radcą prawnym... bo mamy pewną sporną sprawę . Nie należę jedak do ludzi którzy po pracy naokrągło rozmawiaja o tym co działo się w pracy.. staram się odpoczać i nie zadręczać ale czasami zwyczajnie się nie da. Ostatnio mam sporo takich różnych problemów pracowych..mam nadzioeję że wkrótce się to wszystko skończy i będzie bardziej normalnie.

Czasami mam potrzebe rozmawiania o pracy.

Ja tego nie potrafiłem. Gdy kończyłem pracę w „Maddalenie”, byłem kompletnie do niczego. Myślałem tylko o tym, że jutro trzeba będzie pójść tam znowu. Nie mogłem spać ani jeść. Wspominam to jak koszmar. Po miesiącu zemdlałem i obudziłem się w szpitalu. I wtedy powiedziałem sobie: nigdy więcej żadnej firmy! Dwa lata później znów pracowałem w „firmie”, ale to była nasza własna firma, moja  Marcina,  i to my ustalaliśmy zasady. Niestety ta praca też nie spełniła pokładanych w niej nadzieji, przynajmniej pod względem ekonomicznym.

 A teraz współpracujesz z jakąś firmą...?? Wiesz czasami mnie przeraża fakt, że w pracy spędzam tyle godzin. Zdarza mi się przyjść z pracy i położyć się spać.. nie liczać jedzenia i zrobienia paru pierdół ..po prostu kładę się wczesniej spać ..budzę się i jest znowu 'ten sam dzień'. 

Kiedyś narzekałem na kierownika projektu..na dyrektora.. no może raz się zdarzyło że miałem normalnego dyrektora i raz normalnego kierownika projektu..który nie wymuszał na siłe pracy..który nie kombinował ...i który potrafił rozwiązywać problemy. Poźniej miałem cała serię idiotów , którym wydawało się że mogą do ciebie dzwonić o każdej godzinie.. o każdej porze dnia i nocy nawet na urlopie lub jak jesteś chory...a teraz sam jestem szefem no mam nad sobą prezesa i głównego dyrektora który jest bardziej marionetką niż specjalistą z prawdziwego zdarzenia.

Nikt do mnie już tak często nie dzwoni.. a ja staram się nie teroryzować swoich pracowników ..z tym że rozwiązywanie tym razem juz wszystkich problemów w firmie należy do mnie hahah Trochę mnie tylko przeraża ten cały wyścig... wyścig do pieniędzy .. wiesz że masa moich pracowników to osoby które nie mają rodzin.. którzy po pracy chodzą na przeróżne kursy i starają się wszystkim możliwym osobą wchodzić w tyłek aby tylko coś zyskac.. No może wŁodzi jest to mniej nasilone ..w Wawie to właściwie trudno było znaleźć kogos kto nie miałby zaplanowanej choć jednej godziny wolnej bo do tego się to wszystko sprowadza.. maksymalne wypełnianie sobie czasu..kursami..

W łodzi zaczynałem pracę i znam sporo osób tutaj pracujących dość dobrze ...sporo tez jest nowych osob ale w tej branży właściwie co jakiś czas spotykasz Kogos z kim juz pracowałeś lub współpracowałeś. Pamiętam takiego gościa z Łodzi ma na imię Rafał..Pracował już w oddziałe łódzkim kiedy ja zaczynałem tam pracować. Rafał był wtedy może rok po swoim wypasionym weselisku.. i jak sam mówił jego Ania nie mogła sobie piękniejszego ślubu wymarzyć. Rafał miał zawsze parcie na kasę i na karierę , a przez chwilę naszym kierownikiem projektu była kobieta z 20 lat od niego starsza,,mająca oczywiście męża i dzieci. Rafał dośc czesto zaczał wyjeżdzać na szkolenia ze swoją szefowa ..oczywiście szkolenia parodniowe i odbywające się poza Łodzi. Wszyscy mówili o tym, że Rafał zrobi szybko karierę bo zaspokaja nasza szefową. Nie wierzyłem w to az do momentu kiedy wyjechałem z nimi służbowo (nie na szkolenie ale do Inwestora) . Jechaliśmy służbowym samochodem a oni zdecydowali zabunkrować sie w drodze powrotnej w jakimś hotelu.. byłem w szoku. Oni zostali a ja wróciłem do Łodzi. Później sytuacja powtarzała sie wielokrotnie.. na jednej z imprez pracowych już wogóle się nie kryli..wystarczyło parę kropel alkoholu a oni do siebie sie kleili..

Rafał nigdy nie awansował .. może dostał podwyżkę ale nic poza tym. Znudził się szefowej ..pojawił sie ktoś nowy.. młody chłopak po studiach. A później nasza szefowa zmieniła firmę a Rafał dostał zwolnienie dyscyplinarne za przechowywanie na kompie filmów pornograficznych.

Zwolnienie jednak zostało anulowane- dogadał się z szefem..wyprosił żeby podarli to dyscyplinarne a on zwolni się sam. Pamiętam że wtedy przyszła do pracy jego zona Ania. Była zrozpaczona że Rafał na takie problemy w pracy.. płakała i mówwiła że wszyscy skrzywdzili Rafała. Byłą wtedy w ciąży i to właścwie ona wyprosiła tą ugodę.

Rafał zwolnił się sam i nadal działa w branży .

Dużo by opowiadać. Są tutaj jednak ludzie których lubię .. i chyba jest tutaj jednak spokojniej niż w Wawie... W warszawie niestety główny szef dzwonił do mnie przez cały czas.. czasami po prostu wyłaczałem telefon żeby mieć spokój.Ile można po pracy rozmawiać o pracy ..a on był zwyczajnie pracoholikiem i zostałał po ptacy dlatego też uważał że dzwonienie do innych około 20 stej jest normalne. Ile razy mnie wrobił w prace po godziniach pracy tego nie da sie chyba zliczyc, a to wszystko przez liczne zlecenia i parcie na kasę. Duże tempo pracy.. masa zleceń ..krótkie terminy...

To tyle o pracy ;)

Twoj M

 Masz ulubioną markę jeansów? Przykładasz do tego wagę? A jaki kolor/kolory lubisz? Jaki faworyzujesz krój? Nogawki klasyczne, obcisłe czy luźne? Wolisz spodnie na suwak (zamek) czy na guziki?

 M.

 Lubię  Levisy i teraz znowu kupiłem sobie levisy hahah ..ale tak naprawdę kupuję spodnie różnych marek.. raczej nie przykładam do tego wagi. A levisy dlatego, że czesto udaje mi się wybrać właśnie tam jakieś fajne spodnie..poza tym dobrze się noszą.

Raczej suwak ale mam też spodnie na guziki- też dośc niedawno kupiłem ale w paryzu.

Ja wybieram raczej ciemniejsze jeansy... lubie taki specyficzny odcień niebieskiego taki brudny niebieski..nie taki granat typowy ani nie niebieskie.

Mogę zrobić zdjęcie ale teraz o tej godzinie przy sztucznym świetle kolor może być troche przekłamany.

Mam też i jeansy granatowe i jaśniejszy odcień. Kiedyś lubiłem czarne ale teraz jakoś niespecjalnie.

Jaki krój faworyzuje..nie lubię obcisłych spodni.. raczej klasyczne, nie zwężane bo pani proponowała mi jakieś dziwnie wąskie spodnie za wąskie .Te które kupiłem mają fajne kieszenie i kolor bardzo mi się podoba.

a Ty..? Jakie spodnie lubisz..?

Masz duzo jeansów..?

Ja chyba jednak lubie kupować jeansy;)

Twój M

 Zobacz na stonę levisa, kupiłem sobie takie: 24504 - Back Pocket Flap

http://www.jeans-online.pl/index.php?levis=levisreg-red-tabreg-jeans-jeans-mens

Hej Misiu a ten email który wrzuciłeś na swojego bloga ten ostatni środa
28 kwietnia to ostatni mail od tego dzieciaka..?

Pisałeś mu cos o mnie..?? Pytał Cię o to co dzieje sie teraz w twoim
zyciu czy tylko pyta o przeszłośc..?

Twój M

 A ja nic nie wiem o Twoich internetowych znajomych... Dużo ich jest?!

Z nikim nie koresponduje. Tylko z Toba. Nie prowadze bloga więc nikt do mnie nie napisze.

Wyobrażam sobie tych wszystkich, za którymi się oglądasz i którzy oglądają się za Tobą, i aż mnie w dołku ściska.

Za  którymi się oglądam hahah ja wiekszośc dnia spędzam w pracy !

Często po pracy jestem padniety..włascwie moje dni są do siebie podobne! Po pracy ide do manufaktury  na obiad lub coś sobie robie w domu. Cześciej jednak wychodzę do manufaktury  na obiad.

Czasami jadałem w pracy bo mamy taka mozliwośc ale za bardzo nie smakuje mi tam jedzenie.

Z manufaktury albo ide na jakieś drobne zakupy albo ide spacerem do domu... w domu właczam komp i piszę do Ciebie. Czasami zerkam na TV ..cos sobie wypiorę i biore prysznic. Czasami cos czytam lub przygotowuję  dla studentów, ewentualnie robię coś dla uczelni  później kładę się spać .I jest juz kolejny dzień.. jest troche inaczej kiedy jadę w teren.. czasami jak przyjezdza do mnie Gosia lub spędzam dzień z Adrianem.

Ostatnio byłem w Krakowie.. w weekend planuje pojeździć na rowerze..pewnie pojeżdzę sam a może razem a Adrianem.. Możliwe że będę spedzał weekend majowy tak samo jak w tamtym roku hahah

Dokończę tą swoją łazienkę i wstawie tą wanne z hydromasażem ..pamietasz że miałem się za to zabrac..  Będę miał prysznic i wanne :))))

Co bardziej lubisz wanne czy prysznic..?

Reasumując: "Dzieciak" nie jest dla Ciebie żadnym zagrożeniem. Ja chcę tylko Ciebie!!!

..ale pisze systematycznie tzn teraz chyba przestanie tak pisać..

 Coś na poprawę humorku. Mnie trudno jest rozśmieszyć, ale przy tym uśmiałem się do łez. Fenomenalna gra słów! Trzeba nie lada błyskotliwości, by zmontować taki dialog.

 http://www.youtube.com/watch?v=2tmbeQwIp1I&playnext_from=TL&videos=fTw_Ddiy-ko

 OK juz właczam :))

 Twój M.

 

Ciekawe jak wyglądasz w samej bieliznie ..no i jak wygladasz bez hahaha

 Spytałeś sie mnie jeszcze jak długo noszę jedną pare jeansów...sam nie wiem zależy od tego jak zachowują sie w praniu. Poza tym ja czesto chodze na przemian w paru tylko spodniach. ..jak sie juz na coś upre to tak jużmam. Jak jakieś mi sie spodobają to noszę je prawie non stop.. a więc piorę je dość często...

Raz kupiłem spodnie które wyrzuciłem po 3 miesiącach.. po 3 miesiacach całkiem się sprały..wyglądały fatalnie. Własciwie Levisów nie wyrzuciłem nigdy. Mam takie spodnie które kupiłem z 5 lat temu tez levisy zakładam je co jakiś czas- bardzo je lubie.

Twój M

chociaz nie ..te levisy o których pisałem mają już osiem lat nie pięć!!!
Kiedyś chodziłem w nich codziennie..później troche mi się znudziły ale
nadal są fajne !!

Ide pod prysznic

A z kim teraz korespondujesz..?
Utrzymujesz kontakt z jakimiś osobami z Niemiec ..??
Czytasz duzo literatury w jezyku niemieckim..angielskim? Ogladasz jakies
kanały w j.niemieckim..chodzi mi o TV. Jezdzisz np do Niemiec co jakis
czas....? Zawsze byłem ciekawy jak angliści..germanisci...cwiczą swoje
umijętności jezykowe.. czy np u Ciebie w domu właczony jest ciagle kanał
z telewzją po niemiecku?
Mnie czasami potrafią umykać jakieś słowa francuskie szczególnie jeśli
długo bym z nikim po francusku nie rozmawiał.
Pewnie ci juz pisałem jak bardzo nie lubiłem niemieckiego ale może
dlatego że jakoś niespecjalnie sie przykładałem do nauki i były tego
efekty hahah

A jaka masz specjalizacje ze studiów..? Ja mam w sumie dwie jedna po
inzynierskich i druga po magisterskich . Doktorat jest w sumie pewną
kontynuacją mgrki więc tego nie licze odrębnie.
Twój M

tak zmieniając całkowicie temat to nie chcesz przesłac mi swojej
fotki..?

Przeslij
proszeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.........................:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

pamietasz jak pisałeś mi o tych fotkach które sobie jakis czas temu
robiles.. takich seksownych ..nadal pstrykasz sobie takie foty...??
I juz jestem grzeczny ..o nic wiecej nie pytam;)

Twój M

 (…)
Mialem byc grzeczny.. juz bede haha

Calus

Twoj M

 Kolor niebieski oznacza cytaty z moich listów do autora - przyp. red.

01:29, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 maja 2013

Marcinku,

teraz na spokojnie przeczytałam Twój list i rozumiem każde słowo, każdy żal jaki masz wobec świata i ludzi. Ta, która mówiła o piłeczce, zrobiła to samo i chyba w "lepszym stylu", niż Marcin. Jako Twoja przyjaciółka powinna  wiedzieć najlepiej, co czujesz po pierwszej, niespełnionej miłości. Zatem wiedząc, najpierw kota zagłaskała, a potem wyrzuciła. Nie oceniam jej, tylko stwierdzam fakty, o których wiem. Nie wiem natomiast dlaczego tak się dzieje, że kiedy poznajesz kolejne osoby i starasz się być miły(Przecież na początku każdy taki jest), tracisz je jedna po drugiej. Może istotnie jesteś zbyt naiwny, by ocenić właściwe intencje i pragnienia ludzi, którzy chcą mieć z Tobą kontakt (Mistyfikacja Marka). W tym przypadku o poznaniu nie decyduje wyłącznie inteligencja i intuicja, tu potrzeba wielu innych umiejętności, szczególnie prospołecznych. Ale i to nie wystarczy, by ludzie Ciebie nie oszukali. Wiem sama, jak jest. Może trafiałeś na ludzi tak pogmatwanych, którzy nie potrafili budowac relacji z drugim człowiekiem, potrafili się przypodobać, gdy byłeś potrzebny, a jak na horyzoncie pojawiał sie ktoś inny znikali. Ludzie bardzo często nastawieni są na spełnianie własnych potrzeb, ambicji, marzeń, druga osoba jest im potrzebna jak trampolina, jest nieistotna w ich zyciu, ponieważ nie liczą się z jej uczuciami.

Zatem, jeśli dobrze zanalizujesz swoje związki, to szybko odkryjesz dlaczego tak było. Zresztą kiedyś Ci o tym już pisałam.

Ze świecą trzeba szukać osoby, która oprócz siebie, chce pomóc w realizacji potrzeb partnera. Związek, to układ dwóch osób, z których każda ciągnie w swoją stronę, szczególnie wtedy, kiedy uczucie przygasa, a przyjaźni nie nawiązały, to musi się rozpaść.

 Marcinku,

cokolwiek myślisz o ludziach, jak bardzo ich nie lubisz, jak bardzo się ich boisz, jak bardzo się na nich zawiodłeś, jak bardzo nie wierzysz w siebie, w swoje uczucia, który wygasły i nikt ich nigdy nie wskrzesi, pamętaj, że jesteś naprawdę bardzo wartościowym człowiekiem.

 Nie musisz mnie lubić, nie musisz mnie traktować wyjątkowo, jednak nie pozwolę teraz Ci odejść z rzeczywistego świata.

Mimo wielu trudności i przszkód, prób udawadniania  Tobie przez innych, jaka jestem obrzydliwa, nie zrywam kontaktu, chociaż się wstydzę za zachowania moich bliskich i dalszych członków rodziny. A może to jest tak, że boją się o utratę swojego "skarbu", który nie zradza, nie zawodzi, pomaga, realizuje potrzeby innych, bo swoje poczekają. Myślę, że w tym wszystkim jest jakaś taktyka.

Przecież nie udowodnię, że jestem wielbłądem, zresztą Ty też.

Jakoś ten matrix sobie tłumaczę, by nie zwariować. Nie zrobiłam tego tylko dlatego że jesteś Ty. Widzisz też Cię wykorzystuję, ale w szlachetnym celu, ratowania mnie z "czarnej dziury".

 Mam jednak odrobinę wiary, że to, iż jestem w Twoim życiu, trochę Ci pomaga. Jeśli napiszesz, że nie potrzebujesz mnie i podasz mertoryczne argumenty, dlaczego masz mnie dosyć i chcesz zostać sam, to proszę bardzo zrywaj ten kontakt.

Nie wiem tylko, czy Twoja mama sie na to zgodzi?

 "Pamiętaj, bo po to przecież jestem, żebyś mnie ujął w dłonie i...(...)"

 Bardzo dużo spokoju, morza ciepłych uczuć, poprawy nastroju i wiary we mnie. Czasami jeden człowiek wystarczy, by jeszcze w sens zycia uwierzyć.

 Maryla

 

 Jak zapewnić Janowi szczęśliwe życie? Wystarczy bezwarunowo kochać Jasia!

 Marylu!

 Wiedziałem, że napiszesz, iż Ela zrobiła tak samo, jak ci, których wcześniej krytykowała. Następnie Sylwia, a nawet przygłupia Dorotka poszły w jej ślady. Każda z tych osób powtarzała jak mantrę, że te przed nią nie zasługiwały na mnie, a ona jest tą właściwą, tą mi pisaną, która nigdy nie zawiedzie. Może się zdziwisz tym, co teraz napiszę, ale ja nie mam żalu do tych ludzi. Owszem, zawiedli mnie (najbardziej Marcin, potem Ela, najmniej Dorotka, bo mi na niej nie zależało). Oczywiście lista jest znacznie dłuższa, bo w końcu żyję już trochę na tym świecie, a dokładnie pół życia poświeciłem na szukanie miłości. Prawdą jest jednak, że ja też ich zawiodłem. W bliskim związku uczuciowym trudno ze mną wytrzymać, bo – jak już wczoraj napisałem – mszczę się na ukochanym za całe doznane zło, które pozostawiło niezatarte piętno na mej duszy. Przypominam jeża – nie wiadomo, jak mnie złapać, żeby się nie pokłuć. Skrzywdzony zawsze będzie odtwarzał traumę, którą w sobie nosi, przy czym będzie się on naprzemiennie wcielał w rolę ofiary i własnego kata. Poczytaj „Miłość, seks i serce” Lowena – tam ten mechanizm jest dobrze zanalizowany. Psychoanaliza nazywa go przymusem powtarzania. Jeśli bito Cię w dzieciństwie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że sama będziesz agresywna wobec partnera i dzieci. Tak samo działa przemoc psychiczna, której ja byłem poddany.

 Zawiodłem wszystkich ważnych dla siebie ludzi, a oni zawiedli mnie, ale najgorsze jest to, że rozczarowałem się samym sobą. W żadnym z moich związków nie radziłem sobie ze złymi emocjami. Np. Marcina skrzywdziłem tysiąc razy (głównie słowem), on mnie kilka, za to czynem. Jak już powiedziałem, nie czuję złości na tych ludzi, tylko rodzaj tępego bólu, gdy wracam do nich myślą. Skrzywdziłem ich dotkliwie, ale – jak mówi Ania – nie zabiłem im matki ani ojca ani nie zrobiłem niczego, co uprawniałoby ich do spalenia za mną mostów. Jeśli się powiedziało komuś tysiąc razy z żarem w głosie i oczach „Kocham cię i nigdy cię nie opuszczę”, to nic nie usprawiedliwia porzucenia. NIC. Tym bardziej, że miłość Marcina i Eli nosiła wszelkie znamiona miłości bezwarunkowej: oboje kochali mnie tak, jak się kocha wytęsknionego jedynaka, a ja kochałem ich jak matkę, której tak naprawdę nie miałem. Oboje, świadomie lub nie, stworzyli mi upragnione dzieciństwo, uzależnili od siebie emocjonalnie, materialnie, mieszkaniowo i finansowo, by z dnia na dzień wszystkiego mnie pozbawić. W „Tunelu” Ernesto Sabato bohater mówi do ukochanej: „Oszukałaś ślepca!”, dając jej do zrozumienia, że dopuściła się najohydniejszej ze zbrodni. Marcin i Ela zrobili coś jeszcze potworniejszego – oszukali dziecko, bo tym de facto dla nich byłem. Ania powiedziała kiedyś, nie wiedząc, że parafrazuje Sabato: „Ludzie na całym świecie się rozstają. Tak było, jest i będzie. Nie ma w tym nic niezwykłego. Jednak Marcin i Ela nie rozstali się z parterem, bo ty byłeś dla nich kimś znacznie ważniejszym. Wiedzieli, kim jesteś. Znali cię lepiej niż twoja rodzona matka. Znali twoją psychikę, wrażliwość i traumatyczne dzieciństwo. Rozpieścili Cię materialnie i emocjonalnie do granic możliwości, niczym Ewelina Krzycka („Dobra Pani”) Helkę, a potem zostawili na pastwę losu. Oni oszukali dziecko! Tego nic nie usprawiedliwia – żadne twoje fochy, napady złości, humory, depresje, kaprysy, werbalna agresja. Po prostu nic. Dziecko to dziecko. Intelektualnie możesz być dorosły, ale emocjonalnie zawsze będziesz dzieckiem, a oni mieli tego świadomość”.

 Marek nie zasługuje, by być wymienianym w tym towarzystwie (on też miał czelność krytykować Marcina!). To był oszust i idiota, i nigdy nic mi nie dał poza mrzonkami, a Marcin i Ela przez dłuższy czas dawali mi więcej, niż sami mieli. Zanim tak nikczemnie ze mną postąpili, byli uosobieniem szlachetności.

 Rada dla Ciebie: Niczego mi nie obiecuj, niczego nie musisz mi dawać, po prostu bądź stałym elementem mojego życia.

 Dobrej nocy!

 Marcin

04:03, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 maja 2013

 

Rezydencja państwa W.

10.10.2000

 Iza

 Przez ostatnie spotkania nasze stosunki z Izą W., jedną z najzamożniejszych osób w mieście, ociepliły się; mam nawet wrażenie, że wyszły nieco poza schemat nauczyciel-uczeń. Nie jest to jeszcze przyjaźń i prawdopodobnie nigdy nie będzie, bo ona jest piękna, bogata, młoda, szczęśliwa i przede wszystkim ma chłopaka. Wizyty w tym domu-pałacyku stały się dla mnie najmilszym i najbardziej wyczekiwanym wydarzeniem tygodnia, bodaj jedyną przyjemnością w tym malowniczym miasteczku, które jest kolejną stacją mojej drogi krzyżowej. Z wizyty na wizytę dostrzegam w tej młodej kobiecie (rówieśniczce Marcina!) coraz więcej zalet: jest miła, kulturalna, inteligentna, ma niebanalną urodę, zniewalający uśmiech i kręgosłup moralny. Stwierdziła, że miała przede mną wielu prywatnych nauczycieli angielskiego, ale żaden jej w pełni nie zadowalał. „Muszę panu powiedzieć, że lekcje z panem dużo mi dają” – stwierdziła. Takie komplementy słyszałem od wielu ludzi, ale w jej ustach znaczą dla mnie szczególnie dużo. Dostałem swoją „kostkę cukru”, bez której nikt nie może żyć i być zdrowy psychicznie. W liceum i na studiach byłem chwalony i podziwiany codziennie, a teraz usycham z braku dowodów uznania. Chyba jestem Izą zauroczony. Wprawdzie nie uważam, aby naszą – wzajemną, mam nadzieję – sympatię całkowicie tłumaczyły gwiazdy, niemniej z braku lepszej koncepcji powiedziałem jej tak: „Jest pani inteligentna i pracowita. Te cechy są wspólne dla Panien i Koziorożców i może to jest powód tego, że nasza współpraca jest miła i owocna dla nas obojga. Astrologicznie jest pani moją najbliższą kuzynką; Panna i Koziorożec są dla siebie stworzeni”. Kiedy dotarło do mnie, jak to ostatnie zdanie mogło zabrzmieć, trochę się zmieszałem, ale Iza nie wydała się zgorszona, przeciwnie – zainteresowało ją to. Spytała, skąd tyle wiem o znakach zodiaku. Odpowiedziałem, że mam znakomitą książkę na ten temat, a ona wyraziła chęć jej przeczytania, ja zaś chętnie zgodziłem się ją jej udostępnić. Rozpływałem się nad zaletami Panny, bo widziałem, że spija te słowa z moich ust. Zresztą naprawdę mam dobre mniemanie o Pannach. Iza zdradziła mi, że w jej rodzinie wszyscy są spod tego znaku, a widząc mój wyraz twarzy, zaraz dodała, że to nie było planowane, tylko po prostu tak wyszło. (Wyjątkiem od reguły jest Kubuś – jej mały braciszek, który uznał, że wygodniej niż na adamaszkach i atłasach, od których roi się w rezydencji, siedzi mu się na moich kościstych kolanach. Siedmioletni Kuba jest Wodnikiem). Dzięki temu, że są Pannami, doskonale się rozumieją i kochają. Państwo W. to jedna z tych rodzin, której członkowie zadowolenie z życia mają wypisane na twarzach. Nawet od służby emanuje pogoda ducha. Wszystkich, którzy kiedyś oszaleli na moim punkcie, łączyło to, że nie znajdowali miłości w swoich rodzinach, i choćby dlatego nie mam szans na uczucie takiego dziecka szczęścia, jakim jest moja uczennica, studentka prawa na UAM. Izabela spytała, jaki mam stosunek do kart. Ona w nie nie wierzyła, dopóki z ciekawości nie odwiedziła wróżki w Pile. Tam dowiedziała się takich rzeczy o sobie i swoim chłopaku, że już nie śmieje się z wróżek. Kobieta powiedziała mojej studentce o czymś, co wydarzyło się w jej rodzinie przed 20 laty, a czego nie mogła wiedzieć. Do tego nie wystarczyłaby zwykła umiejętność obserwacji – przekonywała żarliwie młoda prawniczka. Po tygodniu oddała mi książkę o znakach zodiaku i w pełni podzieliła mój entuzjazm dla astrologii. „Wszystko się zgadza!” – powiedziała z przekonaniem. Jej były chłopak był Skorpionem i nie należał do łatwych w pożyciu, aktualny natomiast jest Strzelcem i nieco łatwiej z nim wytrzymać. Pomyślałem, że żaden z tych znaków nie jest odpowiedni dla Panny, ale oczywiście powstrzymałem się od wyartykułowania tej myśli, bo mogłaby zostać opacznie zinterpretowana.

 Iza przyjechała dziś po mnie nowiutkim peugeotem, którego dostała od rodziców. Zapowiedziała, że odtąd już zawsze będzie po mnie przyjeżdżać zamiast swojego ojca. Własny samochód dał jej poczucie niezależności. Podobnie jak Marcin, uważa, że życie bez własnych czterech kółek jest swoistym kalectwem. Bez samochodu jak bez nogi. Kiedy jechaliśmy, stwierdziła, że prawo jazdy robiła dawno temu i dziś właściwie debiutuje za kierownicą. Spytała odrobinę zalotnie, czy nie boję się z nią jechać (odniosła takie wrażenie). Pewnie źle zinterpretowała moją minę – nigdy jeszcze nie siedziałem tak blisko niej, stąd to przerażenie na mojej twarzy. Zresztą nigdy nie lubiłem siedzieć obok kierowcy, a im jest mi bliższy, tym większy dyskomfort odczuwam.

 Jej aktywność jest godna podziwu. O 6:00 wróciła od znajomych z Bydgoszczy. O 6:30 zjadała śniadanie. O 7:00 codzienna porcja joggingu. O 7:30 szybki prysznic. O 8:00 przyjechała po mnie do internatu. O 11:20 odwiozła mnie z powrotem. Po południu wybiera się na zajęcia do Poznania.

 Iza ma wszystko, czego można chcieć od losu. Patrzę na promieniejące od niej szczęście i nabieram pewności, że mógłbym też tak żyć, gdybym tylko przyszedł na świat w rodzinie państwa W. Właśnie takiego życia życzyłbym sobie. Snuję się po tym uroczym miasteczku, które tak lubię, mimo że poza poznaniem Izy nic dobrego mnie tu nie spotkało, szamocząc się między nadzieją na to, że życie sobie o mnie przypomni, a rozpaczą. Gdybym wiedział, że za rok moja egzystencja będzie równie pusta i ciężka, to chciałbym umrzeć już teraz. Po powrocie od Izy będzie jak co dzień: łóżko, gapienie się w poszarzały sufit i garść tabletek na lęk i samotność popitych łzami rozpaczy.

 PS Powiedziałem jej, że niewiele brakowało, a byłaby z Marcinem na roku. On też początkowo chciał zaocznie studiować prawo w Poznaniu (+ anglistykę dzienną we Wrocławiu). Izabela stwierdziła, że raczej by się nie spotkali, bo przerwała studia na dwa lata. Zdziwiony wyjaśniłem, że to niczego nie zmienia, bo tak się składa, że on też przerwał studia w ’96, by wrócić na nie w ’98. Przypadkowo odnajduję w dalekim obcym mieście osobę, która mogła być koleżanką z roku mojego męża, a zamiast tego została moją uczennicą. Czyż to nie zdumiewające?

18:19, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 maja 2013

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 Miśku!

 Wiem wiem jakoś ostatnio nie miałem nic ciekawego do powiedzenia więc może myslałeś że nie chcę do Ciebie pisać.

 Gdybyśmy mieszkali razem, też byś tak przepadał bez wieści, nie mając mi „nic ciekawego do powiedzenia”? To się chyba nazywa „ciche dni”. Myślałem, że to dotyczy starych, znudzonych sobą małżeństw. Czasem czuję się jak pluszowy miś, którego odstawiasz na półkę, gdy masz ciekawsze rzeczy do roboty.

 No co TY ciche dni... eee tam !! Wiesz w rzeczywistosci chyba jest łatwiej . tutaj sa tylko slowa..jesli czegos nie napisze..np ze mam zly humor nie bedzoesz tego wiedzial. W rzeczywistosci zobaczylbys to... widzialby przebywajac ze mna ze jestem zmeczony, nie w humorze. W rzeczywistosci mozna sie przytulic ..usmiechcac do siebie nawzajem.. Znudzone malzenstwo nie tylko ze soba nie rozmawia ale i unika przebywania z soba.. nie czuja potrzeby obcowania..tak mi sie wydaje. To ze czasami ktos nie chce rozmawiac lub moze nie ma humoru to chyba normalne..

 A co z nami..? Czy to jest przyjazn? czy to jest kochanie?;)

 Nie wiem, co to jest z Twojej strony, bo nie chcesz mi powiedzieć, co do mnie czujesz, a bardzo chciałbym wiedzieć…

 hmm..o nie wiem czy ci powiedzoec hahah

Dlaczego boisz sie mi zaufac..? To moja wina! Moze robie cos zle.. powiedz mi prosze co robie nie tak.

A Ty mi ufasz? W Jeleniej Górze bardzo chciałem do Ciebie napisać, wysłać Ci widoczek z miastem; zapewnić, że myślę o Tobie, ale nie mogłem. Mówisz, że chciałbyś ze mną być, a nie ufasz mi nawet na tyle, by dać mi adres…

Będąc tam, prawie codziennie pisałem do Ciebie (w notesie). Dzieliłem się z Tobą wszystkim, co czuję, myślę i co widzę. Może to nie były odkrywcze spostrzeżenia, ale były moje i pochodziły z głębi serca. Po powrocie natychmiast sprawdziłem skrzynkę i znalazłem tylko jedną wiadomość od Ciebie. Po tylu dniach! Poczułem się zupełnie zbędny…

Jesteś mi bardzo potrzebny, dlatego kiedy mnie ignorujesz, mam wrażenie, że moje uczucie jest jednostornne. Może jestem jakimś totalnie nieprzystosowanym do życia dziwakiem, ale dla mnie jeden dzień bez wiadomości od bliskiej osoby to wieczność. Gdy milczysz dłużej niż 3 dni, zaczynam myśleć, że już mnie nie chcesz. Mam ochotę pierwszy przerwać tę okropną ciszę, ale myślę sobie, że może wcale tego nie chcesz. Po prostu nie chcę się narzucać. Ostatnio zastanawiałem się, czy gdybym był przystojny, to czy lubiłbyś mnie bardziej. Kiedy nie ma od Ciebie wiadomości, mam wrażenie, że wypracowana przez nas bliskość gdzieś ulatuje, że się od siebie oddalamy, zamiast się zbliżać. Spróbuj mnie zrozumieć. A może wcale nie chcesz, bym lubił Cię tak bardzo? Może czujesz się tym przytłoczony? Może wolałbyś, żeby moje uczucia do Ciebie były letnie?

Gdzie się podział mój dawny Marek, który regularnie zarzucał mnie deszczem maili? Pamiętasz nasze początki? Wtedy nie było takich przerw w korespondencji. Czy to znaczy, że wtedy lubiłeś mnie bardziej, a potem coś zepsułem?

Mówisz, że chciałbyś naszego spotkania. Ja też tego chcę. Kiedy regularnie wymieniamy maile, dojrzewam do niego, a gdy milkniesz, ogarniają mnie wątpliwości.

Nie bez kozery wybrałem wczoraj cytat z Poświatowskiej: „cisza rozdziera bardziej niż przestrzeń”. Pamiętasz, co Ci kiedyś napisałem? Potrzebujesz tylko paru słów, by zdarzył mi się cud… Te słowa są ciągle aktualne.

Każde słowo tej piosenki wyraża to, co do Ciebie czuję:

 https://www.youtube.com/watch?v=vZuQsH6ocaY

Twój Marcin

Jasne ze chce zebys mnie lubil..nie czuje sie przytloczony ...

„Ostatnio zastanawiałem się, czy gdybym był przystojny, to czy lubiłbyś mnie bardziej.”

..ale TY jestes przystojny ..wiec nie do konca rozumiem o co pytasz. Moze gdybys wygladal jak Monk hahah no sam nie wiem;) Jestes przystojny..podobasz mi sie... bardzo mi sie podobasz ! A gdybym ja byl gruby..niski i lysy... to pisalbys do mnie czy tylko z grzecznosci.. chcialbys takiegiego faceta..? Wyglad ma dla Ciebie jakies znaczenie..?? A to ze wygladam akurat tak jak wygladam ma dla Ciebie jakies znaczenie..?

Z tym adresem to troche nie tak..tzn ja po prostu wolalbym miec juz z Toba kontakt face to face ..byc z Toba..przebywac a nie pisac...

„Gdzie się podział mój dawny Marek, który regularnie zarzucał mnie deszczem maili? Pamiętasz nasze początki? Wtedy nie było takich przerw w korespondencji. Czy to znaczy, że wtedy lubiłeś mnie bardziej, a potem coś zepsułem?”

hhah to nadal ja tylko czasami jestem zmeczony... mam zly humor.. i jakos tak wtedy nie wiem co pisac..

Nic nie zepsules... moze czasami jestem tylko zazdrosny o tych ludzi ktorzy do Ciebie pisza.. np ten student Marek :((((((((((((((((((((((((((( albo jacys inni pisarze.. Wiesz ja tez tak po prostu do Ciebie napisalem ..Tez jestes taki wylewny piszac z tymi ludzmi ..a jak kims sie zauroczysz... i nagle zaczniesz pisac z kims wiecej niz ze mna.

No sam nie wiem.. moze przesadzam .

Jutro napisze wiecej :)))

Calus i dobranoc:))

Twoj M

 27.04.2010

 Misiu!!! Nie moge znalezc mojego pierwszego maila ktorego Ciebie wyslalem do Ciebie... chyba go skasowalem!!

Zapomnialem! Przepraszam..wydawlo mi sie ze napialem do Ciebie w dlugi weekend majowy... pamietam ze pisalem do Ciebie wtedy !!

Jej znamy sie juz rok !!!! To niesamowite!!!

Wiesz myslalem ze nasza znajomosc sie nie rozwinie ..tam mi sie wydawalo na samym poczatku. Myslalem tak dlatego ze ta nasza znajomosc dosc nietypowo sie zaczela.. ja zaczalem ja nietypowo bo naapisalem ci o tym wszystkim ..o tych kopiowanych mailach itd

MOj KOCHANY MARCIN !!!! DZIEKUJE ZE PAMIETALES !!!

TWOJ M

 Dnia 27-04-2009 o godz. 17:32 ...

> Wiem że 'zakręcone' ..i myślę że może niekoniecznie dobrze jest tak

> zaczynać znajomość.

> Nie czytuję twojego bloga - to złe okreslenie. Ja przeczytałem wczoraj

> twojego bloga. Trafiłem tam przez przypadek.. nie wyobrażasz sobie

> mojego zaskoczenia kiedy na twojej stronie odnalazłem fragmenty z maili

> które pisał do mnie ów Nieznajomy ..Nieznajomy do którego napisałem a

> raczej odpisałem na jego ogłoszenie zamieszczone w necie.

> Ten Ktoś pisał do mnie kopiujac czasami nawet całe treści twoich

> zapisków z bloga.. niektóre tylko trochę zmienione..czyli zmienione

> imiona, miejscowości. Teraz sam tak naprawdeę nie wiem z kim wtedy

> pisałem.. czy z kimś kto czytuje twojego bloga czy może z Tobą.. ??

>

> Przepraszam na to całe 'śledztwo'.. czuję sie po prostu nieco dziwnie.

> A mogę wiedzieć gdzie mieszkasz..? Gdzie obecnie mieszkasz?

 > Wczoraj, tj. 26 kwietnia, była nasza pierwsza rocznica; rok temu napisałeś do mnie po raz pierwszy. Pamiętałeś? Ja zawsze będę pamiętał.

> > Dziękuję Ci za to, że od roku jesteś w moim życiu (choć chciałbym, żebyś był bardziej).

> Za to, że mam dla kogo wstawać i do kogo tęsknić (choć czasem mam wrażenie, że ta tęsknota jest jednostronna).

> Za to, że dzięki Tobie nawet Polkowice mniej mnie przerażają (choć są dni, kiedy chciałbym stąd uciec do samego piekła)

> Za wszystkie Twoje „całuję” i „tęsknię”, którymi stopniowo kruszysz mój prywatny Chiński Mur (choć czasem mam wrażenie, że skąpisz mi słów, które chciałbym usłyszeć).

> Za to, że dzięki Tobie czasem wierzę, że można mnie kochać (choć kiedy milkniesz, przestaję w to wierzyć).

> Za to, że mogę do Ciebie pisać i pokazywać Ci świat moimi oczami (choć niektórych tematów nie podejmujesz).

> Za Twoje fotografie, na które patrzę, gdy wszystko wokół brzydnie (choć mam nadzieję, że kiedyś będę mógł patrzeć na oryginał).

> Za Twoje ciepłe, orzechowe oczy (choć czasem, gdy Cię potrzebuję, nie patrzysz w moją stronę).

> Za drżenie serca, z którym nieraz po kilkanaście razy na dzień sprawdzam skrzynkę pocztową (choć często niczego w niej nie znajduję).

> Za to, że obudziłeś moje serce z 11-letnego snu (choć czasem myślę, że lepiej nic nie czuć, niż spalać się z nadmiaru uczucia).

> Za wszystkie chwile, w których marzę, by uciec z Tobą na bezludną wyspę (choć wiem, że należysz do tych, którzy lubią przebywać w głównym nurcie życia).

> Za to, że mogę wyobrażać sobie nas razem na końcu drogi (choć mam wrażenie, że czasem się na niej cofamy).

> Dziękuje i proszę o więcej!

> Twój M.

Obiecuje pamietać w przyszłym roku!!!

Jestes naprawde Kochany !!! Dziekuje za tego maila i za to że pamietałes:))) I przepraszam Cie ze wylecialo mi to calkiem z glowy ..bylem pewien ze to byl maj!!! Pamietam, maila w ktorym pytales sie mnie czy jestem znad morza... Pisalem ci ze u nas byl duzy wiatr.. ze pobolewaja mnie uszy bo wczesniej mialem zapalenie a tego dnia jezdzilem na rowerze.. jakos tam bylo :)))

Dziekuje jeszcze raz ze pamietales i dziekuje ze jestes taki cudowny!!!

I ta teskonota nie jest jednostronna..nie bede skapil ci slow obiecuje poprawe :))

Tylko ze ja nie jestem idealny i czasami zdarza mi sie tez cos zepsuc.. bardzo bym chcial zebys sie na mnie nie zloscil !!! Przepraszam ze zapomnialem .

Calus !!!!!!

Twoj M

Dzis wlasnie mialem kiepski dzien...zaplanowalem sobie pare rzeczy w
pracy a wyszlo calkiem inaczej. Przez caly czas dzwonily telefony a ja
rozmawialem przez tel.. ciagle cos sie dzialo.
Pozniej okazalo sie ze jedna z osob z naszej firmy nie przyjdzie dzis do
pracy. ZAchorowala na ospe wietrzna.. bylem w szoku ze rozchorowala sie
na to dopiero teraz tzn maja okolo 30 lat ale w takim stanie wykluczone
jest jakiekolwiek chodzenie do pracy wiec ona wroci dopiero za dwa lub
trzy tygodnie...a kto wie czy nie bedzie chorowac dluzej .Ta dziewczyna
ma na imie Eweelina.. a ona zastepowala Kasie ktora miala wypadek po tym
jak pojechala w teren . Dzis dzwonili do mnie inwestorzy i pytali 
wlasnie o te projekty ktore prowadzila Kasia a pozniej Ewelina ktora ja
zastepowala... mowie ci urywaly sie telefony... Oczywiscie wszyscu
dzwonili z pretensjami.. Mamy chyba za mala obsade tutaj w firmie ale
glowni szefowie skapia kase na nowe etaty.. Dlatego jestesmy zawaleni
praca a kazde zwolnienie ..kazda osoba idaca na zwolneinie czy
wyjezdzajaca na urlop to zawsze wiarze sie z problemami BO nie da sie
czegos zzribic ekspresowo.. na to potrzeba czasu.. A ludzie nie sa jak
maszyny.
takze dzis zajmowalem sie a przynajmniej staralem sie rozwiazac pare
problemow... Jakos podzielic ta prace logicznie !

Po pracy wsiadlem w samochod i pojechalem do domu. Zaparkowalem i
poszedlem do manufaktury bo mialem wczoraj kupic dwie zarowki  i
zapomnailem wiec poszedlem po nie dzisiaj. Oczywiscie wszedlem na obiad
a pozniej przy okazji kupilem sobie jeansy i czarna koszule;))I w taki
to sposob okazalo sie ze dotarlem do domu na 19 ta .

A Ty co ostatnio kupowales sobie w sklepie.. jeansy..koszule...
bielizne..??

Twoj M

Zaraz wskocze pod prysznic !!!

Calus:)))

Twoj M

A czesto pisze do Ciebie ten dzieciak..? Raz dziennie..? Pare razy dziennie czy raz na pare dni..?

Wiem ze On jest 'wirtualny' nie tak jak Adrian czy Gosia.. ale znajomosc internetowa moze przerodzic sie w realna. My tez ze soba piszemy ..nie spokalismy sie twarza w twarz..

Tak zamieszkajmy na bezludnej wyspie !!!

A tak powaznie to jestem troche zazdrosny ale przeciez Ty z nim tylko piszesz i przeciez jest tylko twoim znajomym ..prawda..???

Twoj M

 > witaj, nie wiem czy odpiszesz czy będziesz chciał wymienić ze mna choć

> parę zdań. Trafiłem na twój blog przypadkowo..  zaciawiłeś mnie. Czy

> nadal poszukujesz swojej drugiej połowy?

>

> Jesli zdecydujesz się odpisać będziemi niezmiernie miło. Napiszę również

> więcej o sobie..

>

> ON

 

DZieki nie moglem go znalezc :))

 No i data: Sunday, April 26, 20094:40 PM

No fajnie ze odpisales:))))

Calus

 Kolor niebieski oznacza fragmenty moich listów do autora - przyp. red.

03:15, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 maja 2013

Filmy warte obejrzenia

 Marylu!

 Oto mój prezent dla Ciebie na rocznicę naszej znajomości – wybór filmów z wątkiem homo lub transseksualnym, które Ci polecam. Pracowałem nad tym całą noc. Obok każdego tytułu  podałem swoją ocenę.

 Ksiądz, 8/10

 Oto dwie sceny, które uwielbiam:

https://www.youtube.com/watch?v=dMxAYJDzSls

  https://www.youtube.com/watch?v=evzxQrEfIG8

 Normalny, 8/10

 Tu masz cały film, ale po angielsku:

 https://www.youtube.com/watch?v=04sNm_kLpYs

Ostatni skok Grega Luganisa, 8/10

 https://www.youtube.com/watch?v=vkiCWo3k04I

https://www.youtube.com/watch?v=qOjUQr6ACGg

 Billy Elliot, 8/10

 Ten film zainteresuje Cię szczególnie, bo to historia chłopca, który zostaje sławnym tancerzem:

 https://www.youtube.com/watch?v=qyLJCNyRov0

 „Gniewny taniec” – słynna scena, w której bohater za pomocą tańca wyraża całą swoją złość na ojca:

 https://www.youtube.com/watch?v=CH8HV5gXQB4

 Klatka dla ptaków, 8/10

 Inteligentna i wzruszająca komedia. Umrzesz ze śmiechu:

 https://www.youtube.com/watch?v=o7RhjbHVAYs

 Układ prawie idealny, 8/10

 To ten film, na który mieliśmy pójść z Elą 1 czerwca 2000:

 https://www.youtube.com/watch?v=Y5kTRzvVdro

 Pożegnalne przyjęcie, 7/10

 https://www.youtube.com/watch?v=F3_KMg7MvCM

 Moje własne Idaho, 4/10

 https://www.youtube.com/watch?v=1ytfIX-zaEk

 Transameryka, 7/10

 Tu masz część I (po polsku!). Możesz po kawałku obejrzeć cały film. Znakomite role Kevina Zegersa i Felicity Huffman:

 https://www.youtube.com/watch?v=yAV23y8d5xI

 Filadelfia, 6/5

 https://www.youtube.com/watch?v=cLMJU8jhFKg

 Ta przeklęta niedziela, 5/5

 https://www.youtube.com/watch?v=9NSGqSMtbFA

 Nie czas na łzy, 7/8

https://www.youtube.com/watch?v=aOarssJWHhI

 Wspaniała rzecz, 6/10

 Tu jest w całości, ale nie po polsku:

 https://www.youtube.com/watch?v=Vviu_wT6sW0

 C.R.A.Z.Y., 7/10

 https://www.youtube.com/watch?v=1SJWdJs6ZiM

 Czas, który pozostał, 7/10

  https://www.youtube.com/watch?v=aTqWZoVKeGg

 Maurycy, 5/5

 W całości, z polskimi napisami:

 https://www.youtube.com/watch?v=9QUEvRsb4CU

 Priscilla, królowa pustyni, 6/10

 https://www.youtube.com/watch?v=dbakps0k19w

 Złe wychowanie, 5/5

 https://www.youtube.com/watch?v=XEKgGrwM9yY

 Oczy szeroko otwarte, 4/10

 https://www.youtube.com/watch?v=yABPy2bDaIU

 Ich troje, 8/10

 https://www.youtube.com/watch?v=QWKJ-avtMWQ

 Trzy serca, 8/10

 https://www.youtube.com/watch?v=I2FhSTeKCMQ

 I Love You Phillip Morris, 6/10

 Cały film, ale nie po polsku:

 https://www.youtube.com/watch?v=EntmYKXHEDw

 

 

 

 

06:28, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 maja 2013

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 3.04.2010

 Zobacz mój profil na Facebooku


Witaj …!

Mam już swój profil na Facebooku, gdzie mogę umieszczać zdjęcia, filmy i informacje o wydarzeniach. Zapraszam Cię do moich znajomych i przeglądania mojego profilu. Najpierw jednak dołącz do serwisu Facebook! Po zakończeniu rejestracji Ty również będziesz mieć możliwość utworzenia własnego profilu.

Dziękujemy,
Marek

 

11.04.2010

 Dlaczego nic nie piszesz..?
Ja jestem w szoku od wczoraj!

M.

 12.04.2010

 Misiu nie wrociles jeszcze z tego wyjazdu....??

Dlaczego nie piszesz..??

M.

 13.04.2010

 Marcin a kiedy wrociles...??
Dlugo juz jestes w Polkowicach..??

M.

 15.04.2010

 Bede w niedziele w Krakowie bo jade jutro do siostry.

Co slychac..?/

M.

 16.04.2010

 Misiu czy Ty mnie jeszcze lubisz..??

M

 23.04.2010

 Hej :))

Co u Ciebie słychac..? Co ostatnio robiłeś..??
Teraz prowadze zajecia w weekend wiec właściwie nie mam dnia wolnego bo
pracuje od poniedzialku do niedzieli wlacznie. Dni mijaja mi jakos
wyjatkowo szybko.
Te zajecia prowadze w sumie do maja wlacznie - dlatego ze prowadze je
razem z jeszcze jedna osoba. To sa takie zajecia z laborkami i ja mam
czesc godzin i ta druga osoba ..w sumie dla studentow te zajecia trwaja
caly semestr. U mnie musza zaliczyc czesc i u tej drugiej osoby a
pozniej wystawiamy jedna ocene:)

A co TY porabiasz..??

M.

 Jutro i w niedziele prowadze zajecia od 9 tej do 17 tej:) Bardzo to
lubie !!!

A TY co bedziesz robil..?
Mialem odpowiedziec na twoje maile..musze tylko do nich wrocic.

Jak minal wyjazd..??Dlaczego nigdy nie piszesz mi wczesniej kiedy
wyjezdzasz i kiedy wracasz..?

M.

Dlaczego jak ja sie nie odzywam to Ty tez milczys..??
Nie zalezy Ci na mnie..?

M.

Myslisz czasem o mnie jeszcze ..??

M.

Ogladałem ten film.. byłem na nim w kinie z Goską jakis czas temu.

Widziales ten film..?? Ma happy end:) Ostatnio lubie ogladac tylko takie
filmy!!!
http://www.youtube.com/watch?v=zBZCKBChMbw

M.

Tesknisz czasami za mna..??
Tak nic nie piszesz .. a jak ja nic bym nie napisał Ty juz nigdy bys sie
do mnie nie odezwal..??

M.

 Myślałem że napiszesz do mnie ..że chciaż o mnie myślisz :(((

Nie napisałbyś już do mnie...?? Nigdy byś już do mnie nie odezwał..??

Byłem w Krakowie teraz u Gosi ! O pogrzebach pisac nie będę bo nie
mogłem ostatnio w ogóle ogladac tv to wszystko jakos mnie przygnebialo.

Tak naprawde dosc czesto latam samolotami i zawsze jak samolot startuje
i laduje to czuje strach. Chyba nigdy mi to nie minie. Poza tym przed
ladowaniem widac po pasazerach, ze w jakis sposob to przezywaja..widac
skupienie na twarzach...takie ja mam zawsze wrazenie!
Jeszcze czesciej jezdze samochodem.. codziennie wsiadam do
samochodu..teraz przemierzam mniejsze odleglosci ale do niedawna
Ldz-Wawa i powrot to jednak byla dosc dluga droga. Wiesz wolalbym jednak
zginac lecac samolotem niz miec wypadek i przezyc jadac samochodem. W
samolocie goniesz prawie od razu.. nie ma raczej szansy na przezycie. A
przezycie wypadku samochodowego zawsze grozi wiekszymi obrazeniami
..Kiedys ogladalem taki program o ludziachy ktorzy przezyli wypadki
samochodowe i zostali inwalidami do konca zycia ! Przerazajace!!
W sumie nie boje sie latac... nie wliczajac startu i ladowania hahah

W czerwcu bede w paryzu..planuje pojechac na weekend nie dluzej...wiec
tez bede wsiadal do samolotu hahah

M.

Napisałem do Ciebie bo tesknie!! Jakos mi bardzo zle bez Ciebie!!!

Brakuje mi twoich maili..kontaktu z Toba !!

M.

I juz dzis nie spamuje..
Odezwij sie prosze...

M.

Uwielbiam tą fotkę;)) Tzn Ciebie na tej fotce !!

http://www.mtv.pl/music/artists/lenny-kravitz/videos/dancin-til-dawn-edited-326611/

Uciekam spac :)))

Dobranoc:)))

M:))

I teraz juz uciekam spac !!!!!

 Dobranoc

 M.

24.04.2010

czesc wrocilem z pracy..zjadlem obiad i chyba przejde sie teraz na
spacer..jest ładna pogoda:)

A Ty..??

M.

'Wiele lat po rozstaniu z Marcinem Twój imiennik wywabił moje serce z
kryjówki, gdy myślałem, że już nikt nie zdoła wskrzesić go z martwych, i

pozostawił bezbronne, krwawiące, zbolałe. Uważałem go za prawdziwego

przyjaciela. To wszystko mnie przerosło. Jestem w takim momencie życia,

że wiadomość o śmiertelnej chorobie powitałbym z ulgą, byle dawała

nadzieję na szybką i bezbolesną śmierć.'


Misiek to o mnie..??
 Uwazalem ..? Juz tak nie uwazasz..??

M.

Odezwiesz sie do mnie...?
A moze wyjechales.............???

M

25.04.2010

Dlaczego boisz sie mi zaufac..? To moja wina! Moze robie cos zle.. powiedz mi prosze co robie nie tak.

HEj!!!

 Wróciłem z uczelni. Dobrze, że studenci zwrócili mi uwagę bo prowadziłbym zajęcia do 17 tej hahah Oczywiście z przerwą;)  A dziś w planie były do 15 tej :)

 Przesunęły się zjazdy- wypadł jeden ale nic straconego bo będzie realizowany w innym terminie ;)

 Misiu byłem pewien, że na mnie 'nakrzyczysz' w mailu.  A TY nie pisałeś !! Wiem wiem jakoś ostatnio nie miałem nic ciekawego do powiedzenia więc może myslałeś że nie chcę do Ciebie pisać. To moja wina :(

 Jak to nie jesteś mi potrzebny !!!! A ja Tobie..?? Zły byłem, że nie uprzedziłeś mnie wcześniej o tym że wyjeżdzasz i kiedy wracasz..no i gdzie się wybierasz!!

 A ja nie mam problemów z podejmowaniem decyzji. co nie oznacza że czasami widzę że podjąłem złą decyzję..ale to zawsze można ocenić z perspektywy czasu.. A może czasami trzeba podjąć złą decyzję żeby coś zrozumieć !

Misiek skoczę na obiad do manufaktury i jak wrócę napiszę więcej.

 Całus:))))

 M.

Dziękuję za piosenkę . Bardzo ją lubię:)))) A co z nami..? Czy to jest przyjazn? czy to jest kochanie?;)

 Byłem na obiedzie a poźniej trochę sie przeszedłem .. byłem tez w Rossmannie na zakupach- kupiłem odplamiacz haha

 A co TY porabiałeś..??

 Co do latania to jest jeden zasadniczy plus dlatego nacześciej korzystam z samolotów - zwyczajnie oszczędzasz czas ...choc moze po ostatnich wydarzeniach nie brzmi to dobrze. Do Paryża tylko i wyłacznie docieram samolotem.. ale chyba teraz trochę będę się bał.

Naprawdę nigdy nie leciałeś samolotem..??

Może dałbyś się kiedyś namówić choć może to nie jest dobry moment na taką propozycję. Mogłbys kiedys wybrać się ze mną do Paryża..może weekend w Paryżu ?? Najlepiej pobyć tam trochę dłużej niż tylko parę dni.. ja teraz tzn wkrótcę pojadę własnie na weekend.

 Dlaczego akurat Jelenia Góra..?? Dlaczego tam pojechałeś..? Nie mam nic przeciwko spontanicznym pomysłom.

Pojechałes tam sam..?

 Jesteś jak wolny ptak albo kot, który chadza własnymi, sobie tylko znanymi ścieżkami  - tak mnie odbierasz... moze tak akurat to wyglada..   troche przyzwyczailem sie do tego, ze jestem sam ..i dlatego tak sie zachowuje.

 A ilu masz teraz uczniow..? Ile osob do Ciebie uczeszcza na zajecia..?

 Planujesz teraz jakis wyjazd..??

 M.

 http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,20-rannych-z-powodu-silnej-turbulencji-w-samolocie,wid,12205928,wiadomosc.html

takie rzeczy przeciez nie zdarzaja sie czesto..cholera!!! A moze jakos
nie zwracalem uwagi na takie wiadomosci!!!

M

Dziekuje za fotki:)))

A masz jakies swoje..tzn czy zrobiles sobie teraz jakas fotke ..??

M.

Poznales Kogos ostatnio...???
M.

Zaraz wskoczę pod prysznic i położe sie spac.

Tak bym chcial polozyc sie obok Ciebie ..przytulic sie i zasnac :))

Dobranoc

M.

 26.04.2010

'Uważałem go za prawdziwego przyjaciela'  teraz juz nie uwazasz tak...???
Calus
Twoj M

P.S dopiero co wrocilem z pracy... chyba musze napic sie kawy cos mi sie
spac chce.
Napisze wiecej jak zjem cos.

Nie chce mi sie dzisiaj isc na obiad wiec zjem w domu..

Co do tego co napisalem wczesniej..myslalem ze zmienisz to zdanie na
blogu.. a moze errata ;)
Podgrzewam sobie cos..biegne do kuchni..zjem i napisze

Twoj M.

 

Hej!!!

 Magnum uwielbiam!!!

A dzis tez jest cieplo u Ciebie.. teraz w Łodzi pada. dzis jak wracalem z pracy bylo bardzo goraco .. a teraz jest juz zdecydowanie chlodniej. Ja mieszkam -przeciez tak blisko parku ze wlasciwie bywam tam codziennie. Ten moj park czyli Park Staromiejski jest dosc nietypowy..bo nie jest zbyt duzyy a do tego przedzielony ulica hahah ... ale to zawsze troche zieleni. Taki nietypowy park bo w sumie w centrum Łodzi.. a po drugiej stronie jest Manufaktura . Jeeden z wiekszych parkow i wlasciwie tez dosc blisko mnie zlokalizowany to park Helenowsk (Helenów)  To jest juz park z prawdziwego zdarzenia a nie to co ten mój skwerek haha

 Zobacz sobie fotki parku Helenowskiego:

 http://www.histografica.com/view.aspx?p=oxlo4wqc

 http://www.histografica.com/view.aspx?p=kne6q832

 Zdjec z mojego parku Staromiejskiego kiedys nazywanego Parkiem Śledzia nie ma tzn nie znalazłem;)

Kiedys był tu rynek a raczej targ rybny hahah

 'Dlaczego byłeś zły, że nie powiedziałem Ci wcześniej o świątecznym wyjeździe? A co by to zmieniło, gdybyś wiedział kilka dni wcześniej, hm?'

Wydawalo mi sie ze mowimy sobie o wszystkim a Ty nagle zniknales ..dowiedzialem sie ze wyjazdzasz w sumie z dnia na dzien..a nawet nie wiedzialem kiedy wracasz. A Ty chcialbys sie dowiedziec np dzis ze jutro wyjezdzam i nie pisze ci kiedy wracam. Tak jakos zrobilo mi sie przykro.

'Co tak lubisz w tych zajęciach ze studentami? Jak oni się do Ciebie zwracają? „Panie doktorze”? '

Lubie kontakt z ludzmi.. poza tym studenci  maja czesto fajne spojrzenie na swiat . ..powiedzialbym ze swieze spojrzenie.. I na zajeciach jest czesto bardzo wesolo .. Tak wlasnie sie do mnie zwracaja hahah

'Misiek, czy Ty masz w ogóle jakieś kompleksy??? Podobno każdy jakieś ma. Ostatnio Natalia Kukulska powiedziała w TVN Style, że ma ich „tysiące”. Czyżby? To co ja mam powiedzieć? Czuję się jak wybryk natury: rogata dusza w niedorobionym ciele… '

Jasne ze mam kazdy ma.. np moj nos..moje piegi. Wiecej piegow pojawia mi sie latem . Bardzo tego nie lubie !!!

TY wybryk natury.. no co TY.. jestes wysoki szczuply a co maja powiedziec osoby np 1, 70 i lysiejace ...albo calkiem lyse. Pamietam na studiach takiego chlopaka  ...wygladal troche jak ten aktor, ktory gra detektywa Monka, z tym ze ten kolega dodatkowo jeszcze lysial. Na koncu studiow byl juz calkiem lysy...

wygladal jakby byl od nas starszy o 10 lat. ..ale za to byl bardzo sympatyczny tylko ze niezbyt urodziwy.

A gdybym ja tak wygladal...mial np 1, 70 byl grubawy lub gruby  i calkiem lysy to czy zainteresowalbys sie mna...;)

'Z kim jedziesz do Paryża? Dlaczego akurat w czerwcu? Ale Cię tam ciągnie! Ty już chyba zawsze będziesz żył między Polską a Francją. '

Sam jade do Paryza.. tzn czasami jezdzi ze mna Gosia ale teraz chyba pojade sam. Dlaczego akurat w czerwcu..po prostu jezdze do nich co jakis czas.. czasami na jakies imprezy rodzinne, swieta.. lub po prostu wtedy kiedy moge pojechac.. Lubie Paryz i moglbym tam jezdzic tylko po to zeby przespacerowac sie ulicami Paryza..  Glownie jezdze zeby spotkac sie z rodzina ale faktycznie moglbym pojechac do Paryza tylko po to zeby spedzic tam czas ot tak;)  Jesli chcesz moge nie jechac.. wiesz zdarza sie ze  po prostu nie wiem co mam robic z wolnym czasem w Łodzi...i wtedy wyjezdzam..

Twoj M

Cytaty z moich listów zaznaczono na niebiesko, różowy kolor oznacza cytat z mojego bloga - przyp. red.

 

 

 

04:49, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

23.03.2010

 Juz uciekam spac.. wlasnie wzialem prysznic i juz zmykam do lozka.. juz pozno wiem.. dobanoc.

Slodkich snow................

 24.03.2010

 Nic nie boli..poszedlem na sprawdzenie.. raz na jakis czas chodze . Czasami czysci mi zeby ultradzwiekiem i lakieruje.

A co u Ciebie Misiu...??

Jak minal dzien...??

Twoj M

 

 Misiu ..co porabiasz ostatnio nic mi nie piszesz...??
Jak bedziesz spedzal swieta...?
Kiedy sie spotkamy...?


Twoj M

 25.03.2010

 Misiek... moze ja jestem z tych malodomyslnych i trzeba mi niektore rzeczy mowic wprost.;)

Jakie chcialbys zadac mi pytania... ??

Wiesz ja nie widze problemow.. tzn tak mi sie wydaje...

Wiem ze tak mnie odbierasz jako osobe skryta ale ja naprawde w takich bezposrednich kontaktach jak jestem z kims blisko potrafie sie otworzyc.

Wiesz wydawalo mi sie ze chcesz sie juz ze mna spotkac. Ja bym bardzo chcial !!

Boisz sie tego..? Naprawde masz az tak duzo watpliwosci..?

Pewnie boisz sie zmiany otoczenia... i nie chcesz mieszkac w Łodzi co..?

Jak sobie wlasciwie wyobrazasz nasza przyszlosc.. ..?

Nie chcialbys mieszkasz w Łodzi..?

Pisz mi o swooich problemach o tym o czym chcesz rozmawiac...na pewno nie odbiore tego jak marudzenia. Ja moze nie mam az tak duzo problemow tzn mam taki chrakater ze staram sie nie zadreczac tym co mnie denerwuje . Czasami problemy rozwiazuja sie same hahah No moze nie zawsze ale czasami jesli nie wiesz co zrobic lepiej nie robic nic zeny czego nie spieprzyc hahah

Np moja uczelnia i moj wyjazd do Grebloble... nie chcialem pojechac ..moj szef dal mi odczuc ze pozegnamy sie jesli tego nie zrobie. Teraz wiem ze nasza wspolpraca bedzie trwac nadal i w cale nie zamierza sie mnie pozbyc bo nie ma az tak duzo chetnych na moje miejsce. W koncu na uczelni sa male pensje hahah

Dla mnie mala pensja to nie problem bo mam prace inna z ktorej sie utrzymuje.. ale bardziej lubie prace na uczelni... Przez chwile bardzo sie tym martwilem tym ze moj szef tak na mnie naciskal ale teraz juz sie tym nie martwie.

Poza tym nie mam duzo problemow... mam tylko duzo pracy . Owszem mam tez ciagly kontakt z ludzmi ktorzy sa rozni... czasami awanturni..pretensjonalni.. malo profesjonalni itd .. ale sa tez mili ludzie.. z ktorymi swietnie sie wspolpracuje. Staram sie nie myslec o tym co mnie  denerwuje i jakos to od siebie odrzucac.

Wlasciwie kazdy dzien jest do sebie podobny.. projekty tez sa do siebie podobne  hahah

takie codzienne deja vu ;) Dlatego tez czasmai nie mam nic do powiedzenia bo dni sa jakos do siebie podobne..pracy duzo . Teraz mniej czasu trace na dojazdy..mam wiecej czasu na odpoczynek.. .Chyba wiecej spie... ostatnio  chodze do biedronki przez park a tam kupuje sobie jogurty... to jedna z atrakcji po pracy hahahah

Nie uruchomili jeszcze fontanny w parku . ZA to fontanny w manufakturze dzialaly nawet w zimie :)

Misiu pytaj mnie o wszystko !!

Naprawde nie chcesz sie ze mna spotkac dotad dopoki bedziesz mial watpliwosci..myslisz one znikna przed spotkaniem. Ja mysle ze moga zniknac jak juz bedziemy razem... jak pomieszkamy ze soba ... jak poznamy sie w takim codzinnym zyciu.

Jakie sa twoje watpliwosci.. ktore sa najwieksze... ????

Twoj M

 Zglaszaj reklamacje..postaram sie jakos naprawic heheh

Twoj M

 Naprawde uwazasz ze "nie mam wcale wrażenia, że zbliżamy się do siebie w realnym życiu".. ja uwazam calkiem inaczej !!! Przykro mi ze tak myslisz... a wlasciwie dlaczego tak uwazasz..?

 'Przecież nie mogę Ci powiedzieć w punktach, co powinieneś mówić/robić, żeby stopić mój lęk przed naszym spotkaniem, bo gdybym Ci to powiedział, to jaki by to miało sens? Ja chciałbym, żebyś sam na to wpadł, żeby to wyszło od Ciebie; nie chcę Ci niczego dyktować i narzucać. '

Ok wiem i rozumiem.... przepraszam jesli nie zachowuje sie dokladnie tak jak sobie to wyobrazasz...

Myslisz ez twoj lek minie jesli powiem ci 100 razy ze cie kocham. ..wiesz bylo takie pytanie w twoim tescie...na ktore odpowiedzialem swiadomie nie tak jak Ty bys to zrobil. Uwazam ze wazniejsze sa czyny niz slowa !

Co ci po slowach..zapewnieniach jesli zycie potoczy sie inaczej...Mozna komus wielokrotnie powtarzac cos ...tak dlugo az ta osoba w to uwierzy ale uwazam ze czyny sa wazniejsze.. Co ci po slowach jesli nie beda mialy potwierdzenia w czynach. Nigdy nie pozbedziemy sie wtapliwosci dopoki ze soba nie bedziemy obcowac..dzien i w nocy..

'Wiesz, ja ciągle myślę o naszym związku i codziennie staram się coś dla niego zrobić, żeby zwiększyć nasze szanse i zminimalizować ryzyko. Pewnie teraz pukasz się w głowę i myślisz: „Co on gada? Jaki związek? Przecież nie jesteśmy jeszcze w żadnym związku!”.

No nie.. zastanawiam sie co robisz zeby zminimalizowac ryzyko i zwiekszyc szanse hahah mysle ze nic nie mozesz zrobic zeby zminimalizowac ryzyko . Ryzyko bedzie zawsze - ja tak uwazam...

Owszem poznajemy sie i to jest jakas minimalizacja tego ze moze nam sie nie udac ale tylko do jakiegos stopnia mozna to zminimalizowac.. ryzyko bedzie zawsze jakies .

Na pewno tak pomyślałeś… Ale wróćmy do tematu. Jakiś czas temu byłem u pani psycholog, żeby pogadać o nas (o Tobie i o mnie). Ma na imię Gosia, lat ok. 30, bardzo ładna. Tak ładna, że aż czuję się onieśmielony jej urodą. Choć inaczej niż Twoją, bo jest „tylko” kobietą. Pani psycholog pisze wiersze. Zdobywa nagrody literackie. Działa w różnych organizacjach. Ma gabinety psychologiczne w Polkowicach, Krakowie i gdzieś tam jeszcze. Mówiłem jej o moich wątpliwościach i o tym, jak bliski stałeś mi się przez te listy, choć nie mam wcale wrażenia, że zbliżamy się do siebie w realnym życiu.

I co ona ci doradzila..??

Twoj M

Misiu co dzis robiles..?  Jak spedziles dzien..?
Prowadziles dzis zajecia..??

Czy będąc z Marcinem miałeś takie odczucie że rozumiecie się bez słów..?

 Kotku, czemu jeszcze nie śpisz? Przecież jesteś śpiochem, który lubi kłaść się wcześnie.

Nie jesteś na mnie zły?

 Jestem spiochem ale niekoniecznie lubie klasc sie wczesnie.. nie lubie wstawac rano i moglby spac conajmniej do 11 tej hahah

Klade sie wczesniej spac dlatego ze rano musze wstac i jesli jestem zmeczony a wiem ze rano wsiadam w samochod to po prostu wskakuje do lozka... Moglbym jednak siedziec dlyugo w nocy pod warunkiem nie wstawania porannego hahah

 Misiek przeslij mi prosze jeszcze jakas swoja fotke... uwielbiam na
Ciebie patrzec ! Jestem coraz bardziej zachlanny ..przepraszam ;)

Twoj M

 Już mnie męczą te komentarze do mojego bloga, którymi zasypuje mnie mój nowy czytelnik. Widać, że dzieciak wkłada w nie dużo serca, więc z grzeczności coś mu tam odpisuję.

Zajrzałem na twojego bloga... no ma chłopak wene !! I chyba duzo czasu wolnego. Polubil cie.. przede wszystkim bardzo zainteresowal go twoj blog.. czyli twoje zycie..odczucia.. twoja osoba.

Myslisz ze moze sie w Tobie zakochac..?

W kazdej chwili moze napisac do Ciebie ktos kim TY sie zainteresujesz ;)

To straszne !

Nie przecztalem wszystkiego co napisal do Ciebie ten chlopak .. przeczytalem tylko czesc.

Gdzie on mieszka..?

Twoj M

27.03.2010

 Wszystko dobrze, Kotku?

 Śniło mi się, że nie wróciłeś na noc do domu....

M.

hej Misiu.... jak moglbym nie wrocic do domu.

Wrocilem !!

Dzis bylem w manufakturze ..wracajac spotkalem kumpele z liceum.. ale sie zmienila. Ma na imie Ewa .. zawsze miala czarne krotkie wlosy. Usiedlismy na chwile na kawe ... byla ubrana w bluzke z krotkim rekawkiem i wystawal jej olbrzymi tatuaz... okropny.. Nie podobaja mi sie tatuaze, a Tobie..? Dla mnie zadne nie sa ladne.. po prostu ich nie lubie..uwazam ze szpeca cialo.

Ewa pracuje w Toya .. nadal mieszka z rodzicami i ostatnio rozstala sie z chlopakiem ktory byl od niej 4 lata mlodszy...poza tym powiedziala ze ma dola i chodzi do psychologa... nie dogaduje sie z szefem i ostatnio dostala nagane. Mialem wrazenie ze rozmawialismy tak jakbysmy sie widzieli wczoraj.Zawsze mielismy dobry kontakt a wiesz kiedy sie ostatnio widzielismy.. chyba 97 roku hahah

Sporo czasu minelo od matury hahah bardzo duzo.

BYlem dzis w manufakturze ..pogadalem z Ewa ..pozniej kupilem sobie buty :)))

Poszedlem na obiad ..przyszedlem do domu i zacalem sprztac... i nic poza tym a Ty>>>/??

Twoj M

 

Kochany dziekuje za fotke. Jest swietna!!

CAAAAAAAAAAAAAAAALUSSSSSSSSSSSSSSSSS

 

29.03.2010

 Heja..

Ewa zaproponowala mi bilard w niedziele ale ja inteligentnie odpowiedzialem ze moze w przyszla niedziele.. zapominajuac ze sa swieta . Ona na to ze sie odezwie.. Nie wiem kiedy sie spotkamy ..

A TY co porabiales..? Jak spedziles weekend..??

Dzis znowu pada buuuuuuu !!

Twoj M

 

Nie podobaja mi sie tatuaze, a Tobie..?

 Mi też nie.

 Ewa pracuje w Toya .. nadal mieszka z rodzicami i ostatnio rozstala sie z chlopakiem ktory byl od niej 4 lata mlodszy

 U Ciebie jak w serialach - wciąż ktoś się z kimś rozstaje. Smutne...

A Ty nie masz ochoty pocieszyć tej Ewy? A może dziś to robiłeś?...

 

30.03.2010

 http://polkowice.naszemiasto.pl/artykul/363042,polkowice-wyklad-prof-kolodki,id,t.html

co myslisz o Kolodce..?

Twoj M

 31.03.2010

Misiu to nie jest temat zastepczy... po prostu myslalem ze nie chcesz rozmawiac o trudnych tematach. Spytalem sie Ciebie co myslisz o zamieszkaniu w Łodzi..nic nie napisales. Moze to jeszcze nie odpowiedni moment na taka rozmowe.. moze w ogole nie chcesz ze mna rozmawiac o tym ..moze nie przez e-mail.. po prostu nie wiem...

Nie wiem o czym chcesz rozmawiac...

Jak bedziesz spedzac swieta.. to nie jest temat zastepczy. Jestem po prostu ciekawy.

Nie jestem obojetny...

Twoj M

 2.04.2010

 Misiu ..dlaczego zawsze na ostatnia chwile dowiaduje sie wyjezdzasz. Nawet nie napisales kiedy dokladnie wracasz.

Rozumiem ze bedziesz spedzal swieta sam...? A ciocia Ania.. jak ona spedza swieta..?

Skoro szliscie razem na PKS to spedzacie swieta razem..? Czy ona tylko towarzyszyla ci w drodze do autotobusu..?

Dziekuje Kochany za super foteczke. Zobaczylem ja dopiero dzis! .

Wczoraj mialem duzo zawirowania wpracy..dzis w sumie tez. Kolezanki syn popelnil samobojstwo.. fatalna atmosfera w pracy. Poza tym ona nie nadaje sie w gole w tej chwili do zycia.. pracy .. Musielismy zajac sie tym comiala dokonczyc.. A ona wlasciwie od paru dni jest calkiem w innym swiecie.. jest po prostu zalamana.

W rezultacie za nia musialem pojechac do WAwy... bo jakos nikt nie znal tematu. Uznalem ze pojade sam bo w sumie pracowalem w glownej siedzibie wiec bedzie mi latwiej za nia pozalatwiac wszystko.

Brakowalo  nam niestety dokumentow do projektu...tzn ta kolezanka wszystko miala ale teraz trudno jest z nia rozmawiac..poza tym nikt nie mialby sumienia zadawac jej jakies durne pytania odnosnie pracy skoro ona jest calkowicie rozbita.

Dlatego do Wawy pojechalem sam tzn za nia.

Przez to wszystko w pracy dzis mam fatalny humor...

Twoj M

 Na niebiesko zaznaczono cytaty z moich listów - przyp. red.

 

04:01, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 18.03.2010

 hej Misiu... dlaczego nie piszesz..??

 20.03.2010

Ja to Cię trochę nie rozumiem - masz wokół siebie tyle ładnych i młodych twarzy, a chcesz patrzeć na taki wybryk natury. Ale skoro chcesz, to masz. Na zdjęciu z lipca 2009 widać, niestety, niektóre niedoskonałości mojej cery. Zastanawiam się, czy czegoś z nimi nie zrobić, ale boję się bólu, powikłań, wyrzucenia pieniędzy w błoto, nieuczciwych chirurgów estetycznych. Może gdybym był młody, to miałoby to jakiś sens, ale teraz...

 

Misiu dzieki za foteczke:)

ładnie wygladasz:)))

Ja tam nie widze zadnych niedoskonalosci;)

Calussss;)

Twoj M

P.S ide na zakupy jak wroce naoisze wiecej :))))))

 M.

 oj Ci twoi koledzy faktycznie sie zestarzeli... wygladaja fatalnie starzej od Ciebie !! Duzo starzej !

A Ty jestes przystojny tylko marudnik.. !!

Naprawde swietnie wygladasz .

A ja jestem jeszcze mlody.. ?? Jestem juz po 30 tce ;)

BYlem w dwoch marketach w realu i tescu.. zrobilem sobie zakupy na caly tydzien. Spozywcze i srodki czystosci.. czyli nic ciekawego.

Troche pochodzilem po manufakturze bo chcialem sobie jakas koszule kupic ale nic jakos nie moglem wybrac. Moze jakbys mi cos doradzil to moze cos bym kupil:(

A Ty jjaka ostatnio koszule kupiles..?

Twoj M

P.S dzieki za foteczki :)  Wyslij jeszcze jakas ..te ktore wyslales bardzo mi sie podobaja. Ja tez cos poszukam i i  ci wysle :)

 Przemek S. był kiedyś szalenie przystojny (ten z Sieradza). Na egzaminie wstępnym nie mogłem oderwać od niego oczu. Pozostali byli też niczego sobie. Czas wszystko zabiera, a urodę najszybciej... Dlatego ludzie powinni wiązać się młodo - gdy ich uroda jest w rozkwicie - by na starość pamiętali siebie takimi, jacy byli w młodości.

 Co kupiłeś, Kotku?

 A ta fotke kiedys ci wysylalem..??

 Zjecie calkowicie przypadkowe takie z zaskoczenia..z reszta widac jak
wyszlo..ale za to  prawie makro haha..w tle znajomy siostry.Foto z pubu.
M.

> Ile masz tutaj lat? Mam nadzieję, że to było wieki temu, bo wyglądasz jak
> grecki Bóg.

Bylem jeszcze przed 30 tka..mialem z 27 lat

nie zartuj na tej pierwszej fotce to taki szczwior wyszedlem ..fatalnie.


> Ja się tak nie bawię! :( Jesteś po prostu nieprzyzwoicie przystojny, w ogóle
> najładniejszy z wszystkich ludzi. Kiedyś coś pisałeś, że jakieś dziewczyny Cię
> onieśmielały, bo były bardzo ładne. To Ty możesz onieśmielać...

> No i znowu nowa twarz! Tu wyglądasz jak Paolo Cozza, tylko jesteś
> młodszy i
> szczuplejszy. Czy ja też na każdym zdjęciu wyglądam inaczej???

OOO nie Paolo Cozza jest straszny hahah

Ty tez wygladasz zawsze troche inaczej.. ale zawsze ladnie:)))

zamiast 'marko' w tytule mialo byc 'makro' - przestawilem litery ;)

Archiwalne zdjęcie - uczyłem wtedy w I LO w Wodzisławiu. Tu wyglądam trochę jak Azjata, nie sądzisz? Zauważ, że tu mam jeszcze ciemne rzęsy - może nie tak piękne jak Twoje, ale jednak ciemne...

 Jesteś zdrowy, Misiu?

 Twój M.

Przystojniak... !!! Moze i troche wysly ci takie egzotyczne rysy.. ladnie!!!

 Tak czuje sie w miare dobrze a Ty..???

 > Miśku, Paolo przy Tobie jest straszny, to fakt, dlatego napisałem, że na
> tym foto przypominasz go, jak był młody (tylko troszeczkę go przypomnasz).

 To dobrze ze tylko troszeczke:))


Moj Kochany jest przy komputerze..???

 Nie klame ..naprawde mi sie podobasz ! Masz malo wiary w siebie !! Jestes naprawde przystojny !!

Pod ubraniem to bedziesz musial sprawdzic sam ;)

 wow..dlaczego mnie tam nie ma :((((


> > Moj Kochany jest przy komputerze..???
>
> Tak, przy komputerze, i coś Ci powiem w sekrecie, czego on wstydzi się powiedzieć: Gdybyś teraz zbliżył się do niego, spłonąłbyś w ogniu uczucia, którym Cię darzy, jak płoną meteoryty, gdy dostają się w orbitę słońca...

Czekam jak odpowiesz :)

Musialbym sobie zrobic fotke..zaczekaj chwilke.

> A co mój kotek teraz robi ?
> Może mógłbym nieśmialo prosić o obiecane zdjęcie nowej fryzury?

tylko musze sie ubrac heheh

Obiecaj ze nie bedziesz sie smial ok..? Jestem po prysznicu i wlosy
wyschly mi ot tak hahah

Obiecujesz..?

To fotka z komorki.. ustawilem samowyzwalacz.. nie smiej sie prosze ok..?

Przestraszyles sie i uciekles..?

Misiuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu  jestes...........??????????????????

A TY zrobisz sobie teraz jakas fotke..........?

Sypiasz nago czy w pidzamie..?

Smutno mi.....

Chyba uciekles............

To ide spac :(((

 Jak oni do Ciebie pisza !! Jestem naprawee zazdrosny.. Jest na drugim
roku studiow... jaki mlody dzoeciak ;)
Co mu odpisales..??

 21.03.2010

 hahah no dzieki.. bylem potargany i fatanie wygladalem ..podobnie
wygladam jak wstaje z lozka.
Tym razem obciela mnie troche dluzej wiec wlosy po nocy lub tak jak
wychodze spod prysznica i sie nie czesze wlasnie tak wygladaja;)

Nie lubie jak mnie obcina tak calkiem krotko... czyli tak jak na tym
wczesniejszym zdjeciu...


> > To fotka z komorki.. ustawilem samowyzwalacz.. nie smiej sie prosze ok..?
>
> Dzieciaku, jaki Ty jesteś młodziutki! Próżno się u Ciebie doszukiwać
> jakichkolwiek oznak starzenia...
>

8.08.78:))))

ja to tylko w bokserkach...a czasami bez hahah


> > Sypiasz nago czy w pidzamie..?
>
> Nago tylko w najgorsze upały. Najgorsze jest
> przebudzenie - zastanawiam się, co to za cielsko rozpanoszyło się w moim
> łóżku. :)
> W piżamie raczej też nie sypiam - wolę zwykły T-shirt.
>
> A Ty? (już dawno miałem Cię o to zapytać).
>
> Aha, póki pamiętam - miałeś mi przypomnieć, którego sierpnia masz
> urodziny.
> Powiedz proszę - obiecuję zapamiętać do śmierci i jeden dzień dłużej.
>
> Twój M.

Fajnie wyszedles :) Podoba mi sie:)

Wiesz ze dopiero co wstalem..to moja kolejna wada..straszny spioch ze mnie haahh

ZAraz cos zjem :)

Dzis ma byc bardzo cieplo..:)))

 Tu mam głupią minę, ale pora zacząć Cię przyzwyczajać do tego, że prawie wszystkie miny mam głupie...

zalozylem koszule poza nia bylem nagi hahah

>  "To fotka z komorki.. ustawilem samowyzwalacz.. nie smiej sie prosze
> ok..?"
>
> No i nie posłuchał mnie i ubrał się! A mogło być tak ciekawie... :)

 A Ty nie chodzisz nago po mieszkaniu..?
 hahah

Misiek kosmyki to chyba bardziej pejsy ..no niby moglbym miec ale nie jestem chasydem..hahah

To co mam to baki lub inaczej pekaesy hahah To oczywiscie czesc zarostu..trzeba je rowno przystrzyc z wlosami po bokach..

 Uwielbiam takie kosmyki, jakie Ty masz koło uszu. Nie wiem, jak się to fachowo nazywa. To włosy czy zarost? Jak się dba o coś takiego (tzn. żeby rosło równo)?

  To chyba troche zalezy od gestosci zarostu no i wlosow po bokach ;) Mnie wlosy rosna bardzo szybko..zarost tez ;)

A jak ci sie bardziej podobam w krotszych czy dluzszych wlosach..??

Dzieki Misiek..ale przeciez ja jestem po 30 tce hahah

Ty tez nie wygladasz na swoj wiek  choc jednak wydaje mi sie ze ja nie moge wygladac na dwudziestokilkulatka chyba ze myslisz o 29 latku hahah

Calus :))

 Sam to robisz?

 SAM!!!

 To co mam to baki lub inaczej pekaesy hahah To oczywiscie czesc zarostu..trzeba je rowno przystrzyc z wlosami po bokach..

Przeciez to była fotografia artystyczna..
Twoja tez mi sie podobala... ja bardzo lubie robic zdjecia moze dasz sie
namowic na takie zdjecia  co..??

> > http://www.digart.pl/galerie/55/Nienasyceni_miloscia/
>
> No tak, tego można się było spodziewać - Misiek znów jest napalony. Trzeba
> było wziąć zimny prysznic zamiast ciepłego! Żartuję oczywiście. :)
>
> Tak jak myślałem - jedną nogą wciąż jesteś hetero.

Kochany jestes ..pamietasz takie szczegoly !!!

LUbie deszcz tylko latem ..szczegolnie jesli wczesniej bylo goraco wtedy uwielbiam deszcz:)

Ta fantazja twoja bardzo mi sie podoba :)))

Bardzo lubie ta piosenke która mi wyslales i jeszcze cos dla Ciebie :))

http://www.youtube.com/watch?v=oHbGP01Xnws&feature=PlayList&p=3C1C66CF39923512&playnext=1&playnext_from=PL&index=2

Calus:))

 22.03.2010

 Dziękuję za fotkę..bardzo ładnie tu wyglądasz:)

Jestesbardzo przystojny :))

Masz jeszcze jakieś fotki z tego Kołobrzegu :)))

Nie potrzebnie byłeś wściekły przecież ładnie wyszedłeś.. wiesz ja tez nie jestem nigdy zadowolony jak widze siebie na zdjęciu to normalne :))

Misiek urodziłem się 8.08.78 roku..wysłałem ci już to wczoraj..może nie wszystkie moje maile dotarły :(((

Całus

Twój M

 )))

 ;)
M.

 Zbyt kiepska kopia tzn skan..nie moge przeczytac wszystkiego:((

 Nie zlosc sie na mnie za to ostatnie zdjecie..  zle zrobilem ze je
wyslalem..? Mialem je 'pod reka' i tak jakos wyslalem..
Jesli zrobilem ci przykrosc przepraszam..  teraz pomyslalem ze moglem
zrobic ci tym zdjeciem przykrosc ..chyba szybciej dzialam niz mysle. To
bylo tak spontanicznie..

M.

 link:
http://www.youtube.com/watch?v=m8z6XrjrIgQ&feature=fvw

Tak jakos mi sie zebralo na ogladanie Michaela.. zobacz jak fajnie
zmixowali kawalki:))

 

gdzie
jestes........................................................................???
gdzie
jestes........................................................................???
gdzie
jestes........................................................................???
gdzie
jestes........................................................................???
gdzie
jestes........................................................................???
gdzie
jestes........................................................................???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                         ?

 aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
kto mnie przytuli..poglaszcze... podrapie za uszkiem...

A ja czekam i czekam i czekam i tylko ciebie wciąż wołam. Ciebie wzywam
z daleka.......

A ja tu sam ..taki samiutenki czekam........a Ciebie brak...

A która to z Twoich dziewczyn, Don Juanie, bo ja już straciłem rachubę?

wyslalem ci tez inne fotki a Ty akurat o ta pytasz...

Mialem tylko dwie dziewczyny..

To na ktorym wygladam jak czlowiek..??

A ktore ci sie najbardziej podobaja...??

Misiek,

 jestem troche padniety.. cos ostatnio sie nie wysypiam. Snia mi sie jakies koszmary.. Wiesz jak mam bardziej stresujacy dzien w pracy to wtedy budze sie w nocy i w rezultacie rano jestem niewyspany.. Pewnie przejdzie mi za jakis czas..

To moja narzeczona ..przesylalem ci kiedys jej zdjecia ...pare zdjec.. Kiedy bylo robione .to ktore wyslalem ...wlasciwie przed samym naszym rozstaniem.. .

Weekend spedzilem sam..nie widzialem sie ani z Adrianem ani z nikim... obejrzalem z dwa filmy na dvd.. bylem na miescie na zakupach.. na stacji benzynowej. Postanowilem sam umyc samochod..pozniej troche zalowalem ze nie pojechalem na myjnie bo w trakcie kiedy myslem zaczelo padac a ja musialem i tak skonczyc co zaczalem...

Sprzatalem w srodku w samochodzie tzn odkurzalem bo juz dawno tego nie robilem..

Pozniej przenioslem sie ze sprzataniem do domu hhahah

Robilem pranie i prasowalem koszule...

Nie robilem nic ciekawego... Wyskoczylem ten na plac koscielny bo obok sprzedaja gofry z bita smietana a ja je uwielbiam.. skoczylem na chwile przynislem do domu dwa gofry i zjadlem:))

Twoj M 

 No teraz do mnie jakos dotarlo co napisales..Bog sexu... no ladne masz fantazje hahah

No jakie to te trzy ulubione fotki..ciekaw jestem...

Wysylalem ci zdjecia dwoch moich dziewczyn... pamietasz..?
Kiedys ci juz wyslalem jej zdjecia... z pare zdjec nawet...ale na samym
poczatku.Pamietasz...?

 To moje dwie byle..

> Pamiętam, na początku wysłałeś mi taką dziewczynę ubraną na czarno, tzn.
> zdjęcia były czarno-białe. Teraz ostatnio też mi wysłałeś jakąś dziewczynę, i dziś to zdjęcie z jeszcze inną dziewczyną. Jakoś mi się one wszystkie zlały w
> jedno.

 

 Fragmenty zaznaczone na niebiesko są cytatami z moich listów - przyp. red.

 

03:09, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »