Witam Cię z północnej Polski! Masz intelekt Einsteina, serce Matki Teresy i ciało Adonisa albo - co o wiele ważniejsze - piękną duszę? Jeśli tak - czuj się adresatem mojego bloga.
RSS
czwartek, 31 stycznia 2013

 

Sławne małżeństwo: George Takei & Brad Altman

 Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 1.10.2009

 Pisze z tel kom.tamten ostatni mail byl niedokonczony.jestem w szpitalu mialem operacje-usuniecie wyrostka.czuje sie jeszcze nie za dobrze.odezne sie jak bede w domu. Twoj M

 3.10.2009

 Nadal jestem w szpitalu .wychodze w pn.jestem jeszcze slaby. Tez o tobie mysle.fatalnie sie pisze maile w tel kom.jak bede w domu napisze wiecej.buziaczki.twoj m

 5.10.2009

 czesc Misiu, bylem w domu juz okolo 13 tej... przywiozl mnie moj kuzyn- Adrian.

Pozniej poprosilem go zeby zrobil mi zakupy i jeszcze o pare drobiazkow bo nie moge jeszcze niczego podnosic.

Jestem w domu sam alekuzyn mieszka dosc blisko wiec mysle ze jesli bede czegos potrzebowal to mi pomoze.

CZuje sie dobrze..szwy troche ciagna i czuje ze jestem jeszcze slaby ale samopoczucie mam swietne!!  W koncu jestem w domu!!!

Pytales czy smutny czy wesoly.. no teraz zdecydowanie  wesoly..!!! Czy cos mnie boli ..dzis troche pochodzilem, wiem to pewnie smieszne bo w sumie doszedlem tylko do samochodu ale czulem sie pozniej zmeczony. Jak kuzyn poszedl czulem ze musze sie troche zdrzemnac. Adrian to dobry chlopak - rozebral mi nawet lozko a jego siostra czyli moja siostra cioteczna zrobila dla mnie jedzenie na pare dni - on je przywiozl. Wiesz gotowany kurczak, gotowana marchewka itd.

Jej co ja bym bez nich zrobil... musialbym sobie radzic sam. Gosia przyjezdza dopiero na weekend .

Misiu jutro napisze wiecej dzis chyba dalej bede spal...

Bardzo sie ciesze ze jestem juz w domu naprawde!!

Twoj M.

 

6.10.2009

 dziekuje MISIU za misia:))

Dzis obudzilem sie okolo godziny 11 tej - bardzo długo spałem a pozniej zadzwonili do mnie z pracy i mnie wkurzyli...

Wiesz jak to jest teraz beda co chwile dzwonic jakby nie miogli chociaz na poczatku uszanowac tego ze jestem chory i dac mi odpoczac...  i dzwonia z pierdolami niestety.

Pozniej cos zjadlem i polozylem sie znowu spac..

Postaram sie odpowiedziec na twoje pytania wczesniejsze  i dokonczyc tego maila ktorego do ciebiostatniego wyslalem. Juz wtedy zaczalem czuc sie zle.. mialem mdlosci i bole.. dokonczylem ostatnie zdanie i wyslalem maila liczac ze za chwile mi sie polepszy i bede mogl napisac wiecej ale tego samego dnia wyladowalem w szpitalu.

Zaraz otworze sobie te wczesniejsze maile..

Twoj M

 Hej Misiu..czytalem tego twojego maila juz w szpitalu ale nie przeczytalem go wtedy calegoteraz dopiero to zrobilem.

jej no troche dales mi popalic hahah

Co do mojego wyznania to tego tez nie zdazylem wtedy dopisac. Chcialem przede wszystkim powiedziec ci o tym ze chcialem i mialem zmienic wyznanie dla mojej ukochanej..planowalismy taki cichy slub w drewnianym uroczym kosciele.. ale wyszlo calkiem inaczej.

Wiesz jesli kogos sie kocha to robi sie bardzo duzo dla tej drugiej osoby. Duzo o tym z nia wtedy rozmawalismy ..jakie to ma znaczenie dla mnie jakie dla niej.. jak sobie wyobrazamy nasze wspolne zycie... ale to byo jeszcze wtedy kiedy wszystko planowalismy razem bo pozniej okazalo sie ze te nasze marzenia zaczela korygowac przyszla tesciowa a ona nie potrafila powiedziec jej 'nie'.

Takze odpowiadajac na twoje pytanie tak jestem Zydem zarowno z wyznania jak i z pochodzenia.

Orientacja seksualna....hmm...a dlaczego mnie o to pytasz ma to dla Ciebie znaczenie..??

Pewnie ma co ;)

Nie wiem tylko czy bede potrafil ci to dobrze wytlumaczyc w mailu zebys mnie zle nie zrozumial.

Wiesz w jakiej rodzinie sie wychowywalem.. i to ze zawsze chcialem byc inny od swojej matki ..

 Dziekuje za te wszystkie maile i cieple slowa ktore do mnie wysylales...
czytalem je wszystkie w szpitalu dodawaly mi otuchy!!!

Dziekuje naprawde!!Nie pisalem wiele bo nie zawsze moglem.. wiesz te
kroplowki, dren itd .. Poza tym szpital to okropne miejsce .

..ale w sumie mnie uratowali wiec mialem chyba jednak troche szczescia:)))

 Mam dosc dlugie zwolnienie Misiu i dlatego tak sie denerwuja w tej
pracy. Wyszedlem ze szpitala bo mialem juz dosc..chcieli mnie jeszcze
troche potrzymac ale za to przyjade na badania w tygodniu .
Niestety moj wyrostek zaczal sie rozlewac tzn zaczal pekac ponoc w
trakcie operacji..i stad bylem wyjatkowo oboloaly i nie dalo sie tego
zrobic laparoskopem.
No i jeszcze wyjecie szwow..
A TY tego dnia byles u adwokata..?? Dlaczegoaz do Zielonej Gory..? Masz
jakies problemy..??

M

 Dlaczego do niczego..? Co TY mowisz..? Jak mozesz tak mowic!!! Jak narazie masz tylko jedna wade... mieszkasz za daleko :)

Calus :))))

 Ze mna w pokoju byl taki starszy cichy pan...

Przychodzila do niego cala rodzina.. wnuczeta z dziecmi juz swoimi..synowie i corki..

Starszy pan byl bardzo mily ale ta jego chalasliwa rodzina bardzo mnie wkurzala...

Wiesz lezalem tak na lozku i jak sie budzilem widzialem co rusz nowe twarze...Oni niby mili ..usmiechnieci ludzie.. ale jak ci cos dolega raczej nie chcesz zeby obok ciebie krecily sie jakies osoby.. Nawet mnie zagadywali.. co chwile slyszalem a Pan to spi...?? Pan tez na woreczek..? Wiec ja ze nie ..ja wyrostek.. i tak prowadzilem dyskusje z nimi..

Jedna jego wnuczka jak sie okazalo mnie zna z widzenia wiec nie omeiszkala o tym mnie poinformowac... ze mieszkamy blisko..

Przedstawila sie i zaczela swoje gadanie...

Wiesz nie wiem moze innym poprawia to humor .. ale oni siedzieli u tego starszego faceta cala dobe prawie tzn pojawiali sie od 8 mej i wychodzili o 20 tej ...

Przychodzili tak na zmiane zawsze ktos byl..umawiali sie nawet miedzy soba.

W sumie dobrze zorganizowani byli!!! A dzadzius byl naprawde szczesliwy ze oni przychodzili... az glupio bylo im zrocic uwage... robili to w sumie dla niego. Probowali go zmotywowac zeby wstal bo on bardzo bal sie chodzic po operacji.. a oni dodawali mu sil. TYlko mnie troche draznili...

Misiu a TY kiedy wyjezdzasz..??  Pamietam ze miales jechac nad morze..? Kiedy jedziesz..??

M>

 Moze jak mieszkaliscie na tej Podgornej gdzies sie pogubiliscie razem...

Myslisz ze mogles zrobic cos zle ..czyms spowodwac ze zaczelo sie miedzy wami nie ukladac..?

Wiem ze tylko naprawde zgrane pary, osoby ktore naprawde sie kochaja..ipotrafia sobie rowniez przebaczac.. zaakceptowac a moze nawet pokochac wady drugiej osoby - tylko takie pary  potrafia spedzac ze soba 24 godziny na dobe...innym sie nie udaje. Nawet ostatnio w pracy przed tym moim calym wyrostkiem slyszalem jakkolezanka mowia o swoim narzeczonym- ze jesli rozstaja sie na jakis czas to pomaga im byc razem. A nie potrafia razem spedzac ze soba 3 tygodni urlopu bo zaczyna sie cos psuc.. Ja zaczyna draznic jego pewne codzienne przyzwyczajenia i takie tam. A na co dzien mieszkaja razem..hahah jak to robia nie wiem. Dla mnie okrslenie 'odpoczac' od siebie jest nie co dziwne..

..wiec chyba łatwiej jest byc ze soba krocej.. ciagle na cos oczekiwac.. myslec ze jak on/ona wroci to bedzie idealnie.. a pozniej ..a pozniej jest roznie ..

Dlaczego tamci wspollokatorzy was wydali.. ? Rozumiem ze na poczatku sie kryliscie albo nic nikomu nie mowiliscie ..

M>

 Marcin ja bylem wczesniej u lekarza ale z ta swoja alergia...

Wyrostek byl calkowitym zaskoczeniem !!!
Bardzo mnie..naprawde..???

Ja jakos czuje sie po tym calym szpitalu nie za dobrze..tzn jakos mi
smutno nadal..moze to minie. Pierwszego dnia czulem sie swietnie ze
jestem juz w domu ale teraz jakos tak...

 A wiesz ze zerkalem w szpitalu na jedno z twoich zdjec ktore mi
wyslales..:))

ZAlowalem tylko ze nie bylo widac cie calego... mam w tel ta twoja fotke
z telefonem ktora zrobiles sobie na przeciwko lustra..

Od razu czulem sie lepiej patrzac na ta fote..:))

M>

 Hej Misiu.. ciekawe co dzis robiles... jak spedziles dzien..?
Ja za chwile ide spac.. jestem znowu senny:))

Calus na dobranoc

M.

 7.10.2009

 Wiesz ja tez podchodze czesto do obcych ludzi z dystansem.. choc wydaje sie byc na pierwszy rzut oka bardzo otwarty. No ale jak najlepszy moj przyjeciel romansowal z moja narzeczona to zaczyna sie patrzec na swiat troche inaczej. Taki inny punkt widzenia ! Wiesz jakbys sie nagle obudzil i zobaczyl inna rzeczywistosc - tak sie czulem.  Nigdy bym nie przypuszczal ze ona moze z kims mnie zdradzac a do tego ze jeszcze z nim.

..ale widzisz ludzie sa wredni..potrafia naprawde zranic.

Wiesz oni mi tlumaczyla pozniej ze stracila rozum ..ze ja bylem jej pierwszym partnerem wiechciala sprobowac z kims innym jeszcze przed slubem. Wiesz czym dluzej ona mi probowala cokolwiek wytlumaczyc tym bardziej upewnialm sie ze ona 'oszalala' ze na tyle sie roznimy ze to nie ma sensu.

Bardzo mnie prosila zebysmy nie odwolywali slubu..ze sie ulozy..ze wyprowadzimy sie stamtad i wszystko bedzie dobrze....ale to nie mialo juz sensu... Mieszkalismy jeszcze tak przez chwile ale bylo juz tylko gorzej..

Rozumiem ze twoja  'tesciowa' w ktoryms momencie zrozumiala ze jej syn wybral partnera a nie partnerke .. ze chce sobie ulozyc zycie z Toba..?? Ona caly czas walczyla zeby twoj Marcin znalazl sobie dziewczyne..??

Twoj M

 Mozesz miec inne wady.. np chrapac w nocy..hahah

Nie wiem jak zachowujesz sie w takiej zwyklej codziennosci... czy jestes pedantem a moze balaganiarzem - choc raczej w to watpie..

Czesto rozne skrajne zachowania odbierane sa jako wady... ja jestem bardzo telerancyjny w takiej codziennosci, trudno mnie wyprowadzic z rownowagii i nie czepiam sie szczegolow wiec raczej wyttkowo dziwne zachowanie mogloby mnie jakos wkurzyc.

Siostra jest np balagania..   czasami jak wracalem do domu to byl po prostu sajgon w domu..masa porozwieszanych jej ciuchow..   masa lyzeczek, kubkkow itd. Jedyne co robilem to czasami musialem ja troszke dobrowadzic do pionu zeby w koncu zrobila porzadeki robila. A za jakis czs bylo to samo.. bo ma taki charakter i trudno ..

Poza tym siostra uwielbia sluchac muzyki np z kompa i jednoczesni ogladac tv hahah wiec normalnie w pokoju jest huk ...

Po prostu robi wokol siebie chaos taki jej urok!!!

Albo na przyklad: z samego rana siostrze wlacza sie taki 'gadulec' opowiada o wszytskim jak szalona.. a ja zawsze rano nie moge sie obudzic i dopiero jak dopijam ostatni lyk porannej kawy to  zaczynam myslec...  a ona od samego rana gada i gada i do tego jeszcze sprawdza czy slucham hahah  Za to ja aktywuje sie wieczorem kiedy ona juz prawie zasypia hahah

Mowilem wlasnie o takich wadach...takich drobiazgach dnia codziennego...;)

Twoj M.

 Czuje sie dobrze choc jestem jeszcze slaby..  wyszedlem dzis na taki
krotki spacer ale wlasciwie ledwo co wrocilem - jakos bylo mi
slabo..chyba za daleko sie wybralem.

Tak jesli byloby cos nie tak to od razu 'uderze'do lekarza, obiecuje!!
Od razu zadzwonie tez do Adriana zeby wiedzial ze cos jest nie tak.
Siostra przyjezdza na weekend wiec chyba bedzie mi troche razniej..

Twoj M.

 Co do Mony to ani jedna ani druga haha ale usmialem sie !! DZieki wielkie!! No no byles u fryzjera... moj przystojniak ma ladnie podciete wloski:) Ciekwe jak wygladasz... Twoj M.

 To mój ulubiony zakątek w parku na Bydgoskim Przedmieściu.

 Marcin jak tam pieknie!!! Naprawde !!!!

Bardzo mi sie podoba..

 Jeszcze raz przesylam bo nie wiem czy tamten adres sprawdzasz..
> Wpatrywalem sie w to zdjecie jak wariat.. W to zdjecie na ktorym jesteś
> w koszulce w paski ..robione telefonem pewnie motorola bo widac Litere
> M!!
>
> Czulem sie ze nie jestem sam ..tak jakos..milej mi sie robilo na sercu..:)
> Twoj M.

 Misiu jak TY odbierasz poczte..? Sciagasz jakims outlookiem z tych dwoch
adresow e-mailowych czy logujesz sie na strone..??
Ja zawsze do Ciebie odpisuje na interie bo mam pewnosc ze zawsze
wszystko tam odbierales..
M.

 Misku nic nie napisales mi o tymadwokacie z Zielonej Gory..? Zapomniales
czy nie chcesz o tym nic pisac..? Cos powaznego..? TY komus zakladasz
sprawe czy jakos inaczej..

Nie chce cie na sile wypytywac jesli nie chcesz nic o tym mowic to nie
mow...

 8.10.2009

 puk...puk..jest tak kto....
Co slychac..???

M.

 Male co nie co :)

M.

 W załączniku były kwiaty – przyp. red.

 

Ok Misiu.... to czekam ..

Zrobie sobie cos do zjedzenia.

Dzis bylem na specerze :)

CZuje sie juz coraz lepiej a Ty pewnie w weekend odpoczniesz..

Twoj M>

 Misiu jak minal dzien..?

Ilu dzis miales uczniow .. czy moze jednego..?
A ile osob przychodzi do Ciebie w tygodniu..?

Juz ci sie pochwalilem z tym spacerkiem... w Łodzi bardzo ladna
pogodna.. cieplo, bez wiatru.. naprawde przyjemnie sie spacerowalo!!!

Od dawna nie mialem jakos okazji tak odpoczac..Nawet urlop minal mi w
zawrotnym tempie...a  przez ostatni czas zylem w ciaglym biegu..

A jak Tobie minal dzien..??
Buziak

Twoj M.

 Jak bedziesz zbyt padniety to po prostu poloz sie spac....napiszesz jak wypoczniesz ja poczekam:))

Twoj M.

 9.10.2009

 Misiu to ja przepraszam, moze troche przesadzilem. Piszemy dlugo i bardzo sie z tego ciesze.. pomimo wirtualnej znajomosci jestes mi bardzo bliski.

Moze bedzie mi latwiej byc bardziej otwartym w okazywaniu uczuc jak spotkamy sie w rzeczywistosci... wiesz juz chyba o mnie  sporo i to wiele osobistych rzeczy..i chyba troche mnie juzpoznales.

Tak wstalem juz i zrobilem sobie sniadanie... za chwile wyrusze do jakiegos sklepu -moze nie od razu do marketu tylko do jakiegos malego sklepiku na drobne zakupy. No i kupie te witaminy o ktorych wspominales, koniecznie!! A pozniej napisze cos wiecej.

Twoj M.

 10.10.2009

 Tak wszystko w porzadku, dzis Adrian wyciagnal mnie doManufaktury i do paru marketow bo zmienia sobie meble w mieszkaniu i mialem mu doradzic. Gosia nie przyjechala- ma przyjechac w przyszly weekend.

U mnie wszystko w porzadku, czuje sie juz naprawde dobrze.Dzis naprawde duzo czasu spedzilem poza domem i czuje sie swietnie.

Dzien zlecial mi wyjatkowo szybko.

A Tobie..? Co porabiales..?

Twoj M.

 Misku ...Gosia miała przyjechac... dzwoniła że przyjedzie ale okazalo
sie ze nie moze.No trudno ja czuje sie juz całkiem dobrze wiec nic sie
nie stanie jak zobacze ja tydzien pozniej.
Mialem napisac po spacerze ale sie zagapilem i pozniej polozylem sie
spac...
Wiesz  jestem chyba jeszcze oslabiony i dlatego tak padam tzn dosc
wczesnie klade sie spac i po prostu zasypiam.

Czemu tak bardzo boisz sie braku akceptacji...? Nie martw sie ...
dlaczego myslisz ze bym cie mogl nie zaakaceptowac..  Wiesz ja chcialem
zobaczacz twoje oczy wlascwie chcialem zobaczyc twarz.. Wiesz jak
musialo smiesznie wygladac to moje wpatrywanie  sie w szpitalu w twoja
fotke..zdjecie bez twarzy...  ale i tak czulem sie lepiej...

A ja wizualnie wzbudzam choc troche twoja sympatie..??

Nie wiem czy wyglad zawsze tak wspólgra z charakterem . ..do mnie chyba
jednak ludzie przekonuja sie po dluzszej znajomosci -  jakos tak troche
krepuje innych wygladem- moze sprawiam wrazenie osoby zarozumialej  sam
nie wiem... Choc nie zawsze tak jest moze zalezy tez od drugiej osoby od
sytuacji..

Wiesz nie mozesz sie obwiniac ze nie byles przy mnie w trakcie mojego
pobytu w szpitalu... mieszkamy dosc daleko.. nie spotkalismy sie jeszcze
...  ale pisales do mnie a mnie to pomagalo. Czytalem to co do mnie
pisales i dzieki temu czulem sie lepiej. Gdyby nie Adrian moze i
poprosilbym cie o pomoc... ale na szczescie byl Ktos tutaj blizej...
Adrian mieszka w Łodzi wiec nie bylo to dla niego jakas olbrzymia
wyprawa.. poza tym ja czulem sie duzo lepiej wiedzac ze ktos jest obok
mnie. Poza tym jak naskoczyl na mnie z ta operacja to wrocilem na
ziemie. Wiesz dali mi ten ketonal domiesniowo i ja poczulem sie jakos
tak lepiej ze zaczalem sie zastanwiac po co mi ta operacja hahah  a on
mnie sprowadzil na ziemie...i cale szzcescie!!

Misiu wlasnie czytam twojego maial no co Ty piszesz... !!Jaka to nie
chce do Ciebie pisac... no c Ty ..spedzilem tylko czesc dnia na dworze a
raczej w marketach z Adrianem..

M.

 A gdziebysmy spedzili swieta..?? U mnie ?? 

Wiesz odkad moja mama zwiazala sie z Jarkiem ojcem Gosi - a on jest katolikiem to obchodzimy swieta Bozego Narodzenia ...pozniej mama rozstala sie z tata Gosi i jest teraz w zwiazku z kims innym - on tez jest katolikiem- i nadal obchodzimy swieta.

Wiesz to wyznanie zafundowala mi moja mama .. ale ja nie czuje zeby to byla jedyna droga jaka musze isc..

Chyba jestem coraz bardziej otwarty w stosunku do Ciebie:)

Twoj M.

 Hej Misiu jestes jeszcze przy kompie..???

 Chyba juz cie nie ma przed kompem.

Tak sie tylko spytalem czy chcialbys przyjechac do mnie..??

Ja swieta spedzam roznie...czasami jezdze do ojca do Francji choc zesciej jestem oczywiscie w Łodzi.

Te ostatnie swieta byly wyjatkowo sztuczne z reszta zawsze takie sa jesli spedzam je w Łodzi z moja mama. Ona wlasciwie robii duzo rzeczy tak zeby zachowac pozory .. a ze jest zwiazana teraz poraz kolejny z katolikiem wiec tez uczestniczy czynnie w swietach.

Kiedy przez chwile w zyciu mamay nie bylo zadnego faceta to nie obchodzilismy swiat... ale pamietam ze bylo to dla mnie i dla mojej mlodszej siostry bardzo smutne.  Wiesz ze wtedy nawzajem staralismy sie jakos pocieszac i bardzo chcielismy zeby kolejny rok wygladal inaczej..

Misiu nie martw sie nic mi nie jest!!!  A o ty porabiales dzis..???

Twoj M.

Misiu nie ma cie...??? Pojawiasz sie i znikasz... mam na twym punkcie
bzika:))

Misiu ide juz spac... jestem znowu padniety :)

Calus na dobranoc:)

Twoj M.
P.S fajnie by bylo spedzic razem swieta:)

 Podkreśłenia moje - przyp. red.

 

 

22:34, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 25.9.2009

 haha no nie wiem czy az taki madry ten artykul bedzie ;)

Na razie mam go wyslac na konferencje w Krynicy -wczesniej wyslalem szkic bo tam akurat tak mozna. I calkiem zapomnialem o zblizajacym sie terminie wyslania calego artykulu..wlasnie szef mi dzis tzn wczoraj o tym przypomnial. Jeszcze pisze!!

oj chyba dzis za duzo to do Ciebie nie na pisze. Obiecuje sie poprawic jutro tzn juz  dzis jak wroce po pracy!!!

Calus Misiu:)

I dziekuje za foteczki!

 

 Misiu spisz.....???? Ja mysle o Tobie!!
Calus:)

 

 W rezultacie nie polozylem sie spac.... ale za to wszystko zrobilem!!!

Milego dzionka...
M:))

 27.9.2009

 czesc Misiu, przepraszam ze tak nie pisalem ale tego dnia kiedy
nieprzespalem nocy bylem bardzo zakrecony. Wyszedlem z domu normalnie
czyli okolo 7.40 i choc wrociloem okolo 13 tej to bylem tego dnia
padniety. Polozylem sie spac niby na chwile a obudzilem sie dnia
nastepnego hahah

Siostra nie przyjechala..nie pamietam ale chyba nie miala przyjezdzac w
ten weekend nic takiego nie mowila, chyba przyjedzie w polowie
pazdziernika dopiero .

U mnie poza tym nic ciekawego. Zjadlem juz obiad a wczoraj bylem na
zakupach - kupilem sobie jeansy i jakis nowy zapach;)
Pytales sie mnie o filmy gejowskie i literature. Pamietam ze obejrzalem 
film "dzikie noce" z Cyrillem Collardem i chyba pierwszy raz obejrzalem
go we Francji wlasnie. Raczej nie ogladam specjalnie takich filmow no
czasami ale jakos nie czesto.
pamietam tez film Almodovara "wszystko o mojej matce" - ale ten film
chyba nie chcialbym obejrzec drugi raz. Co jeszcze wiudzialem: Beautiful
Thing, Tajemnice Brokeback.. i chyba to wszystko ..
A z literetuty chyba nic nie przeczytalem..

Pytales sie mnie o przyjemnosci..oj od czego zaczac..

na pewno muzyka, film i podroze to uwielbiam! W szczeglnosci muzyke
..kiedys zalozylismy zespol - nie wiem czy ci opowiadalem. Chyba nie
pisalem o tym. Oczywiscie nic nie nagralismy.. zadnej plyty zadnych
sukcesow..zagralismy za to pare koncertow-  nie duzych- ale bylo super!
Rozpadlismy sie bo trudno bylo pogodzic to z innymi zajeciami a nikt nie
byl na tyle zdeterminowany by rzucic wszystko dla muzyki.. a szkoda moze
bylo warto!

A przyjemnosci fizyczne... hmm... przede wszystkim dotyk..zmyslowy
dotyk,namietny pocalunek i magiczny zapach;) Tak mam jakiegos swira na
tym punkcie ..

 Chyba nic nie potrafi mnie tak ozywic, poruszyc, podniecic jak zmyslowy
zapach.

Misiek aco uCiebie..??

Dziekuje za te wszystkie fotki:) i za muzyke- swietna!!

Calus...
M>

 Jaki ja steskniony jestem..... Marcinku co dzis robisz..??

Jak mija Ci niedziela..? Ja za chwile napije sie kawy!!!

A jutro juz pn jak ten weekend szybko minal. Pogoda dzis byla ladna
prawda..?

Calus!!!
M:))))

 Chyba nie chcesz mnie zapomniec co..???

 Ciekawe czy ci sie spodoba???

http://www.youtube.com/watch?v=hLByebFUzfU&feature=PlayList&p=E7AC301B2C28426F&playnext=1&playnext_from=PL&index=47


Buzka:))

M

 I jeszcze jedno.. ale kiepsko nagrane..

http://www.youtube.com/watch?v=QEjZcWfnm5o&feature=related

 Life is just a lonely highway
I'm out here on the open road
I'm old enough to see behind me
But young enough to feel my soul.............


http://www.youtube.com/watch?v=q8im-iVPjHk&feature=related

 http://www.youtube.com/watch?v=N_3DCjsfEMs&feature=related


Calus:))

 Misiu..chcialbys sie ze mna spotkac..?? ja bym bardzo chcial...

 
M.

 Misiu a Ty nie czujesz sie samotny..? Nie brakuje ci Kogos z kim moglbys
zasypiac i budzic sie rano.. rozmowy, dotyku.. Wspolnych kolacji..
takiej zwyklej codziennosci z druga osoba..  M:)

 dziekuje piekne:))))

A ja posylam to:

http://www.youtube.com/watch?v=R-xzfwDAn1I

Calus:)))
Still craving your kiss............

 

8 sierpien 1978  a Ty?? mam troche tych osemek...

Dzis nic ciekawego nie robilem.. dzien minal mi zawrotnie szybko ale
poniekad dlatego ze pozno wstalem.
Robilem pranie... sprzatalem.. zrobilem sobie obiad. W miedzy czasie
skoczylem do biedronki bo uznalem ze brakuje mi jakiegos dodatku do
obiadu i kupilem taki miks marcherka, kukurydza i groszek.
Z nikim sie dzis nie spotkalem..wlasciwie z nikim nie rozmawialem...
chociaz nie.. rozmawialem godzine temu z siostra pzrez tek..

Mowisz o takim 'zdobywaniu'....tak..? Co o tym mysle..hmm.. nie wiem czy
znam takie osoby.
Ja taki nie jestem jesli o to ci chodzi. Jestem staly w uczuciach tylko
ze sporadycznie sie zakochuje i to jest chyba moj pech..
NIgdy nie podchodzilem do Kogos w taki instrumentalny sposob. Moja mama
troche taka jest. Lubila zawsze podrywac ..ekscytowalo ja to ze
wzbudzala zainteresowanie facetow..
Co o tym mysle...ze to nie w porzadku.. ze pewnie takie osoby nigdy sie
nie zmienia.. ze to ich kreci.. nie wiem moze taki sposob na zycie..

Dlaczego oto pytasz..?

 
M.

 Oszukal mnie.. pisal twoimi tekstami.

Nie wiem wlasciwie kim on jest o czym mysli .. co czuje..
  Piasal o swoim
bylym wklejajac tresc twojego bloga- czyli pisal o twoim Marcinie..

Wiesz ..nie wiem jak mozna sie spotkac z kims kto na poczatku znajomości oszukuje..mija sie zprawda...
 

Nie uzylbym slowa 'lepszy'...

 Mozesz pytac smialo..to dla mnie nie problem..odpowiem na wszystkie pytania !!!

 

 Erotyczny dotyk...to bardziej erotyczna gra zmyslow..masaz erotyczny..:)
To mialem na mysli.. choc seksulany hmm... ;)

Zapach... mysle ze polaczenie jednego z drugim moze byc bardzo
podniecajace...

a ja kupilem sobie cos nowego. Wczesniej tego nie kupowalem ..Givenchy-
wode toaetowa ;)
Mam opisac zapach ..?haha chyba mi sie nie uda. OK dosc delikatny, nie
jest zbyt intensywny..
A wczesniej uzywalem lacosta esential, davidoff echo.

Nie mam pamieci do nazw- sprawdzilem po butelkach heheh

M.

 

28.9.2009

 Hej..

Moze w cale nie jestem takim typowym lwem... sam nie wiem. Czy w to
wierze, troche tak ale nie do konca. Przeciez kazdy lew sie od siebie
rozni.
Choc naprawde duzy zbieg okolicznosci ..twoj Marcin byl zodiakalnym lwem
a i moja byla narzeczona jest koziorozcem hahah

Rozstalismy sie ale powodem nie bylo to ze ona byla koziorozcem a ja
lwem. Wlascwie bardzo dobrze bylo nam razem przez dlugi czas. Slomiany
zapal to chyba miala ona nie ja.. ona zamknieta w sobie ja nadwyraz
otwarty.. wlasciwie jesli z kims jestem to mowie wszzystko moze czasami
za duzo..  A z niej trzeba bylo po prostu wszystko  wyciagac ... co
czasami mnie meczylo a chcialem po prostu wiedziec czy cos jej odpowiada
czy cos jej sie podoba czy cos ja drazni.. ot tak po prostu.
 Kregoslup moralny- to nie ona hahah Stalosc w uczuciach no chyba tez nie
ona...hah

Drobiazgowosc i zaborczosc chyba tak szczegolnie ta pierwsza cecha..to
moglbym faktycznie przypisac mojej bylej.
Pesymizm i sklonnosci samotnicze to sie tez zgadza.

A Ty Misiu jestes zaborczy...?? Pesymista chyba czasami bywasz... A
drobiazgowy jestes..?? Jestes zawsze konsekwentny w dzialaniu..?

Co do Filipa to w sumie ja tez troche mu sie narazilem.. Nie bylem
przekonany do samego konca czy jednak chce sie z nim spotkac czy nie.
Owszem oszukal mnie ale ja mialem watpliwosci od samego poczatku co do
niego. Wiesz kopiowal twoje listy ja na poczatku przeciez tego nie
wiedzialem ale mnie najbardziej zaskakiwala jego otwartosc ..to ze do
kogos kogo sie w ogole nie zna mozna pisac tak osobiste listy. Ja na
poczatku pisalem do niego malo- przeciez go nie znalem byl dla mnie kims
obcym..a on wysylal mi olbrzymie teksty.. Z tym tylko ze przez caly czas
myslalem ze to co pisze jest adresowane tylko do mnie.. ze ktos siedzacy
po drugiej stronie sie angazuje pisze o sobie i swoim zyciu.. Wysylal mi
sporo swoich zdjec i chyba go polubilem.. A pozniej okazalo sie ze ON TO
NIE ON..
wiec wtedy juz calkiem zwiatpilem ..ale fakt nadal mi na nim
zalezalo choc sam dokladnie nie wiedzialem na kim dokladnie skoro on
klamal.. Czesciowo klamal bo te lissty to byly twoje fragmenty
przeplatane jego.. musialy przeciez tworzyc jakas calosc..czyli
odpowiedz na moje listy i jakis fragment jego samego.
 On ma do mnie zal ze go zwodzilem zamiast napisac mu stanowczo ze to juz
koniec a ja sie wahalem od dlugiego czasu...a ja mam zal ze mnie
oszukiwal...przeciez mnie oklamal i do tego od samego poczatku
..wlasciwie w jakim celu...

Chyba faktycznie dzieki niemu sie poznalismy... nigdy bym chyba nie
znalazl sam twojego bloga gdyby nie on. Chyba chcial wzbudzic moja
zazdrosc i przyspieszyc nasze spotkanie..i dlatego wszystko wyszlo
najaw..przypadek! Czasami wydawalo mi sie ze z niego jest taki 'zlosnik'
i choleryk.. bardzo impulsywny..  nalegal ze spotkaniem. A ja wczesniej
zachorowalem na zapalenie uszu.. i jakos wszystko sie oddalalo. Mialem
tez co do niego watpliwosci -te jego ciagle wybuchy ..taka totalna
skrajnosc..Wydawal mi sie malo zrownowazony..

Rozmawialismy wtedy na gg a on mi napisal chyba chcac wzbudzic moja
zadrosc .. napisal mi ze dal kolejne ogloszenie. Troche sie to klocilo z
tym co pisal w mailach wczesniej. A tu nagle wyskoczyl z tym ze daje
kolejne ogloszenie, spytalem sie jakiej tresci.. a on wyslal mi na gg
tresc tego ogloszenia. To bylo oczywiscie kolejne kopiuj/wklej z twojej
strony. Watpilem wtedy czy zrobil tak naprawde i postanowilem
sprawdzic.A ze nie moglem znalezc tego na stronie gejowo to wpisalem w
wyszukiwarke google i wtedy wyskoczyla mi twoja strona..  Bylo i
ogloszenie i cala reszta. No wtedy malo co nie spadlem z krzesla. Z pol
roku z nim przeciez pisalem! I tu nagle cos takiego..
myslalem ze ma
blog..tylko ze nie dokonca sie wszystko zgadzalo.A reszte juz znasz.

M:)))

 hej Misiu a jak minal ci dzien..??

Mnie dosc spokojnie ...

A jutro na chwile wychodze z pracy do lekarza ciekawe ile zajmie mi to czasu.

Dzis byla piekna pogoda a mnie znowu napadlo na zakupy.Wiesz ze dzis znowu kupilem sobie jeansy hahah kolejne!!!

A tak zmieniajac troche temat nie myslisz ze moglbym byc dla Ciebie ze mlody.. ??

Marcin jest z dwa lata ode mnie starszy...a Ty 8.

M.

 Misiu pisz do mnie zawsze wtedy kiedy chcesz bez wzgledu na ilosc maili!!! Ciesze sie bardzo kiedy widze ze mam od Ciebie wiadomosc!!

Nie przeszkadza ci to ze nie bylem w zadnym powaznym zwiazku z mezczyzna..?  Wlasciwie nie bylem w ogole w zwiazku z mezczyzna..

A TY byles tylko z Marcinem..??

Calus

M.

 29.9.2009

 Na którym pietrze mieszkaliscie..? W którym mieszkaniu spedziliscie najwiecej czasu..? Gdzie mieszkało sie wam (Tobie) najlepiej..? Chodzi mi o miejsce.. a moze troche o czas, wydarzenia, wspomnienia... bo samo miejsce to przeciez nie wszystko..

M.

 

Hej Misiu....

Wiesz to ze ktos o mnie mysli.. ze mogby byc zazdrosny to nawet miłe.. a może i bardzo miłe.. Myślę że zazdrośc w jakimś stopniu odzwierciedla uczucie.. bo jeśli druga osoba nie jest choc troche zazdrosna to może tego uczucia miłości nie ma w ogóle...Oczywiśnie nie mówię tu o jakiś tam skrajnościach czyli o zazdrości która niszczyła by uczucie..

Mnie na mojej narzeczonej naprawde zależało. Byliśmy  ze soba długo.. wysłałem ci nawet jej zdjęcie... Było przecież uczucie... byliśmy przyjaciółmi, kochankami.. i chyba kiedyś bardzo dobrze się rozumielismy.. odczuwalismy.. Właściwie nie wiem tylko czy coś się popsuło w któryms momencie czy jednak to że było tak idealnie  czy to nie było złudne. Wiesz dotąd dopóki rozmawialiśmy o naszej przyszłości o tym jak sobie wszystko wyobrażamy-było idealnie. Spędzalismy ze sobą duzo czasu...choć razem nie mieszkalismy.. odliczaliśmy godziny do kolejnych spotkań..Pozniej zamieszkalismy razem tzn ona wprowadzila sie do mnie. (nie do tego mieszkania w ktorym mieszkam obecnie, mieszkalem wtedy w innym miejscu)

To była kawalerka ale dla mnie wystarczajaca ..wlasciwie nie stac mnie wtedy bylo na inne mieszkanie. Jej jak najbardziej podobalo sie to lokum..wydawala sie byc szczesliwa bo bylismy razem. Jej mama byla tylko nie zadowolona z tego ze jej corka mieszka w tak malym i ciasnym mieszkaniu... Wlasciwie to ona za mna nie przepadala i mialem wrazenie ze zawsze wymyslala na biegu jakas przyczyne bysmy sie rozstali. Zaczelo sie oczywiscie od mieszkania- ze za male ze moze bysmy cos wynajeli. Ja wtedy byłem na studiach doktoranckich  i mialem stypendium doktoranckie - dodatkowo zaczynalem swoja dzialalnosc w firmie projektowej wiec z tego drugiego zajecia mialem rowniez nie duzo kasy(to byly na poczatku tylko umowy zlecenia). A jej mama usilnie probowala namieszac...właściwie trwało to cały czas.. namówiła nas ( a raczej namówiła swoją córkę a ona namówiła mnie) na zamianę mieszkania na wieksze. Spowodowało to oczywiście spore problemy finansowe dla nas.. bo ta zamiana oczywiście wiązała się z dopłata pieniędzy a więc musiałem wziąśc kredyt. Własciwie czułem się troche jakbym był z moja dziewczyną i jej mama hahah

Wiesz tych różnych sytuacji które powodowały  u nas tarcia i problemy było sporo, pomimo tego i tak wydawało mi sie ze jest wszystko ok.. no mialem swiadomosc ze jej mama mnie nie lubi bo nie byłem idealny w jej mniemaniu ale pogodzilem sie calkowicie z tym.. Poza tym chyba najbardziej moja przyszła tesciowa nie moga przezyc tego ze mam inne wyznanie ..przeciez jej corka musiala miec slub w kosciele rzymskokatolickim a ja jestem żydem ..

Wiesz dlugo by opowiadac... mial byc slub cywilny . Gdy  jej rodzice dowiedzieli sie o naszych zareczynach...nagle przestali akceptowac to nasze mieszkanie na kocia lape.. i zaczeli cisnac o szybka date slubu.. Z calego naszego malego marzenia o cichym slubie nagle powstal zamysl olbrzymiej imprezy..

Wiesz to wszystko zawsze jakos dziwnie sie konczylo..Ona bardzo byla podatna na wplywy swoich rodzicow szzcegolnie matki...Mialem wrazenie ze czula sie jak osaczona.. nie chciala zrobic mi przykrosci a jednoczesnie bardzo chciala zadowolic swoja mame.. Nie wiem tylko gdzie podzialy sie jej odczucia ..jakby sama sie w tym wszystkim pogubila a ja wpadlem w ta cala machine ..

Oczywiscie zgodzilem sie na cala ta impreze przeciez ja kochalem a ona bardzo tego chcialachoc czasami mowila tylko ze nie chce zrobic przykrosci rodzicom ze mama ja znienawidzi jesli nie bedzie prawdziwego wesela... ze rodzina sie od niej odsunie ...

Faktem bylo to ze wtedy duzo pracowalem w koncu musialem na to wszystko 'wytrzasnac'  kase.. oddalalismy sie od siebie ..malo sie widywalismy... wlasciwie widzielismy sie tylko rano a wracalem poznym wieczorem...I ciagle pamietalem tego chlopaka ktory tak bardzo mi sie podobal w liceum... tego starszego o ktorym ci pisalem.  Bardzo wtedy zalowalem ze tak ucieklem z jego zycia a sam wtedy tego nie rozumialem..

To mieszkanie w ktorym mieszkalismy (to drugie wieksze mieszkanie ) 'nagral' mi moj 'dobry' znajomy - tak wtedy go odbieralem. Dowiedzial sie ze sasiadka chce zamienic mieszkanie na mniejsze (zmarl jej maz i chciala sie wyprowadzic) i to wlasnie ten moj 'dobry' znajomy pomogl mi znalezc mieszkanie.. . to byla wtedy tak mi sie wydawalo- duza pomoc. Bo znalazl chetna osoba na nasze mieszkanie a mieszkanie tej kobiety nie bylo tak bardzo zniszczone ( nie wymagalo natychmiastowego remontu). I tak wlasnie sie przeprowadzilismy w dosc szybkim czasie a pieniadze mialem splacac tamtej kobiecie w ratach ( i tak musialem wziasc kredyt ale nie na cala nalezna sume, reszte splacalem w ratach) .. ten moj znajomy mieszkal w tym samym budynku co my.

Wlasciwie pomimo tego ze minelo juz sporo czasu nadal nie wiem jak mam o tym pisac...

Wrocilem ktoregos dnia wczesniej do domu (bylem na parodniowym wyjezdzie) nie uprzedzalem jej ze bede dzien wczesniej... chcialem zrobic jej niespodzianke. CZulem ze sie oddalamy i jakos mnie to dobijalo.. postanowilem wiec zrobic cos spontanicznego .. postanowilem wtedy ze wracam do domu i chocby sie walilo i palilo stwierdzilem ze jade do niej!! Nie dzwonioem bylo juz pozno... otworzylem sobie sam drzwi... I zastalem ich razem w lozku... z tym moim 'dobrym' przyjacielem..

I wszystko sie skonczylo... wlasciwie chyba juz nic nie mialo sensu...

Razem juz wiedzielismy ze nic z tego nie bedzie...choc ona na poczatku chciala zebysmy dali sobie szanse...mieszkalismy tak przez jakis czas... Wiesz miedzy nami juz naprawde nic nie bylo.. ja nie moglem jej tego darowac... Ona mnie przepraszala ..mowila ze sama nie wiedziala jak to sie stalo..Data slubu sie zblizala a ja powiedzialem jej ze nie ma to sensu..

A ona nie wiedziala jak ma to powiedziec swoim rodzicom. .. ..

M.

 Wyróżnienia moje - przyp. red.

 

 

 

 

00:53, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 

20.9.2009

 Dziękuje Marcin za foteczke.

Siostra juz pojechała.. z samego rana..

TRoche smutno i cicho.. ZA chwile zrobie sobie cos na sniadanie..

M.

 Heaven's Table

http://www.youtube.com/watch?v=nRsXUExNAmc

 

No troche mi smutno....

Pewnie jakos to bedzie.

Nie myslalem nigdy o tym zeby mieszkac w Krakowie z siostra. Wiesz ona sobie pewnie ulozy zycie za jakis czas wiec ja i tak musialbym sie troche usunac na bok. Bardzo ja kocham ale to moja siostra ..laczy nasz wiez i zawsze ona bedze mogla na mnie polegac gdziekolwiek bedzie mieszkac..:)

Idziesz cos zjesc..ja moze tez wyjde sobie cos ic do jedzenia i chyb skocze na jakies zakupy na caly tydzien. Nie lubie robic zakupow w niedziele !!

Buziak jak wroce napisze cos wiecej

M:))))

 

To moze kiedys razem wybierzemy sie do San Marco:))

jestem na rynku w manufakturze.

I tam cos zjem na obiad..a ze mam pusta totalnie lodowke: mam tylko dzem wisniowy, banany i maslo... to chyba jednak zjem na miescie . Zanim cos kupie i sobie przygotuje to umre z glodu wiec zjem juz tam na miejscu.

Nie lubie jesc sam ..tak jakos..

No smutno mi ale te piosenki poprawily mi troszke  humor..dzięki wielkie.

Jak wroce to powiem ci co zjadlem heheh

Wiesz mysle ze nikogo nie da sie zastapic.. ani Gosi ani Ciebie:)

Uciekam cos zjesc i na zakupy...smacznego;))

M. 

 Cos mi zdanie ucielo w poprzednim mailu.
Chcialem napisac ze od siebie do manufaktury mam bardzo blisko. Musze
tylkoprzejsc troche parkiem, pozniej na druga strone ulicy i juz jestem na
rynku w manufakrurze.

 Misiu a Ty w domu gotujesz..? Lubisz to robic..?

Ja czasami jadam na miescie ale tez rownie czesto sam tez sobie cos
przygotowuje. Zdecydowanie bardziej lubie cos ugotowac ale nie tylko dla
siebie tylko jeszcze dla Kogos. Teraz jak byla u mnie siostra to
gotowalem dla nas razem. Siostra nie czuje sie dobrze w kuchni
...przypalila nie jeden czajnik z woda nie mowiac juz o garnkach hahah
Moze dlatego nie umie gotowac bo nigdy tego nie robila i jakos ja nie
ciagnie.

Dzis zjadlem flaki, lubisz?
Zrobilem sobie tez zakupy na caly tydzien zebym nie umarl z glodu.

Jak to nie wiesz czym sie zajmuje tzn nie potrafisz sobie tego
wyobrazic..tak pisales.
Zajmuje sie projektowaniem..tzn sa to projekty budowlane i konstrukcyjne
wszelkiego rodzaju czyli np domy jednorodzinne, bloki mieszkalne, ale
rowniez projekty hal o konstrukcji stalowej o charakterze produkcyjnym,
magazynowym. Czasami tez obiekty inzynierskie czyli silosy stalowe itd.
Czesto tez wspolpracuje z architektami.
Misiu jak chcesz o cos spytac to pytaj..bo moze ja nie wiem czego nie
rozumiesz albo o co pytasz.


M.

 A wiesz ze teraz dopiero zobaczylem te zdjecia w mailu. Wczesniej nie wczytalo ich!!!

No wyglada bardzo smakowicie!!!

Niby zjadlem i nie pownienem byc juz glodny ale zjadlbym cos heheh

 

 EROTYK JESIENNY-Agnieszka Herman

Mam na języku słony smak niespokojnej skóry.
Nie wiem co będzie jutro. Nie wiem czy będzie jutro.
Wnikasz we mnie gwałtownie. Zamknięta w łuku ramion
opieram się przeczuciom. Jest jesień. Drzewa płoną
rdzawo-czerwonym blaskiem, a może to świat płonie
i kiedy się zbudzimy nie będzie już niczego.
Takie masz ciepłe dłonie. Jak niewidomy uważnie
poznajesz mnie dotykiem. Czy palce widzą więcej?
Czy zanim wiatr się zerwie zdążymy zapamiętać
dojrzały obraz września? Słony smak twojej skóry?
Zapach perfum zza ucha zmieszany z mchu wilgocią?

Słońce liśćmi pocięte układa się na twarzach
w marmuru drżące wzory. Jest jesień. Dzień miodowy.
Jutro nas tu nie będzie. Jutro nas tu nie będzie.

 Wiesz nie jestem nieustannie w rozjazdach.. chyba ze uznajesz ze moj dojazd do Wawy to juz jakas wieksza podroz.Jutro np nie jade do Wawy zostaje w łodzi ide to tej siedziby w Łodzi.

Moja praca polega glownie na projektowaniu czyli siedzeniu przed kompem. Obliczeniach w programach komputerowych , rysunkach technicznych. Jezdze w teren do inwestora glownie po to zeby ustalic szczegoly inwestycji-projektu i po to zeby naniesc stan faktyczny bo czesto jest tak ze te dokumenty ktore uzyskujemy nie sa zgodne z tym co widzimy. A jak cos rozbudowujemy to musimy wiedziec jak dokladnie wyglada to co mamy modernizowac.

Jezdze tez czasami  w teren wtedy kiedy jest juz wybudowane to co zaprojektowalem  pod warunkiem ze robi to jedna z naszych firm podwykonawczych..Choc wiesz taki projekt to nie tylko jedna osoba oczywiscie..zalezy tez co projektujemy ale o tym juz ci pisalem.

Lubie to co robie ..bedac juz w liceum chcialem cos tworzyc.. projektowac. Wiesz to bardzo fajne uczucie kiedy to co zaprojektujesz za jakis czas powstaje... to nad czym siedzies przez dlugi czas nagle sie urzeczywistnia.

Troche mi smutno... tak tu cicho...

Co lubisz jesc na kolacje.. jadasz w ogole kolacje..?

 Pytam bo siostra mnie tak przyzwyczaila ze przed przygotowaniem kolacji zawsze sie jej pytalem czy zje.. wiesz jak to kobiety  ...

Czemu jedziesz nad morze..a twoi uczniowie..??

Chcialbym pojechac z Toba ale nie mam szans pewnie... za krotko sie znamy i pewnie bys nie chcial. A ja na dodatek mam juz bardzo malo urlopu wiec nie moglbym na dlugo wyjechac..

Sam jedziesz..?

M.

 A zmieniajac troche temat ciekawe jak pachniesz...

M.

 Przez chwile mieszkalem we Francji z ojcem.. nie pisalem Ci o tym bo to
nie jest dla mnie zbyt mile do opowiadania. Moj ojciec przyjechal do
Polski akurat wtedy kiedy moja mama gdzies tam wybyla i nikt sie nami
nie ooiekowal. Ojciec sie wsciekl choc w sumie nie wiem dlaczego sam tez
wczesniej sie nie interesowal mna. Wtedy jednak zapragnal sie wyklocac
przed sadem o prawa rodzicielskie do mnie.. Zalozyl sprawe i chcial
odebrac mamie opieke nade mna..

Przez jakis czas bylem u ojca.. ale bardzo krotko wlasciwie nie pamietam
az tak duzo z tego ..a pozniej co wakacje jedzilem do niego. Mama sie
cieszyla bo nie miala problemu ze mna a ojciec chyba chcial wtedy
udowodnic mamie ze on tez ma swoje 5 groszy do powiedzenia bo jestem
jego synem.

Mnie nawet to odpowiadalo ..nie widzialem matki a ojciec pozwalal mi na
bardzo duzo..poza tym tam bylo calkiem inaczej niz u nas .. Pozniej byl
jakis czas kiedy nie jezdzilem do niego.. mialem wtedy 18 lat i czulem
sie troche jak przedmiot nie chcialem tam jezdzic. A za jakis czas
ojciec sie odezwal... ja troche doroslem i stwierdzilem ze moze jednak
warto..chyba razem wtedy zmienilismy swoje nastawienie do siebie...

Po francusku rozmawialem ze swoim ojcem i z dziecmi z ktorymi
najczesciej sie bawilem jezdzac do niego.. ze swoimi dziadkami z Francji.
Mama troche tez mowila do mnie po francusku ..wiesz ona na poczatku
miala wyjechac do Francji i wyjsc za mojego ojca... takie byly ponoc ich
plany.. ale pozniej byl stan wojenny i wszystko sie zagmatwalo.. Moze
gdyby sie pospieszyli z tym to byloby inaczej..

A teraz taki link:

http://www.listal.com/video/1656800

A Ty teraz zajmujesz sie tlumaczeniem ksiazek...literatury..??

To chyba musi byc bardzo fajne...
Mnie tlumaczenie szczegolnie piosenek (czy tez wierszy)  wychodzi
kiepsko tzn rozumiem co slysze tylko trzeba to jeszcze jakos ladnie
zapisac..zeby oddac ich sens..


Co do nadzorowania projektow to nie musze tego robic i raczej dosc
sporadycznie tym sie zajmuje..W sumie to nie nadzorowanie budowy nie
samego procesu budowy tym zajmuje sie kierownik budowy.. ja 'odbieram'
calosc. Czyli jade skontrolowac firme podwykonawcza ..
Nie jestem architektem, a projektantem konstrukcji. Wspolpracuje czesto
z architektami .
Na naszym wydziale jest taki kierunek jak architektura i budownictwo i
jeszcze inz srodowiska. Ja jestem po budownictwie.


Nikt nie zdrabnia mojego imienia..:(

Dlaczego mam zniknac..? Chcialbys zebym sie zmyl..?Ja bym nie chcial !!!!
Tu es ma came...Tu fais rire au plus doux de mon ame...(jestes moja
kokaina...jestes usmiechem dla mojej duszy..)
Je te desire encore
Je te desire plus fort qu'au premier jour ;)
M.

 

Bylismy na Oszukac przeznaczenie.. Gosia bardzo chciala zobaczyc ten
film bo widziala wczesnie czesci.
Taki sobie;)
Tak ogladalem Pachnidlo... nie czytalem a widzialem film.. Poszukiwanie
idealnego zapachu..;)
M.

 

Dobranoc..

P.S wiesz ze sniles mi sie ostatnio..

 

22.9.2009

 hej...

Wspolczuje ci tych warunkow. Ja mieszkam blisko parku, wlascwie to wychodze z klatki, robie pare krokow i jestem w parku. A z okien widze park... z drugiej strony mam za to mniej ciekawie widze manufakture a okna wychodza wprost na ulice . Nie slysze halasu... jest dosc spokojnie ale wlasciwie mieszkam prawie w centrum. Ma to swoje plusy i minusy...

Jakis czas temu odwiedzilem znajomych w Ozorkowie tez woj łódzkie -bardzo blisko Łodzi i stwierdzilem ze chcialbym mieszkac gdzies nad woda..  Tam wlasnie w Ozorkowie jest zalew i dom na sprzedaz hahah . Moglbym tam mieszkac ..miec okna wprost na zalew :)

Zobacze czy mam na kompie zdjecia tego miejsca..

Wiesz nadal mam jakis kiepski nastroj... jakos brak mi checi do czegokolwiek..

M.

 Bylem dzis u fryzjera!!!

A co u Ciebie..??

Wyslij mi jeszcze jakas swoja foteczke jesli mozesz.... czy nadal kontynujesz swoje uwodzicielskie sesje zdjeciowe???

Ja szukam nadal tych fotek...

M:)))

 link:

http://ozorkow.info.pl/?p=273

Wiesz tam normalnie sa domy mieszkalne.Zaluje ze nie mam zdjecia tego
domu ktory jest na sprzedaz ..jest swietnie usytuowany... na gorce a
widok wprost na zalew.
Domek nie jest duzy ma 140 m2, 1 pietro. Wszystkie media. Ocieplony,
zrobiona elewacja zewnetrzna, na dachu dachowka. To tak w skrocie.
Tylko kupic i zamieszkac;)

Misiu smutno mi.. nikt mnie nie kocha..nikt mnie nie przytula...i nikt
nie chce ze mna mieszkac;

M:)

 

23.9.2009

 Misiu wiadomosc jest pusta czy mialy byc jakies fotki czy cos pisales..??

M.

 Misiu zjem i zaraz cos odpisze..

Co do fotek to szukalem tych wykonanych w ozorkowie nad zalewem. Mialem tez zdjecie tego domu na sprzedaz ..

A ze nie znalalem fotek..(gdzies je mam)  to wyslalem link.

M.

 Wiesz dzis caly dzien jestem jakis spiacy. Rano ledwo co wstalem a pozniej w pracy bylem 'zakrecony' Wypilem trzy kawy w ciagu dnia i nic to nie dalo. A po obiedzie zasnalem..wlasnie sie obudzilem. Co za dzien ! Ty tez dzis taki senny jestes..??

Misiu dziekuje za fotke... seksownie wygladasz... masz naprawde piekne dlonie..podobaja mi sie..

Zaluje ze nie widac twarzy  a ja tak chcialbym spojrzec Ci prosto w oczy... :))

Co do mieszkania to czemu myslisz ze nie zaakaceptowalbym nikogo innego. To mieszkanie w ktorym mieszkam jest moje. A Gosia od 3 tygodni jest zameldowana w innym lokum. W kawalerce.. nie duze mieszkanko. Kupilem je dla Gosi.. w sumie innej mozliwosci nie bylo tzn Gosia studiuje i ma tylko stypendium wiec nie moglaby kupic mieszkania. Mieszkanie nie bylo drogie bo to kawalerka - malaka klitka i zrujnowana..-w starym budownictwie.. ale mysle ze sie je wyremontuje i dla jednej osoby na poczatek nie bedzie zle. Akt  notarialny jest na mnie ale Gosia od razu sie tam zameldowala...czyli wymeldowala z mieszkania mojego do tej kawalerki.

A pozniej trzeba bedzie pomyslec zeby to mieszkanie bylo Gosi juz formalnie. ale  jak narazie ona jeszcze studiuje . Pozowli sie wyremontuje mieszkanko ...no .w koncu to moja dzialka zawodowa wiec sobie poradze heheh

A codo tego domku to wiesz sam tam mieszkac nie bede... moze kiedys z kims... nie wiem... nie to to inne ;)

Wiesz nie bede przeciez mieszkal w domu sam..no co TY...

Przez chwile sie zastanawialem bo to fajne miejsce ..duzo zieleni, zalew... miesteczko zadbane , nie duze.. od tego domku ..blisko do glownej drogi..blisko do marketu ..w sumie dobra lokalizacja bo na uboczu ale jednoczesnie nie za daleko od  centrum miasteczka...Poszukam jeszcze fotek moze znajde- jesli nie z samego zalewu to moze z samego Ozorkowa. ale... ale przeciez sam bym tam zawariowal w tym domu .. Jak narazie temat nieaktualny!

Ta twoja opowiesc: wizyta u fryzjera jest bardzo ekscytujaca... :)

Misiu co znaczy  lek sedatywny ?? Zazywasz jakies leki..? Jej po co..??

M.

 Jest 20: 50 a ja chyba przez to ze zasnalem po obiedzie teraz czuje sie
jakbym sie obudzil w srodku nocy! Dawno tak nie mialem.
Ciekawe co Ty teraz porabiasz..?
Tesknisz czasami za mna..? Przytulilbys mnie...;)

Buziak...
M;)

 Misiu przesylam fotki z Ozorkowa.
 Nie ja robilem fotki - musze poszukac na plytach a wydawalo mi sie ze
mam je na kompie.
 
fotka 4 to- Rynek ozorkowski - obecnie Plac Jana Pawła II
Widok na Plac Jana Pawła II w Ozorkowie. Widoczny barokowy kościół pw.
Św Józefa wybudowany w 1668 roku, ozdobiony wyniosłą wieżą w roku 1885 i
poszerzony o nawy boczne w 1934 roku.
 
Ozorków leży nad rz. Bzurą, częścią w dolinie nadrzecznej, częścią na
wynioślejszej krawędzi tej doliny.Miasto posiada kościół par. katolicki,
kościół ewangelicki, synagogę.
 
Od zdjecia 11 nad zalew jest doslownie rzut beretem -skreca sie z tej
ulicy ktora widac w prawo i jest sie juz nad zalewem:)
 
Moze nie az tak duzo widac z tych fotek... takie male miasteczko;)

 M:)

 Przesyłam namietny pocałunek na dobranoc...
I do tego zalacznik... Kupidyn i Psyche -Antonio Canova

M:)

 24.9.2009

 Hej Misiu... nie wymiguje sie z tymi fotkami. Pisalem ci w poprzednim mailu ze szukalem fotek z Ozorkowa. Robielem zdjecia bedac nad zalewem w ozorkowie i zdjecia tego domu na sprzedaz. ywlasnie fotek szukalem!!  A ze ich nue znalazlem wyslalem ci link. A pozniej dopiero w kolejnym mailu wyslalem fotki z Ozorkowa ale wyszukane z netu. Gdzies pewnie mam te fotki ktore sam robilem tylko nie wiem gdzie hahah

Słońce..pisze teraz artukuł i mam wene.. nie wiem jak dlugo bede dzis siedzial bo  mam duzo pracy. Napisze pozniej czyli pewnie dzis w nocy:)

 Calus:)

 Podkreślenia moje – przyp. red.

 

00:43, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 stycznia 2013

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 12.9.2009 

Nie jestem hetero.podobaja mi sie faceci...nie wszyscy!

 Długo by opowiadac....
Jesli bedziesz chcial moge ci opowiadziec jak to bylo..
M.

 Jesli krzywda jest brak milosci to na pewno takich skrzywdzonych jest wielu...

..ale wiesz nie wszyscy powtarzaja bledy swoich rodzicow..

Sa tacy ktorzy potrafia zyc inaczej !

Jak wlasciwie wspominasz studia..? Kontakty z kolegami, kolezankami ze studiow..?

BYles wtedy z kims ..miales przyjaciela? Przyjaciolke? Moze Kogos blizszego sercu..? Pytam oczywiscie o czas kiedy studiowales...

M.

 Wyglada to bardzo zle czy tylko zle..?
M.

 Misiu .. a wyslesz mi fotke..???

M.

 hahah no dobrze wyszedlem na zdjeciu..nic wiecej ..wiesz garniak..itd W koncu to bylo weselisko siostry !

Nie zartuj Marcin.

Nie powinienes marnowac sie sam... ale wiesz do tanga trzeba dwojga...;)

Jask minal dzionek..?

Przeslij fotke..prosze...

Moze zle zrobilem wysylajac ci to moje zdjecie.. wiesz bylem tam po prostu 'odstrojony' jak na oficjalnej imprezie ;)

M.

 Moja pierwsza dziewczyne poznalem jeszcze w szkole podstawowej wlasciwie pod sam koniec szkoly. To byla piekna smukla brunetka...

Podeszla do mnie na przerwie i o cos spytala.. teraz juz nie pamietam o co.. moze nawet wtedy nie pamietalem.. Za to jej spojrzenie ... i zapach perfum pamietam do dzis..

Nigdy bym nie przypuszczal ze bedziemy sie spotykac... Kumplowalismy sie..wlasciwie to ona wyczekiwala na mnie pod szkola.. chyba byla duzo bardziej smiala niz ja..

Kiedys kolega powiedzial do mnie ze mam fajna dziewczyne.. bylem zaskoczony nigdy jej tak nie traktowalem. Spedzalismy duzo czasu razem w osmej klasie ale nie odbieralem tego tak jak widzieli to inni...  Sporo moich kumpli mialo dziewczyny..  wiec wyszlo na to ze mialem i ja ..tak to wygladalo z poczatku. Pozniej bylo liceum ..pierwszy rok..ona wybrala inne liceum niz ja.. widywalismy sie mniej...  Mysle ze cos nas laczylo ale nigdy nie nazwalbym tego miloscia...

To bylo pierwsze zauroczenie ..trwalo krotko.. pozniej byla moze przyjazn choc nie do konca bylem z nia  szczery ...i chyba nic wiecej ..

M.

 UUUU ostatnie... nie!!!!

A tak powaznie to slodki chlopak na tym zdjeciu;)

Nie jestes nedznym zastepstwem Filipa a raczej odwrotnie. To on ciebie kopiowal..

KIm jest Filip tego nie wie nikt.. jaki jest naprawde.

Wygladasz na tej fotce nie jak przerazone dziecko tylko jak rozrabiaka;)

M.

 Byly dwie dziewczyny w moim zyciu.. ta o ktorej pisalem i jeszcze jedna z ktora bylem prawie 7 lat.

A zdjecie sprzed roku..no moze troche ponad rok temu

Pierwszego papierosa wypalilem w podstawowce. Pozniej troche podpadalem ale sporadycznie jak bylem w liceum. Zaczalem palic z wieksza intensywnoscia pod koniec studiow...

Jakos tej drugiej polowy nadal brak...

O tym Marku o ktorym piszesz to cos strasznego..

Zjemy z siostra sniadanie ipozniej napisze wiecej..

M.

 Chyba troche byliscie do siebie podobni jako dzieci..Ty i Filip...

On tez wyslal mi swoje zdjecie jak byl maly...

Poszukam swojego zdjecia jak bylem maly ..

 

dzieki za foto;)))

No złota rybka ma dzis faktycznie dobry dzien heheh

Teraz bede jeszzce bardziej ciekawy ciebie niz chwile wczesniej...

Co do Filipa to na pewno jest ktos inny ..choc nie wykluczam ze mogliscie ze soba pisac ..a moze mysle sie moze on zna Ciebie tylko z maili.. nie wazne..

on ma  tez na trzecie Filip   .. Ł... K.... Filip...- tak bynajmniej twierdzil!

M

 Jeszcze raz dzieki za fotke..

M.

 I jeszcze cos;)

M.

 Masz czarne włosy czy brazowe..? Czy to ciemny blond..choc nie wygladaja
tak na zdjeciu..

M.

 I teraz wpatruje sie w twoje zdjecie i nie moga przestac....

 

Jasne przeslij..chetnie poslucham..

Tak Filip ma skrzynke na wirtualnej polsce. Nie moj on heheh

Widze ze jestesmy w tym samym momencie w necie..

Fajnie ze spodobaly ci sie aniolki.

M.

 Oczy...   sa blekitne tak..? Czy blekitno-zielone..? A moze niebiesko-szare..?

M.

 za malo mi twoich oczu heheh

..ale trudno naciesze sie tym co mam...

M.

 Dlaczego pytales o Filipa..?

M.

 ja najczesciej nie mam problemow ze snem..chyba ze czyms sie zdenerwuje
to potrafie budzic sie w nocy..I wtedy rano nie czuje sie najlepiej.

M.

 Nie truj sie prochami! Moze gdybys do kogos sie przytulil latwiej bys
zasypial...

M.

 Misiek ..jutro napisze cos bardziej konstruktywnego bo dzis tez jestem
padniety.

Kolorowych snow...

M.

 a jaki adres e-mailowy ma ten Filip ktory do Ciebie kiedys pisal..?

 

14.9.2009

 It's not easy to be happy ... Sometimes it's more comfortable to be sad ;)
M.

 Padam!  A TY..? Dzis mialem wyjatkowo ciezki dzien, wlasciwie do Łodzi
dotarlem okolo godziny 19 tej. Mialem wychodzic juz z pracy i nagle
dotarli jacys ludzie..okazalo sie ze chca porozmawiac o nowym projekcie
i ze przyjechali z Rogowa ! No i troche to trwalo..za dlugo!!!

Mialem juz dosc a oni gadali i gadali..zadawali ciagle kolejne pytania i
cale spotkanie sie niewiarygodnie rozkrecilo !! Do domu dotarlem
niewiarygodnie zmeczony... Po drodze zatrzymalem sie na lody w
MacDonaldzie !! Pyszne z polewa truskawkowa..chyba jutro powtorze ta
przyejmnosc !!

Pamietasz ta reklame czekolady...i ten teks " Naucz mnie przyjemnosci..."
A jakie TY 'przyjemnosci' lubisz..?

M

 A co to za nowy adres Misiu..? Pytam o ten mail :
(…)??
Moge na ten tez odpisywac..nie pogubisz sie. Wiesz ja czasami klikam:
odpowiedz!
M.

 I co z tym Filipem..zdradziisz mi ten adres z ktorego pisal ten twoj
Filip..??
M.

 NA TEN EMAIL ODPISZE TYLKO MUSZE MIEC LEPSZY DZIEN..A DZIS TO JA SIE NADAJE TYLKO LULU;) I NIESTETY SAM :(

M.

 http://www.youtube.com/watch?v=79gICXBY-O4

A the doorsow lubisz..??

Come on baby, light my fire ..
Try to set the night on fire ..

I tym pozywtywnym akcentem koncze na dzis heheh
Dobranoc

M.

 15.9.2009

 A ja pierwszy raz usłyszałem  The Doorsow  w ostatniej klasie podstawowki..pozniej sluchalem ich cale liceum... jakos mnie wtedy opetala ta muzyka.

Pamietam ze kaset  z muzyka w liceum mialem bardzo duzo..nie wszystkie oryginalne chyba wiekszosc przegrywanych ale pamietam ze cala szuflada byla zajeta przez moje kasety!!!

Co do Filipa to po poprostu jak o nim wspomniales bylem ciekaw czy to ta sama osoba. W koncu do Ciebie musial pisac samodzielnie ..bo do mnie wiadomo....

Nie jestem zazdrosny no co Ty...

Pamietam ze pytales o jego adres ale w sumie mysle ze moze lepiej jest juz zamknac ten temat..

Co do mojego zdjecia to chyba dosc czesto taki rozesmiany jestem..chyba trafiles w dziesiatke heheh

Wlasciwie nie wiem dlaczego mam taki charakter ..moja siostra Gosia jest dosc czesto smutna tzn popada w skrajnosci od totalnego smutku po euforie.... moja starsza siostra Marzena  dla odmiany jest bardzo krzykliwa i jak cos jest nie po jej mysli od razu placze... moze wiec dla rownowagi ktos musial dodawac im otuchy ;)

Jak ja Ciebie odbieram..to dosc trudne pytanie..jak dla mnie trudne... Nie wiem czy potrafie tak trafnie okreslic druga osobe.. szczegolnie po korespondencji..Zawsze uwazałem ze druga osobe poznaje sie przebywajac z nia..bo to nie tylko wypowiadane slowa.. (mowic, obiecywac komus cos tam to chyba nie jest trudne) ale konfrontacja tego co ktos mowi z tym co robi...po tym mozna poznac druga osobe.. Po czynach, po zachowaniu, reakcjach... dlugich rozmowach owszem tez..

 Wydaje mi sie ze jestes chyba dosc zamkniety w sobie.. nieufny... troche smutny ..przynajmniej przez wiekszosc czasu odbieram cie wlasnie tak. Mysle ze potrafisz sie smiac i cieszyc z zycia...Masz ciekawe zainteresowania..potrafisz docenic piekno ktore cie otacza.. I chyba bywasz tez uparty. A zdarza ci sie krzyczec czasami..? Jak wyladowujesz stres..zlosc..? Zloscisz sie czasami..jesli cos bardzo cie denerwuje..lub ktos..? Tlamsisz wszystko w sobie..? CZy dajesz temu upust...?

No i pewnie jestes bardzo solidny w tym co robisz.. wydaje mi sie ze bardzo sie przykladasz do pracy...

Lubisz pracowac z dzieciakami..? To studenci czy mlodsze osoby... te ktorych uczysz..?

A z tymi przyjemnosciami to dosc duzo mamy wspolnych ;)

Przesylam foteczke..nie moja (znaleziona w necie) ale spodobala mi sie..wiec posylam...;)

M.

P.S Naprawde moj Marcin... ?? Rozmarzylem sie .....

 Hej Misiu...

No ja wczoraj pozno dotarlem do domu.Dzis niby troche wczesniej ale przyznam sie ze jakos nie mialem sily...napilem sie jeszcze kawy po powrocie z pracy. A Malgosia oczywiscie przywitala mnie nowymi opowiesciami o promocji w Rosmannie.. wiem bardzo intersujace hahah

Czasami mnie denerwuje jak opowiada mi godzinami o szamponach..lakierach do wlosow.. kolezankach itd.. Jakby żywcem wzięte z listu Marcina, ale to może być przypadek – przp. red. ale jak wyjezdza do siebie do Krakowa to  jest mi smutno.. pozniej jakos przechodzi ale na poczatku dom jest taki pusty.Wracasz a tu taka cisza.. podobnie jest rano.. nie lubie tego!!

Dlaczego miales koszmarny dzien to przez te prace remontowe czy jeszcze cos dodatkowo .??

M.

 16.9.2009

Dzis mialem kolejny nerwowy dzien w pracy.. spotkanie z inwestorem. Niestety inwestor czyli nasz zleceniodawca to facet (prezes i paru jeszcze jego ludzi) ktory jest bardzo krzykliwy i chcialby zrealizowac swoje zamierzenie nie ponoszac najlepiej zadnych kosztow. Tylko ze niestety tak sie nie da..sa pewne wymogi prawne ktore musza byc spelnione.. mozna obnizyc koszt realizacji pewnej instacaji do minimum przy spelnionych wymaganiach ale wymagania musza byc spelnione bo czesto chodzi o bezpieczenstwo ludzi. Natomiast facet zaczal sie awanturowac i zrobilo sie bardzo nieprzyjemnie..poza tym sytuacje w ktorych ktos zatrudniajacy specjalistow zaczyna sie wymadrzac i dyskutowac w kwestiach oczywistych  jest irytujace. ..ale wiadomo ze zawsze chodzi o pieniadze..

 Przezylem wiec  dzisiejsze trudne spotkanie i wybylem z pracy do domu.. oczywiscie  zatrzymalem sie na chwile na lody hahah I od razu zrobilo mi sie lepiej;)

 Wiesz juz jakis czas temu czytalem ze P. Swayze jest chory... staram sie zawsze zakladac ta bardziej optymistyczna wersje.. i nawet czytajac wtedy ze ma okolo 2 lat zycia bylem pewien ze na pewno mu sie uda (moze nie ze wygra z choroba ale bedzie zyl dluzej niz te dwa lata). Zawsze wtedy mysle sobie ze powinienem byc szczesliwy bo przeciez jestem zdrowy.. a tylu ludzi dopada choroba..tak po prostu nagle! Okazuje sie wtedy ze ich zycie calkowicie sie zmienia a do szczescia wystarczy im tylko zdrowie i czerpanie przyjemnosci z tych zwyklych codziennych chwil ..ktorych nie zawsze człowiek zdrowy docenia bo martwi się o wszystko inne a może niepotrzebnie…

 A film Duch ze Swayze jest jednym z moich ulubionych.. pamietam tez kiedy obejrzałem go pierwszy raz  i co ciekawe kiedy oglądałem go po raz kolejny również odbieralem go tak samo..nigdy mi się nie znudzil..

Misiek martwie się ze zle się czujesz… może powinienes isc do lekarza..   wiesz nie powinno się lekceważyć takich objawow.... Czemu bierzesz leki uspokajające mysle ze one uzależniają.. Gdzie chcesz uciec..? Może uciekniesz ze mna…

Nie bierz proszę tak duzo lekow..moze lepiej wyjsc na spacer zrelakowac się w taki sposób..

Calus

M.

P.S dzieki za link zaraz przeslucham!

A wiesz tak zmieniajac calkowicie temat to zawsze uwazalem Keanu Reeves'a za cholernie przystojnego faceta, przez jakis czas byl moim ulubionym aktorem ale pozniej mi przeszlo kiedy zobaczylem ze wlascwie jest tylko przystojny a jego umiejetnosci gry aktorskiej pozostawiaja wiele do zyczenia. Nie oceniam go jako swietnego aktora..no moze nadaje sie tylko do niektorych rol co nie czyni go wszechstronnym aktorem..pamietam te pierwsze jego filmy jak:  Szalone przygody Billa i Teda..Spokojnie tatusku, W zakolu rzeku z 86 roku oraz Moje wlasno Idaho.

Nieprzyzwoicie przystojny facet..moze dzieki tej oryginalnej urodzie i rolom ktore kreowaly go na buntownika i samotnika..

Za to uwielbiam do dzis film 'Na fali' z Keanu i Patrickiem  !!!

 Misiek jestes wampirem..? Moze dlatego tak piszesz po nocach...szukasz swojej ofiary ..i to zdjecie "Na dachu swiata".. Kiedys uwielbialem filmy o wampirach ..Pamietam film pt "Krolowa potepionych" to na podstawie powiesci Anne Rice..swietna muzka w filmie .A Stuart Townsend zagral tam rewelacyjnie..wlasciwie to chyba jedyny film w ktorym widzialem tego aktora.. ale byl swietny. Wiesz że Ernst Jones tlumaczył zjawisko wampiryzmu jako erotyczną i paniczną obsesję, wyrazającą ? skumulowana z cierpieniem i przerazeniem ? rozkosz;) I jeszcze pare fragmentow dotyczacych wampiryzmu: " (..) archetyp wampira jawi się jako klucz do zrozumienia tajemnic psychiki człowieka. Współcześnie, w czasach zdawać by się mogło praktycznie całkowitego wyzwolenia z ograniczeń, nakazów i zakazów moralności, powinien on zdezaktualizować się. Jednak wbrew przypuszczeniom, nadal jest żywy, o czym niech świadczy najnowsza literacka czy filmowa twórczość. Okazuje się, że nawet współczesność sferę seksualną, choćby w niewielkim stopniu, uznaje za społeczne tabu. Archetyp wampira, mimo widocznych zachodzących w nim przemian (graniczących niekiedy z trawestacją), ma zatem nadal rację bytu. Potwierdzona tym samym zostaje opinia Aleksandra Dumasa, który mówił o wampirze: Dokądkolwiek pójdziemy, będzie zawsze szedł za nami" Opowiadanie Josepha Sheridana Le Fanu: "W owych tajemniczych chwilach nie lubiłam jej. Odczuwałam wówczas dziwne, pełne niepokoju podniecenie, niewątpliwie przyjemne, łączące się jednak zawsze i niezmiennie z uczuciem strachu i odrazy. W czasie takich scen nie potrafiłam myśleć o niej wyraziście, byłam jednak świadoma uczucia miłości przeradzającego się w uwielbienie i nienawiści zarazem ? czy też ? (?) moja osobliwa i piękna towarzyszka ujmowała mą dłoń, ściskając ją przyjaźnie raz po raz; twarz jej nabierała kolorów, wpatrywała się we mnie błyszczącymi, pełnymi tęsknoty oczyma, jej pierś falowała szybkim, urywanym oddechem. Było w tym coś z namiętności kochanka. Onieśmielało mnie to i budziło niechęć, było jednak zniewalające (?)" "(?) Jest to mit, który podyktowały wam wasze fobie seksualne. (?) Ludźmi najsilniej powodują lęki o podłożu seksualnym. Dziewica, omdlewająca w uścisku ssącego ją wampira, młodzieniaszek, wydany na pastwę wstrętnych praktyk wampirki, błądzącej ustami po jego ciele. Tak to sobie wyobrażacie. Gwałt oralny. Wampir paraliżuje ofiarę strachem i zmusza ją do seksu oralnego. Czy raczej obrzydliwej parodii seksu oralnego. A taki seks, wykluczający wszak prokreację, jest czymś wstrętnym. (?) ? Akt, ukoronowany nie prokreacją, ale rozkoszą i śmiercią ? kontynuował Regis. ? Uczyniliście z tego złowrogi mit. Sami podświadomie marzycie o czymś takim, ale wzdragacie się, by coś takiego dać partnerowi lub partnerce. Robi to więc za was ów mitologiczny wampir, urastając przez to do fascynującego symbolu zła" Buziak ale taki nie wampirzy;) M

 Sam robiles fotki..??

Misiek ...myslalem ze napiszesz Twoj M :) No teraz mi smutno:(

A ja moge byc twoj..?

M.

 Skoro twoimi oczami to na pewno sam robiles zdjecia.. ja to czasami chyba za szybko pisze..reszte dopowiedz sam hahah .

Fajne miejsca ..podobaja mi sie choc na pewno zdjecia tylko w jakims stopniu oddaja ich urok. Najlepiej to pojechac tam... poczuc wiatr..slonce . Musze sie tam wybrac!!! Tylko ze na pewno nie w tym roku mam juz malo urlopu!

M.

 17.9.2009

 

 Bardzo nastrojowa muzyka..dziekuje..piekna!!

A kim jest Marcin ktory cie namawia od dwoch dni..?

Milo mi bedzie pojechac z Toba do Torunia....

Az taki rozerotyzowany to ja nie jestem....hahah

M.

 Marcin....kim on jest??

Nawet ja nie mieszkam w Wawie..przez chwile mieszkalem ale nie polecam..juz wole dojezdzac!!

Pewnie i sa piekne miejsca w Wawie gdzie mozna by skusic sie zeby zamieszkac ale wlasciwie po co...

Naprawde zawsze tyle kilometrow przechodzisz dziennie..? Ja tez lubie chodzic.. ale nie mam nawet codziennie tyle czasu..

U mnie jest spokojnie tam gdzie mieszkam moze dlatego ze mam park przed oknami ale ten moj park moze sie zmienic za jakis czas. Maja przeniesc tam centrum dialogu 4 kultur.

Oto projekt:

http://www.ronet.pl/index.php?mod=projekty&projekt_id=454

Calus

M.

 Hej Misiu..ten Marcin o którym tutaj piszesz to wiem kim jest a tamten..??

Smutno mi...

A ten twój Marcin tzn ten z którym byłeś.. na jakie studia w koncu sie dostał.. co studiowal co skonczyl..?

Zostal prawnikiem..? Nie chce zebys mnie zle zrozumial ale jakos nie przepadam za prawnikami.. jedyna osoba ktora lubie jest Ania.. ale ona ma artystyczna dusze. Grala na gitarze, swietnie spiewa i jest inna...Inna od tych prawkow ktorych znam. Bo wiekszosc to materialismy- moze zle ich oceniam ale takie osoby poznawalem. Owszem wygadani ale tez i wykorzystujacy swoj spryt i wiedze zawsze dla soich korzysci.. Ania jest inna..tak ja odbieram.. wlasciwie gdyby nie jej mama ktorej obiecala ze skonczy prawo chyba by rzucila te studia. Co ciekawe ..zrobila aplikacje i mowi ze lubi swoja prace bo pomaga ludziom.. nie wiem moze jestem naiwny ale jej wierze.

M.

 Dzis chyba nie potrafie napisac nic sensownego.

Jutro spedze caly dzien w Łodzi .. Mowilem ci ze firma w ktorej pracuje
ma siedzibe głowna w Wawie ale i oddzial w łodzi. Wlasciwie pracowałem w
Łodzi tak sie zaczelo ale przeniosłem sie z praca do wawy..ktos mnie
tutaj zaciagnal..nie praca oo nie! Raczej ktos kto byl mi bliski..
I dlatego teraz jestem bardziej zwiazany z Wawa i bywam tam prawie
codziennie ... ale znam wszystkich w siedzibie w łodzi bo tutaj pare lat
pracowalem  i  jutro spedze caly dzien w biurze właśnie w Łodzi- mam po
prostu cos do uzgodnienia z nimi..
wiesz ze nadal mam tutaj biurko (w  Łodzi)- moja kumpela Ewa nie
pozwolila go ani przeniesc ani nie dała nikomu innemu..ponoc czeka tutaj
na mnie jesli zechce wrocic;)

A Ty gdzie chciałbys mieszkasz..? Pewnie nie w Łodzi.. ci sikajacy
faceci cie zniechecili...;)A Wawa..? Ja jakos nigdy nie chcialem zwiazac
sie z Wawa na stale.. pracuje tam ale jesli nie musze jechac do Wawy w
jakis dzien to oczywiscie sie wykrecam.. a czy chcialbym tam mieszkac..
chyba nie.. jakos nikt mnie jeszcze nie przekonal..tzn przez chwile
mieszkalem w Wawie bylo latwoej z dojazdami bo mieszkalem bardzo blisko
swojej pracy.Mialem wtedy wiece czasu wciagu dnia po pracy bo nie
tracilem go na dojazdy. Tylko to mieszkanie nie moje wiec nie moglem
zbytnio ingerowac w wystroj..kolor itd to mnie meczylo. Dzielnica jakas
halasliwa i takie tam..

Mieszkalem wiec krotko..poznej musialem sie wyprowadzic i pomyslalem ze
w sumie moge dojezdzac na co dzien.. w koncu samochodem to nie problem
wsiadasz i jedziesz tam gdzie chcesz...nie interesuje cie komunikacja
miejska..czy pociagi jezdza czesciej czy nie..  Tylko te korki  hahah
ale cos za cos..

To zle ze sie o Ciebie martwie..?? To cie wkurzylo..??

Martwie sie po prostu... i tyle..
Chyba nie myslisz ze jestem jakis erotomanem co..?

M.

P.S jutro ide z siostra do kina po pracy!!! Ona wybiera film ..ciekawe
co wybierze heheh

 

Misiu... pytales sie mnie czy siedze do pozna jesli nie pracuje.
Zdeycdowanie tak!! I wtedy wstaje dosc pozno...Jestem raczej spiochem...
nie lubie wstawac rano..

Poniewaz dojezdzam rano do Wawy (najczesniej tak jest) to musze po
prostu polozyc sie w miare wczesnie spac czyli po 22.00 ..23.00 czasem
polnoc ale wtedy juz ciezko mi sie wstaje. Potrafie tez zasnac duzo
wczesniej jesli jestem padniety a udaloby mi sie wczesniej wrocic do
domu..
A Ty o ktorej sie rano budzisz..???

Calus na dobranoc...
M.

 19.9.2009

 Misiu ..jutro odpisze na spokojnie.

Gosia jedzie juz na stale do Krakowa.. no wiesz rok akademicki  za chwile sie rozpocznie. Dzis jeszcze sie pakuje a ja jej pomagam zeby o niczym nie zapomniala.

Do Krakowa zabierze ja jutro z samego rana nasz kuzyn (moj bardziej przyszywany kuzyn bo to ze strony jej ojca)  tzn jej brat cioteczny .

Calus na dobranoc dla Misia

Twoj M.

 http://www.youtube.com/watch?v=N89Md8k6XXk

Miłość

Miłość ? to nie dla mnie
To nie jest czyste, [bywa] podstępne,
Przychodzi niepostrzeżenie,
Jak aksamitny zdrajca,
Rani mnie, albo nuży, zależnie od dnia

Miłość ? nic nie warta jest,
Wywołuje niepokój,
I niepostrzeżenie się zmienia,
Kiedy krzyczy, kiedy mnie kąsa,
Więc, to jest najgorsze ze wszystkiego,
Bo chcę ? więcej jeszcze.

Po co te wszystkie rozkosze, dreszcze, pieszczoty i żałosne obietnice ?
Po co lizanie ran,
Oszalałe serce,
Niezrozumienie,
To jest pułapka.

Miłość ? nie pasuje do mnie,
To nie jest  Saint Laurent,
Nie zawsze leży doskonale,
Jeśli nie mogę znaleźć swojego stylu, to nie dlatego, że [wciąż]
przymierzam,
A Miłość ? odpuszczam sobie !

Po co te wszystkie rozkosze, dreszcze, pieszczoty i żałosne obietnice ?
Po co lizanie ran,
Oszalałe serce,
Niezrozumienie,
To jest pułapka.

Miłość ? nie chcę jej
Wolę ulotność chwili,
Wolę smak wiatru,
Lub smak, niezwykły i słodki, skóry moich kochanków,
Ale miłość ? niezupełnie !

 http://www.youtube.com/watch?v=OMp3t92ocYw&feature=related

Ty ze mnie

Jestem twoją reszką, ty moim orłem,
Ty moim pępkiem, ja twoją kostką lodu,
Ty jesteś zamiarem, ja ruchem,
Ty cytryną a ja skórką,
Jestem herbatą, ty filiżanką,
Ty gitarą a ja basem,
Jestem deszczem, ty moimi kroplami,
Ty jesteś tak, ja wątpliwościami,
Jesteś bukietem, ja kwiatami,
Jesteś aortą, ja jestem sercem,
Ty jesteś chwilą a ja szczęściem,
Jesteś kieliszkiem, ja winem,
Ty jesteś trawką, ja jointem
Jesteś wiatrem a ja nawałnicą
Ty rakietką, ja piłką
Jesteś zabawką, ja dzieckiem
Jesteś starcem, ja czasem.

.....

Jesteś gorzkim a ja słodkim
Jesteś nicością a ja całością
Jesteś śpiewem mojej syreny
Jesteś krwią a ja żyłą
Jesteś nigdy mojego zawsze
Jesteś moją miłością, jesteś moją miłością

 Siostra juz spakowana..wszystko gotowe!!!

I jeszzce dolaczam fotke.. pewnie sie usmiejesz;)

 Dobranoc jeszcze raz .......

Tu es ma came,
Ma toxique, ma volupte supreme,
Mon rendez vous cheri et mon abîme
Tu fais rire au plus doux de mon ame
....
tu es ma came
Quand tu pars c'est l'enfer et ses flamme
toute ma vie, toute ma peau te reclame
on dirait que tu coules dans mes veines

je te veux jusqu'a en vendre l'ame
a tes pieds je dépose mes armes
Tu es ma came
Tu es ma came....

 Podkreślenia moje – przyp. red.

 

 

23:55, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 4.9.2009

 W koncu wrociles!!!! Martwiłem sie juz!  W sumie to juz od miesiaca bylem zaniepokojony i zastanawialem sie co sie dzieje ze nie wracasz...

Dobrze ze jestes... tzn mozliwe ze Tobie na wyjezdzie bylo swietnie i  w cale nie chciales wracac.

Na wakacjach bylo rewelacyjnie..wypoczalem. Romansu nie bylo za to masa przesmiesznych przygod! Ani palmy ani sexu hahah

Przesle jeszcze pare fajnych fotek!

A jak sie czujesz po powrocie..? Ogladalem rowniez Egzorcyzmy DM ...

A zdradzisz mi ta tajemnice z kims tak podrozowales.. ?? tak tylko z ciekawosci podpytuje...;)

M.

 4.9.2009

 

Teskniles troszke...?????????????????

 

5.9.2009

 Ja tez tesknilem!!!!

Ciekawe co do mnie pisałeś....

Właściwie niedawno wróciłem z tego mojego wyjazdu służbowego i dzis robilem sobie porzadki w mieszkaniu ..a przede wszystkim zakupy bo lodowka swiecila pustkami...

A co Ty dzis porabiales..?

Dziekuje bardzo za fotki, moze kiedys razem porobily zdjecia co Ty na to...??

Marcin a takie banalne pytanie..ile Ty masz wzrostu..??

M.

P.S a wiesz ze moja siostra sie zakochała..?? Poznała Kogos tutaj w Łodzi i wkrótce wyjezdza do Krakowa.. zal mi ich bardzo..

 Mialem kupic czekolade..wiedzilem ze o czyms  zapomne !! PECH!!!

Jak ci sie podobal film Egzorcyzmy Dorothy Mills ..? a widziales
Egzorcyzmy Emily Rose..?? Przerazajacy ...!!!

Ciekawe kim był M.H..?? Co robil..jak zyl..kogo kochal...
Moze ludzie ktorzy mieszkaja w poblizu znaja jego historie...
M.

 A zmieniajac całkowicie temat..jakie wrazenia po obejrzeniu wystawy 
prac Marka Żuławskiego ??

A spotkanie prof. Marianą Filarską..jaki temat poruszyła.. o czym
opowiadała..?

M.

 oj przekrecilem a to dlatego ze znam prawniczke a raczej radczynie
prawna wlasnie pania Filarska hahah no bardziej mowie do niej po imieniu
czyli Ania bo to moja rowiesniczka i dobra kumpela a jej mama Maria
Filarska rowniez prawnik.

Pytalem oczywiscie o Mariana Filara ..normalnie sam sie usmialem z tego
co napisalem ..

M.

 6.9.2009

 czesc:)

Dziekuje za zdjęcia.. z chęcią pojechałbym tam z Toba.

ZA chwilę wybywam do marketu..kupić wszystko to o czym zapomniałem wczoraj przede wszystkim czekolade.. Bardzo lubie taka łączoną biało-czarna :) Jest rewelacyjna...

Ciast jakos nie jadam... lody owszem czekoladowo-smietankowe uwielbiam ale nie tylko takie.

Wysoki facet z Ciebie.. ja jestem nizszy mam 185 ale jak sie dobrze wyprostuje to moze z 186 heheh

Czemu sie wstydzisz takiego wzrostu... wiesz moze czułbys sie skrepowany gdybys mial ponad 2 metry . Zauwazylem juz wielokrotnie ze jesli gdzies ulica idzie ktos tak wysoki wszyscy sie ogladaja .. nie wiem moze nawet i ja heheh . Taka osoba moze nie czuc sie najlepiej ..sam nie wiem czy nie denerwowalbym sie gdyby wszyscy zwracali na mnie uwage ze wzgledu na moj wzrost nie mowiac juz o innych problemach z tym zwiazanych..jak kupno ubran..czy tez ciagle za niskie sufity hahah

A mysle ze Ty nie jestes za wysoki.. tak sadze:)

Mam znajomego ktory ma 170 cm i pamietam go jeszcze w podstawowce ze wstydzil sie swojego wzrostu zawsze byl dosc niski. Spotkalem go wiele lat pozniej i pierwsze co powiedzial .. "Jaki ty jestes wysoki zazdroszcze ci. "

Bylem zaskoczony tym co powiedzial.. wiesz to byly jego pierwsze slowa jak mnie zobaczyl..

A dla mnie wzrost nigdy nie mial zadnego znaczenia ale dla niego tak. Byl i jest przewrazliwiony na punkcie swojego wzrostu.

A spytalem o twoj wzrost tak po prostu z ciekawosci... nie wiem jak wygladasz tzn opisywales sie.. wiem ze masz ciemne wlosy i niebieskie oczy ..teraz juz wiem ile masz wzrostu!!

Obejrze 'Lektora ' i opowiem ci jakie beda moje wrazenia !!

Na wyslanych zdjeciach nie jest moja siostra.. a ktos kiedys dla mnie bliski..

A co do mojej siostry to zal mi bo jest zakochana i wkrotce wyjezdza do Krakowa a ten chlopak zostaje w Łodzi! Dlatego troche mi smutno bo wiem ze i ona to przezywa.. nie bedzie go widywac codziennie..

Chyba zazdrosny nie jestem.. jeszcze heheh

Wiesz i chyba nigdy nie bylem zazdrosny o uczucia ktorymi dazyla innych.. o jej przyjaznie czy milosc do chlopaka..

Uciekam do marketu..napisze pozniej.

A i jeszcze link:

http://www.youtube.com/watch?v=ReaLWmV7xhY

mam nadzieje ze u Ciebie ruszy.. kiedys mialem problemy z youtube tzn nie mialem jakies nakladki na przegladarke internetowa i nie moglem uruchomic niczego z tej strony

Lubie bardzo Ostrowska szczegolnie te wczesniejsze nagrania.

M.

 Chciałbyś się kiedyś ze mną spotkać???

M.

 Mam nadzieje ze to moje pytanie nie jest zbyt smiale co..??

Lubisz mnie choc troche..?
Pewnie zbyt malo mnie znasz zeby moc odpowiedziec na to pytanie....

I jeszcze jedna mp trojka;)

Wiesz ladna dzis pogoda...

M:)

 Dzieki za fotki.. pisałem ci juz wczesniej ze w Toruniu byłem dawno temu i w sumie to przejazdem wiec  sie nie liczy heheh

Jesli bede na dłuzej w Toruniu to na pewno zajrze do tego klubu.

Naprawde podrozowales sam..az nie chce mi sie wierzyc.. ale to dlatego ze gdybym sam  pojechal to chyba nie mialbym motywacji odwiedzic tylu miejsc.

Wiem wiem ze warto to wszystko zobaczyc.. ale ja jakos sam nie potrafilbym sie zrelaksowac..

Nigdy w trakcie urlopu  nie wyjezdzalem samotnie... ale mam rodzenstwo wiec zawsze obok mnie byla jedna lub druga siostra..i moze dlatego trudno byloby mi wyjechac teraz samemu gdzies i spedzic czas tak zeby nie czuc sie zle..

Wlasciwie odkad pamietam zawsze opiekowalem sie mlodsza siostra..

Co do prac Marka Żuławskiego widziałem ich trochę.. nie mogę powiedziec  zebym byl zachwycony..

Nie widzialem zapewne wszystkiego wiec kto wie..moze cos by mi sie jednak spodobalo;)

Tak, Egzorcyzmy E. Rose mnie naprawde przerazily dlatego tez wspomnialem o tym filmie we wczesniejszym mailu a to ze jest to opowiesc oparta na autentycznych wydarzeniach to jeszcze bardziej przeraza.. Myslisz ze Anneliese była naprawde opetana..?

A jutro znowu Wawa... !! W tym tygodniu jezdze troche w teren wiec nie posiedze za dlugo w jednym miejscu...

W tygodniu mam tez umowiona wizyte rodzinna hahah tzn ide do mojej mamy z ktora mam raczej kiepski kontakt..juz mi gorzej na  sama mysl..

Nie przesadzam z tym moim 'spamowaniem' do Ciebie;) Jesli zarzucam cie mailami  a denerwuje cie to -  po prostu napisz..

M:)

P.S I jak Johnny Cash.. podobala ci sie piosenka.. ?? Pewnie ja znales;)

 

7.9.2009

 Taka trochę dyplomatyczna odpowiedz z tym spotkaniem heheh

Jasne ze nic nas nie goni!
M.

 Wow...jaki ladny zalacznik..podoba mi sie...  Ale jakos nie moge sobie tego pocalunku wyobrazic chyba musisz mi pokazac hahaha mam nadzieje ze choc troche sie rumienisz...;)

Jednak mnie lubisz..no choc troche lubisz:)

Co do mojej pracy nie jest az tak bardzo objazdowa jak to nazwales. Ja jej tak nie odbieram w sumie glownie siedze przy kompie i projektuje. Moze ostatnio wiecej jezdze bo i ten wyjazd do Lyonu a tak normalnie to tylko czasami jezdze 'w teren' tak to nazywamy.

Jezdzimy wtedy najczesciej w pare osob kazdy jest specjalista w okreslonej dziedzinie .. jezdzimy tylko przed wykonaniem projektu i po realizacji jesli akurat my jestesmy wykonawcami inwestycji...

Jutro jade z kolezanka ktora jest architektem  zobaczyc dom pewnego malzenstwa ktorzy chca dobudowac sobie pietro ..taka mala rozbudowa domu... 

Poza tym najczesniej jest tak ze jade jednego dnia i tego samego dnia wracam.. czasami nawet dosc wczesnie zalezy od tego gdzie jedziemy ..

Oj mozna mozna duzo jezdzic ...czesto jest tak ze mam taki jeden tydzien ciaglego jezdzenia a pozniej przez pare miesiecy siedze i projektuje ...i nigdzie sie nie ruszam heheh

Jak mogles chocby przez chwile pomyslec ze moglbym sikac w parku hahah  No  wiem czasami sie takie osoby widuje .. chyba jestesmy tutaj przyzwyczajeni do takich widokow.ZARTUJE!!!

Wstydliwy ze mnie chlopak ..z publicznych toalet raczej nie korzystam chyba ze naprawde musze!

M.

 

 Podkreślenia moje - przyp. red.

Słyszałeś o tym niemieckim spocie..?

Oto link:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Szokujaca-niemiecka-reklama-z-Hitlerem,wid,11466577,wiadomosc.html?ticaid=18b43

http://studio.wp.pl/i,Hitler-uprawiajacy-seks,mid,764011,wideo.html

 

Cholera musze jeszcze dzisiaj troche popracowac a tak jakos nie mam
nastroju.. mam lenia!!
A tak zmieniajac temat na bardziej przyjemny to ciekawe jakie masz
dlonie....
M.

 8.9.2009

 hej...

Dosc długo jechalismy do tego Radomska..a powrót zajął nam jeszcze
więcej czasu ponieważ jechaliśmy w godzinach nawiększego ruchu czyli
głownie staliśmy w korkach. Godzina 16 -17 ta to po prostu koszmar
szczególnie w Warszawie!

A kiedy dotarłem do domu dopadła mnie od samego progu siostra.. była
zapłakana. Przez cały czas przezywa to że będzie musiała wkrótce
pojechać do Krakowa i nie będzie widywać swojego ukochanego tak często
jakby chciała.
Chyba nigdy tak sie nie zachowywała.. jest naprawdę zakochana!
A chłopak wydaje sie być sympatyczny.. znam go tylko trochę. Jest
wygadany..nie brzydki co ja mówie wyglada jak hollywoodzki aktor haha
..I chyba faktycznie podoba sie dziewczynom.. naprawdę jest przystojny..
Mam tylko nadzieję że tak samo jest zakochany w mojej siostrze jak ona w
nim.
 
Nie jestem zazdrosny choc dzisiejsze jej zachowanie naprawde mnie
zaskoczyło.

Właśnie przegrywam na płytę wszystkie ich zdjęcia bo poprosiła mnie o to
Małgosia..

Co do starych piosenek to te ktore ci wyslalem zawsze bardzo mi sie
podobaly.
Dzieki rowniez za fotki! Wiesz mam kolezanke ktora skonczyla prawo
wlasnie na Uniwerystecie M. Kopernika pewnie miala zajecia z prof
Filarem. Jak sie z nia spotkam to podpytam. Ta kumpela tak naprawde
pochodzi z Łodzi i zaczynala studiowac prawo na naszym uniwersytecie z
tym ze na trzecim roku pomimo tego ze miala same piatkiod gory do dolu
nie poszla na jeden egzamin. W tym samym czasie rowniez rozstala sie ze
swoim chlopakiem ktory byl z nia na roku..
A egzamin byl jednym z trudniejszych i oczywiscie krazyla juz od wielu
lat legenda ze tego egzaminu nikt prawie nie zdaje.. wiesz jak to jest,
u mnie na studiach tez krazyly takie bajki ..no moze bylo w tym zawsze
troche prawdy ze egzamin trudny ze wykladowca specyficzny albo wyjatkowo
wymagajacy itd..
Kolezanka pomimo dlugiego przygotowania do egzaminu w ostatniej minucie,
prawie przed samym wejsciem na egzamin zrezygnowala..
Mysle ze duze znaczenie mial tez fakt jej rozstania. Postanowila wtedy
ze przeniesie sie do Torunia ! Oznajmila rodzicom ze wyjezdza bo nie
potrafi przekroczyc progu uczelni..  ze musi wyjechac i zaczac od nowa w innym miescie..
Studiow od poczatku nie zaczynala ale byl to nowy etap w jej zyciu.. tam
tez poznala swoja milosc..
Patrz jak to sie czasami wszystko potrafi zmienic.. wykonujesz w zyciu
jeden ruch ..jedno posuniecie i zmieniasz cale swoje zycie!
Byla i chyba nadal jest zachwycona Toruniem ! ..ale wrocila do Łodzi
lecz juz nie sama razem z tym poznanym chlopakiem . Niedawno skonczyla
aplikacje.

Bardzo lubie jak opowiada o tej całej swojej przygodzie z Toruniem i
swoich przyjazniach z akademika.

M:)

 9.9.2009

 Właśnie spadłem z krzesła i potrzebuje reanimacji takiej usta -usta hahah

Nie przypuszczalem ze zdjecie dloni szczegolnie ta druga fotka moze spowodowac u mnie tak gwaltowna reakcje.. masz naprawde piekne dlonie ... i musze napic sie czegos zimnego bo jakos goraco sie zrobilo hahah

jej nie wiem czy ta zimna woda mnie schlodzi czy nie powinienem wziasc zimna kapiel lub zimny prysznic ..

Jak mogles wyslac mi tak sexowna fotke ! Wiesz co sie teraz dzieje w mojej wyobrazni..no moze lepiej zebys nie wiedzial hahah

Marcin ale złota rybka spelnia 3 zyczenia ...;)

A zmieniajac troche temat to  mialem dzis koszmarny dzien...co prawda jestem juz w domu takze wyjatkowo wczesnie ale za to takiego dnia nie zycze nikomu.

Jak zbiore mysli ..i wezme zimna kapiel to na pewno napsze jeszcze dzis cos sensownego;)

No i cos zjem !

M:)

 ok doszedłem do siebie hahah

A obiad sobie właśnie przygotowuje wiec za chwilę zjem.
Moja siostra wybyla do parku ze swoim chłopakiem wiec jestem sam.

Wysle ci teraz cos od siebie.. dla odmiany moje dlonie.Jesli bedziesz
chcial moge przeslac cala fotke ale od razu uprzedzam mam w ustach
papierosa . Nie pale juz od paru miesiecy i dzis mialem maly kryzys bo
duzo nie brakowalo a zapalilbym. Wlasciwie teraz dopiero widze ze na
wiekszosci zdjec..  nawet wakacyjnych (mowie tu o wczesniejszych
wakacjach nie tych)  jestem prawie zawsze z papierosem w ustach lub w
dloni. Wiem straszne. Od dluzszego czasu czulem sie jak niewolnik. I to
byla glowna przyczyna dla jakiej zdecydowalem sie w koncu rzucic te
cholerne papierosy.
Dodatkowo jestem  alergikiem i palenie raczej nie pomagalo ale nie
przeszkadzalo na ttyle bym musial rzucic.
A rzucilem bo zaczelo mnie to juzmeczyc.. jest masa miejsc gdzie nie
mozesz palic a palacz musi palic bo to niestety nalog wiec zawsze
wymykalem sie na papierosa..
Teraz dopierio widze jak silny jest to nalog i jak bardzo uzaleznilem
sie .

Ok ale juz o tym nie mowie !

Zdjecie ktore przesylam (a raczej jego fragment) jest z imprezy mojej
siostry tzn z wesela siostry- tej starszej siostry ktora mieszka w
Irlandii. Dlatego tez taki moj oficjalny stroj.. a kiedys uczylem sie
gry na pianinie i namowilimnie zebym cos zagral . A wiesz bardzo to
lubilem jednak odkad wyprowadzilem sie z domu nie gralem .. jedyna
okazja to bylo to wesele ale nie odwazylem sie grac dlugo bo niestety
tyle lat przerwy robi swoje. Oczywiscie namowila mnie na to starsza
siostra a raczej zmusila bo bardzo nie chcialem zagrac...wstydzilem sie
.Trudno bylo jednak odmowic w dniu jej slubu.

A cala impreza byla w Irlandii...mama miala jednak zal do Marzeny ze
zorganizowala slub i wesele wlasnie tam ale to juz calkiem inna bajka..


To uciekam cos zjesc;)
M.

 Maciek studiuje prawo, Maciek ma 'w plecy' jeden egzamin, Maciek
uwielbia swoją siostre, jest spod znaku panny, kocha morze, lubi kolor
niebieski. Był świadkiem ataku na WTC w New York City... czyta książki,
ogląda filmy dokumentalne, interesuje się historią II Wojny
Światowej.Uwielbia gotować, jego specjalnością jest Chilli con Carne.
Lubi muzykę, jazdę na nartach, kino i oczywiście piłkę nożną. Uwielbia
gry logiczne, czekoladę i truskawki.Wśród jego ulubionych filmów są Mr.
Bean, Meet Joe Black, a jego ulubioną książką jest Ojciec Chrzestny...
to tylko mały fragment informacji o Maćku...
aaa zapomniałem że Maciek bardzo lubi odwiedzać Niemcy, gdzie mieszka
jego dalsza  rodzina. Oprócz niemieckiego włada również angielskim oraz
próbuje swoich sił w języku hiszpańskim.... jak mogłem o tym zapomnieć!!

A DO TEGO JEST NIEPRZYZWOICIE PRZYSTOJNY...- to oczywiscie cytat z mojej
siostry...I JAK TU SIE NIE ZAKOCHAĆ...hahah

Maciek to chłopak Małgosi-mojej siostry...

Wróciła z parku 'rozanielona'..w kuchni stukla szklankę.. nie wiem
dlaczego włozyła chleb do lodówki i powiedziała że przyniesie  mi
kota... nie wiem dlaczego. Nie chcę kota  ..po co mi kot!

Tez bym chciał być w takim stanie jak Ona ... chyba jest szczęsliwa..

A co Ty dzis porabiałes..??

M.

 10.9.2009

 

Masz bardzo delikatne dlonie..tak odebralem te zdjecia. To drugie zdjecie to nie tylko dlon byla...

Nie nazwalbym sie pianista hahah . Gralem kiedys systematycznie.Moja mama jest absolwentka romanistyki i akademi muzycznej-instrumentalistyka, a  specjalizowala sie w grze na fortepianie (pianinie).
I ona nadal gra, a przede wszystkim uczy w szkole gry na fortepianie.

Dlatego i mnie zarazila muzyka.

Wiesz napisalem tak o Macku w poprzednim mailu bo i moja siostra ciagle o nim opowiada ..a dodatkowo przezywa to ze za chwile nie beda sie tak czesto widywac.

Marcin moge prosic o spelnienie trzeciego zyczenia..??? Wiesz oczy sa zwierciadlem duszy....jakie są twoje.. smutne .. wesołe...zamyślone? Wiem ze są błękitne...

M.

 Marcin czy ty teraz jestes w Toruniu..???

 Masz jakies problemy..? Martwie sie!

 M.

 oto i Maciek chłopak mojej siostry. Na jednym zdjeciu w tle siostra Macka.
Małgosie - moja siostre juz widziałeś.
Nawet fajny chłopak..? Bardzo wesoly..zawsze rozesmiany dokladnie tak
samo jak moja siostra..razem im sie oczy smieja.
M:)

 Misiu ..  kwiatki dla Ciebie..

M:)

 Mam nadzieje ze sie nie wyglupilem tymi kwiatami heheh

Lubisz kwiaty..? Ja niestety wogole sie na tym nie znam..fotografuje to
co mi sie podoba i czesto nie potrafie nawet nazwac.. No powiedzmy ze
niektore rozrozniam :)

M

 No to raczej nie miales łatwego dziecinstwa.

Mysle ze wszystko co przezywamy bedac dziecmi ..to jak traktuja nas najblizsi, jakich ludzi spotykamy w mlodosci .czy dostajemy od zycia wielkiego kopa na sam poczatek czy tez wszystko przychodzi nam z łatwoscia - ma olbrzymi wplyw na to kim jestesmy pozniej..a przede wszystkim na to  jakie mamy poglady na swiat bedac mlodymi jeszcze ludzmi ale uksztaltowanymi przez nasz rodzinny dom i otoczenie.  Pozniejsze doswiadczenia wyryfikuja nasz poglad na zycie .No moze nie zawsze. Sa tacy ktorzy nigdy tego nie zobacza, sa zbyt skazeni swoim swiatem. To chyba glownie dotyczy rodzin patologicznych. Wiesz pamietam jeszcze z dziecinstwa - z podstawowki takie dzieci ktorych rodzice byli alkoholikami. Te dzieci zawsze byly zaniedbane, glodne, a alkohol znaly od wczesnej mlodosci. I wiesz taki chlopak z mojej klasy (choc byl z nami przez chwile bo ciagle powtarzal klase)  tez pozniej pil.. widzialem go (to bylo dosc dawno temu) jak wystawal nieustannie w  bramie ..ciagle pijany.

Ja chyba tez nie mialem takiego calkiem normalnego dziecinstwa.. mojego bilogicznego ojca wlasciwie dopiero teraz poznaje. Jezdze dosc czesto do Francji i jakby cos sie w nim obudzilo..teraz chce miec ze mna kontakt. Mnie jest trudno traktowac go jak ojca... nigdy go przeciez nie bylo... mowie do niego po imieniu bo sam mnie o to poprosil. Moze i dobrze bo gdybym mial mowic do obcego faceta 'tato' to chyba bym wczesniej umarl niz przeszloby mi to przez gardlo.

Jest sympatycznym facetem.. ale jak jezdze tam do niego to obserwuje jego rodzine.. moje przyrodnie rodzenstwo. Czuje sie dziwnie bo oni mieli ojca od zawsze a ja nigdy..no dopiero teraz mam z nim kontakt.

A mojej mamy w sumie tez nigdy nie bylo. Zawsze prowadzila zycie 'artystyczne'. Lubila wyjezdzac, najwazniejsza byla dla niej kariera...... Niby to nic zlego jesli nie masz rodziny .. nikt na Ciebie nie czeka w domu to mozesz jezdzic. Pamietam jak mama kiedys wyjechala i nie wrocila, powiedzmy nie wracala a wszyscy czekalismy na jej powrot bo przeciez powiedziala kiedy wroci. Tak to dosc nietypowe. Skonczyly sie nam pieniadze a lodowka byla pusta a jej nie bylo..chodzilem wtedy do podstawowki . Poznala wtedy jakiegos faceta ..oj kochliwa to ona cale zycie byla. Takich sytuacji bylo wiele. A najbardziej nie lubilem tych jej facetow. Za to uwielbialem ojca Malgosi tzn faceta za ktorego wyszla za maz moja mama. Mieszkal z nami przez jakis czas. Byli w koncu malzenstwem ale bardzo burzliwym. On przez jakis czas sie nami opiekowal... i wtedy bylo normalnie. A wyprowadzilem sie z domu zaraz po rozwodzie mojej mamy z ojcem Malgosi. Mam miala romans z teszta nie jedyny ale tego romansu ojciec Malgosi juz nie mogl zniesc. I co ciekawe to moja mama wyrzucila go z domu.. a przeciez to ona go zdradzila. I wtedy mialem juz tego dosc..wiedzialem ze dlugo juz tego nie wytrzymam.

Moja mama w przeciwienstwie do twojej uwielbia mezczyzn..hahah

Gdybym mial wymienic tych wszystkich jej kochankow o ktorych wiem chyba bylbys w szoku..sam nadal jestem. Czasami zdazalo mi sie uciekac z domu..wiesz nie moglem zniesc tych jej wyskokow...ale tylko ja nazywam to ucieczka z domu. Ona nie..dla niej moglem w ogole nie wracac i tak ją to nie obchodzilo. Nawet jesli nie wracalem do domu nikt mnie nie szukal..ona zawsze uwazala ze to moje zycie. Poza tym skoro ona potrafila nie wrocic do domu przez kilka dni miesiac itd to w sumie moje wyjscia byly normalne!  Dlatego tez w koncu wyprowadzilem sie. Po co uciekac skoro mozesz samemu sobie mieszkac i nie patrzec na jej wyczyny ciagle sie klocac.

Na poczatku nie bylo latwo ale ojciec Malgosi sporo mi pomogl..nie tylko mnie ale  Małgosi i Marzenie rowniez.

Ja nigdy nie mialem problemow ze swoja plcia..nikt mnie nie dreczyl..  za to bedac mlodym dzieciakiem wiedzialem juz co to seks, ze istnieja narkotyki, alkohol... imprezy..Wiedzialem co to jest prezerwatywa bo gdzies tam znalazlem w domu.. Poza tym ci faceci mamy jakos nigdy sie nie krepowali. I czuli sie jak u siebie w domu. Chyba otoczenie nie odbieralo nas jako rodzine patologiczna, mama zawsze podkreslala ze ma duzo pracy a to ze po pracy zawsze byla impreza to juz co innego o tym nikt nie mowil. Goscie ktorzy do niej przychodzili to czesto artysci z ktorymi wspolpracowala a ..ona nie dosc ze przeciez pracowala zawsze w szkole muzycznej to czesto tez wspolpracowlaa z roznymi teatrami a zajmowala sie tam oczywiscie muzyka . .. wiec coz artystka pelna geba. Do tego jeszcze nie tylko wspolpracowala z Polakami bo przeciez zna dobrze dwa jezyki .. tlumaczenie tez robila oczywiscie dla teatrow i takie tam. Czym ona sie wlasciwie nie zajmowala !  Dla mnie ..jej rozwiazly tryb zycia to patologia i ona dobrze wie co o niej mysle dlatego nie potrafimy ze soba rozmawiac. Kiedy jeszcze mieszkalismy razem czyli dawno temu to potrafilem duzo jej wygarnac.. tak wprost w zlosci..czasami spokojnie wypowiadac co o tym mysle a czasmi krzyczac. Tak duzo padlo wtedy slow ze chyba juz nigdy nie bedziemy mogli normalnie ze soba rozmawiac...

A zmienaiajc troche temat. To spotykales sie kiedys z kobieta..??

Przepraszam ze tak wypytuje.

M.

 Co Ty na to..??

http://wiadomosci.wp.pl/gid,11485759,title,Wierni-w-szoku---Jezus-na-krzyzu-z-widocznym-penisem,galeria.html?ticaid=18bad&_ticrsn=5

 Wiesz to ze wiedzialem co to sex i mialem okazje wiele rzeczy widziec
nie oznacza ze sam praktykowalem wszystko to co widzialem w domu czy tez
u kolegow. W sumie nikt nigdy mnie nie pilnowal..nikt niczego nie
tlumaczyl..mialem roznych znajomych w podstawowce..i nie duzo mnie
pozniej zaskakiwalo..
Nie wiem czemu ale zawsze balem sie tego czego nie rozumialem... a tego
ze mama sprowadzala do domu roznych facetow ktorzy pozniej znikali
dlatego ze sami chcieli lub dlatego ze mama ich nie chciala (pewnie taka
byla tego przyczyna) to tego nigdy nie rozumialem. Chcialem zyc inaczej
niz ona... i zawsze sie jej wstydzilem . Pamietam kiedy spotykalem sie
ze swoja pierwsza dziewczyna... bardzo nie chcialem zeby poznala moja
mame.. A przede wszystkim zeby zobaczyla jak wyglada moje zycie..no i
przede wszystkim zeby nie  pomyslala ze jestem taki jak ona..

Nigdy nie robilem sobie zdjec erotycznych..nigdy mnie nie ciaglo. Owszem
zrobilem sporo zdjec ale nie erotycznych.. sporo aktow swojej
dziewczynie...ale to byly takie akty w ktorych naprawde nie duzo bylo
widac...

 M.

22:55, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Tom Cruise & Will Smith

 Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 1.6.2009

 Jakie ladne serduszko..:)

Mowisz ze moj wyjazd na krotko nic nie da..czy piszesz o tym ze twoj nic nie da...??

 

Ja moze troche odpoczne.. naladuje baterie..

TY pewnie tez troche bys odetchnal od tego fatalnego miasta.

A wiesz ze ostatnio czytalem o Polkowicach heheh Tzn bardziej o takiej izolacji metoda geoelektryczna w zelbetonowych zbiornikach wodnych wlasnie w Polkowicach... wiem teraz sobie myslisz k.. jakie ciekawe rzeczy on pisze heheh

Ta izolacja jest ciekawa i bardzo przydatna..ale zwrocilem uwage na to ze w Polkowicach.. zbieg okolicznosci.. To byla akurat taka reklamowka firmy ktora chwali sie gdzie i co wykonywala.. no i wlasnie miedzy innymi dzialala w Polkowicach przy tych zbiornikach.

 

Ja planuje wyjechac albo od 11 albo od 12 czerwca do 15 tego.. ciekawe czy sie uda..

A TY kiedy chcialbys pojechac nad morze lub do Torunia..?

 M

 Hej Misiek co słychac..? Ja negocjuje z siostra bo ona nie chce
jechac..nie wiem czy uda mi sie ja przekonac. Ma sporo nauki i chyba nie
da sie wyrwac na pare dni..

Jak narazie nie zastanawialem sie nad konkretnym miejscem wyjazdu..
Jak minal dzien..? Bo moj byl zdecydowanie taki sobie. Caly dzien
siedzialem przed kompem i zdecydowanie nie czuje sie za dobrze..poza tym
remontowali ulice i ciagle cos mi przeszkadzalo..
Zaraz uciekam spac a Ty..?
A jutro zaczynam dzien od spotkania z Inwestorem.. wiec calkowicie
oficjanie a pozniej wracam do kompa przez reszte dnia..

M.

 2.6.2009

 Odsłuchałem... no ładnie. Naprawdę masz tam jakieś skrajnie trudne warunki! Często tak jest..??

U mnie jest spokojnie, tak jak Ci pisałem czasami tylko zdarzają się szalency ktorzy puszczaja przez caly czas, na okraglo jedna piosenke..

 

Poza tym nie jest zle.. mieszkam dosc blisko centrum ale dzieki temu ze jest park to jest jakby spokojniej. Ten park jest bardziej jak wiekszy trawnik i do tego przedzielony ulica..  ale zawsze to troche zieleni a i dzieki temu jest ciszej!!!!

 

Tak pojade pewnie ale musze jeszcze to sobie zorganizowac..tzn sam pewnie nie pojade jesli siostra nie bedzie chciala jechac to zostane w Łodzi.

 Gosia jest teraz u mnie.. uczy sie do egzaminow bo wiekszosc zajec juz skonczyla.. i mogla sobie pozwolic na to by przyjechac do mnie.

Tutaj ma spokoj i moze sie uczyc.

 

Nie przypominam sobie bym zwracal sie 'misku' jeszcze do Kogos;) Jakos w pracy mysle ze kolega lub koledzy by tego nie zrozumieli..

Do siostry tez tak nie mowie haha

 

Jesli ci przeszkadza ten zwrot daj znac ..

 

Moglibysmy kiedys gdzies razem pojechac.. tak tylko pomyslalem;)

 

Dobranoc..

 M.

 5.6.2009

 w koncu sie rozchorowalem na dobre..Przeziebilem sie totalnie.. pare dni temu zmoklem calkowicie !! Niestety  aspiryna nie pomogla. i jestem chory!!

 Dobrze ze jest weekend a ja mam lekarstwa wuec mysle ze teraz juz dojde do siebie..

 A kiedy wyjezdzasz..?

 M.

 7.6.2009

 

 Hej..Przez caly czas spalem.., dlatego nic nie pisalem. Mialem
temperature. Siostra wyjechala w piatek wiec musialem sobie radzic
sam.

Dzis juz jest lepeij ..musze isc an zakupy i chyba pojde do jakiejs
knajpy zeby cos zjesc.. dzis za nim cos kupie i sobie ugotuje mina
wieki.. a ja jestem wsciekle glodny.

A jak dlugo bedziesz w tym Ustroniu Morskim..?
Moze juz wyjechales..?

Fajnie odpoczniesz, zmienisz otoczenie.

Planuje wyjechac ale w przyszlym tygodniu.. tak od czwartku do
niedzieli ..wiec w cale nie tak dlugo.
A wiesz ze pisalem chyba tradycyjne listy z 10 lat temu!!
hhah ..naprawde dawno..

A na dlugo wyjezdzasz..?
Nie wiem czy ja bede mial czas na takie pisanie listow.. wiem ze to
calkiem inny sposob kontaktu..bardziej realny..
W sumie e maile sa dobre ze wzgledu na szybkosc kontaktu..piszesz i
wysylasz..jak cos zapomne to dopisze po chwili co czesto robie. A w
liscie juz tak nie bedzie..

Ciekawe czy juz wyjechales..?

I co slychac..?

 10.6.2009

 Misiu ja tez wyjezdzam. Odezwij sie jak juz wrocisz lub jak bedziesz
mial dostep do netu.
Ja czuje sie juz lepiej, moze nie rewelacyjnie ( mam straszny kaszel)
ale czuje sie lepiej.
Gosia zdecydowala sie nie jechac ze mna, ma sporo nauki. A ja
pomyslalem ze pojade do rodzinki do Francji, wroce za tydzien-
wzialem troche urlopu i tyle.
Nie chce jechac  sam nad morze- to bez sensu. A tak chociaz spotkam
sie z rodzina.
Caluje
M.

 

23.6.2009

 Ciekawe kiedy wrócisz..? Nie chciałbym sie z Toba minąć...

A tutaj nieustannie pada...
Miałem nie pisać żeby nie zawalić ci skrzynki.. ale co tam;)

Siostra teraz już będzie ze mną do końca wakacji. W ten weekend jade do
Krakowa zabrać jej rzeczy tutaj do Łodzi. Wszystko już pozaliczała i
wraca !! WSpomniałem ci ze ja nie mam zbyt dobrych kontaktów z mamą i
szybko się usamodzielniłem. Moja siostra również nie dogaduje się z
nia.. dlatego też zatrzyma się u mnie. Poźniej razem pojedziemy na
wakacje! Miło tak bedzie z nia pomieszkać..
a tak samemu to jakoś niespecjalnie. Wraca się do pustego domu.. nikt
nie czeka.. ach szkoda gadac.
A TY jestes tam sam czy z kimś..?

A właściwie nie pisałeś mi nigdy o tych twoich studiach za granicą..?
Masz nadal kontakt z niektorymi osobami z tamtych czasów..?

Ja prawdopodobnie za jakis czas wyjade na staz postdoktorski..pewnie
spedze tam z rok! Jakos mam mieszane odczucia!
A TY ile spedziles na tej zagranicznej uczelni..? Jak dlugo tam byles??
Jakie wrazenia?? MIlo wspominasz tamten czas?
Buzka

M.

 Z siotra juz ustalilismy ze wyjezdzamy 27 lipca a wracamy 16 sierpnia .
Ciekawe kiedy Ty wracasz.. kiedy odbierzesz maile ode mnie ..

A takie banalne pytanie ile masz wzrostu..? Ciekawy jestem jak jestes
wysoki. Wiem durne pytanie. Ja mam 186 cm wzrostu.

A poza tym u mnie nic ciekawego sie nie dzieje.

Praca..dom, dom praca i tak w kólko. W pracy zaczyna sie sezon urlopowy
wiec jest troche zamieszania..tzn niby tak jakby ciszej ale czasami ktos
chce natychmiastowa odpowiedz w jakies kwestii od osoby ktora jest na
urlopie i czasami w ramach takich akcji ktos zadaje mi pytanie-  nie do
konca z mojej dzialki lub np odnosnie projektu ktorego nierobilem a ten
ktos wie ze robilem podobny projekt .

Jakas paranoja !
Wiesz mam sporo swojej pracy i przyznam sie ze nie chce 'wcinac' sie w
czyjas robote. Na wszystkie pytana odnosnie projektow ktore sam robilem
zawsze moge odpowiedziec a w kwestii innych juz niespecjalnie.Nie chce
zebys myslal ze jestem jakis nie mily i malo pomocny. Wiesz to kwestia
tego ze ja nie zawsze moge ot tak szybko odpowiedziec na pytanie nie
znajac projektu.. a jesli odpowiem nie zerkajac w projekt moge minac sie
z prawda.. i sam narobic zamieszania. Z drugiej strony czy ja powinienem
wypowiadac sie jesli nie jestem autorem projektu.. wiesz to taka
dodatkowa praca jakby. MOge cos zopiniowac wypowiedziec sie ale nie tak
na szybko bo ktos rzuca mi jakies pytania. Jesli pytanie jest  bardziej
teoretycznie to chetnie rozmawiam. Jesli ktos pyta mnie o jakies
rozwiazania techniczne to rowniez lubie na ten temat rozmawiac..

Najbardziej aktywni i czesto wojowniczo nastawieni do zycia sa
inwestorzy z przemyslu..Wiesz ja nie tylko projektuje zwykle domy dla
ludzi. A chyba to jest najbardziej spokojna praca. Tak troche jakbys
realizowal marzenia innych..
A Ci z przemyslu..to czesto osoby bardzo wrecz agresywne.. klotliwe..
A niektorzy wrecz pretensjonalni ..wszytko ma byc 'na wczoraj'!!

No i te roznego rodzaju podchwytliwe pytania to oczywiscie budownictwo
przemyslowe..
Poza tym wiesz takie wieksze projekty to nie tylko udzial jednej
osoby..autorow jest wielu zalezy jaka kto ma specjalizacje..

A duzo by mowic...

Prewnie w tym tygodniu podejmiemy decyzje gdzie jechac.. a moze
pojedziemy w to samo miejsce co Ty..

Buzka

M.

 3.7.2009

 Wydaje mi sie ze miniemy sie.. ja wyjade a Ty wrocisz..


Z siostra ustalilismy ze w pierwszy tydzien jedziemy na Mazury a pozniej
nad morze..

Mojej siostrze zmianiaja sie pomysly z niesamowita czestotliwoscia..
Jak juz zarezerwuje lokum to nic juz nie bedzie zmieniala hheh wiec
musze zrobic to jak jak szybciej..

Ciekawe jak mija ci czas..
Siostra mieszka juz u mnie, bylem w Krakowie i zabralem wszystkie jej
rzeczy do Łodzi..

Jutro postanowilismy pojechac poza miasto nad zalew sulejowski..

Buzka

M

 6.7.2009

 I have the stuff the you want
i am the thing that you need
she looked me deep in the eyes
she's touchin' me so to start
she says there's no turnin' back
she trapped me in her heart

Uwielbiałem tą piosenkę..  słuchałem jej wtedy nieustannie..
Nie byłem nigdy wyjatkowym pasjonatem jego muzyki ale w latach kiedy
byłem dzieckiem a poźniej nastolatkiem przez cały czas słyszałem jego
piosenki.
Fakt że jego videoclipy były naprawdę dopracowane.. może nawet za bardzo
i dlatego nie pociagała mnie aż tak bardzo..
Lubiłem Jackson 5 ale odkryłem te piosenki chyba dopiero w latach 90
tych..

A jakiej muzyki słuchałem na przełomie lat 80 tych i 90 tych....

Wiem ...oszalałem na punkcie the doorsów a chwilę pozniej Nirvany.. tak
zdecydowanie to była muzyka którą uwielbiałem..

Jackson też gdzieś tam był ..z paroma piosenkami które bardzo
pokochałem.. Tak Dirty Diana do dzis wywołuje u mnie dreszcz..
Pusciłem sobie video tej piosenki na youtube.. nadal czuje to samo!!

http://www.youtube.com/watch?v=7Hg-IRZk4D0

Tylko ze wtedy nie mialem pojecia o czym jest ta piosenka hahah

M.

 No w koncu jestes!!

I piszesz do mnie..ciekawe co piszesz ..

Ciekaw jestem ..

A kiedy bedziesz na dluzej..?
Pojechales sam czy z kims..?tak tylko sie dopytuje heheh
I we wtorek jedziesz..to juz jutro..
W ten wtorek? A kiedy wracasz..?
Ja za jakis czas wyjezdzam! Juz wkrotce..nie moge sie doczekac jak stad
wyjade na dluzej. Naprawde potrzebuje juz odpoczac od tego miejsca!!


M>

 Kiedy wracasz ??
M.

 A to moja siostra.. tylko cicho-szaaaa  jakby ktos pytal nie wysylalem
ci jej fotek heheh
No dobrze zartuje..ale moze nie bylaby zachwycona ze wyslalem akurat te
fotki kiedy konsumuje ale chociaz sa naturalne.Poza tym chcialem
uwiecznic nasze wielkie obzarstwo heheh
Siedzialem po drugiej stronie i robilem foty!!
M.

 Co ma znaczyc ze nie wrocisz..?

Wiesz wy chyba jednak macie cos wspolnego.. wiesz ze moj tajemniczy F.
napisal to samo.

 bratnie dusze czy co??
Pewnie juz zapomniales o Filipie -fececie przez ktorego a moze dzieki
ktoremu wszystko sie zaczelo..

Napisal tak na swoim gg..mam go nadal w kontaktach i zwrocilem uwage na
jego napis...bo w kontakcie mailowym nie jestesmy juz od jakiegos czasu..

..co to znaczy odpukac bo nie chcesz wracc.. tzn ze nie wracasz..?

Jade z siostra !!

M.

 Nie, ja nie bede oglądał (transmisji z pogrzebu – przyp. red.) ..dla mnie zawsze bedzie tym Michaelem z lat 80
tych! M.

 Juz uciekles...???
M.

 Niesamowity zbieg okolicznosci..jestes..??
Czy juz cie nie ma....M.

 Nie ma go zniknal...    czy jestes jeszcze..moze ogladasz fotki...??

M

 No nie ma cie..

Tak Michael musial byc baardzo samotnym czlowiekiem..
Bardzo zdolny.. zarowno muzycznie jak i ruchowo..perfekcjonista!

Takie osoby zawsze budza moj podziw ale i przerazenie..
Poza tym Ktos tak wrazliwy i tak zdolny w calym tym szalonym swiecie
zawsze gdzies tam sie zagubi po drodze.. chyba ze ma Kogos kto mu na to
nie pozwoli.

A wiesz ze nie kojarze teraz tego utworu pt Ben..zaraz go znajde..

"You are not alone" to jeden z piekniejszych kawalkow.

M.

 No to tez znikam skoro cie nie ma....M.

 The two of us need look no more, we both found what we were looking for 
with a friend to call my own . I ll never be alone....

Now it's us now it s we


Jak ja dawno nie sluchalem tej piosenki.. zapomnialem o niej ..

M.

 To moja przyrodnia siostra, z rodzona chyba nie mam takiego swietnego
kontaktu ..teraz dzieli nas duza odleglosc i raczej nie kontaktujemy sie
za czesto. Zaluje ze ona pojawia sie najczesciej wtedy kiedy jest w
sytuacji w ktorej nie moze sobie poradzic. oj dawno juz  nie pamietam
chwili kiedy spedzali ze soba czas ot tak po prostu..beztrosko i bez
spogladania na zegarek.
I uwielbiam Mikolaja !
M.

 No tak jakos..moze dlatego ze mam go w kontaktach na gg .
Poza tym on nie moj heheh

Dokad jedziemy z M. ..przed siebie
Na pewno na Mazury -Gizycko a pozniej nad morze.Mysle ze 3 tygodnie bo
tam mamy w planach!
M.

 A TY kiedy wracasz ??

M.

 Skoro jutro jedziesz to 'do zobaczyska'! I udanego wyjazdu!
Torun..Gdansk...  pisalem ci ze w Toruniu nie bylem. A w Gdansku bardzo
czesto!
Sobie zyczylbym jak najmniej deszczu ale Ty ponoc lubisz deszcz . Ja
ostatnio zmoklem z dwa razy jadac na rowerze.. ale bylo naprawde milo bo
to byl taki deszcz w sloncu..zalowalem pozniej ze nie mialem
aparatu..nigdy nie udalo mi sie sfotografowac teczy!

I napisz kiedy wracasz ..?

Ja wyjezdzam w lipcu albo 27 albo troche wczesniej czyli w weekend..
M.

 Bywasz czasami na gg?

Choc pewnie teraz nie uda nam sie zamienic paru zdan nawet bo wyjezdzasz.

A lubissz rozmawiac przez gg czy raczej nie za bardzo?
Ja czesto rozmawiam na gadulcu albo z Malgosia albo z Marzena... tzn
teraz Maglos jest u mnie wiec wlasciwie nie wlaczam gg.
Chyba zarzucam cie znowu mailami.Przepraszam .


M.

 A napisalem Ci ze bardzo sie ciesze ze jestes?:)
I jeszcze raz udanego wyjazdu:)
M.

 

7.7.2009

 Obłędnych wakacji!
>
>
 Misiek, moze kiedys pokazesz mi Torun? I kto wie moze to beda obledne wakacje. A dlugo w Toruniu bedziesz?

 

 Misku dzis jedziesz?
A lubisz mnie troche..?

M.

 

8.7.2009

 Czesc Misiu!

 

Odpisze za chwile jak cos zjem, wlasnie dotarlem do domu.

Jednak ogladalem pozegnanie MJ na tvpinfo, mialem tego nie robic bo balem sie ze bedzie to straszna szopka, no i ze otworza trumne a wszyscy bede robili zdjecia.

Balem sie ze cos takiego mogliby zrobic tak samo jak na pogrzebie J. Browna.

 M.

 A moze porozmawialibysmy przez gg skoro nie wyjechales jeszcze? Chcialbys?

M.

 Tak, Stany to bardzo specyficzny kraj. Tak samo jak uwielbiam muzyke gospel tak samo i nienawidze tej ich manii wielkosci, wielkich imprez, wielkich gali itd..

Dla nich wszystko musi byc na taka skale ze az budzi przerazenie. Wszystko perfekcyjnie dopracowane..

 Z drugiej strony Michael mial mase fanow, ludzi na calym swiecie ktorzy kochali jego muzyke i rownie duzo wscibskich osob ktore w dazeniu do pozyskania i sprzedania informacji o nim zrobiliby prawdopodobnie wszystko.Wielki kraj, wielkie marzenia, wielkie nadzieje... jeden z przemawiajacych powiedzal ze Michael spelnil swoje marzenia .. skad mogl to wiedziec..

Czasami ludzie do czegos daza..a gdy juz to maja zastanawiaja sie co im to dalo i nie zawsze okazuje sie ze jest to dokladnie to co chcieli...choc czesto bardziej chodzi o samo dazenie do czegos, pokonywanie trudnosci i czerpanie przyjemnosci z tworzenia ..

 

Ktoz moze wiedziec czy byl szczesliwy i czy spelnil swoje marzenia..

 

 Jedno co musze im przyznac to wszyscy ktorzy wystepowali naprawde robia to co potrafia, sa uzdolnieni, piekne glosy ..A ten mlody chlopiec na samym koncu ktory spiewal byl swietny!

Kolejny wysmienity show!  ..ale chyba takie wlasnie sa Stany..

Tak to koncowe wystapienie jego corki, ten placz i to co powiedziala naprawde 'lapalo za gardlo.. '

 M.

 Co robie w wakacje..

Roznie zalezy gdzie jade..

Czasami gory choc czesciej jeziora, morze...np zagle..

Troche odpoczywam, poza tym lubie jednak byc w ruchu np zwiedzanie okolicy tego co mozna tam zobaczyc..

Zastanawiamy sie z Malgosia czy nie wybrac sie do Riva del Garda to oczywiscie Włochy. To mala miescina ktora lezy pod gigantyczna skalna sciana Monte Roccheta i gora  Monte Baldo ..jest tez i jezioro Garda .

Z tego co wyczytalem to dalej znajduje sie kolejne jezioro di Tenno (6 Km na polnoc), Jezioro di Ledro (5 Km na zachod), muzeum paleoetnografii oraz Kaskady del Varone (3 Km na polnoc).  Poza tym jest tez muzeum Rocca.

 

Co tam mozemy robic! Zwiedzac ..ogladac..jest tez kosciol Dell’Inviolata w stylu barokowym ..mysle ze architektura moze byc ciekawa.. Poza tym jest tez plaza degli Olivi ..

 

Z tego co czytalem to jezioro Garda jest najczystrzym jeziorem w tymkraju..heheh no zobaczymy..

 

zalaczylem ci pare fotek ktore znalazlem.. wydaje mi sie ze moze byc tam pieknie!

Siostrze pomysl sie podoba.. mysle ze pojechalibysmy tam w drugim tygodniu mojego urlopu..

 

Wiesz z tym moim urlopowaniem jest roznie.. kiedys pisalem ci ze skakalem ze spadochronu heheh ale  az taki szalony nie jestem zeby za kazdym razem robic takie rzeczy!! Na pewno nie lubie sie nudzic.. wiec staram sie wynajdywac jakies ciekawe miejsca.. faktem jest ze duzo zalezy od osoby z ktora sie jedzie..

ja z Malgosia nigdy sie nie nudzimy, choc nie ukrywam ze potrafimy sie tez posprzeczac !!

 

A TY jak spedzales czas na wakacjach...

 M.

P.S na pewno tez zabiore ze soba aparat wiec bedziesz mogl zobaczyc to wszystko co i ja zobacze;)

 Sa jeszcze wolne miejsca na sierpnien w Hotelu Riva del Sole pisze o tym
miejscu w Riva del Garda...

ZAbieram sie wiec za rezerwacje !!!

W pierwszym tygodniu pojedziemy nad morze lub mazury np Gizycko a
pozniej na prawie dwa tygodnie do Riva..

Jakos nie mozemy sie zdecydowac gdzie pojechac w pierwszym tygodniu..
Moze tam gdzie TY byles...
Sam nie wiem..
Jak narazie zalatwiam Rive!!
Buzka
M.

 

9.7.2009

 Pewnie juz wyjechales.. trudno.
M.

 

hej..jesli wyjechales to pewnie dlugo nie pogadamy.

Podam ci moj nr gg ale na pewno na weekend wyjezdzam wiec nie bede
dostepny...ale w tygodniu wieczorem czasami zalaczam gg tzn teraz nie
mam az takiej potrzeby bo siostra jest w Łodzi ale czasami rozmawiam z
druga siostra..

moje gg (…)

I juz nie spamuje heheh
M.

 

All that I want is Stillness of heart ...


http://www.youtube.com/watch?v=2XDBngjyN6g


Mam nadzieje ze net dziala ci szybko i piosenka nie bedzie zwalniac.
Moje ostatnie dwa tygodnie przede mna..a pozniej 3 tygodnie
urlopowania!!! zawsze tak mam ze tydzien przed urlopem to koszmar..wiesz
trzeba pokonczyc wszystkie sprawy (najlepiej jest zakonczyc to co
mozna). Wiec tydzien przed wyjazdem to kociol..

Jesli wyjechales i nic nie napiszesz to pewnie skontaktujemy sie dopiero
pod koniec sierpnia.. chocc nie wiadomo kiedy wracasz...
To trzymaj sie cieplo!
M.

 8.8.2009

 I po urlopie...jutro oddajemy łodke ! W poniedzialek bede juz w domu. A ty? Podrozujesz? Ciekawe gdzie jestes. Ja pisze ta wiadomosc z tel kom bo mam dostep do netu w ten sposob. Fatalnie sie tak pisze! Pozdr.

 13.8.2009

 

Dzis wyjezdzam tzn wylatuje. Mam nadzieje ze u ciebie wszystko ok. Troche sie martwie tak dlugo sie nie odzywasz. Czekam! M.

 18.8.2009

 Fotki z rejsu :) Jak znajde troche wiecej czasu wysle wiecej fotek;)

 M.

 

 

 

 

 

22:14, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 stycznia 2013

 

 

 Witaj,

 Myslalem o "bezpiecznej" ucieczce. Poprostu mielibysmy sie spotkac i udac sie w podroz. Razem. Najlepiej do miejsca, ktorego nie znamy. Podroz zakonczyla by sie przed zachodem slonca. I kazdy z nas powrocilby bezpiecznie do swojego swiata. Co Ty na to?

 Wiem,ze na swoj temat pisze malo i skrotowo. I trudno poskladac te wszystkie elementy, by otrzymac pelny obraz. Sytuacja jest jaka jest i na poprawe musze jeszcze poczekac. Ale idzie lepsze. I to mnie cieszy.
 Moje klopoty... Gdyby Ci ktorym ufamy, wierzymy i dazymy uczuciami nie zawodzili-swiat bylby inny. Niestety. Czlowiek, ktory mial byc opoka, radoscia zycia, pomocna dlonia w trudnych chwilach w ostatecznej rozgrywce pozbawil mnie zludzen. Odarl z resztek godnosci i wiary. To co mialo byc wspolnym domem pozostalo mrzonką. Na koniec powiedzial: Nigdy Cie nie kochalem. Nigdy nie szanowalem. W najtrudniejszej chwili moglem liczyc na czlowieka- przyjaciela. Zreszta na E. moge liczyc. Tak bylo od zawsze. Jest wyjatkowa.
 W dniu kiedy odkrylem cala prawde - zreszta wiedzialem w sumie jaki jest, ale zawsze masz nadzieje, ze bedzie inaczej, ze slowa to cos wiecej niz puste slogany- nie potrafie opisac co czulem. Zakonczylem to ''cos'' miedzy nami.

 Prowansja-gdzie miesci sie ta restauracja? Chcialbym zobaczyc ja z bliska, poczuc klimat poludnia. Nie bywam w takich miejscach, nie kreca mnie. Ale czasem spodoba mi sie jakies kameralny zakatek i moge tam bywac regularnie.

 I to zaproszenie do Prowansji. Brzmi interesujaco. Dziekuje. Jesli nadarzy sie taka sposobnosc, chetnie. Byloby milo odwiedzic Twoj ulubiony zakatek.

Pozdrawiam Pablo.

P.S. Podobno znasz szwedzki. Gdzie moglbym nabyc podrecznik do nauki tego jezyka? W dosc przyjaznej cenie-nie ukrywam- i na tyle prosty, by ktos, kto nie mial zbyt duzej stycznosci z tym jezykiem poradzil sobie z jego przyswojeniem. Z gory dziekuje za informacje.

 

  Pablo!

 Nadal znam za mało szczegółów dotyczących „ucieczki”, by się do niej ustosunkować.

 Potwierdzasz, że ludzie zawodzą, a ja dodam, że konto bankowe – nigdy. Smutne, ale prawdziwe. I jak tu nie kochać wielkich pieniędzy, skoro dają wolność, poczucie bezpieczeństwa i spełniają marzenia? Do szczęścia nie jest konieczna fortuna, ale przyzwoity dochód. Kto go nie ma, ten trwa w potwornym, straszliwym, nieznośnym przeświadczeniu, że życie przecieka mu przez palce. Inni żyją, tymczasem on miota się między rozpaczą, rezygnacją a pragnieniem czerpania z życia pełnymi garściami, a czas upływa bezpowrotnie – to przedsionek piekła.

 Pozwól, że nie zdradzę Ci teraz, gdzie znajduje się „Prowansja”, bo Ty też ukrywasz się przede mną w geograficznej próżni, ale mogę Cię do tej restauracyjki zabrać w wakacje. Co znaczy, że takie miejsca Cię nie kręcą? Nie rozumiem tego stwierdzenia! Co może być lepszego od dobrego jedzonka spożywanego „w pięknych okolicznościach przyrody”?

 Początkującym polecam „Język szwedzki dla początkujących” autorstwa Very Croghan. Można spróbować go zamówić w dowolnej księgarni lub bezpośrednio u wydawcy.

Gdybyś był tutaj, mógłbym zaproponować Ci pomoc w nauce.

http://merlin.pl/Jezyk-szwedzki-dla-poczatkujacych_Vera-Croghan/browse/product/1,915935.html

 Pozdrawiam!

M.

 

 

 

06:39, narcyzpierwszy
Link Komentarze (1) »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 23.5.2009 

 

 Cos nam ta korespondencja umiera..tzn mam wrazenie jakbysmy sie mijali...

 

 M.

25.5.2009

 Dzis mialem koszmarny dzien.. naprawde straszny. Jesli bedzie taki caly tydzien to mozesz mi od razu wspolczuc. A mnie przykro ze i TY ostatnio nie miales zbyt udanego dnia.. mowie tu odnosnie tego twojego ' sadnego dnia'.

Niestety swiatem rzadzi pieniadz ..zawsze tak bylo i zawsze tak bedzie.

Nie to zebym byl pesymista ..ale tak zauwazylem..Ile osob przede mna znalazlo szybciej prace bo mieli znajomosci tzn rodzicow majacych znajomosci i kase.. ile osob zarabialo wiecej ode mnie po studiach bo mieli znajomosci..

Ostatnio dowieialem sie ze znajomy ktory wlasnie w taki piorunujacy sposob rozpoczal kariere dzieki rodzicom znowu awansowal.. a jaki z niego ;tlumok' byl na studiach to glowa mala.. ale coz.. \to ze podchodzil do jakiegos przedmiotu wielokrotnie i repetowal dwa lata nie przeszkadza mu w karierze .. Skazani na sukces tak nazywam takie osoby.. choc niektorym sie noga potrafi powinac a wtedy swiat sie dla nich wali..

 

Nie to zbym komus zyczyl tego ale czasami mnie irytuja takie osoby ktore chwala sie swoimi niezasluzonymi sukcesami.. Bylem swiadkiem upadku takiej osoby..ktora rozbijala sie samochodami i szpanowala kasa. Mowila nawet ze po studiach wie co bedzie robiz ..bedzie prowadzic firme rodzicow. Teraz jest mi jej zal... jej rodzice zgineli  wypadku samochodowym..nie miala rodzenstwa.. Swiat sie dla niej zawalil.. nie skonczyla studiow a pieniadze tez jakos szybko sie skonczyly.. Probowala popelnic samobojstwo.. Teraz nawet nei wiem co sie z nia dzieje.. starala sie uciec od wszystkich..Wiesz dla kogos kto mial kasy bez ograniczen nagle zwykla rzeczywistosc zaczyna przerastac ...a co sie dzieje kiedy kasa sie konczy a ktos nigdy tej kasy nie liczyl.. wtedy swiat sie wali.. Dla innych to rzeczywistosc a dla niej to byl koniec swiata..

 Faktem jest ze sa takie  osoby zawrowno  zdolne i przebojowe.. majace troche szczescia w zyciu..ktorzy nie majac znajomoscu dobrze sobie radza..  oby tylko nie bezwzgledne w dzialaniu..ze ida po trupach po celu..

 Jedno jest pewne jesli nie masz bogatych i dobrze ustawionych rodzicow to nigdy niczego za darmo nie dostaniesz..a malo jest osob ktore pomoga drugiej osobie ot tak bezinteresowanie.. Nie chodzi mi o pomoc finansowa ale czasami o nakierowanie Kogos.. Czesto wiedza jest cenniejsza od pieniedzy.. jesli potrafisz ja wlasciwie wykorzystac..

Poza tym mozna tez probowac pewne rzeczy wywalczyc..z uporem..powoli i do celu..

 Co z tym twoim mieszkaniem jest nie tak..??

 Pytasz co u mnie..no tak sobie.. Poza tym myslalem ze napiszesz jeszcze cos do mnie..nadal nie wiem jakie mam witaminy kupic..

 M.

 Jak to nasłali na Ciebie policje..???

Dlaczego??Gmina naslala..?

 Placisz za mieszkanie?? Jesli tak to jaka podstawa jest zeby ktos cie nachodzil?? Jestes najemnca mieszkania czy wlascicielem..? Jesli najemca to czy glownym najemca..? Jestes tam meldowany..? Jesli wlascicielem to mowiac brzydko moga ci skoczyc! Wlascsiwie wlasciciel mieszkania jest zawsze w komfortowej sytuacji (jakiekolwiek byloby to mieszkanie czy bloki czy kamienica) bo mozesz dosc dlugo nawet w przypadku problemow finansowych nie placic za mieszkanie..zadluzenie musi siegnac polowy wartosci mieszkania i wtedy dopiero gmina cos zaczyna dzialac..

 Nie napisales mi w koncu jak znalazles sie w tych Polkowicach.. pewnie nie chcesz..

Wiem narzucam sie ...

M

 No to czekam.. zajrze do maila jutro..

 i w zalaczniku: sunflowers;))

 M.

 Jesteś kochany, że o mnie pamiętałeś, kiedy mnie nie było. Może jeszcze dziś uda mi się coś napisać.

 Miłego wieczoru!

 Marcin

 29.5.2009

 Odebralem wiadomosci od Ciebie...jestem w szoku! Odpisze jak bede w domu bo teraz nie moge. Trzymaj sie! M.

 30.5.2009

 Hej..

 Zaganiany bylem przez caly tydzien. Oczywiscie wczoraj tradycyjnie padlem!!! Wrocilem do domu i obiecalem sobie ze napisze do Ciebie wieczorem ale zasnalem. A dzis czesc dnia spedzilem w marketach..obiecalem siostrze ze kupie jej odtwarzacz mp3 i ogladalem w roznych sklepach co maja do wyboru... najwiecej to bylo odtwarzaczy ale mp4 !!

 Kupilem to co zamierzalem mam nadzieje ze bedzie zadowolona..Przed chwila wlasnie testowalem, wgralem pare mp3 i sluchalem..

 Ciekawe czy jakos mnie sobie wyobrazasz ..tak zmieniajac troche temat..jak narazie za duzo to o mnie nie wiesz.. ale pewnie jakis obraz juz masz.. ??

Ciekawe czy jak bym ci przeslal zdjecie dwoch gosci wiedzialbys ktory to ja.. to tak w kontekscie ogladanych przeze mnie chwile wczesniej fotek na moim kompie.. A tak naprawde to szukalem roznych mp3 i zawedrowalem do folderu zdjecia hahah

 Ja czytajac ta cala twoja opowiesc o remoncie balkonu troche sie przerazilem.. jak moglo sie cos takiego stac.. po prostu szok.

 Niby remontuja to dobrze (bo czasami nie robia totalnie nic a blok jest zrujnowany) ale ten szpital ..to co pisales to przerazajace!!

Ja bym im raczej nie odpuscil..

Jak TY sie w ogole po tym wszystkim czujesz..?

Faktycznie moze jak bedziesz mial okazje najleoiej jest wyjechac stamtad ..dziwne miejsce.. Do lekarzy nie jestem zbyt dobrze nastawiony ale raczej najczesciej nic nie robia tak odbieram ich prace. Robia to co musza ..traktujac to jak zlo konieczne..

Naprawde nie wiem jak w cywilizowanym swiecie moglo sie cos takiego przytrafic!!

 Tak troche odnosnie tego co pisales w mailu to znalem kiedys kogos kto mial schizofrenie paranoidalna.. bardzo zdolny i przystojny chlopak..zawsze odbieralem go jako osobe pewna siebie, wiedzaca czego chce i bardzo urokliwa.. 

Tak naprawde jego choroba ujawnila sie juz na studiach ale nikt wtedy o tym nie wiedzial. Wiesz on byl ponad przecietnie uzdolniony..Tak go odbieralem nie tylko ja ..skonczyl dwa kierunki z wyroznieniem (jeden ten sam co ja czyli politechnike) a drugi to prawo na uniwerku.. 

 W ogole to bardzo sympatyczny, pomocny i wygadany facet.

Kiedys pare lat po studiach tak w 2007 roku mialem okazje znowu sie z nim spotkac.. takie spotkanie na miescie i usiadlem z nim wtedy w takim ogrodku na piotrkowiskiej ..zamowilismy cole i sobie rozmawialismy. On po studiach z tego co wiedzialem znalazl swietna prace z ktorej byl bardzo zadowolony.. mial sie tez ozenic itd..

 Wtedy kiedy go spotkalem  zaczal opowiadac co mu sie przytrafilo ..niestety stracil prace ..i rzucila go dziewczyna wszystko mu sie zawalilo.. mial problemy finansowe i takie tam.

 I niby nic mnie w jego zachowaniu przez dluzszy czas nie zaskakiwalo . Wspolczulem mu.. toco przeszedl moglo podlamac kazdego... ale pod sam koniec zaczal opowiadac ze ci ludzie z poprzedniej pracy go sledza i chca go zabic i ze jego ex jest w to zamieszana. Sam nie wiedzialem wtedy o czym on mowi i co w tym chodzi. Wlasciwie dlugo nawet o tym mowil..

Pozniej jednak z pol roku po tym calym spotkaniu spotkalem jego mame..Znalem jego rodzicow wczesniej (razem studiowalismy z nim i mialem okazje poznac jego rodzicow, bo on wtedy mieszkal u nich).

 I jego mama powiedziala mi ze on stracil prace i rozstal sie z dziewczyna przez swoja chorobe ..przez ta schozofrenie.. Ponoc wtedy kiedy pracowal jego choroba sie nasilila i mial juz duzo wieksze te urojenia ..Po prostu wyrzucili go z pracy bo tracil kontakt z rzeczywistoscia a dziewczyna odeszla od niego.

I wlasnie wtedy wtrakcie rozmowy z jego  mama, dowiedzialem sie ze on jest juz chory od dawna.. jego mama byla podlamana ..i tak naprawde chyba miala potrzebe wygadania sie..

Wiesz ponoc mozna z tym zyc jesli choroba sie jakos wyjatkowo nie poglebia..

Jego mama mowila ze on leczyl sie w szpitalu juz wielokrotnie..

 Tak mi sie przypomnialo o tym znajomym jak przeczytalem o tej schizofreni..o tym co pisales w mailu.. naprawde zal mi goscia..ciekwe czy jakos sie podniosl z tego...

 Ale jak Ciebie mogli tak potraktowac to naprawde nadal jestem w szoku.. fakt ze czym mniejsza miescina tym czasami trudniej cokolwiek wywalczyc..

 Jakbys mial jakies zaskorniaki tzn jakas kase moglbys wykupic sobie mieszkanie.. wtedy byloby twoje !! Chociaz jesli nie chcesz tam mieszkac i myslisz o wyjezdzie to moze nie ma sensu wykupywac ..w takich malych dziurach trudniej pozniej cos sprzedac!!

 Jak sie teraz czujesz..??

 

M.

 

31.5.2009

 Dzis jest troche slonca..ja nie lubie jak pada!!! No moze czasami w
gorace lato uwielbiam deszcz!!

 Racjonalny tryb zycia hahah A co sie pod tym kryje...

 Juz nie zartujac to wydaje mi sie ze taki tryb zycia prowadze..

 Czytasz teraz jakas ksiazke..?? Tzn masz na tapecie cos co czytasz..?

 Ja od jutra mam goscia w domu tzn siostra przyjezdza na tydzien..

Wydawalo mi sie nawet ze przyjedzie dzis ale zadzwonila i wyprowadzila mnie z bledu ..bedzie od jutra do konca tygodnia:)

 M.

 I chyba jednak w czerwcu pojade sobie na kilka dni ..gdzies z dala od
tego calego zgielku i gwaru miasta..
Moze uda mi sie wyciagnac siostre ..zobaczymy jeszcze bo ona bedzie
miala sesje wiec moze nie bedzie mogla..

Pojezdze dzis troche na rowerze...
Milego dnia zycze.. zajrze wieczorem na poczte..

M.

 HAHHAH no zagadki nie powinny byc proste ;) Tak zgadles .. ten po
prawej..czyli bez czapki:)

Wrocilem wlasnie z roweru..pogoda taka sobie na jazde!!

M.

 oj jak mozesz tak pisac... ze w grobie. Nie mow tak!!!

 DZis taki piekny dzien!! Mozna naprawde duzo fajnych rzeczy porobic..poczytac, spacerowac..jezdzic na rowerze itd..

Sporo czasu mieszkasz juz w tych Polkowicach.. mnie trudno cos powiedziec o tym miescie nigdy tam nie bylem..nie znam go.. ja tez nie mam takiego calkowitego spokoju u siebie w mieszkaniu.. czasami zdarzaja sie fatalni sasiedzi.. wiesz tacy co sluchaja nieustannie tej samej piosenki w kolko.. i non stop.. i oczywiscie maksymalnie glosno tak by inni sluchali razem z nimi..

 Dzis jest jakos wyjatkowo cicho.. nie wiem pomarli czy co..

 Zle zrobilem ze wyslalem ci fotke..??

 Bardziej odpowiadala ci sytuacja sprzed zdjecia..??

 M.

 No i znowu zmoklem.. wyszedlem na chwile i znowu pada!!!

Lubisz kawe..? Masz jakas ulubiona??

M.

 Nie ma juz wolnych miejsc... ja zamierzam jutro dopiero czegos poszukac.. wlasnie mysle o morzu.Nie wiem tylko czy siostra zgodzi sie ze mna pojechac. Wlasciwie bede dopiero szukal jakis miejsc po rozmowie z nia czyli pewnie w poludnie..Naprawde tak spedzasz wiekszosc dni..? To ja dla odmiany mam taka ilosc zajec ze jak wracam do domu jestem totalnie padniety..

A kawy pije za duzo !

Ciekawe czy siostra bedzie mogla ze mna pojechac..Jak bedzie juz u mnie w mieszkaniu w Łodi ma do mnie zadzwonic i wtedy porozmawiamy.

 A z kim zamierzales jechac..i kiedy..?

 M.

 A jakby cie ktos przytulil nie bal bys sie ;)

 Spokojnej nocy..

 M.

 Wyróżnienia moje – przyp. red.

 

 

03:00, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 

 16.5.2009

 Zerknij na stronke:

http://www.myspace.com/tinamalia

http://www.lastfm.pl/music/Tina+Malia

 

(dawno mnie na tej stronce nie bylo -kiedys byly tu cale mp3 a teraz
widze ze tylko fragmenty)

A w zalczniku przesylam jedno mp3 ale ze stony mozesz posluchac wiecej
jesli bedziesz mial chec :)
Znowu pada... jednak nie lubie jak pada.. U Ciebie tez pada..??

O godz 18 -tej wyruszamy do muzeow..Napisze wiecej jak wroce..dzis
jeszcze bylem na uczelni mialem wejsc na chwile ale bylem dluzej- musze
cos zjesc bo umieram z glodu!!!

Pozdrawiam
M.

 Jeszcze raz przesylam..daj znac czy doszlo:)

M.

 WROCILEM.. bylismy w 3 muzeach ..!

Dzieki za link ten o muzeach w Toruniu.. to kiedy jedziemy;) ..ale noc
muzeow jest raz w roku ..wiec ta noc juz nam przepadla.. no dobrze
..dobrze juz nie zartuje bo jeszcze pomyslisz sobie ze cos z procentami
pilem;)

A tak powaznie to pojechalbym do Torunia bo nie bylem..

M.

 A ja Marek Daniel :) I ciesze sie ze nie jest odwrotnie heheh

 hej.. jeszcze raz ja;)
Pisałem ci juz troche o swoich podrozach..
Zdecydowanie czesciej wybieram morze i jeziora..w gory tez jezdze ale
nie tak czesto...kiedys ktos probowal mnie przekonac do gor ale z marnym
rezultatem..Probowalem wtedy wspinaczki gorskiej to bylo jeszcze na
studiach a pozniej jeszcze z dwa razy chyba wybylem w gory z ta sama
ekipa pasjonatow tego ekstremalnego sportu..
Wiesz ze co jakis czas ktos z nich wracal z takich wojazy kontuzjowany..
zawsze mnie to zaskakiwalo..Wracali wymeczeni i szczesliwi;)

Nie mialem okazji byc dluzej w Toruniu ..tak naprawde bylem tylko
przejazdem wiec to sie nie liczy...
A jakie sa twoje ulubione miejsca w Toruniu..?

Ach czeska Praga rozmazylem sie.. bylem tam dawno temu chyba w 95 albo
94 roku...
Jest masa miejsc do ktorych chcialbym jeszcze raz pojechac i jeszcze
wiecej tych ktore chcialbym zobaczyc!! Pytasz czy wole Polske czy za
granice.. wiesz jest masa miejsc w Polsce w ktorych nie bylem ..nie
wszystkie plany wyjazdowe 'wypalily'..mam chyba wieksze szczescie do
wyjazdow poza granice naszego kraju ..

Ostatnio czesciej wyjezdzam za granice ale nie oznacza to ze preferuje
tylko takie wyjazdy.. Jezdze do rodziny do Francji a dodatkowo moje
siostry wyciagaja mnie tez na wakacje najczescie gdzies dalej..

No wlasnie teraz tez pewnie pojade do rodziny w te wakacje ..nie wiem na
jak dlugo ..nie wiem tez w jakim terminie..
Mam pare ulubionych miejsc i lubie tez jezdzic w miejsca ktorych nie
znam, choc najlepiej odpoczywam w miejscach dobrze mi znanych.. czyli
takich wlasnie 'swoich'  .. a tak naprawde to wazne z kim sie jedzie ..z
kim spedza sie czas!

W zalaczniku pare fotek wakacyjnych:)
M.

 

17.5.2009

 Późno polozyles sie spac...

Marcin.. wiesz czuje sie dziwnie kiedy widze na twojej stronie listy
ktore napiszesz do mnie..
Czy moglbys ich nie umieszczac na stronie..?


M.

 To przerazajace !!
Prosze nie pisz tak!
A jesli moge zadac Ci pytanie dotyczace twojego ukochanego Marcina..
czy masz z nim nadal kontakt..?
Domyslam sie ze nie tylko TY przezyles to co sie stalo miedzy wami..
choc najczesciej jest tak ze jedna ze stron przezywa wiecej,
mocniej...
Od 98 roku minelo juz duzo czasu.. on chyba nie duzo starszy jest ode
mnie.. ciekawe czy on jest szczesliwy w jakims zwiazku..
Wiem te tematy nie sa pewnie latwe dla Ciebie.. moze niepotrzebnie o
tym pisze..jesli zrobilem ci przykrosc to przepraszam.
M.

 A i jeszcze jedno ..czy jakas szansa na pozytywne rozpatrzenie mojego
wniosku nie umieszkania listow pisanych przez Ciebie do mnie -na
twojej stronie..

A tak powaznie ..to naprawde czuje sie jakos dziwnie widzac ten
ostatni list ktory umiesciles..

Dziekuje za zdjecia Torunia.. koniecznie musze tam pojechac na
dluzej.. jest tam masa przepieknej zieleni ktorej nie ma w Łodzi..to
piuerwsze co rzucilo mi sie w oczy..!! TYlko ten uniwersytet wyglada
niesczegolnie tzn tak odebralem to ze zdjecia.. faktycznie jak
fabryka..
Tutaj politechnika jest w bliskim sasiedztwie dwoch parkow.. takie
miesteczko akademickie..
Jak znajde jakies fotki z Łodzi to przesle..
Co dzis bedziesz robil... pewnie ze wzgledu na ta date pewnie
bedziuesz mial koszmarny dzien!


M.

 

18.5.2009

 hej...jestem juz w pracy. Dzieki za zdjecia i mp3. Wiesz nie wszystkie zdjecia ktore przeslalem sa moje. Fotografowac uwielbiam jesli bedziesz chcial moge przeslac ci tylko te zdjecia ktore sam robilem i niekoniecznie tylko z lodzi.  W tym moim parku co jakis czas jest wystawa fotografii... niesamowicie wyglada to wieczorem...jedna fotka ktora ci wyslalem jest wlasnie z takiej wystawy.Odpowiadajac na twoje pytanie... bardziej z milosci do fotografii ale do Łodzi mam slabosc... 
> M.

 Bylbys dobrym przewodnikiem...moze kiedys dasz sie namowic na taka wycieczke...zabralbym aparat...milego dnia gdziekolwiek jestes...

 A wiesz ze kiedy pierwszy raz otworzylem ta wiadomosc nie bylo tekstu..tzn wiem ze musial byc tylko nie wyswietil mi sie..Dlatego tez w pierwszej kolejnosci podziekowalem za mp3 i nie duzo napislem... Myslalem ze przeslales mi tylko mp3...piekne wykonanie Celine Dion  i Julio Iglesias'a  ale ja jednak wybralbym wersje Nat'a Cole..wiem stara jak swiat....:) Tak to jedna z tych piosenek ktore wywoluja dreszcz ..ale taki pozytywny i to za kazdym razem kiedy jej slucham..

 Co daje mi nasze korespondowanie.. nie piszemy ze soba dlugo..ale wydaje mi sie ze  jestes  dosc zamkniety w sobie i nieufny...pomimo tego ze twoj blog wydaje sie byc bardzo osobisty czasami nawet zbyt wylewny..(zbyt wylewny jak dla mnie ale to juz moje subiektywne odczucie) . Jakos inaczej odbieram listy ktore od Ciebie otrzymuje.. inaczej troche niz czyta sie twoj blog...

 Wiesz nie licze tych listow ktore TY sam przesylasz mi kopiujac fragmenty z twojego bloga.. skoro piszesz to na forum to wlasciwie nie ma w tym nic co byloby skierowane tylko do mnie. Dlatego tez poprosilem cie o nie umieszcanie na blogu tych listow ktore piszesz do mnie ..jakis fragment tego co skierowane jest tylko do mnie zostanie tylko i wylacznie dla mnie..nie dla wsztystkich tych przypadkowych czytelnikow.. i tych kopiujacych twoj blog..;)

 Nie odbieraj tego jako zarzutow..znamy sie krotko a wlasciwie nie znamy sie wiec trudno tu o jakas wyjatkowa zazylosc..byloby to wrecz nienaturalne i pewnie wymuszone ...

Co mi daje pisanie z Toba..w chwili obecnej takie poczucie ze nie jestem sam ..bo czasami gdzies tam ktos przez chwile o mnie pomysli.. wiem troche naiwne i zdecydowanie patrzac na to realistycznie dosc ulotne.. ale to  niesamowite uczucie usiasc wieczorem przed kompem i zajrzec do poczty w oczekiwaniu na wiadomosc...szczegolnie ze  nie koresponduje z nikim innym.. (nie licze znajomych ktorych znam z rzeczywistosci ale mieszkaja gdzies tam dalej.. listy te nie sa w ogole systematyczne a TYLKO wymieniane raz na jakis czas) ..

W zalaczeniu Nat Cole:)

 M.

 Spotkalem sie dzis tak na miescie z kumplem ktory przekazal mi zaproszenie na koncert jazz-bandu ..choc to jedynie maly dodatek do tej uroczystosci.. tak naprawde to spotkanie radiowcow  -prezenterow radiowych -a impreza to 50 radia ... i stad zaproszenia na zamknieta impreze i masa roznych dodatkow...moja siostra bardzo chciala tam pojsc wiec jak tylko uslyszala od naszego wspolnego znajomego ze taka impreza bedzie no i koncert to od razu zapowiedziala mi ze poszlaby ze mna..

 A dzis dostalem zaposzenie .. wlasnie wyslalem jej smsa ze mam zaproszenie oczywscie dla dwoch osob!  Jest zachwycona..no ja tez sie ciesze ..znam pare osob pracujacych w radiu wiec mysle ze nie bedzie to 'sztywna' impreza ..

bedzie tez paru bardziej znanych prezenterow radia..:)

 Czyli ten weekend zapowiada sie ciekawie..:)

 A tydzien - pracowicie...

 Dzieki za link..przeczytalem... czyli  na poczatek jedziemy do Torunia i koniecznie zabieram aparat a pozniej moze Wawel....??

 A tak naprawde to mialbym chec wyjechac gdzies z dala od miasta i calego tego gwaru... bo nadal czuje sie zmeczony.. ale na dluzej bede mogl najwczesniej wyjechac dopiero w lipcu...

 M.

 A jak to sie stalo ze byles przewodnikiem..?? Dlugo to trwalo..? A kiedy dokladnie ?

 Nie lubisz Polkowic..? Musze zerknac w net i zobaczyc jak wyglada krajobraz tego miasta...

Aaaa i kupilem sobie zestaw witamin..moze to mi pomoze na moje zmeczenie...a moze po prostu za duzo pracuje heheh

 Spokojnej nocy.. nie ..nie ide jeszcze spac ale moze przeczytasz mojego maila przed snem..

 M.

 19.5.2009

 hej..dopiero wszedlem do domu i wlaczylem kompa.. dzis robilismy nabor do nas do firmy .. konkurs bl na dwa stanowiska ...rozmawialismy z masa kandytadow ktorzy przeszli jak to kolezanka ujela: 'wstepna selekcje' .ZAl mi troche bylo tych wszystkich wyczekujacych  pod sala..

 Zrobie sobie cos do jedzenia i obejrze fotki ktore przeslales a pozniej napisze wiecej...

 Witaminy ..a wiesz ze nie wiem jaka firma.. zaczekaj zaraz zobacze!!

 Juz wiem: Zdrovit MAGNUM -producent NP Pharma Sp. z o.o. Ostrow Mazowiecki.  I co tragiczny zakup zrobilem..?? heheh

A co polecasz..?\

 Narazie ide cos zjesc..

 M.

 Hej....
Jak to nie znam Hanny Banaszak..no co TY!! Nie jestem az taki mlody zeby
jej nie znac..!! Wiesz moze gdybym mial 19 lat to pewnie bym nie
wiedzial o kim piszesz.....
A co sie stalo ze w 1999 roku nie byles na jej koncercie..? Nieprzytomny
w szpitalu brzmi strasznie..!
Nie lubie slowa szpital..przeraza mnie..

Co do mojego nazwiska to nie bedzie to takie proste do
wytlumaczenia..tzn moge ci je podac ale nic ci to nie powie..
Moj ojciec jest Francuzem (urodzil sie we Francji choc nie cala jego
rodzina z Francji pochodzi) i gdyby moja mama wyszla za niego za maz to
mielibysmy tzn ja i moja siostra Marzena na nazwisko R.
Ta siostra ktora ostatnio do mnie przyjechala ma na imie Gosia i jest
moja przyrodnia siostra z nia mam najlepszy kontakt.

Rodzice zamierzali sie pobrac tzn bardzo chcieli ale moi dziadkowie
czyli rodzice mojej mamy nie byli zachwyceni ..tzn moj ojciec wg nich
nie byl wlasciwia osoba dla ich corki. Ich zwiazek trwal jakis czas a
kiedy moja mama zaszla w ciaze ..dziadkowie prawdopodobnie zrobili jej w
domu 'pieklo' wiec zamieszkala juz calkiem z moim ojcem..ktory nie
przebywal na stale w Polsce ..a raczej zamieszkala u dalszej rodziny
mojego ojca..
Pozniej zaszla w ciaze drugi raz i to juz byl taki skandal w rodzinie ze
rodzice prawie ja 'wykleli'..

Mama studiowala romanistyke na Uniwersytecie Warszawskim i tam sie
poznali ..tzn moj ojciec nie studiowal na tej uczelni ale przyjechal
odwiedzic ciotke czyli siostre swojej mamy mieszkajaca w Polsce. A jego
ciotka pracowala na Uniwersytecie Warszawskim.. z reszta pozniej moj
ojciec ale to juz duzo pozniej wspolpracowal z uczelnia warszawska..
Poznali sie i tak sie zaczelo..wiem ze planowali byc razem..i byly tez
plany slubu ..mama sprzedala wszystko co miala (choc nie bylo tego duzo)
..siostra mojego taty bardzo ja wspiera .
Miala juz wszystko przygotowane, bilety na samolot kupione..no i 13
grudnia 1981 roku zastal nas stan wojenny..i z wyjazdu nici..
A pozniej mama wrocila z nami do Łodzi..a ojciec byl we Francji..i tak
zakonczyla sie wielka milosc..

Mama ma bardzo specyficzny charakter szybko zakochala sie po raz
drugi..i wyszla za maz - urodzila sie Gosia moja przyrodnia siostra. A
pozniej mama wyszla za maz po raz kolejny.. dlugo by opowiadac.. ja z
tego powodu szybko sie usamodzielnilem bo nie dogadywalem sie z jej
kochasiami..Szczegolnie zle przezylem rozwod mamy z ojcem Gosi..Mialem
dobry kontakt tylko z nim..

A z Marzena nie mam takiego dobrego kontaktu i nigdy nie mialem ..ma
charakter naszej mamy!

Ja i moja siostra mamy nazwisko po  mamie czyli jej panienskie nazwisko
- ale dziadkowie zmienili nazwiska po wojnie albo nawet w trakcie
trwania wojny na polskie..Bo rodzice mojej mamy maja korzenie żydowskie
.. zarowno  babcia jak i dziadek
Dziadek mial na nazwisko R. Z dziadkami nie mialem dobrego
kontaktu.. teraz juz nie zyja od dosc dawna.. nigdy nie mielismy okazji
o tym porozmawiac..
Oj ale sie rozpisalem.. mam nadzieje ze dotrwales do konca listu..
Tak ta moja rodzinka szczegolnie moja mama jest bardzo zakrecona..
TE dwie rodziny czyli rodzina mojego ojca i cala rodzina mojej mamy to
jak dwa rozne swiaty!!

M.

 A ja nazywam sie Marek R...

 A twoje nazwisko Marcin.. ?? Nazywasz sie Marcin E. tak..?
No wlasnie skad pochodzisz..??

Pisales ze wydaje sie "inny od innych". Wiesz jestem ciekawy Ciebie..
ciekawy tego o czym myslisz..jakie masz spostrzezenia..co cie interesuje
co meczy..czego nie lubisz.. jak odbierasz wiele rzeczy ..ale tego tez
jak wygladasz.. jakie masz dlonie, oczy .. to dosc naturalne ze czym
ludzie dluzej sie poznaja i nadal sa siebie ciekawi to chca wiedziec o
sobie coraz wiecej..

Tak te wszystkie ogloszenia na roznych portalach sa takie stereotypowe..
tak samo jak i korespondencja z wieloma osobami. Ktos zadaje ci serie
schematycznych pytan: a wszystko rozpoczyna sie od kluczowego zapytania
o zdjecie. Pozniej jak na rozmowie kwalifikacyjnej -jesli spelniasz
wymagania to przechodzimy do nastepnych pytan.. najlepiej do wymiarow
wszelakich..i pytania o sex.
A pozniej mozna juz rozmawiac o wszystkim haahh

Dlatego tez odpowiedzialem na ogloszenie Filipa..bylo inne.. a i listy
jego nie byly schematyczne..a ciag dalszy znasz ;)

A zmieniajac troche temat to z polskich wokalistej jazzowych uwielbiam
Ewe Bem..lubie tez A.M. Jopek..oj duzo by pisac..

I przesylam ci mp3 ..ciekawe czy znasz a jesli tak czy ci sie podoba..?

Za chwile wskakuje do wanny ..
M

 

A jak właściwie znalazles sie w tych Polkowicach..? Dlaczego akurat tam..??Jesli nie masz checi opowiadac o tym to zrozumiem..nic na sile i moze nie kazdy temat w danym momencie jest odpowiedni...

 M.

 

20.5.2009

 To co tygryski lubia najbardziej heheh

Tylko obejrzyj do konca!!

 Pozdrawiam

M.

P.S mam nadzieje ze posmiejesz sie  troche :)

 I wish that I could fly  ....into the sky.. so very high  ..just like a dragonfly I'd fly above the trees ..over the seas in all degrees ..to anywhere I please .. oh I want to get away
I want to fly away ..

 Bardzo lubię tą piosenkę ..jak i wiele innych Lenny'go :)

 Jutro pewnie bede mial ciezki dzien.. choc moze nie bedzie az tak zle.. Jade w teren ..

Pewnie jutro sie nie odezwe..

Zycze milego dnia.. i dobranoc to juz na zas:)

 M. 

 

     

02:29, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »

 

Słynna para: Andrew Heslop & Fabian Sanchez Navarro

 

Marek, czyli mistyfikacja, jakiej świat nie widział

 

   4.5.2009

 To było zapalenie ucha środkowego .. brałem antybiotyk domiejscowy i przeszło ale jak widać znowu coś się zaczęło dziać. Tak,  wszystko zaczęło się od bólu gardła, właściwe od nie do końca wyleczonej anginy.

A teraz  jakby zaczęło się podobnie czyli ból gardla a później ucho..ale  dziś jest już znacznie lepiej..nie boli  mnie gardło, a ucho jakby bolało mniej ..może tym razem samo przejdzie!

Z Filipem nie piszę od prawie tygodnia..  nie odzywamy  się do siebie.. On nie chce żebym się z nim kontaktował, nazwał mnie oszustem. ..tak  dokładnie mnie tak nazwał.. a wszystko dlatego że napisałem mu że nie chcę się z nim spotkać! Spytał się mnie po co było to wszystko.. czyli to całe nasze pisanie..

niestety nie znam odpowiedzi na to pytanie.Najczęściej jest tak że ludzie piszą po to by wymienić jakieś swoje myśli..by rozmawiać a dzięki temu poznają się.. 

Jego ogłoszenie pojawiło się na stronie w maju ..a ja napisałem pierwszy raz do niego we wrześniu ..i tak korespondowaliśmy przez cały czas? tzn poznawałem twojego bloga list po liście haha no z pewnymi ?wstawkami? prawdopodobnie należącymi do Filipa.. Długo do siebie pisaliśmy -siedem  miesięcy..na początku może nie codziennie ale po jakimś czasie zaczeliśmy pisać codziennie ..Tak to faktycznie dziwne.. tzn ja czuję się dziwnie bo kogo właściwie poznawałem przez te siedem miesięcy.. On mnie a ja kogo??

Myślę, że nie odpowie mi na to pytanie..

Tak naprawdę to oprócz kilku faktów to chyba nic o nim nie wiem.. wiem tylko gdzie mieszka, ile ma lat, co robi na co dzień - jeśli to nie fikcja..

Opisywał mi swój związek , swoją  największą miłośc ale fragmentami to był znowu twój blog  i tak samo jak pisałeś TY on tez zanim się spotkał ze swoim ukochanym pisał z nim 8 miesięcy? i co ja mam o tym wszystkim mysleć ..mam tez i listy których nie znalazłem na twojej stronie ..może to jakaś cząstka prawdy o nim samym..możliwe że gdzieś w tych wszystkich listach 'przemycił' siebie.

Przyznam się że trochę mnie przerażał.. często reagował bardzo gwałtownie jeśli coś było nie po jego myśli? czasami też wysyłał mi ot tak parę zdań, parę ?swoich? refleksji . Wiesz wszystko co napisał traktowałem  poważnie ?kiedys napisał mi żebym nie brał wszystkiego co on pisze tak ?na serio?.. cokolwiek to miało znaczyć.. choć teraz chyba wiem co..

A jednak czuję do niego jakąś sympatię.. może dlatego że to siedem miesięcy korespondencji .. trudno jest ot tak wyrzucić  z pamięci..ale z drugiej strony nie czuję potrzeby spotkania się z nim w rzeczywistości ..o czym mielibyśmy rozmawiać ..chyba musielibyśmy zacząć od początku..

On nie chce pisać a ja nie chcę się spotkać..

A co do mojego skoku ze spadochronu  to też mam lęk wysokości . Nie skoczyłbym sam, to był skok tandemowy czyli razem z instruktorem!

Przez cały dzień po skoku byłem podekscytowany, nieziemsko podekscytowany ..

Oj podnosi się adrenalina, a emocje sięgają zenitu !!! Widoki naprawdę niesamowite i ta przestrzeń? na początku okropny, nie do zniesienia świst powietrza a później cisza..

Czy mam potrzebę przelewania duszy na papier myslę że tak inaczej pewnie z nikim bym nie podjał korespondencji ..ale zdecydowanie nie na forum, nie na blogu czyli niekoniecznie do ludzi lecz do człowieka do jednej osoby.

I musiałem dziś wrócić do Łodzi.. zapomniałem zabrać paru rzeczy które z resztą sam sobie naszykowałem;)

M.

 Podkreślenia moje – przyp. red.

 

6.5.2009

 A może zawsze tak jest, że coś co kiedys się zaczyna kiedyś się i kończy...sam nie wiem ale pamiętam jak zastanawiałem się ..to była taka chwila, myśl która zaskoczyła mnie samego... kiedy wręczał mi bilety do teatru mówiąc żebym to ja je schował bo On może je zgubić.. pamiętam że data tego spektaklu była na miesiąc do przodu.. zastanawiałem się czy za ten miesiąc między nami będzie tak samo jak tego właśnie dnia  .. owszem do teatru poszliśmy ale było już inaczej..i niby to tylko miesiąc.. takie przeczucie.. sam nie wiem..

Pięćlat to długo...myślę że na początku to zauroczenie, fascynacja.. zakochanie.... ciagłe poznawanie się, a co później...???

Czy z biegiem upływającego czasu ludzie potrafią kochać tak samo.. ? Wiesz myślę że są osoby które ciągle czegoś poszukują ..uzależniają się od takiego zakochiwania się ..ale co zrobić kiedy w  pozornie szczęśliwym zwiazku nagle czegoś zabraknie.. kiedy ktoś oświadcza że nie ma juz miłości miedzy nimi...jakby coś się wypaliło..

Tak ludzie zaczynają się w którymś momencie oddalać .. i wtedy kiedy uświadamiamy sobie że to już koniec to ten koniec nastąpił duzo wcześniej ..

 Znasz takich ludzi którzy są ze sobą latami i nadal tak samo mocno się kochają.. nadal po wielu latach zabiegają o siebie..? Ja niestety nie znam..

ale może są gdzieś takie osoby.. ja im zazdroszczę!

 A dlaczego twój związek się rozpadł..? Myślisz że ludzie się zmieniaja.. ja myśle że  NIE....tylko my ich wczesniej nie znaliśmy!

 Najlepiej poznaje się drugą osobę przebywając z nią. niestety nie zawsze tak jest że ludzie przekazują nam o sobie wszystko co może powinnismy wiedzieć.. nie twierdzę że jest to działanie celowe, to po prostu inny punkt widzenia...indywidualna interpretacja tego co dzieje sie wokól nas..dlatego czym dłużej z kimś przebywasz tym większa szansa że poznasz tą osobę..

 Podkreślenia moje – przyp. red.

 A zmieniając trochę temat.. dlaczego nie lubisz miejsca w którym mieszkasz..? Jesteś tam na dłużej..czy tylko chwilowo?

 M.

 I jeszcze jedno.. a może prawdziwa miłość przezywa sie tylko raz w
zyciu..bez wzgledu na to czy sie ona zakonczy czy bedzie trwac..
Zawsze ta pierwsza milosc jest dla nas niezwykla i na pewno
niepowtarzalna.. a moze czasami staje sie ona w naszych wspomnieniach
wyidealizowana..jezeli byla taka idealna dlaczego juz sie skonczyla..?

Wiesz czesto tak jest ze ludzie popadaja w takie bledne kolo i zaczynaja
kazda nastepna znajomosc...porownywac do tego co juz bylo... a przeciez
nie ma na swiecie dwoch takich samych osob wiec i taka 'milosc' nie moze
sie przytrafic drugi raz..

M.

 Mam jeszcze dzis troche pracy przy kompie.. wiec pewnie posiedze dzis
dluzej.. a ten deszcz tak pada i pada a ja z checia polozylbym sie spac!
M.

 A co dziś porabiałeś..? Wiem takie banalne pytanie..

Pewnie nie odezwę się jutro może w piatek lub sobotę..

 Pozdrawiam

M.

 

 Ide spac..mam dosc..
Dobranoc:)

 M.

 7.5.2009

Uczen powiadasz... czasami to czuje sie jakbym korespondowal z Filipem. Filip jest nauczycielem ..uczy w szkole dodatkowo zalapal od tego semestru zajecia na uniwerku i udziela rowniez korepetycji. A TY  uczysz tez wieksza liczbe osob...??

Ja prowadze zajecia na studiach zaocznych nie nazwalbym siebie nauczycielem ..zaczalem prowadzic zajecia na studiach doktorancich i tak mi zostalo...ale to nie jest moje glowne zajecie.. jestem projektantem w banzy budowlanej i tym glownie sie zajmuje dlatego tez spedzam duzo czasu przed kompem.

A uczelnia to oczywiscie politechnika:) Napisze za chwile wiecej..

 

 Dzis mialem jechac w teren do Inwestora ale zadzwonili rano i przelozyli
spotkanie dlatego tez myslalem ze dzis wroce pozno ..

Czy kochalem kiedys tak na smierc i zycie..? TAK ale wrocilem kiedys
wczesniej z wyjazdu i nie poinformowalem swojej drugiej polowy o tym  bo
chcialem zrobic niespodzianke.. i tak zakonczyla sie idylla..


M.

 Noch ist Polen nicht verloren! - co to znaczy...? Przetlumaczysz mi...

 M.

 

 Zartujesz imie z bierzmowania... moj rozmowca nie ma na imie Filip tzn nie na pierwsze ..a Filip to tez jego imie z bierzmowania..dziwne!

 Moze dokoncze mysl.. dziwny zbieg okolicznosci.. albo moj rozmowca z Toba korespondowal i zapozyczyl doslownie wszystko..chyba ze pisales o tym na blogu...albo tak jak pisalem - przypadek !

 Jeszcze cos koncze na kompie ..a jutro jade w teren wiec moge nie odpisac tak szybko :)

M.

 Dobranoc:)

M.

 

8.5.2009

 Hej ..właśnie wróciłem do domu! Jestem padnięty.. miałem nie pisać ale
jeszcze jakoś funkcjonuje więc piszę!!
Jutro idę na uczelnię na 11 ta więc powinienem się wyspać.

Troszkę 'okroiłeś' ten mail do mnie..widzę to co umieściłes na blogu.. A
kto to jest pan J....?? Tak .. tak .. masz kolejnego goscia czytajacego
twojego bloga..

Nie myślałeś o kontynuowaniu doktoratu..? Daje duzo frajdy ..robisz co
lubisz.. o minusach nie mowie bo po co;)

Czemu tak fatalnie konczyła się ta twoja działalność w szkolach
srednich..wiem że dzieciaki sa teraz coraz bardziej 'rozszalałe' ..i
trudno nad nimi zapanowac..Jeden plus to ta nieduza jednak ilosc godzin
do prowadzenia w szkolach..z tym ze to dosc intensywne godziny jesli
duzo mowisz do swoich uczniow a w nauce jezyka to nieuniknione.. poza
tym ja tez sporo mowie do moich studentow czasami jak wracam z tych
zajec to nakrecam sie na takie gadulcowanie i nie moge przestac hahah

Poza tym nie mam porownania ze szkolami srednimi bo prowadze zajecia na
studiach zaocznych wiec jest troszke inaczej..

A co sie dalej dzialo z tym waszym wydawnictwem..? Co chcialbys robic na
co dzien..jestes zadowolony z tego czym teraz sie zajmujesz..?

A co dzis porabiales..?

jak spedzasz weekendy..?

Czasami sie rozpedzam i chce napisac do Ciebie jak do Filipa.. hahah jak
sie zapomne to daj mi reprymende hahaha
Poza tym nie bede juz o nim pisal bo moze cie to wkurzac !
M.

 

12.5.2009

 Przygotowuje sie do jutrzejszej konferencji.. robie slajdy i zerkam co jakis czas przez okno bo pogoda jest fajna a ja tu przyklejony do  kompem..heheh

 Juz zagladam na twojego bloga..

 A ja mam brazowe oczy tak dla odmiany;)

 A TY zagladasz na maila (na poczte mailowa) czasami w ciagu dnia czy tylko w nocy..??

 M.

 Przeczytałem.. nie to żebym czytał tak długo czyli liczac od pieerwszego maila dzisiaj heheh ..

 Niesamowite te wasze poczatki byly.. wyobrazam sobie jak musieliscie byc razem podeksytowani tym wyczekiwaniem na listy.. dzis juz to nie to samo..

 Nie myslisz czasami ze ta cala otoczka czyli te listy, to wszystko co w sumie dzis jest niemozliwe.(w sumie mozliwe ale nikt juz nie pisze do siebie tradycyjnych listow skoro mozna komunikowac sie mailami) .ze to spowodowalo ze bardziej sie ze soba zzyliscie ! I to "Całuję ( z języczkiem)" ..naprawde slodkie!!

 A jak wygladalo wasze pierwsze spotkanie ??

 Nie jestes ciekawy ile mam lat.? Chyba ze nie pytasz bo sie domyslasz...

No wlasnie i co u Ciebie slychac..?

 M.

 

 Wiesz oczy sa zwierciadlem duszy...

 

Dlaczego niebieskie to banalne..daj spokoj..

Pamietam na studiach byla taka dziewczyna.. charakter miala paskudny ale idealny na robienie kariery.. szla po trupach do celu bez skrupułow...no moze miala pare zalet..pieknie grala na gitarze i niesamowicie spiewala... ale jedno co mnie urzeklo w niej to jej oczy.. choc troche sie ich balem byly az takie dzikie..przenikliwe spojrzenie ..niesamowity kolor.. bardzo jasno niebieskie.. miala naprawde piekne oczy!

I tyle o niej ...... 

A jakie sa twoje ..lamiesz serca niewinnym dziewczym i mlodym chlopakom.. swoim spojrzeniem..no zartuje.. choc kto cie tam wie.. ;)

Co do wlosow to czy ja wiem ..chyba bardziej patrze ludziom prosto w oczy nie zdarza mi sie komplementowac wlosow.. tak jakos;) Za to zwracam uwage na dlonie..

 

M.

 

13.5.2009

 hej..no co Ty nie smuc sie.. uszy do gory!!!

Domyslam sie ze nie mieszkasz blisko Łodzi lub tez blisko Wawy... gdybys mieszkal blisko zawsze moglbym cie wyciagnac na jakis spacer moze poprawilby ci sie humor.. Lubie tak czasami przed snem ot tak po prostu pospacerowac sobie..no samemu moze nie zawsze mi sie chce  ..a z Kims to nawet milo jest pomilczec ;)

Co do wieku to domyslam sie ze TY jestes rocznik 70.. no a ja .. a ja czytajac twoje listy zaczalem sobie przypominac co ja wtedy czyli w 95 roku robilem.. chodzilem do liceum i poklocilem sie w lipcu 95 roku tak powaznie z mama ze ucieklem z domu! Przez jeden dzien mieszkalem u znajomego z LO ktorego rodzice wyjechali na urlop a pozniej poszedlem do mieszkania mojego ojczyma (ojczyma nie biologicznego ojca) ktory wyprowadzil sie chwile wczesniej od mamy. To byla chyba jedyna osoba z ktora dobrze sie dogadywalem.. jak sie wyprowadzil to bardzo to przezylem i moje klotnie z mama duzo bardziej sie nasilily.. Trwalo to jakis czas a pozniej wrocilem do domu do mamy bodajze w polowie wrzesnia.. ale za dwa lata czyli w 97 roku kiedy to zdawalem mature i dostalem sie na studia wyprowadzilem sie od mamy juz na stale i tak jest do dzis..

Nie przezywalem wielkiem milosci liceum za to strzala amora dopadla mnie na studiach..

Mozesz do mnie pisac po francusku jesli znasz to prawie moj ojczysty jezyk :)

No i po angielsku..

Niemieckiego sie uczylem ale nic nie umiem heheh to byly stare czasy..mialem niemiecki w LO ale nic juz nie pamietam oprocz tego ze byly w ktoryms z czasów  czasowniki na samym koncu zdania co bylo dla mnie wtedy niesamowicie trudne .. Pozniej juz nie uczylem sie niemieckiego..

 Jak moge poprawic ci humor...??? Mojej siostrze zawsze poprawia sie humor jak ja wyciagne na spacer. i  rozmawiamy. Jak sie wygada  to od razu jest jej lepiej..a jak nie chce nic mowic to po prostu milczymy.. na szczescie ona nie piotrafi tak dlugio wiec w koncu zaczyna mowic co jej na sercu lezy!! Kiedys tak specerowalismy o trzeciej  w nocy.. szlismy centrum Łodzi.. puste ulice cisza.. i my ..

 I jak minal dzisiejszy dzien..??

 M.

 

14.5.2009

 hej..

 Mam 4 siostry.. tak 'nie przeslyszales' sie !!   Jedną rodzoną, ma na imię  Marzena. Jest mlodsza ode mnie o rok -wyjechala jakis czas temu do Irlandii, wyszla drugi raz za maz i tam mieszka i pracuje.

Druga siostra studiuje w Krakowie -jest moja przyrodnia siostra-mamy ta sama mame;) I  to wlasnie do jej biologicznego ojca a mojego ojczyma ucieklem wtedy mieszkac...Z Gosią mam najlepszy kontakt- ma 23 lata. Po studiach Gosia  planuje przyjechac do Łodzi. Jest dla mnie najbliza osoba !!

I jeszcze mam dwie siostry przyrodnie mieszkaja z moim biologicznym ojcem w Paryzu. Nie mam  z nimi zlego kontaktu ale jestesmy dosc obcy dla siebie ..widujemy sie czasami w wakacje i niektore swieta..

 

Wiesz osttanio mam sporo pracy..i mam takie wrazenie ze jestem nieustannie zmeczony.. w sumie nic ciekawego sie u mnie rowniez nie dzieje.. Gosia przyjezdza na weekend -mamy w planach odwiedzic pare muzeow- akurat w sobote rozpoczyna sie noc otwartych muzeow !! I to jedyna ciekawa rzecz ktora bede robil w tym tygodniu..tzn wiesz lubie moja prace rowniez ale poza nia raczej nic specjalnego nie robie a nawet ostatnio nie mam czasu!

Tak jakos mi sie ucieklo w ta prace a teraz sam mam juz troche dosc takiego zycia!! Zycia w biegu..

A co TY robisz w ciagu dnia.. ?? Ja to robie mase rzeczy.. lubie prace z mlodzieza -moge sobie troche pogadac ..a poza tym mam duzo projektow do realizacji i czesto to bardzo monotonna praca.. wyjazdy w teren to jakies urozmaicenie i tez sporo jezdzimy ..

 

Mam nadzieje ze nie zanudzam cie tym co pisze..

Masz jakas recepte  na to zeby ten czas troche zwolnil... bo mnie ucieka okrutnie..tydzien za tygodniem..miesiac za miesiacem..

za chwile obudze sie i bede staruszkiem heheh 

 A jaki dzis masz humor..??

 M.

 Jakie plany na wakacje..? Zastanawiales sie juz nad urlopem...czy
jeszcze nie...
Domyslam sie ze pewnie wyjazd nad morze...:)

M.

Dzis poloze sie wczesniej spac... a rano myslalem ze nie dam rady
wstac.. tam mi sie nie chcialo wyskoczyc spod koldry!!
Chyba bede dojezdzal ponownie codziennie z Łodzi do Wawy i spowrotem..
niestety! Wiesz latem i wiosna to nie problem choc ze mnie taki spioch
troche..

Teraz wynajmuje mieszkanie od znajomego ktory kiedys pracowal w Wawie a
pochodzil tak jak ja z Łodzi. Znajomy od jakiegos czasu nie pracuje w
Wawie..zmienil prace i wrocil do Łodzi dlatego tez poszukiwal Kogos do
tego swojego mieszkanka w Wawie.. szczegolnie ze nadal splaca kredyt
który wzial na zakup tego mieszkania .

I wszystko byloby dobrze (dobrze dla mnie ) gdyby nie to ze jego siostra
znalazla prace w Wawie wiec za jakis czas bedzie chciala tam zamieszkac
i to nie sama a razem ze  ze swoim narzeczonym..
Nie bede narazie szukal mieszkania do wynajecia w wawie..trudno bede
dojezdzal codziennie..  zobaczymy czy dam rade szczegolnie zima jest
koszmarna na takie wojaze.

Mialem juz podobna sytuacje w tym roku i to w styczniu! Tez musialem sie
wyprowadzac z mieszkania w Wawie.To bylo mieszkanie znajomej z ktora
kiedys razem pracowalem w Łodzi. Znajoma zmienila prace i wyjechala do
wawy.. bylismy co jakis czas w kontakcie i dzieki temu wiedzialem ze
planuje wyjechac do Irlandii a mieszkanie zostanie puste... sama
zaproponowala mi zebym wynajal od niej mieszkanie.. to byl dobry
pomysl..fajna lokalizacja.Mieszkalem tam dosc dlugo..jednak kumpela
wrocila w grudniu poprzedniego roku do polski i oswiadczyla mi ze albo
kupie od niej mieszkanie albo bede musial sie wyprowadzic poniewaz ona
MUSI sprzedac to mieszkanie.
Okazalo sie ze ma duze potrzeby finansowe jak to okreslila sama i sa jej
potrzebne pieniadze. Razem z mezem zaplanowali kupic dom w Irlandii stad
i nagla sprzedaz tego lokum w wawie.

Zastanawialem sie powazne nad kupnem tego mieszkania ..ale dala mi
naprawde malo czasu na podjecie decyzji..nie lubie byc postawiony pod
sciana..Uwazam ze nie byla ze mna calkiem w porzadku.. bo o tym calym
pomysle dowiedzialem sie na poczatku grudnia a odpowiedz mialem dac jej
juz pod koniec grudnia lub najpozniej w styczniu..Tak naprawde to
dzwonila do mnie co jakis czas i ponaglala..

Kiedy powiedzialem jej ze nie kupuje bo dla mnie to malo czasu na
podjecie takiej decyzji ona oswiadczyla ze mam sie wyprowadzac
natychmiast bo ona potrzebuje miec dostep do tego mieszkania jak beda
ogladac je przyszli wlasciciele. Moglem sie z nia wyklocac i takie tam..
ale w sumie mialem gdzie mieszkac wiec to nie az taki problem.. tak mi
sie wtedy wydawalo.. ale dojazdy zima sa naprawde nieprzyjemne.. W sumie
juz czesciowo pod koniec grudnia po swietach zaczalem sie pakowac i
wyprowadzac ale jeszcze troche pomieszkiwalem tam..a od stycznia juz
normalnie dojezdzalem z Łodzi.
Po miesiacu mialem juz dosc.. szczegolnie ze wstajesz jest ciemno
wracasz jest ciemno.. jeden plus ze wsiadasz do auta i spod domu
ladujesz pod sama prace.
Pociagami az tak milo nie jest ..troche sie namarznie zanim dotrzesz do
pociagu a pozniej ze stacji na autobus pod prace.. no ale w pociagu
mozna jeszcze troche pospac..to niby tylko dwie godziny ale zawsze to
cos..  w samochodzie to musisz uwazac zeby nie zasnac wiec najczesciej
od razu wlaczalem radio!!

No z tym moim warszawskim lokum to nie mam szczescia..zawsze jak wydaje
mi sie ze nic sie nie zdarzy to nagle jakas 'niespodzianka'.

Nie jestem jakos szczegolnie przekonany do Warszawy..to nie moje miasto...

MIlych snow..

M.

 

01:53, narcyzpierwszy
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4